Chciał się gościu pozbyć kota, więc wywiózł go kilka ulic dalej. Gdy wrócił do domu kot już tam był.
Wywiózł go dziesięć ulic dalej, po powrocie widzi kota w domu.
Wywiózł go jeszcze raz, krąży ulicami w prawo w lewo i tak aż na drugi koniec miasta.
Dzwoni do domu i pyta się żony:
- Jest kot?
- Jest - odpowiada żona.
- Daj go na telefon bo nie mogę trafić do domu!
Wczoraj wybrałam sie na imprezę z moimi kolezankami. Powiedziałam mojemu męzowi, ze wroce o połnocy. 'Obiecuje ci kochanie, nie wroce ani minuty pozniej'- powiedziałam i wybyłam. Ale. impreza byla cudowna! Drinki, balety, znow drinki, znow balety, i jeszcze więcej drinkow, było tak fajnie, ze zapomniałam o godzinie.. Kiedy wrociłam do domu była 3 nad ranem. Wchodze do domu, po cichutku otwierając drzwi, a tu słysze tą wscieklą kukułkę w zegarze jak zakukała 3 razy. Kiedy się zorientowalam, ze moj maz się obudzi przy tym kukaniu, dokonczyłam sama kukac jeszcze 9 razy... Bylam z siebie bardzo dumna i zadowolona, ze chociaz pijana w cztery dupy, nagle taki dobry pomysł przyszedł mi do glowy - po prostu uniknęłam awantury z męzem... Szybciutko połozyłam się do łozka, mysląc jaka to ja jestem inteligenta! Ha
.Rano, podczas śniadania, mąz zapytał o której wróciłam z imprezy, więc mu powiedziałam, ze o samiutkiej północy, tak jak mu obiecałam. On od razu nic nie powiedział, nawet nie wyglądał na podejrzliwego. 'Oh, jak dobrze, jestem uratowana....' - pomyślałam i prawie otarłam pot z czoła. Moj maż, po chwili, spojrzał na mnie serio, mówiąc: 'Wiesz, musimy zmienić ten nasz zegar z kukułką'. Zbladłam ze strachu, ale pytam pokornym głosem: 'Taaaak A dlaczego, kochanie?' A on na to: Widzisz, dziś w nocy, kukułka zakukała 3 razy, potem - nie wiem jak to zrobiła - krzyknęła 'O [cenzura - kurcze pieczone]!' znów zakukała 4 razy, zwymiotowała w korytarzu, zakukała jeszcze 3 razy i padła na podłogę ze śmiechu. Kuknęła jeszcze raz, nastąpnęła na kota i rozwaliła stolik w salonie. A potem, powaliła się koło mnie i kukając ostatni raz - puściła se głośnego bąka i szybko zaczęła chrapać........
Papież obudził się rano i wezwał swojego kierowcę i mówi:
- Piękny dziś dzień. Chciałbym zoabzyć dziś morze ale pamiętaj musimy wrócić na 16 na nieszpory.
- Ojcze święty - mówi kierowca - ale to jest kawał drogi - nie zdążymy!
- No to będziesz musiał jechać bardzo szybko.
- A co jak złapią nas Karabinieri?
- To jakoś to załatwimy - szykuj wóz!
Jadą ... 100km/h , 110... Papież mówi:
- Jedź szybciej! Nie zdążymy na nieszpory!
- Nie pojadę szybciej bo złapią nas Karabinieri.
- Jedź! Jakoś to załatwimy.
Jadą .. 120... 130 ...
Papież : no jedź że szybciej! Nieszpory!
Kierowca : Ale Karabinieri!
Papież - to jak się boisz to dawaj - ja pojadę!
Zamnienili się miejscami, Papież żyłuje silnik - 200 , 220 i nagle lizak - zaytrzymują ich Karabinieri. Auto staje , pierwszy funkcjonariusz podchodzi do auta .... patrzy ... papież!
Wraca bez słowa do radiowozu trzymając się za głowę i mówi swojemu kumplowi:
- Ale będziemy mieć przej....ne!
- Co ? Co się stało?
- Kogo myśmy zatrzymali!!! Będziemy mieć przej....e!
- Kogo żeśmy zatrzymali? Francesco Napioli?
- Nie! Fancesco Napoli to pikuś!
- No to kogo? Paolo Maldini?
- Nie!
- Wiem! To pewnie Silvio Berlusconi?!
- Też nie - to wszystko małe piwo!
- No to gadaj w końcu kto to jest?
- Nie mam pojęcia ale Papież jest jego kierowcą
_________________ hmmm... to może jeszcze szybkie kółeczko przez miasto i dopiero potem do domu?
Ciekawe czy Smart oferuje ją jako wyposażenie dodatkowe i ile kosztuje bo sprawa jest ewidentnie do przemyślenia. (byle tylko moja tego nie przeczytała)
Kumpel z pracy chciał kupić sobie kiedyś NISSANA Primera i jak przeczytał to ogłoszenie to mu przeszło. Pamiętam jeszcze, jak było ono zamieszczone dla kupujących (teraz niestety tylko z odtworzenia) - płakaliśmy ze śmiechu w sześć osób w robocie
P.S. Szkoda, że nie udało mi się zamieścić tego obrazka na forum
_________________ Errare humanum est - Mylić się jest rzeczą ludzką.
Ostatnio zmieniony przez as 2008-08-20, 21:29, w całości zmieniany 1 raz
Po długim seksie młody chłopak wyciąga się na brzuchu, wyciąga papierosa ze spodni i szuka zapalniczki. Nie może znaleźć, więc pyta dziewczynę, czy ma jakąś.
- Może jakaś jest w górnej szufladzie ? odpowiedziała.
Otworzył szufladę w szafce przy łóżku i znalazł pudełko leżące wprost na oprawionej w ramki fotografii jakiegoś mężczyzny.
Oczywiście zmartwił się.
- To twój mąż? - zapytał nerwowo.
- Nie, głupku - odpowiedziała przytulając się do niego.
- Twój chłopak?
- Nie, skąd - odpowiedziała przygryzając jego ucho.
- No to kto? - zapytał zdezorientowany chłopak.
Dziewczyna odpowiedziała spokojnie:
- To ja przed operacją.
Przychodzi facet do pracy pobity, podrapany itd. Kumpel go pyta:
- Kto ci to zrobił ?
- Żona...
- Żona? Za co !?
- Powiedziałem do niej "ty".
- I za to cię pobiła? A jak dokładnie powiedziałeś ?
- Ona mówi do mnie "już się nie kochaliśmy ze dwa lata..."
A ja do niej:
- Chyba ty...
_________________ bija22 i Alfa156 V6
są powody do mrruczenia
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum