Wysłany: 2007-07-30, 20:07 Źle o innych markach samochodów dlaczego ???
Tak czasami się zastanawiam nad krytykowaniem innych samochodów.
A mianowicie mam znajomego który twierdzi ze peugeot to dno; mam też kolegę który jak zobaczył moją kiedyś nubire to stwierdził, że to też dno. Zastanawiam sie na jakiej podstawie tak twierdzą. Miałem już kilka aut w swojej karierze kierowcy i tak się składa, że najmiej problematyczne były właśnie peugeoty i DU. Alfą na razie mam zrobione może 1000km więc nie chce się jeszcze wypowiadać.
Bardzo problematycznym natomiast autem okazał się u mnie seat, który to notorycznie musiał odwiedzać serwis. Ford Escort i VW scirocco to samo co chwile coś. No scirocco wybaczam bo miało swoje lata
Wczoraj z kolei rozmawiałem z kolesiem który nie wiedział ze mam alfę i jak opowiadałem ze mam kolegę w Chojnicach który mam Alfę 166 2,4 JTD i może da mi się przejechać bym mógł wprowadzić na listę, koleś mówi że mam się śpieszyć bo sie za chwile pewnie popsuje. normalnie się wkór.... pytam a skąd wiesz miałem kiedyś. A on nie ale gdzieś tam słyszał. KÓR..... koleś miał tylko astre3 służbową w swojej karierze i się wiele zna.
Sam nie lubię VW ale w sumie pewnie ze względu na większość kierowców a nie na same samochody. Nie wiem może bym się przejechał jakimś i nie było by tak źle. Mam na myśli te nowsze. Bo golf 1 2 3 to mam na liście.
A jak jest u was. Jakich marek nie lubicie. A jakie są powody.
Dokladnie gdyby ludziska tyle nie gderali to byloby inaczej.
No chyba ze ktos sie zna i wie co mowi.
Ale wiekszosc jest takich ktorzy tylko potrafia farmazonic...
Od tego sie potem biora dziwne stereotypy,poczta pantofelkowa przekazywane
Ja osobiscie nie lubie koreanskich aut bo sa brzydkie, z niemieckich darze szacunkiem jedynie Audi...reszta to bezpłciowosc,przechodze kolo nich bez emocji
coz moge powiedziec jechalem ostatnio passatem bylo cicho miekko przyjemnie miejsca sporo zbierał sie tez nie najgozej ogolnie ok no ale to passat a ja i tak kocham moja 156 za to ze jest zupełnie nie praktyczna droga w utrzymaniu ma drogie czesci nie klada sie tylne siedzenia jest glosna trzesie w srodku sporo pali jak na ten silnik (nie w stosunku do innych) nie jest najszybsza na drodze, a przede wszystkim za to ze przez te powody ktore wczesniej wymienilem wiekszosc osob jej nie kupi no i oczywiscie za to ze jest piekna
_________________ Jeżdżę tak żeby nie martwić się swoim cholesterolem.
Jako wielki fan 4 kółek, w każdej marce mam jakis tam model który mnie się widzi
Nie specjalnie lubię auta ze stajni VW, - za wszędobylskość, oraz za nie do końca zasłużoną dobrą reputację, pomimo że technicznie bez zarzutu - do dupy design.
Mieszane odczucia co do Opla, Forda. Niby wszystko na miejscu, ale czegoś tam brak. BMW, wg.mnie, zmierza nie w ta strona Stylistyka atrakcyjna chyba tylko dla wiernych fanów marki. No...resztę jakoś toleruje.
No właśnie ja też jestem wielkim fanem 4 kółek i staram się nie krytykować auta do póki się nim nie przejadę lub chociaż nie posiedzę w środku. I tu wielkie moje rozczarowanie japońskimi samochodami bo jeszcze niedawno mi się podobały a tu w środku miejsca jak dla mikrusa a ja kurde wyrośnięty jestem.
A te mity na temat niektórych samochodów to mnie po prostu wykańczają.
Kiedyś mi ktoś powiedział, ze nie ma złych samochodów są tylko złe związki kierowcy i auta.
Dzisiaj dzwonię do serwisu ile zapłacę za wymianę paska rozrządu 1,4TS człowiek mi odpowiada że 390zł brutto a podobno drogo. W fordzie zapłaciłem kiedyś ponad 600 zł.
_________________ była 146 1,4TS potem 156 1,8 TS a teraz 156 2,4 JTD
W końcu japończycy wzrostem nie grzeszą . Ale na poważnie, to odstawiając teścia wraz z jego Avensisem na przegląd, skrupulatnie skorzystałem z okazji, i karnołem sie nowym Avensisem po lifcie, z motorkiem 2.2 D4D. W środku całkiem miło i sporo miejsca.
Powiem tyle.... ja wysiadłem z wypiekami, chwile po mnie, wysiadł miły pan który krotochwilnie mnie namówił. Trochi dygotał
Dal mnie skreślone są golfy i bmw(E30,E36)...poprostu ich nie lubie i etykiety jaka się z nimii wiąże.Co do koreańskich aut są coraz lepsze np Kia Ceed,choć dla mnie zawsze najbardziej liczyły się włoskie bryczki:) Alfa,Fiat,Lancia...
Ja tam sie nie uprzedzam - bo to, czym jezdzimy, zalezy po czesci od tego, czego nam trzeba. Daewoo - calkiem zdrowy woz, tani w utrzymaniu, porzadnie zrobiony, ale o tragicznym prestizu. Na peugeota tez nie dam zlego slowa powiedziec, choc podobno nowe sa o wiele gorsze od modeli sprzed 2000.... Zawsze bede tez chwalil... lade. To tragiczny samochod - toporny, halasliwy, z fatalnym zawieszeniem. Ale jezdzilem tym bydleciem dosc dlugo, traktowalem strasznie - a popsuc sie nie chcialo. To samo maluch. Katowalem toto, a jezdzilo. Polonez? Superekologiczne auto, po 5 latach od wyjazdu z FSO uleglo biodegradacji. Ale mialo fajny bagaznik.... Jesli powiem o jakims aucie cos zlego - z autopsji - to najwyzej o trabancie. Mialem to cos rok. Psul sie co ok. 100 km. Moze dlatego, ze mial 25 lat.... a moze dlatego, ze niemiecki? Nigdy, przenigdy nie kupie zas forda (bywaly w rodzinie) - i ... no nie moge, po porstu nawet patrzec na nie. To samo ople. Nie wiem.... moze dlatego, ze rdzewieja na potege?
Japonce? Nie wiem. Zupelnie mnie nie kreca - nawet kultowe, jak RX7 czy supra. Nic w nich nie widze.
Mowie o "starociach" - modelach sprzed powiedzmy 10 lat.
Fiat? Nie komentuje. Czasem mnie czyms zachwyci (np tylkiem bravy), a potem zniesmaczy (wygladem jej plastikow po 5 latach...). Potem widze multiple, czyli sraczyk na kolach, a za moment wyjezdza nowe bravo czy pincetka.... Latami zarzekam sie, ze nie kupie fiata - i mam co? prawie fiata.... choc np. wloskiej pralki w zyciu bym nie kupil!
Pomine juz fakt, ze kolejny po nieocenionym kombiaku samochod mial byc vanem, najpewniej espace... praktyczny, duzy... i co? A rozsadek koza zjadla?!
Nie kreca mnie japonczyki.... ale jak patrze na nowego civica - to juz mnie jara.
Podsumowujac moja niezgrabna slowotoczna paplanine - kazdy z nas ma ulubione samochody, modele, marki - i badzmy dla siebie wyrozumiali.
No, chyba, ze ktos zamieni alfe na VW....
Ja po prostu nie lubię aut bez "duszy". Zdejmijcie znaczki firmowe z wnętrza auta wyprodukowanego w europie zach. i się przyjrzyjcie - wszystkie są prawie robione na jedno kopyto. Nie to co AR, a ostatnio Fiat i Seat. Auto tak jak kobieta musi po prostu w sobie to coś mieć.
_________________ Alfa Romeo to tańsze Ferrari ale tak samo Boska
Ja nie lubie japońskich aut- nie są złe, ale czegoś ciągle mi w nich brakuje. Jeździłem nie dawno Civiciem I-VTEC, żeby znaleźć to coś co mi brakuje- i nie znalazłem. Stylizacyjnie mnie też nie pasują- a nowy Civic jest dla mnie zbyt futurystyczny- kojarzy mi się z UFO- ale wyglądem nie odstrasza. Może są zbyt nudne?
Koreańce- stylizacja dno. Sprawiają mało problemów, są tanie w utrzymaniu, ale brak im klasy.
Francuzy- Renault dobrze wygłusza co poniektóre fragmenty tras enduro na wrocławskich ulicach. Ale są zbyt delikatne- większość ozdób po jakimś czasie i tak odpadnie. Peugeot jest troche twardszy, precyzyjniejszy, stylizowany przez Włochów i to jedyne francuskie auto jakie jeszcze może być.. Citroen? No...cóz- miękkie zawieszeniem i to takie, że jadąc po wrocławskim enduro można dostać choroby morskiej. Ogólnie jazda tymi samochodami jest taka sama jak francuski ser- mdły.
Auta niemieckie są robione pod większość. To tak jakby mieć aparat fotograficzny z ustawianiem zoomów, ustawianiem rozmazania plamki, kontrastem, jasnością, opcją kolorów- a ja chce zrobić tylko zdjęcie- taki własnie jest VW. Nic poza kawałkiem blachy na 4 kółkach. Audi jest dużo lepsze. BMW- fajne wozy, ale nie wziąłbym go przez otoczkę, która się kręci wokół tych wozów. Chociaż nowe BMKi to koszmar stylizacyjny a do ich naprawy potrzeba hakera, a nie mechanika. Mercedes to moim zdaniem najlepsze auto-ale jest kradzione na potęgę. Porsche- coż... zimnokrwiste. Sprawdza się w każdych warunkach- i na torze i na codzień, ale w porónaniu do np. Ferrari brak mu pasji. Nie mówiąc, że jak widzę napis- Zupełnie nowe 911- to po oblookaniu zdjęcia widze cały czas te same 911 co od 30 lat... nic nie zmieniono w stylizacji. Jest to inżynieryjne cudo, ale jest zbyt niemieckie. Opel- nowa Vectra wygląda jakby była zaprojektowana w przerwie na kawe przez ludzi totalnie olewających wozy. W GTS jest potężna podsterowność. Astry to rywale golfa, więc nie ma co się wypowiadać na ich temat. Seat produkuje jeden model- i doczepiają mu coś do tyłu żeby się różnił chociaż detalami. Do dzisiaj nie odróżniam Altei od Leona chyba, że spojrze na tył i zobacze napis. Stare Seaty? To takie usportowione VW, a wcześniejsze to tak naprawdę FIAT.
Co do włoskich aut- nie nadają się na nasz klimat. Tu jest za wilgotno. FIATy- większą sympatią darzę FIATa niż VW czy Audi. Alfa Romeo- dobrze się zbiera, fajnie jeździ, ale róża ma kolce i starsze modele rdzewieją i mają swoje kaprysy. Lancia-dzisiejsza Lancia jest za delikatna. Ferrari- siedziałem w F430 i jest t o fajny wóz- najpraktyczniejsze Ferrari jakie wyszło. Pagani Zonda- strasznie szalony wóz- stylista wypił za dużo wina. Jednak jest w nich najwięcej motoryzacyjnej pasji, a co do starych modeli- mają historię i więcej już mówić raczej nie trzeba.
Szwedzkie auta- bezpieczne, stateczne, solidnie wykonane- ale te składane we Szwecji, a nie skladane w Helmond Volvo V40. Ciężko się do czegoś przyczepić, chociaż Volvo jest zbyt Fordowskie, a Saab popadł zabardzo w GM. Przejechałem się krótko Saabem 9-3 i troche jestem zawiedziony- nie tak się nim jeździ jakby się mogło wydawać. Szybko włącza się w nim ziewator. Jeśli chodzi o Volvo to dla mnie tylko 850 T5R.
Auta z USA- paskudne wykończenie wnętrza, jakość wykonania raczej na słabym poziomie. Większość amerykańskich producentów popadła w długi. Ale najlepsze w nich jest to, że są duże i mają duże silniki. Ale najgorsze jest to- że są fatalne na krętych drogach, układ kierowniczy gorszy jak w Starze 660, szorują klamkami po ziemi przy ostrzejszych zakrętach, hamulce reagują jakby były z plasteliny. Plastiki we wnętrzu są t akie jak w Ładzie. Chrysler 300C mnie bardzo zawiódł- ale trzeba przyznać, że i tak są tańsze niż konkurencja.
o samo ople. Nie wiem.... moze dlatego, ze rdzewieja na potege?
To prawda - z tym ze raczej tyczy sie to Opli przed 1998 rokiem - do tego czasu Opel prowadzil jakas dziwna polityke ochrony srodowiska stad kiepskie zabezpieczenie blach. Od '98 jest juz nieco lepiej. Za to za usterkowosc Opla musze pochwalic - z wlasmnego doswiaedczenia bo Ojciec ma Corse - czesto nia jezdzilem i poza rdza bardzo przyjemne auto a na drodze nie zawiodlo (czyt. nie zepsulo sie, nie stanelo itp.) nigdy!
tak czy inaczej - wszystko zalezy od gustu, potrzeb i portfela.
ogólnie, wszystkie na "F" sa do du....y , Fiaty, Fordy i Francuzy
taki żarcik
Jedne na "..F..." są bardzo fajne ... FIRMOWE
_________________ Fiat Seicento 1.1 do pracy
Lancia Lybra SW 2.4 jtd Executive dla rodziny
Alfa Romeo 33 1.7 16V dla przyjemności
IK@R_1886
SEKTA TO MAŁO, ZAŁÓŻMY KOŚCIÓŁ - WYZNAWCÓW IKSA
Opel- nowa Vectra wygląda jakby była zaprojektowana w przerwie na kawe przez ludzi totalnie olewających wozy
Czyzby cytacik z Top Gear Clarkson w poprzednim odcinku pwiedzial dokladnie to samo.
A tak na marginesie zauwazcie ze kazdy chwali to co ma Z reguly kazdy czlowiek jest inny i ma swoj gust. A ze w BMW ( oczwiscie troszke starszych ) z regoly gustuja dresy to juz inna sprawa. Ja osobiscie nie kupilbym Merca ze wzgledu na to ze bardzo wygodne dla pasazera ale za to dla kierowcy juz nie bardzo przynajmniej tych troszke wyzszych. A BMW nie kupie nigdy ze wzgledu na ta otoczke nie chce zaliczac sie do przyglupow ktorzy takimi jezdza ( przyklad zachowania: kolesie w BMW w Ogrodziencu ) i nie chcialbym byc porownywany do nich
Kol. adasco, włoskie pralki są tak samo niedocenione jak i auta
Moja BECO ma już 5 rok i 0 problemów. Ale jak ją kupowaliśmy wraz z narzeczoną
( jeszcze wtedy ), to teściowa mnie wyśmiałaa dwa dni potem pojechała i kupiło do domu Mastercooka . Po roku, pralka teściowej była wymieniona na nową, bo roczna pralka zardzewiała dookoła, -wymieniony model działał kolejny rok,a teraz sobie stoi, bo padł programator. Paradoks podobny do obecnej dyskusji. Kto nie miał ale tylko słyszał...........
ja to ujme inaczej. oto dla czego nie kupiłbym konkretnej marki:
BMW - zła reputacja właścicieli, no i design się popsuł z chwilą wyjścia 7ki pare lat temu. od tego czasu BMW próbuje naprawić wygląd auta, ale wolno im to idzie
Mercedes - najpierw projektują wypas S-klase, a potem każdy model po kolei do niej upodobniają. tak więc niedługo A-klasa będzie wyglądać jak mini Maybach
VW - podobnie jak wyżej. "kurcze to był passat? a może polo? ajj napewno nowa Jetta! ewentualnie golf ) Człowiek jak idzie do salonu VW powinien powiedzieć, "poprosze 4 metry Volkswagena", bo tylko wielkością się różnią od siebie.
Ford gówno wort, ale trzeba przyznać że rodzina focusa i mondeo poprawia wizerunek. niestety pozostałe auta blado wyglądają
Opel - nigdy ni się nie podobał i nic nie wskazuje na poprawe
Japońskie marki - no japońcy technicznie są nie do pobicia, ale wyglądem nigdy nie przyciągneli mojego wzroku (wyjątek - nowa Civic)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum