Kupować Alfe z automatyczną skrzynią biegów, to jak kupować gumową lalę z zaszytymi otworami...
Miałeś Alfę z automatem??
A teraz coś anonsowego:
Młoda, sympatyczna dziewczyna szuka romantycznego, młodego chłopaka,
który będzie mógł zabrać ją na dalekie, egzotyczne wakacje. Anal nie wchodzi w grę.
tym samym nie mówie, że automat to zło bo też się fajnie jeździ
Na miasto jest świetne. Ale nikt przecie nie zmusza żeby jechać na biegu D. W Alfie 164 był automat ZF 4HP-18- tam masz opcje D 1 2 3 - na mieście jeżdze na trójce czasem nawet na dwójce. I jest ok. Tylko prędkościomierz ma spontana- raz działa raz nie i nie wiem jak jest z prędkościa.
Żeby nie było OT:
Irish government asked a question to its citizens:
Is the Polish immigration a serious problem?
35% respondents said: Yes, it is a serious problem!
65% respondents said: Absolutnie k*rwa żaden!
Pójście na wojnę bez Francji jest jak pójście na polowanie bez akordeonu.
Jaki jest wizerunek wzorowego Polaka?
Nie przeklina, nie pali, ani nie pije.
- Ku..., papieros wpadł mi do kieliszka!
Dwóch Polaków na stacji benzynowej w Niemczech zaczepia Niemca tankującego swój samochód celem złapania stopa:
- Dzień dobry, podwiózłby nas pan do Berlina?
- Was?
- Tak, mnie i kolegę.
Diabeł złapał Polaka, Ruskiego, Niemca i mówi:
- Każdy z was musi przepłynąć przez Nil. Wypuszczę tego, któremu krokodyl nie odgryzie jąder!
Pierwszy przez Nil przepłynął Niemiec. Gdy wyszedł z wody, diabeł pyta:
- Jak było?
- Normalnie - odpowiada cienkim głosikiem Niemiec.
Drugi był Ruski. Gdy wyszedł z wody, diabeł pyta:
- Jak było?
- Normalnie - odpowiada cienkim głosikiem Ruski.
Jako trzeci, Nil przepłynął Polak. Gdy wyszedł z wody, diabeł pyta:
- Jak było?
- Normalnie - odpowiada Polak.
Nagle z Nilu wyłazi krokodyl i pyta cienkim głosikiem:
- Który płynął ostatni?
Manager ze swoją świtą obszedł już wszystkie zakamarki fabryki,porozmawiał z kilkoma uśmiechniętymi (i o dziwo znającymi doskonale język angielski) robotnikami, aż na koniec dotarł do hali produkcyjnej. Po chwili zauważył dwóch stojących naprzeciw siebie gości w zaplamionych kombinezonach, mocno gestykulujących i przekrzykujących warkot maszyn. "Pewnie rozmawiają o jakichś ważnych sprawach produkcyjnych" - pomyślał manager, skinął na swoją osobistą tłumaczkę i powiedział:
- Proszę podkraść się do nich niezauważenie, podsłuchać o czym mówią, przetłumaczyć na angielski i wieczorem dostarczyć mi spisaną rozmowę. Jestem przecież fachowcem i zdaję sobie sprawę z tego, że więcejdowiem się o problemach zakładu z takiej rozmowy, niż ze wszystkich papierów i ocen prywatyzacyjnych.
Wieczorem, po powrocie do hotelu zastał na łóżku kartkę z zapisem rozmowy:
Majster do robotnika:
"...wstępuję w intymne związki seksualne z tobą i twoją mamą, ty, kobieta lekkich obyczajów, nawet gwałconej tokarki, kobieta lekkich obyczajów, nie możesz, kobieta lekkich obyczajów,
prawidłowo włączyć. Dyrektor, kobieta lekkich obyczajów, polecił w żeński organ rozrodczy, kobieta lekkich obyczajów, wejść z tobą w intymne związki seksualne w tylnej linii bioder, kobieta lekkich
obyczajów, jeśli przez ciebie pasywny homoseksualisto znowu nie wykonamy, kobieta lekkich obyczajów, tego nie podobnego do męskiego organu rozrodczego planu, kobieta lekkich obyczajów, który musi zrobić gwałcona z tyłu w linii bioder fabryka."
Robotnik do majstra:
"Majster to mógł wstąpić w intymne związki seksualne ze swoją mamusią, ja już wstąpiłem w intymne związki seksualne w tylnej linii bioder z panem dyrektorem, i nie będę wchodził w takie związki, kobieta lekkich obyczajów z gwałconymi tokarkami. A co najważniejsze na męskim organie rozrodczym wiszą mi wszystkie, kobieta lekkich obyczajów, plany tego gwałconego zakładu."
Przychodzi reporter do kobiety mieszkajacej obok toru F1.
Reporter sie pyta:
-czy nie przeszkadza Pani to ze mieszka Pani obok toru Formuly 1 ?
Na to odpowiada pani:
Nieee
Nieeeeee
nieeeeeeee !
_________________ Poniżej miejsce na twoją reklamę..... : )
CHłopaki wysie smiejecie aja naprawde cos takiego widziałem w sobotę na myjce koło mojego parkingu na Jagiełły (koło ronda) w Poznaniu...
Koles normalnie otworzył drzwi ( co gorsza w Alfie 156 kolory czerwonego), popsikał drzwi od wewnątrz jakimś środkiem i pier#$%noł Karcherem po wewnetrznej tapicerce drzwi...myslałem że zawału dostanę i op#$%le gnoja za takie coś...ja tam napewno w zyciu auta nie oddam i nie polecam Poznaniakom których cos podkusi...mam nadzieje ze w innych myjkach tak nie robią
To raczej nie temat do humoru ale do Horroru...
Sorki za off topic ale musiałem ostrzec kolegów..uwaga na myjki...nie ma jak to samemu sobie umyc, odkurzyc, nawoskować....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum