Fiat 126p 1982 kosmos normalnie dziadek przez 20 lat natlukl 32000 km, na tylnym siedzeniu byla folia
Wartburg 353W cholernie wygodna byla gablota i te biegi karate w kierownicy
Polonia Caro klasyka gatunku w sumie fajna furka byla
Fiat Tempra jakby nie elektryka to naprawde dobry i godny polecenia samochod dla rodziny
Suzuki Grand Vitara 05 prawdziwa terenowka na ramie do wyciagania drzewa z lasu poprostu bajka
Suzuki Grand Vitara 06 dobra dla mojego tatuska jak sie ma 47 latek to sie bedzie zadowolonym.
Fiat Seicento super autko do miasta, a z silnikiem 1.1 spokojnie mozna jechac na dluzsze trasy
Fiat Uno prosty samochodzik dobry dla przedstawiciela
Volkswagen Turan ogolnie jak to volkswagen prosty w srodku taki sobie na zewnatrz polaczenie automatu z silnikiem Tdi moze byc
Opel Astra da sie jezdzic
Buick Roadmaster normalnie super amerykanskie auto jak na ich drogi i na cene benzyny niczym nie ograniczony komfort i silnik 5.7 V8
Peugot 206 poza komfortowym zawieszeniem nie chcialbym tego samochodu okropne sprzeglo skrzynia i prowadzenie
Chrysler Sebring Cabrio super autko na lato tylko powyzej 150 km/h trzeba uwazac na dach bo jakos dziwnie sie podnosi
Hyundai Sonata bardzo dobre auto na dlugie podroze dobry automat wygodne siedzenia duzo miejsca super klimatyzacja bardzo oszczedny 2.7 V6
Mazda 6 V6 okropne auto pliwozerny silnik i ospaly automat
Jeep Wrangler zero komfortu zero precyzji prowadzenia ale wjedzie wszedzie i wyjedzie bezproblemu, a wersja cabrio super w lecie
Toyota Avalon duze luksusowe auto po przejechaniu 600 mil zero zmeczenia przez niewygodna pozycje czy ciasnote oszczedny silnik V8 i bardzo dobry automat
_________________
Ostatnio zmieniony przez Lesio 2008-01-10, 23:51, w całości zmieniany 2 razy
Model: Inny
Silnik: R2 652cm3
Rocznik: 1994
Dołączył: 08 Sie 2007 Posty: 214 Skąd: Pińczów
Wysłany: 2007-08-16, 22:26
Przygode z motoryzacja dopiero zaczynam i dlatego tak malo.
Pierwsze auto to oczywiscie maluszek-fl94 powiem Wam szczerze ze jak na serje zbiera sie calkiem ladnie i jak dotej pory jeszcze nikt innym maluchem nie wygral jak sie scigalismy
drugie auto to rowniez maluch-kupiony okazyjnie od wujka za 100zł dlatego ze mial nowe zimowki byl to elegant z 95roku- w porownaniu z obecnym i pierwszym maluchem kosmos w negatywnym znaczeniu.
trzecie auto to fiat tempra 1,6-rodzicow-najlepsza rzecz-fotele,wygodne i nawet po kilkuset km chce sie jechac dalej.Auto bardzo duze w srodku i zlego slowa niedam powiedziec.Z gazem rodzice jezdza 18zł/100km
Obecnie nadal turlam sie maluszkiem tyle ze obnizonym i utwardzonym i wrazenia z jazdy sa bardzo pozytywne na rownych drogach i niestety mozna wybic zeby na dziurach lub urwac cos z podwozia
_________________
"Nie boje się kogoś kto trenował 10000 kopnięć, boje się tego kto 10000 razy trenował jedno kopnięcie..." - Bruce Lee
Fiat 126p - moim zdaniem ostatni samochód dla prawdziwych twardzieli. Zbierał się świetnie, ale tylko do 60km/h. Potem nie przyspieszał Wrażenia z jazdy ekstremalne. Czułeś że masz wokół siebie pół tony. Samochód z duszą. Polecam.
Honda Civic VI 1.4i 1997r. 3drzwiowy - bardzo fajne auto nie do zajechania, 100% bezawaryjne, bezawaryjne, bezawaryjne, bezawaryjne i jeszcze raz bezawaryjne. Zrobiłem nim 55000km i NIC! Lałem tylko benzynę i wymieniałem olej. Aha, paliła 5-7L/100km. Ale wrażenia z jazdy standardowe.
Skoda Fabia 1.2 2005r. - szaro, buro, tanio wokoło, gorzej niż w powyższej Hondzie. Ale też bezproblemowo.
_________________ Była Alfa Romeo 166 3.0 V6 SporTronic oraz Honda Civic 1.4i EJ9
Jest Alfa Romeo 156 2.0TS Selespeed oraz wierna Honda Civic 1.4i EJ9
Golf V GTi
świetne przyspieszenie i rewelacyjna skrzynia automatyczna. 200km robi swoje. niestety autko na "18 felgach wiec kiepsko po mieście sie jeździ
Toureg V10 TDi
świetnie uczucie jechać tak wielkim autem i tak dynamicznym. luksus na kołach, aczkolwiek wole osobówki
Opel Vectra B 1.6 16V z 1995r ciężki orzech do zgryzienia, jeździłem nią rok czasu, silnik 100KM w miarę dynamiczny i oszczędny na trasie 6,5-7l miasto max 8l, cały czas dolewki oleju czasem od wymiany do wymiany potrafiła spalić wszystko, zawieszenie słabe szczególnie tył cały czas coś pukało, trzymanie drogi też kiepskie, mocno wychyla się na zakrętach. Jedyna zaleta tani i w miarę ładny.
Bmw E36 1.8 z 1993r silnik 113KM ale jakoś nie czuć tego, oszczędność - żadna spalanie 12l miasto 8l trasa, dobrze użytkowany będzie bezawaryjny, zawieszenie ok w lato dobrze wchodzi w zakręty choć jak się przesadzi zarzuci tyłem ale do opanowania, wnętrze kiepskie no ale w końcu 1993r, dobre egzemplarze drogo się cenią.
Citroen Berlingo 1.4 z 1998r dobrze chodzi w gazie, silnik 75KM troszkę mało ale na naszym rynku tylko takie były, tani w utrzymaniu, małe spalanie 10l w trasie i miasto ok 11l gazu, prowadzi się w miarę ok, wychyla się na zakrętach, wygodny, w ciągu 2 lat trzeba wymieniać belkę bo tylne koła się rozjeżdżają na boki.
Audi A4 2.6 V6 z 1998r dynamiczny, silnik 150KM Vmax 240km/h, dobre zawieszenie, strasznie twarde plastiki we wnętrzu, z tyłu ciasno, sporo pali ok 15l
Nissan Primera 1.9TD z 1998r silnik 90KM ale słaby, ciężko go rozpędzić, auto wygląda ok i jest bezawaryjne, wnętrze bardzo proste, dobre egzemplarze drogo się cenią.
Fiat Doblo 1.9JTD z 2003r silnik 105KM bardzo dynamiczny i oszczędny, dobrze się prowadzi, z tyłu ma resory!, plastiki słabego wykończenia szybko się brudzą, wygodny, bezawaryjny, nie powala wyglądem.
Renault Megane Coupe 2.0 8V z 1998r dobrze się prowadzi, cały czas problemy z elektryką, dynamiczny, oszczędny, słabo znosi gaz. Wykończenia wnętrza ok, wygląd ok.
Opel Astra A GSI 2.0 8V z 1992r dobrze chodzi w gazie, silnik 115KM wystarczający, pełno rdzy, proste wnętrze, dobrze trzymające fotele, tani w utrzymaniu.
Ford Mondeo 1.8TD z 1995r zderzaki łamią się od wiatru cały czas coś pęka, słabej jakości plastiki, wiecznie parujące szyby, zawieszenie kiepskie, plusem jest silnik który jest bezawaryjny oraz niska cena samochodu.
_________________ Anonima Lombarda Fabbrica Automobili - tu się wszystko zaczyna..
Suzuki Grand Vitara 06 dobra dla mojego tatuska jak sie ma 47 latek to sie bedzie zadowolonym.
Lesio, no,no ostro poszedłeś, nie zapominaj że wielu userów na tym forum już skończyło 40 lub nie długo skończy
Co do innych samochodów, hmm co by się za bardzo nie rozpisywać to tak;
Jeśli chodzi o prowadzenie to Honda Accord 2002 silnik 2.0 naprawdę świetnie się prowadzi i wszystko ma na swoim miejscu.
Jeśli chodzi o komfort to Citroen Xantia Turbo CT bardzo żwawe autko a na naszych drogach świetnie sie spisuje ( tylko zawiecha dostaje strasznie w ucho )
Z wyższej półki Mercedes 600 SEL straszna kanapa ze wszystkimi bajerami ale i z potężnym kopem, gdyby mnie było stać na utrzymanie chętnie bym czymś takim jeździł na codzień
Z najniższej półki Opel Corsa C 1.0 typowe miejskie autko na zakupy, ale jak ktoś nie jest bardzo wymagający to i na trasie daje radę
_________________ Fiat Seicento 1.1 do pracy
Lancia Lybra SW 2.4 jtd Executive dla rodziny
Alfa Romeo 33 1.7 16V dla przyjemności
IK@R_1886
SEKTA TO MAŁO, ZAŁÓŻMY KOŚCIÓŁ - WYZNAWCÓW IKSA
Ostatnio zmieniony przez AR_33 2008-01-10, 18:17, w całości zmieniany 1 raz
BMW E46 325, 192 Koników !!! - tył napęd świetna elastyczność, przyszpieszenie... prowadzenie rewelacja!!! ogólnie bardzo bardzo mi się podobała jazda tym samochodem!
Skoda Octavia 1.6, 105 Koników !!! - samochód mamy, więc miałem okazje pośmigać tym całkiem sporo, ogolnie octavie to typowy przykład samochodu "dla ludzi". Calkiem dobra konstrukcja, najbardziej denerwuje mnie sprzęgło które jest ni w piz... ni w oko! ogolnie porownojac z alfa to bieda:))))))))
Opel Omega B 2.0, 115 Koników !!! - w środku czułem się tak jak chciałem, przytulnie dużo miejsca itd! duze auto, mam sentyment do omeg, jest to dla mnie piękne duże auto.
Opel Vectra 2.2 Dti - fajno mi się jechało, silnik rwie jak powinien.
Fiat Ducato 2,8 JTD - samochód ojca, poczciwy dukacior zawsze jest dobry, lubie ogólnie jeździc dostawczymi, a ten ma calkiem dobrego powera!!
Fiat Barchetta - jeździlem tym na prawku, był wrzesien calkiem cieplo wersja kabrio miałem spoko instruktora ktory był szefem osrodka, i sobie smigalem tym, podobało mi się bardzo gdyz wtedy punciak przy tym to bylo nieporozumienie, a w barcheccie sportowe sprzeglo odpowiadalo mi, na światłach wszystkich pocinalem!
Fiat Uno 1.4 - moje pierwsze auto, nie chce nic na temat tego samochodu pisac....
czasami tez clio, matiz wiecej grzechów nie pamietam!
_________________ póki co wciąż się uczę, ogarniam człowieczeństwo choc czasami najpiękniejsza prawda to szaleństwo...
Mysle ze jednak jak do tej pory to subaryna kumpla usmiech długo nie schodził mi z pyska heh reszta nie liczac Alfy oczywiscie i paru bike'ow to zwykłe dupo wozy no moze jeszcze miło wspominam jazde trampkiem
_________________ TATO ZAWSZE BĘDĘ CIĘ KOCHAŁ!!! [*] ;((( R.I.P.
Fiat Seicento Schumacher ładny zgrabny i żółty kolor wzbudzał uśmiech na twarzach , do dziś wszyscy znajomi mówią że miło go wspominają no i przede wszystkim palił góra 6l wachy
Fiat Cinqecento oj wieczne były z nim problemy no ale jeździł w rodzinie był kiedy jeszcze ja nie miałem prawa jazdy a na drogach jeździły same maluchy i polonezy raz ojca złapała policja bo chcieli obejrzeć jak wygląda w środku i wogóle z tyłu jeszcze miałem znaczek FSM
Renault Laguna I fajny wygodny samochód co do francuskiego zawieszenia musze przyznać było bardzo komfortowe i mimo że to renault wogóle się nie psuło ja wychodze zresztą z założenia jak się dba to się ma.
Renault Kangoo o tak to był śmieszny wozik kupiony jak kangoo ledwo weszło na rynek to chyba był 97/98 rok jakoś tak widoczność w nim znakomita lusterka jak w autobusie niestety dlatego ze był kupiony jeszcze przed premiera i był drogi silnik 1.2 w takim aucie był beznadziejny palił jak smok a mocy zero.
Peugeot 306 diesel auto kolegi ostatnio miałem okazje się przejechać , mało pali ropy moc wystarczająca , bardzo komfortowe fotele dobrze trzymały w zakrętach.
Renault Laguna I Kombi 2.0 115KM-jak narazie tym sie najwięcej najeździłem, strasznie komfortowe auto, byłem wożony audi A6 i Mercedesami C i E i poczciwa renówka wg mnie jest dożo bardziej komfortowa. Zawieszenie nie zachęca do ostrzejszej jazdy, ale auto jest dość stabilne, silnik troche za słaby ale dość elastyczny, radzi sobie z bmw 316 i 318 Idealny samochód w dalekie trasy. No i bezusterkowy (ponad 285000km), mimo że ojciec za bardzo o nia nie dbał, dopiero ja sie nia opiekuje od 3 lat.
Ford Focus Kombi 1.8 TD 90KM- pomimo małej mocy potrafi wcisnąć w fotel, nieodczówalna turbodziura, genialne zawieszenie, samochód pewnie trzyma sie drogi nawet przy sporych prędkościach, fotele niezawygodne po trasie Bydgoszcz-Gdynia boli w krzyżu...
Ford Mondeo Kombi 1.8TD '98 (fl)-ten silnik w tym aucie to nieporozumienie-przy włączonej klimie ma problem z ruszeniem pod trochę większą górkę, troche "oporna" skrzynia. Fotele twarde,ale dość wygodne. Zawieszenie a la focus-samochód świetnie trzyma sie drogi. W wersji Ghia tandetny plastik naśladujący drewno.
Renault Megane Coupe 1.6 16V 115KM-na standardowych 14' za miękka, na 15' niskoprofilowych OZach prowadzi sie duzo lepiej, bardzo zrywna, wygodna i zwinna. Spory minus-skrzynia biegów-za luźna i zbyt długie przełożenia. Patrząc na to jak ją traktuje mój kumpel-niezniszczalne auto
Nissan Sunny 2.0 diesel 75KM-toczydełko mojej mamy, dość czesto ujeżdżane też przezemnie. Tragiczny samochód, małe niewygodne fotele, tandetne,twarde plastiki, głośny, zawieszenie za miekkie-strasznie sie wychyla na zakretach. Ma cechy dostawczaka-załadowany prowadzi sie dużo lepiej. Drogie częsci i miejsca tyle że mozna jedynie włożyć klucz i minimalnie przekręcić, co powoduje niecenzuralne okrzyki w kanale. Z plusów-o dziwo bardzo dobra skrzynia, wysokie zawieszenie-można spokojnie śmigać po lesie.
VW Golf III 1.8 GT-po co dali mu to GT to nie wiem, silnik dość mocny tylko ze zawieszenie jak w wersji 1.4 i do tego tragiczna skrzynia biegów, we wnętrzu nieciekawe czarne smutne plastiki a la podłokietniki w multikinie(ja nie wiem gdzie niektórzy widzą w tym "wysoką jakość").
Audi 80 1.9 TDI quattro- głośny klekot o twardych fotelach, ale fajnie sie tym śmigało po wiejskich szutrach
A na koniec: Polonez z silnikiem Rovera- coś ponad 100KM. Strasznie niestabilne auto, w środku wszystko skrzypi i puka, przy fotelu pompka jak od cisnieniomierza do regulacji odcinka lędźwiowego Ale jak sie tym szalało po oblodzonym boisku szkolnym-bezcenne
Suzuki Grand Vitara 06 dobra dla mojego tatuska jak sie ma 47 latek to sie bedzie zadowolonym.
Lesio, no,no ostro poszedłeś, nie zapominaj że wielu userów na tym forum już skończyło 40 lub nie długo skończy
Nie miałem nic zlego na myśli. Jakos siebie ani innych młodych ludzi w niej nie widze. No chyba ze sie polansować bo nadmorskim bulwarze albo w górach.
Fiat 126p chyba nie było miejsca, w które ten "gokart" by nie dojechał o wygodzie jazdy to chyba nie ma co mówić bo każdy choć raz w życiu w "maluchu" siedział. Jednak samochód pełen wspomnień...i te bączki na boisku szkolnym...
Fiat uno 1.0 fire samochodzik miejski, nawet się nie psuł zbytnio, palił niewiele, był w miarę wygodny, zdarzyło się nawet w nim spać z Kasią moją kochaną i nawet plecy nie bolały, poza tym objechałem tym Hel, Polskę wzdłuż i wszerz, Chorwację i w zasadzie nie miałem na co narzekać, może przyspieszenia to on nie miał ale jak się chciało to i 160km/h poszedł:)
GRAND VITARA 2006r. 4x4. 185 KM. 2700 cm3 przejechałem tym samochodem na prawdę sporo kilometrów... jak dla mnie super, miejsca sporo, silnik ok, osiągi też, wygoda, a na stacji benzynowej to najlepiej kartą płacić:):) ogólnie super wóz:)
AUDI A6 3,0 TDI 224 KM 2004 świetny samochodzik... ale to nie dla mnie... z tego co jechałem tym z 300km jedzie się fajnie przyspieszenie całkiem sympatyczne, wszystko na wysokim poziomie
Passat 1,9TDI 2002r ten z czerwonym I nie wiem ile to koni ma... jechałem tylko kilkadziesiąt kilometrów więc nie będę tutaj sie rozpisywał ale ogólnie da się tym jeździć:)
poza tym to jeszcze golf III, golf IV, Audi A3, Audi A4, Audi 80B4 takie samochodziki, bynajmniej Alfy na nie bym nie oddał
Chrysler Grand Voyager 3.8 AWD 1996 rokwygodne, szybkie, ale i stosunkowo drogie w utrzymaniu( napęd zaczął mi się sypać)
Fiat Ducato 2.0 JTD 2003rok krótki, niski blaszaklepszego busa nie miałem, bardzo wygodny, przebieg prawie 300 tyś( serwisowany do ok. 270tyś, jeździł w zakładzie na dalekie trasy, kupiłem go okazyjnie( 5 tyś poniżej ceny giełdowej) i mam go nadal) Największym minusem tego auta jest rdza wokół szyby, doły drzwi i nie tylko). Bardzo żwawy jak na taki silniczek( v max 160km/h i bardzo dobra elastyczność)
Vw t4 1996 rok 1.9 tdnajgorsze auto jakie miałem!! wygoda na poziomie ławki w parku, załadowany prawie szorował tyłem po asfalcie( robiłem w nim zawieszenie, nawet miałem sprężyny od wersji long). Na Chryslerze załadowanie tony towaru nie robiło zbytniej różnicy w wypoziomowaniu nadwozia podczas postoju( podczas jazdy tylne amorki były dopompowywane i stał jakby był pusty). Mam ogromny uraz do vw.
Aut miałem sporo i nie chce mi się ich opisywać, były to między innymi: Toyota Previa, 2 Omegi, Renault Espace I, 2 Alfy 75( jedną z końcówki produkcji z silnikiem 2.0 i drugą starszą) i dwie alfy 33
Nie martwcie się, alfą nie mam zamiaru ciągać ciężarów
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum