SPrawdźcie statystyki....
A skoro samochod = wypadek= największa ilość osob zabitych/poszkodowanych kalek w ciagu tygodnia/ miesiaca/ roku, dlaczego by nie wprowadzic testu predyspozycji psychicznych czy taka bron, ktora w tej chwili jest samochod moze trafic w kazde ręce.
Jestem za !!!
Ruda na premiera ba na prezydenta
A tak na poważnie przykład z Norwegii - kolega mojego Szwagra z którym pracują razem w Oslo, przejechał się za szybko po osiedlowej uliczce - było 40 jechał 80 ( ot takie przyzwyczajenie z Polski)
- wynik zarejestrowany na fotoradarze
- skutek - następnego dnia wizyta Policji w firmie gdzie pracują ( jechał służbowym autem)- mandat w wysokości 9000 koron Norweskich i zatrzymane prawo jazdy na 6 miesięcy.
Jak nie pomagają prośby, groźby i tłumaczenia to karać , karać i jeszcze raz karać
Co do kierowców ciężarówek przyznam, że większość na szczęście jeździ z wyobraźnią, ale od czasu do czasu zdarza się jakiś bezmózgowiec, któremu się bardzo spieszy dogania mnie podczas, gdy jadę 10-20 km/h szybciej niż dozwolone na danym odcinku i siedzi na zderzaku, bo nie może mnie wyprzedzić, gdyż przeciwny pas ruchu jest zajęty. Zapewne chciałby, żeby mu zjechać na pobocze, ale od jakiegoś czasu tego nie robię, bo 2 razy miałem już z tego powodu nieprzyjemną sytuację. Raz w nocy po deszczu ledwie zauważyłem na ciemno ubranego, pijanego pieszego mającego spore problemy z "nawigacją" (na szczeście nikomu nic się nie stało) a raz niewiele brakowało a urwałbym sobie podwozie - wyrwa w asfalcie
Nie wiem, czy się z tym spotkaliście, ale dwa razy miałem już sytuację w której kierowca cieżarówki widząc zbliżającą się osobówkę tzn. mnie zjechał do prawej strony jezdni i włączył prawy kierunkowskaz, co ponoć oznacza, że mam go wyprzedzić. Kolega mi wspominał, że jest taki zwyczaj wśród kierowców ciężarówek
_________________ Errare humanum est - Mylić się jest rzeczą ludzką.
Ostatnio zmieniony przez as 2008-07-02, 23:43, w całości zmieniany 2 razy
w polsce jest jeszcze jeden problem, smieszne ograniczenia predkosci, droga fajna dwu pasmowa i ograniczenie do 50, a co za tym idzie gdy polskie drogi sa tak ozankowane jak sa (wedlug mnie jest za duzo niepotrzebnych znakow i ograniczen) kierowcy przestaja zwracac na nie uwage
Nie wiem, czy się z tym spotkaliście, ale dwa razy miałem już sytuację w której kierowca cieżarówki widząc zbliżającą się osobówkę tzn. mnie zjechał do prawej strony jezdni i włączył prawy kierunkowskaz, co ponoć oznacza, że mam go wyprzedzić. Kolega mi wspominał, że jest taki zwyczaj wśród kierowców ciężarówek
własnie w ten sposób pomaga Ci wykonać manewr.
rekwir napisał/a:
w polsce jest jeszcze jeden problem, smieszne ograniczenia predkosci, droga fajna dwu pasmowa i ograniczenie do 50, a co za tym idzie gdy polskie drogi sa tak ozankowane jak sa (wedlug mnie jest za duzo niepotrzebnych znakow i ograniczen) kierowcy przestaja zwracac na nie uwage
We Wrocławiu jest ulica Amrii Krajowej. 2 pasmówka, środek wakacji, droga do szkoły i 40 na godzine. Żeby było bezczelniej to po 21 nawet policja tam potrafi stać.
Jeszcze jeden przypadek. Jechałem sobie wczoraj spokojnym tempem do domu (90-100), wieczorem, około 22. Bardzo nie lubię, gdy jakiś wściekły uliczny wojownik swoim wypasionym oplem astra 1.4 16v siada mi na tyłku i świeci źle wyregulowanymi światłami po oczach. Poczekałem, aż mnie wyprzedzi, mi się nigdzie nie spieszy. Jak już był przede mną (manewru wyprzedzania nie utrudniałem i nie przyspieszałem, bo gdybym się uparł nie udałoby mu się to:)) zredukowałem bieg i postanowiłem mu pokazac, jakie to przyjemne uczucie, gdy ktoś jedzie za tylnim zderzakiem 2-3 metry. I tak przed jakies 300-400 metrów. Chyba myślał, że chciałbym mu pokazac, kto jest szybszy, bo zaczął mocno przyspieszac, ale nie to było mi w głowie, nie czuję potrzeby udowadniania nikomu, że mój samochód ma więcej koni pod maską:) Szkoda, że taki buc jeden z drugim i tak dalej będzie w ten sposób jeździł.
Sluchajcie, gdyby nie ci ktorzy od starych dostaja bryki po silnikach 3.0 i mocy 230KM nie bylo by bezpieczniej? Wydaje mi sie ze problem tkwi w paru rzeczach, w wielkiej brytani moc i poj. silnika zalezy od wieku i stazu jako kierowca i to zmniejsza takze wypadki, kto sie ze mna nie zgodzi? Ten co dostal od starych kase na auto ktore ma tyle koni ze zabic sie moze na pierwszym zakrecie pokazujac laskom jaki to on nie jest prze.... zabijajac sie heheh....
Sluchajcie, gdyby nie ci ktorzy od starych dostaja bryki po silnikach 3.0 i mocy 230KM nie bylo by bezpieczniej? Wydaje mi sie ze problem tkwi w paru rzeczach, w wielkiej brytani moc i poj. silnika zalezy od wieku i stazu jako kierowca i to zmniejsza takze wypadki, kto sie ze mna nie zgodzi? Ten co dostal od starych kase na auto ktore ma tyle koni ze zabic sie moze na pierwszym zakrecie pokazujac laskom jaki to on nie jest prze.... zabijajac sie heheh....
Popadasz w skrajności. Wszystko zależy od człowieka, jednostki, jego psychiki i mentalności. Dlatego między innymi trzeba by robic badania głowy przed przystąpieniem do kursu/egzaminu. Gdy miałem kiedykolwiek ochotę przypalic trochę kapcia czy się powygłupiac, robiłem to raczej z dala od widowni, co najwyżej z najlepszym kumplem w stosunkowo bezpiecznym miejscu (za miastem, gdzie ruch jest bardzo mały - boczne, wiejskie drogi z dobrą widocznością we wszystkie strony, albo jakieś opuszczone place).
Sluchajcie, gdyby nie ci ktorzy od starych dostaja bryki po silnikach 3.0 i mocy 230KM nie bylo by bezpieczniej? Wydaje mi sie ze problem tkwi w paru rzeczach, w wielkiej brytani moc i poj. silnika zalezy od wieku i stazu jako kierowca i to zmniejsza takze wypadki, kto sie ze mna nie zgodzi? Ten co dostal od starych kase na auto ktore ma tyle koni ze zabic sie moze na pierwszym zakrecie pokazujac laskom jaki to on nie jest prze.... zabijajac sie heheh....
Nie powiem jak dawno to bylo bo nie wypada, ale zaraz jak zdalam prawko czyli w tamtych dinozauralnych czasach dosc wczesnie bo teraz jest inny prog wiekowy, ojciec kupil mi golfa 1,8 GTI ktory mial ok 150 kucy. Na rok 1988 to auto robilo taka sensacje swoim wygladem prawie jak teraz batmobil Wowczas na drogach jezdzily produkcje fso czyli duze fiaty, maluchy, polonezy jakies wartburgi, glownie a sprowadzanie aut dopiero lezalo w pampersach. Praktycznie nikt nie mogl mi w okolicy podskoczyc nawet policja ze swoim polonezem. Ale to byly czasy muach az sie lezka kreci.
Jak moja matka zobaczyla to co kupil to od razu dala na msze Ojciec wytlumaczyl jej szybko - takim autem sie nie zabije bo potrzebuje kilku sekund zeby wyprzedzic tira, a nie jak Ty Jadzia 3 minut.
Od tej pory ani ojca ani mamy nie zawiodlam bo po to kupuje auta z wielka para pod maska, nie po to zeby palic gumy - nie powiem lubie to robic, lub zamykac zegary mknac na oslep, - uda sie nie uda, ale zeby miec komfort manewru i niezawodnosc.
Ta maksyma mnie nie zawiodla.
DLatego uwazam ze IQ kierowcy musi byc wyzsze od ilosci koni pod maska. Wiek nie ma tu znaczenia, jedynie wyobraznia.
_________________ P I E K I E L N I C A
__________________
Alfa 147 1,9 JTD
sluzbowy fiat seicento 1,1
DLatego uwazam ze IQ kierowcy musi byc wyzsze od ilosci koni pod maska. Wiek nie ma tu znaczenia, jedynie wyobraznia.
W takim razie niektóre samochody powinny spędzic swoje całe istnienie w zaciszu hali, w której zostały złożone?:)
Od początku mojej kariery (nie licząc przerwy po pożarze 75, gdy nie miałem samochodu) jeżdżę samochodem z napędem na tył i nie wyobrażam sobie zmiany tego stanu rzeczy.
Swoją drogą, jakie jest najwyższe możliwe IQ? Jest to jakoś określone?
Nie wiem, jak jest w praktyce, ale moim skromnym zdaniem badania na sprawnośc umyslu powinny byc OBOWIĄZKOWE dla wszystkich tych, którym w wyniku wykroczenia, czy w jakichkolwiek okolicznościach wskazujących ewidentnie na ich winę, odebrano prawo jazdy. Wnikliwe badania:)
Nie wiem, jak jest w praktyce, ale moim skromnym zdaniem badania na sprawnośc umyslu powinny byc OBOWIĄZKOWE dla wszystkich tych, którym w wyniku wykroczenia, czy w jakichkolwiek okolicznościach wskazujących ewidentnie na ich winę, odebrano prawo jazdy. Wnikliwe badania:)
Kurde Bimski wez Ty nie spij no - zobacz ostatni post z czwartej strony o badaniach ) Przespales
_________________ P I E K I E L N I C A
__________________
Alfa 147 1,9 JTD
sluzbowy fiat seicento 1,1
Napewno moje IQ nie jest równe mocy mojego auta. Tym bardziej że różne wyniki mi wychodzą od 110 do 160 zależy jak mam rozgryzione zadania, także dla mnie te testy to o kant kuli rozbić.
Zresztą są ludzie z wysokim IQ i mają ADHD albo są niepoczytalni- a tacy częsciej stwarzają groźne sytuacje na drodze. Więc z tą tezą się nie zgodzę .
Co do tych tam samochodów. Ja dość szybko miałem 3 litrówke i żyje. Koledzy dawali mi góra 2 miesiące życia, jeden z nich stwierdził że nawet nie wsiadłby do auta z tak dużym silnikiem. Z mocy trzeba umieć korzystać po prostu. Tak samo jak wokół wszyscy są zdziwieni po co mi taka moc na Wrocław, tylko że to są ludzie którzy nigdy nie mieli mocnego auta.
Tym bardziej że różne wyniki mi wychodzą od 110 do 160 zależy jak mam rozgryzione zadania, także dla mnie te testy to o kant kuli rozbić.
heheh, mnie tez, ale rozbieznosci wieksze. Raz jestem kretynem, a w nastepnym tecie geniuszem
W prowadzeniu auta, jest wazna nie tyle intelgencja jako taka, a raczej polaczenie rozumu i motoryki ciala. Czyli to, jak szybko analizuje sie i reaguje na sytuacje na drodze - i oczywiscie rowniez i sposob w naji sie to zrobi.
Samo IQ to troche za malo.... pojechalbys na przejadzke ze Stephenem Hawkingiem? Nawet, gdy byl zdrowszy? Chyba nie.... A wlasnie.... podczas jazdy cialo jest tylez wazne, co i baniak.
Nie wiem, jak jest w praktyce, ale moim skromnym zdaniem badania na sprawnośc umyslu powinny byc OBOWIĄZKOWE dla wszystkich tych, którym w wyniku wykroczenia, czy w jakichkolwiek okolicznościach wskazujących ewidentnie na ich winę, odebrano prawo jazdy. Wnikliwe badania:)
Kurde Bimski wez Ty nie spij no - zobacz ostatni post z czwartej strony o badaniach ) Przespales
Oj, nie moja wina, że spac mi nie dają
Zastanawiałem się tylko nad tym, czy takie badania nie są, albo czy nie mogłyby byc obowiązkowe dla wszystkich tych, którzy z własnej winy (alkohol, brawurowa jazda, karygodne łamanie przepisów) stracili prawo jazdy. Nie jest przypadkiem tak, że taka osoba wystarczy, że zapisze się ponownie na kurs? Powinno byc w takim wypadku, MOIM ZDANIEM, dużo trudniej dostac prawo jazdy.
Co wam z badań psychologicznych? Kierowca to tak jak żołnierz, niby wyszkolony i posluszny do tego po testach psychologicznych, ale nigdy nei wiadomo co w nim drzemie jak znajduje sie w skrajnych sytuacjach, badz rzadzy adrenaliny, kto sie zgodzi?:)
moge sie zgodzic bo nawet wyszkolony i zbadany pod wzgledem predyspozycji psychologicznych klawisz potrafil z wiezyczki strzelac do ludzi...zeby zabic. czlowiek potrafi pewne rzeczy tak sprytnie zataic ze nawet wariograf nie pomoze...tak jest w kazdej dziedzinie...kazdy z nas ma gen mordercy w sobie...ale to od nas zalezy jak sie ten gen rozwinie. seryjny morderca na czole tez nie ma napisane ze zabija...to kolega z podworka moze byc...tylko potem jak jego uczynki wyjda na wierzch to mowia "a taki byl dobry,zakupy staruszkom nosil a tu morderca"...z kierowca tak samo...dam przyklad: taki byl fajny,niedawno sie ozenil,dziecko mu sie urodzilo...dobry wyksztalcony chlopak i taki pomocny....dlaczego to zrobil? jechal pijany i potracil 18 latke...uciekl...zlapali go,ludzie juz osadzili, a Monika zmarla nastepnego dnia. podczas sekcji odkryto ze nie miala zadnej kosci calej...a taki byl dobry...
_________________ bija22 i Alfa156 V6
są powody do mrruczenia
Także raczej badania nie są tu na miejscu A dużo też zależy od osoby i towarzystwa, czasem głupie "Eee ty nie umiesz szybko jeździć, pokaż na co cie stać" daje w psychice znak na przyszłośc i całkiem innaczej sie potem już kształtuje
dokladnie w tym problem...podobnie jest jak masz porzadna fure i na przekor udowadniasz ze jast najlepsza...żyłujesz ile wlezie pokazujac ze fura ok i ty tez bo pewny siebie jestes w niej...to myslenie jest zgubne bo mozna skonczyc na drzewie albo gorzej...ciagnac kogos za soba...czy mlody czy stary to malo istotne...kazdemu sie zdazyc moze.
_________________ bija22 i Alfa156 V6
są powody do mrruczenia
Jest takie narciarskie powiedzonko, które "sprzedał" mi kiedyś mój instruktor jak pędziłam na oślep - dostosuj prędkość do swoich umiejętności! Kierowco po prostu zrób to samo.
Co do pojemności silnika to kto powiedział, że "szybkim" samochodem trzeba zawsze szybko jeździc.
Bardziej od tirów i autobusów wkurzają mnie kierowcy BMW. Ci pierwsi potrafią odwzajemnić się uprzejmością. Ci ostatni nigdy.
Jest takie narciarskie powiedzonko, które "sprzedał" mi kiedyś mój instruktor jak pędziłam na oślep - dostosuj prędkość do swoich umiejętności! Kierowco po prostu zrób to samo.
Co do pojemności silnika to kto powiedział, że "szybkim" samochodem trzeba zawsze szybko jeździc.
Bardziej od tirów i autobusów wkurzają mnie kierowcy BMW. Ci pierwsi potrafią odwzajemnić się uprzejmością. Ci ostatni nigdy.
Co do pierwszej i drugiej części wypowiedzi - w pełni się zgadzam.
Co do trzeciej - już nie. Dlaczego wrzucasz wszystkich do jednego wora? Znowu pojawia się stereotyp 'bmw - burak w dresie, alfa - szarmancki gośc z wyższych sfer'. Tak samo jak za kierownicą bmw trafiają się elementy, tak samo za kierownicą alfy.
co do szybkich aut.
pędząc 140km/h na pewno człowiek jest bezpieczniejszy w BMW 5 niż Fiacie Panda! bezpieczeństwo zależy tylko i wyłącznie od człowieka.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum