Dlaczego wszyscy zmieniamy olej co 10 tysięcy? Co się dzieje z olejem w trakcie jego eksploatacji? Spada jego gęstość, brudzi się? Pomijam tutaj fakt ubytków oleju w silnikach Twon Spark bo to temat na inną bajkę. Prawdę mówiąc wymianę oleju traktuję trochę w kategoriach dogmatu (to jak z wizytą kontrolną u denstysty, chodzi się i już).
O ile dobrze wiem, między innymi powoli traci swoje właściwości i osadzają sie w nim malutkie opiłki metalu, które ścierają się w silniku podczas jego pracy, Dostaje sie tez minimalna ilośc brudow z zasysanego powietrza i paliwa. Pewnie jest jeszcze parę innych powodów.
co niektórzy musza nawet co 6-7tyś
główne zadania oleju
* zmniejsza tarcie,
* ogranicza zużycie ruchomych części w silniku,
* chłodzi silnik,
* utrzymuje czystość powierzchni smarowanych mechanizmu,
* uszczelnia zespół cylinder - tłok - pierścienie tłokowe,
* chroni przed korozją,
* umożliwia uruchomienie wszystkich zespołów w szerokim zakresie temperatur.
tak w skrócie
pozdro
_________________ TATO ZAWSZE BĘDĘ CIĘ KOCHAŁ!!! [*] ;((( R.I.P.
* zmniejsza tarcie,
* ogranicza zużycie ruchomych części w silniku,
* chłodzi silnik,
* utrzymuje czystość powierzchni smarowanych mechanizmu,
* uszczelnia zespół cylinder - tłok - pierścienie tłokowe,
* chroni przed korozją,
* umożliwia uruchomienie wszystkich zespołów w szerokim zakresie temperatur.
No właśnie, ale pytanie: dlaczego? Czy olej po jakimś czasie traci gęstość? Lepkość? Z jakiego powodu? To tak jak z pytaniem o opony zimowe. Wszyscy to robią ale mało kto opowie coś o tym, jak zachowuje się miękka guma w takiej, czy innej temperaturze.
Czemu chcę się tego dowiedzieć? Nie wiem, czy Wam też często się zdarza odpowiadać na miliony pytań zaczynających się "a dlaczego" na najprostsze kwestie. I ostatnio miałem okazję spotkać kolesia, który chwalił się bezawaryjnością swojego samochodu (marka niewłoska, nieważne jaka) mówiąc, ze poza wymianą wycieraczek co rok, nabijaniem klimy na wiosnę i wymianą oleju co 40tysięcy (!) nic nie musi robić. I jak tu takiemu wytłumaczyć, że ja olej w Alfie zmieniam regularnie co 2 miesiące (8-10 tys) i nie wynika to z wady samochodu
Model: Inny
Silnik: R2 652cm3
Rocznik: 1994
Dołączył: 08 Sie 2007 Posty: 214 Skąd: Pińczów
Wysłany: 2008-05-26, 14:25
przeciez to proste jest i logiczne.
Niech sie przyjzy jak wyglada ten jego olej po 40tys, jak Twoj po 10tys, a jak nowy swiezo zalany olej
Po jakims czasie olej sie brudzi, traci swoje wlasciwosci, staje sie rzadki jak woda.
Nie wymien przez 40tys oleju i pozniej bedziesz zadawal pytania "czemu na cieplym silniku zapala sie kontrolka oleju, jak mam na maxa"
To tak w skrocie, nie jestem specem od tych spraw, ale tak na zdrowy rozum
_________________
"Nie boje się kogoś kto trenował 10000 kopnięć, boje się tego kto 10000 razy trenował jedno kopnięcie..." - Bruce Lee
Dobra, widze, że się nie rozumiemy, więc zacznę od nowa
Primo: wiem, że trzeba i jak często trzeba zmieniać olej. Nie przesiadłem się do Alfy z Ikarusa
Secundo: interesuje mnie to, jak zmieniają się parametry oleju w trakcie użytkowania.
Weźmy pod uwagę podstawowe parametry oleju:
Własność Charakterystyka:
- lepkość w 100°C - Odpowiada w przybliżeniu lepkości oleju w normalnych warunkach pracy silnika
- wskaźnik lepkości - Mówi o tym, jak zmienia się lepkość oleju wraz ze zmianami temperatury
- lepkość w ujemnych temperaturach - Mówi o warunkach startu zimowego silnika
- temperatura płynięcia - Temperatura, poniżej której olej ulega zestaleniu
- temperatura zapłonu - Miara zawartości lotnych składników w oleju
- odparowalność - Miara potencjalnych strat oleju przez odparowanie w czasie pracy silnika
- liczba zasadowa (TBN) - Określa zdolności myjące i neutralizujące oleju
I teraz: jak to się zmienia po 1, 5, 10 tysiącach i dalej? Czy olej bardziej odparowywuje? Zmienia się jego lepkość, wcześniej zestaleje? Jeśli tak to w jakim tempie się to dzieje w trakcie eksploatacji oleju?
I teraz: jak to się zmienia po 1, 5, 10 tysiącach i dalej? Czy olej bardziej odparowywuje? Zmienia się jego lepkość, wcześniej zestaleje? Jeśli tak to w jakim tempie się to dzieje w trakcie eksploatacji oleju?
Model: Inny
Silnik: R2 652cm3
Rocznik: 1994
Dołączył: 08 Sie 2007 Posty: 214 Skąd: Pińczów
Wysłany: 2008-05-26, 21:23
chetnie poczytam o tym dokladniej, bo ja tak tylko na zdrowy rozum i z wlasnego doswiadczenia Bede mial czym zaskoczyc kolegow, ktorzy tylko leja wache i jezdza
_________________
"Nie boje się kogoś kto trenował 10000 kopnięć, boje się tego kto 10000 razy trenował jedno kopnięcie..." - Bruce Lee
Znasz zasade: Nie kloc sie z idiota! Najpierw znizy Cie do swojego poziomu, a potem wygra doswiadczeniem
Racja, tak też się stało ("widocznie te Alfy jakies dziwne są, moje auto jeździ już tak 4 rok i jest ok"). Ale tak bardzo mnie to zaintrygowało, że zacząłem szukać informacji na ten temat. No bo wszyscy wykonujemy tą czynnośc mniej lub bardziej regularnie a jak ktoś nas zapyta z rozbrajającym uśmiechem "a po co" to wychodzimy na nieuków
Ja znam takich co wcale nie wymieniają bo ciągle dolewają więc olej jest w miarę wymieniany na bierząco:)
Sam wymieniam każdego roku i nie robię w tym czasie wiecej niz 10000km.
Sprawdzam też często nie tylko stan ale też jego barwę i zawsze wymieniam jak przybiera zbyt czarny kolor.
Poniżej jako ciekawostka fragment z forum Swifta przypadkiem znalezione, na temat olejowy w Alfie:
"Ostatnio jak dałem swoja Suze do mechanika to pozyczyłem od brata Alfa Romeo 156 dopiero co kupioną z przetargu. I co? Ujechałem 20 km i obróciła sie panewka na korbowodzie bo zachciało mi sie nia jezdzic jak swoim Swiftem GTi. A dlaczego ? bo prawdopodobnie poprzedni własciciel po okresie gwarancji dolewał tylko olej a nie wymieniał. Alfa z 1998 miała najechane 260 kkm i wprawdzie miała czarny olej a brat nie zdazył wymienic ale mechanik powiedział ,ze wymiana oleju nic by juz nie dała bo smok był zabity cały mazią i otworki było widac tylko na powierzchni wielkosci naparstka. Wiec wczesniej czy pozniej musiło sie to stac.
Jak masz auto od nowosci i pilnowałes terminów wymian oleju to pilnuj dalej a jak po poprzednum włascicielu to tym bardziej.
No chyba ,ze masz za duzo kasy, bo mnie przyjemnosc jazdy 20 km kosztowała 2 koła ( 1100PLZ + 900 robocizna) i to było po kosztach minimalnych, bo były prostowane 2 korby, wał i korbowody szlifowane, pompa olejowa regenerowana, układ smarowania udrozniony, komplet panewek korbowodowych i głownych, komplet pierscieni, zawory szlifowane, uszczelka pod głowice, głowica planowana. I sadze ze koszt remontu silnika w Swifcie byłby podobny jesli nie wiekszy."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum