Z auta już ,,nic" jedynie te aluski bym odzyskał . Faktycznie też dałbym dla ,,klechy " na tace
większa część auta w wodzie . Znając moje szczęście pewnie bym się utopił .
tak sie wydaje, a czesci mam duzo plastiki z przodu, skrzynia, zawieszenie, kierowniczy, hamulcowy i silnik i skrzynia nie dostaly zawsze kilka stowek bedzie za blok, glowice, walki itd
Masz naprawdę masę szczęścia A alfa-naprawdę smutny widok...
BTW-jak sie jeździ z komodą przed nosem zamiast deski rozdzielczej? Chodzi mi oczywiście o golfa
Model: Inny
Silnik: 2.0 20v
Rocznik: 1995
Wiek: 30 Dołączył: 11 Maj 2006 Posty: 95 Skąd: O-c
Wysłany: 2008-02-26, 22:10
Dobrze ze kierowca cały.
Wygląda na to ze Alfy to bezpieczne samochody mam przykład w rodzinie 155 porozbijana dachowanie itp. a kierowca i 2 pasazerów z niewielkimi obrażeniami.
BTW-jak sie jeździ z komodą przed nosem zamiast deski rozdzielczej?
toczyc sie toczy. wejsc tym bez gazu z wieksza predkoscia w ostry zakret na miescie to odrazu przod jedzie prosto na lekkich kaluzach sie plywa, jest to o wiele bardziej wymagajace auto od alfy tylko ze w golfiku wszystko dzieje sie przy malych predkosciach i jest wiecej czasu...
brakuje mi temperamentu, ryku silnika, dlatego musze sobie kupic cos co ryczy i przyspiesza - 33
Garos napisał/a:
dzięki Alfie,bo jakbyś jechał np.pancerwagonem to skończyło by się duuuużo gorzej.
nie wydaje mi sie. tyl jest tak zgnieciony, bo walnalem w ten betonowy brzeg, przod ciezszy to lecial w dol, czyli w wode i mul. kazde auto, ktore by walnelo z taka sila w beton by sie zgielo. fart, ze nie jechalem ciut szybciej bo jakbym zaladowal przodem w brzeg to bym marzyl co najwyzej o drzewie z orzecha wloskiego na trumnie
fart, ze nie jechalem ciut szybciej bo jakbym zaladowal przodem w brzeg to bym marzyl co najwyzej o drzewie z orzecha wloskiego na trumnie
Tuti co by o tym nie mówić, ktoś w górze Cię lubi i dał Ci drugą szansę.
Więc nie wystawiaj jego cierpliwości na próbę i nie drażnij go tym Golfem , kupuj Alfę i ćwicz umiejętności
_________________ Fiat Seicento 1.1 do pracy
Lancia Lybra SW 2.4 jtd Executive dla rodziny
Alfa Romeo 33 1.7 16V dla przyjemności
IK@R_1886
SEKTA TO MAŁO, ZAŁÓŻMY KOŚCIÓŁ - WYZNAWCÓW IKSA
może zadam głupie pytanie ale skąd u Alfy się wzieła właśnie ta koniczynka co ona symbolizuje lub z czym się wiąże bo podoba mi sie to a brak wiedzy na ten temat
jak patrze na to auto to dochodze do wniosku że Bóg Cię jednak kocha
i to baaaardzo mocno!
Kosiar napisał/a:
skąd u Alfy się wzieła właśnie ta koniczynka
Quadrifoglio Verde (QV)
„(zielona) czterolistna koniczynka”. Wg. tradycji: po raz pierwszy namalowana na trójkątnym, białym tle z inicjatywy gł. konstruktora firmy, Giuseppe Merosiego, jako talizman szczęścia na samochodach wyścigowych Alfa Romeo RL TF po sukcesie firmy w wyścigu Targa Florio w 1923 r. (1, 2 i 4 miejsce). Symbol używany w tradycji Alfa Romeo dla oznaczania wersji najlepszych pod względem wyposażenia i osiągów. Dawniej także Quadrifoglio Argento, Oro i Platino (odp. srebrna, złota i platynowa koniczynka; w każdym wypadku ozn. wersję sportowo-luksusową); np. Alfa Romeo 164 3.0 V6 QV (por. Cavallino Rampante).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum