hm...tak mówisz? dl amnie to bardzo ważne niewątpliwie sprawdzałeś
Ja sprawdziłem w zeszły weekend na przełęczy Salmopol jeśli Ci to coś mówi. Wierz mi, że inni zjeżdżali mi z drogi, bo ja ciągle chciałem szybciej..
_________________ Pewnego wieczoru ktoś mi powiedział:
"Gdyby Alfiści założyli kościół, to byś sie do niego zapisał!!"
I miał racje..
joanna [Usunięty]
Wysłany: 2007-04-17, 21:08
rigobert napisał/a:
Ja sprawdziłem w zeszły weekend na przełęczy Salmopol jeśli Ci to coś mówi. Wierz mi, że inni zjeżdżali mi z drogi, bo ja ciągle chciałem szybciej..
Tak :)mówi mi coś ja sie domyslam,że Alfą można szybko poginać i chciec jeszcze szybciej ale ja myslałam o troche wyższych górach...wiesz...to sen tylko był jak sobie tak jezdziłam:)
Narzeczona rok temu kupiła "Unochoda" 1.0 z 1996 roku. Był jej potrzebny samochód, bo zaczęła dość intensywne życie. Autko wybrał jej ojciec, więc 100% użytkowości, 0% emocji.. Ja wtedy jeszcze wiodłem beztroskie życie studenckie.
Jak już pisałem zakochany w AR jestem od praktycznie 1990 roku, więc jak widziałem na ulicy 155, to zawsze odwracałem głowę i wyrażałem głośno swój podziw.
Od kilku miesięcy pracuję i kwota oszczędności na moim koncie zaczęła, może nie szybko, ale stopniowo się zwiększać. Przyszedł czas na zakup czegoś dla siebie. Z różnych względów szukałem samochodu:
- po 1988 roku
- z silnikiem max 1.3
- takiego, do którego wsiadałbym z przyjemnością (uznałem kiedyś, że będę jeździł tylko i wyłącznie samochodami, które mi się podobają).
Któregoś dnia Asia przyszła i powiedziała, że widziała na ulicy piękne auto. Co to było? Czerwone 155, bo cóż innego? I padło sakramentalne:
"A nie ma jakiejś mniejszej Alfy, którą mógłbyś sobie kupić?"
Przez ostatnie 3 tygodnie nie było tematu innego samochodu.. Od wtorku jest 33 1.4 boxer '94..
Największym plusem wg Asi był niebieski kolor... Był... Przez 24 godziny.. W środę wieczorkiem najpierw pusty parking, a po 2 minutach zapoznania z samochodem 50km po okolicznych drogach.
Zazdrość. Straszna rzecz.
A wczoraj na allegro pojawiło się "Witam mam do zaoferowania bardzo sympatyczne włoskie auto Alfe Romeo 33 (...) interesuje mnie zamiana na mniejsze autko o pojemnosci okolo 1000cc np Fiat Uno". Gdyby to było bliżej..
Model: Alfa Romeo 164
Silnik: 2.0 V6 TURBO
Rocznik: 1992
Wiek: 34 Dołączyła: 16 Mar 2007 Posty: 61 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-04-18, 13:34
wera napisał/a:
ja zainfekowana, a mój mężczyzna ciągle tylko Renault i Renault
U mnie podobnie ja o Alfie a ten ciagle swoje mercedesy i to najlepiej klasyki lub 126.
Nic nie mozna powiedziec bo jak tylko zaczne to slysze :- o czym ty mowisz ? ja to mowie o samochodach a nie o jakies wloszczyznie....:
Ale mam to gdzies ,lubie nia jezdzic i poki co napewno szybko sie jej nie pozbede .niech sobie gadaja co chca...
_________________ Dobry mechanik na wage złota _szanujcie jak macie!
Nic nie mozna powiedziec bo jak tylko zaczne to slysze :- o czym ty mowisz ? ja to mowie o samochodach a nie o jakies wloszczyznie....:
Na drugi raz powiedz że, włoszczyzna sprawdza się w każdych warunkach...nawet w kuchni i gdyby nie ona to by obiadku nie było
A jak ktoś lubi jeżdzić czolgiem to powienien zaciągnąc się do wojska
_________________ Fiat Seicento 1.1 do pracy
Lancia Lybra SW 2.4 jtd Executive dla rodziny
Alfa Romeo 33 1.7 16V dla przyjemności
IK@R_1886
SEKTA TO MAŁO, ZAŁÓŻMY KOŚCIÓŁ - WYZNAWCÓW IKSA
Model: Alfa Romeo 164
Silnik: 2.0 V6 TURBO
Rocznik: 1992
Wiek: 34 Dołączyła: 16 Mar 2007 Posty: 61 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-04-21, 07:59
No ta....mysle ze i ten obiadek nie pomoze z wloszczyzny bo niestety ma przewage finansowa,zawsze jak cos kupuje lub naprawiam do mojej pszczółki to slysze... Ale ten pazdzioch sie psuje ile ty juz tam wsadzilas?
No i tu co mam powiedziec ? bo niestety ma racje...i nikt nie powie ze jest inaczej .Alfa lubi jak sie przy niej robi,,rozkapryszona bestia.
_________________ Dobry mechanik na wage złota _szanujcie jak macie!
Jeśli chodzi o kobiety. Dziewczyny nie mam, ale koleżanki często sie pytają co to w ogóle jest, co to podjechało, jak sie to nazywa-jak mówi się Alfa Romeo to albo są głosy podziwu, albo niektóre pierwszy raz coś takiego słyszą. Więcej podziwu jest wśród facetów- zwłaszcza jak widzą, że jest wsadzony 4 bieg- coś lekko ponad 4000 obr/min a prędkościomierz wskazuje 160km/h
Co do dziewczyn to akurat trafiam na takie co wolą coś pokroju 33-małe szybkie auto, a ja na przekór rówieśnikom mam samochód krowę z dużym silnikiem .
Ja też marzęto dużej alfie ale wiode biedne życie i musze sie wozic maluszkami.
Jak Bóg da to chętnie w przyszłości 156 sportwagon lub 164 lubie jeździć stodołami
_________________ Alfa Romeo: sportowe serce, ogromna witalność, dźwięk silnika, elegancja kształtów i włoski design.
Szary [Usunięty]
Wysłany: 2007-05-03, 08:44
fiergloo napisał/a:
Co do dziewczyn to akurat trafiam na takie co wolą coś pokroju 33-małe szybkie auto, a ja na przekór rówieśnikom mam samochód krowę z dużym silnikiem
Co do dziewczyn to akurat trafiam na takie co wolą coś pokroju 33-małe szybkie auto, a ja na przekór rówieśnikom mam samochód krowę z dużym silnikiem
Może się jakoś dogadamy ?
Do V6 człowiek za szybko się przyzwyczaja. Jakbym miał brać pod uwagę zamianę to tylko w kryzysie finansowym, ale już na 33 P4 1.7IE 16V. . Ale i tak wole jeździć stodołą. Jadę kilka godzin i się nie męczę w 164, a wyprzedzanie to tylko dociśnięcie gazu.
Jedna koleżanka(było nas tam w sumie wszystkich 5ciu), był zmrok, ja odpalam silnik i włączam pozycyjne. Jak się zaczęło wszystko na zielono świecić to stwierdziła, że w środku ten samochód lepiej wygląda jak na zewnatrz......
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum