Gosc luksusowego hotelu sklada u kelnera zamowienie:
- Prosze dwa gotowane jajka. Jedno tak miekkie, ze zarowno zoltko i bialko ma byc w stanie plynnym, a drugie takie twarde, zebym mial klopoty z jego pogryzieniem. Prosze rowniez dwa plasterki boczku, zimne, ale z jednej strony zweglone oraz spalonego, kruszacego sie w dloniach tosta. Maselko niech bedzie tak zmrozone, zebym za nic w swiecie nie mogl go rozsmarowac. Prosze takze o bardzo slabiutka kawe, o temperaturze pokojowej.
- To bardzo skomplikowane zamowienie, prosze pana. Nie wiem, czy nasi kucharze potrafia... - odpowiada kelner.
- WCZORAJ POTRAFILI!!!!
Spotyka sie dwóch kumpli w barze. Jeden do drugiego mówi:
- Wiesz, chyba moja zona nie zyje.
- Dlaczego tak sadzisz?
- Bo seks, to jak zwykle, tylko prania ciagle przybywa.
Spotykają się dwaj koledzy. Jeden z nich ma podbite oko.
- Co ci się stało?
- Żona mnie tak mrożonym kurczakiem załatwiła.
- Mrożonym kurczakiem?!
- Tak, poszła po niego do zamrażarki, nachyliła się, a wtedy ja podszedłem i wziąłem ją od tyłu.
- To co, nie lubi od tyłu? - dopytuje się kolega.
- Lubi, ale nie w hipermarkecie.
Na bal przebierańców przychodzi piękna młoda dziewczyna cała pomalowana
na biało.
Faceci się zaślinili ale jak to faceci żaden nie miał odwagi zapytać za
co koleżanka się przebrała.
Po kilku kolejkach jeden najbardziej rozhuśtany koleś podchodzi i
grzecznie pyta.
- Ty lala a tak właściwie to za co jesteś przebrana?
- Na co ona rozchyla nogi i mówi: za dziurę w zębie...
Małżeństwo przychodzi do resteuracji. Podchodzi kelner, kobieta składa zamówienie. Terkocze 10 minut. Pieczeń z indyka, zapiekane ziemniaczki itd, itp.
Po złożonym zamówieniu kelner pyta:
- a warzywo?
Na to kobieta:
- a dla męża to samo.....
_________________ Ik@r 1111
AR 33 1.7 IE 2000-2008 r.
AR 145 2.0 TS 2008-...
Wysłany: 2006-07-06, 16:29 Komunikat wojenny z przeprowadzonej ofensywy na twierdzę mi
Na rozkaz marszałka Mózgu, generał Członek przeprowadził ofensywę na Twierdzę
Miłości, znajdującą się we wsi Dolne Uda, przy miejscowości Międzykrocze.
Generał Członek w porozumieniu z majorem Ręka posłał na zwiad kaprala
Paluszka, który po powrocie zameldował: teren lekko górzysty, silnie zalesiony
i miejscami podmokły. Wobec takiego stanu rzeczy generał Członek
wydaje rozkaz i nagłym atakiem zesuwa się do przodu tj. do wsi Brzuszkowice,
bez większego trudu zdobywa wieś Pępkowice, a w międzyczasie rzuca
niespodziewany atak na miejscowość Cyckowice, gdzie po zaciętych walkach
zdobywa dwa wzgórza o strategicznym znaczeniu. Rozpoczyna się ostatnio atak w
Dolinie Miłości. Naczelne dowództwo zostaje powierzone generałowi
Gołogłowemu, kótry otrzymuje do dyspozycji działo dużego kalibru. Rozpoczęła
się walka, polała się krew. W ogniu walki zginął porucznik Błonka, który jakiś czas
bronił się przed atakiem generała Gołogłowego. Jednak generał Gołogłowy
wykazał się wielką sztuką walki i wycofał się. Sierżant Śmietanka został wzięty do
niewoli przez kaprala Ustnika. W czasie bitwy zginął kapitan Sztywny, a odnalazł
się pułkownik Flak. Ponieważ sytuacja generała Gołogłowego chwilowo stała się
beznadziejna, więc został zmuszony do wycofania się wraz z pułkownikiem
Flakiem do wsi Pępkowice, celem nabrania sił i rozpoczęcia nowej walki.
Dowództwo II Pułku Majtkowskiego
GEN. Władysław Ruchałowski
Czytając Dowcipy w tym temacie moge stwierdzić że Alfaholicy to w większości zboczeńcy
Same sprośne kawały.
_________________ Posiadacze samochodów marki Alfa Romeo kierują się przy zakupie raczej emocjami, niż zdrowym rozsądkiem. Wierni przez wiele lat tej marce, poczuwają się do pewnego rodzaju wspólnoty, określają siebie jako "Alfisti"
Ostatnio zmieniony przez Emenems 2006-07-07, 11:36, w całości zmieniany 2 razy
Cały czas próbuje i sie delektuje, dlatego jestem Alfistą i lubie sprośne dowcipy
_________________ Posiadacze samochodów marki Alfa Romeo kierują się przy zakupie raczej emocjami, niż zdrowym rozsądkiem. Wierni przez wiele lat tej marce, poczuwają się do pewnego rodzaju wspólnoty, określają siebie jako "Alfisti"
Ostatnio zmieniony przez Emenems 2006-07-07, 19:59, w całości zmieniany 1 raz
Spotykają się dwa dresy na osiedlu i jeden mowi do drugiego:
-bylem wczoraj na imprezie,mialem na sobie dresik,i spodnie adidasa
Drugi odpowiada:
-Ja tez bylem wczoraj na imprezie poznalem fajna laske,tez mialem na sobie dresik adidasa,spodnie,butki nike,lancuch zloty na klacie no i bransoletke..Po chwili ona mowi mam ochote na spacer po plazy...I tak szlismy sobie po plazy i ona mowi do mnie:
-rob ze mna to co potrafisz najlepiej!!
pyta sie drugi dresiarz:
-i co? i co? przeleciales ją?
odpowiada:
-no co ty...zajebalem jej z bani
Wpada dresiarz do chińskiej restauracji. Mija chwilka, kelner przynosi pałeczki, a dresiarz na cały głos:
- A co ja bęben k***a zamawiałem?!
Rozmawia dwóch dresiarzy:
-Ty, wiesz ze BMW wypuscilo nowy model??
-Nie, a jaki??
-Z przezroczystymi drzwiami
-Z przezroczystymi drzwiami?? a czemu??
-Zeby bylo paski widac
Ile pali Maybach Ojca dyrektora ?
-Trzy tace na sto kilometrów.
czerwony kaptórek idzie sobie przez las do babci...
a tu nagle z krzaków wyskakuje wilk i sie drze: HA HA czerwony kaptórku pocałuje cie tam gdzie nikt cie jeszcz nie całował!!!
A czerwony kaptórek na to: No chyba K***A w koszyk...
Nowa nauczycielka geografii przychodzi do klasy na lekcje i mówi:
• Dzisiaj porozmawiamy o tym, co to jest globus.
Klasa na to chórem:
• Spadaj ty stara dziwko!
Nauczycielka rozpłakała się, wybiegła z klasy i poszła do dyrektora.
• Koleżanko - mówi dyrektor. - Ja pani pokażę jak należy z nimi postępować.
Po chwili dyrektor wchodzi do klasy i zaczyna:
• Cześć, małe s.....syny!
• Czołem, łysy ch...!
• Dzisiaj będzie o tym, jak się zakłada kondoma na globus.
• Na globus? - dziwi się klasa. - A co to jest globus?
• Od tego właśnie zaczniemy...
Bóg zesłał na ziemię Dziewicę Orleańską 1 dnia dziewica dzwoni do Boga i mówi:
- Tu Dziewica Orleańska, nauczyłam się palić.
2 dnia:
-Tu Dziewica Orleańska, nauczyłam się pić.
3 dnia:
- Tu Orleańska...
Stacja "Orlen" w Ostrowie Lubelskim. Do stojącego przy dystrybutorze i dłubiącego w nosie pracownika podchodzi starszy gość :
- Nalej mi pan Super Plus 98 - mówi i podstawia dłonie złożone w "miseczkę".
Nalewakowy, który w czasie swojej dwuletniej pracy nalewał już do różnych pojemniów, bez zdziwienia spełnia polecenie. Facet mówiąc :
- Za pięć minut wrócę to zapłacę - szybkim truchtem kieruje się za skromny budyneczek stacji. Dopiero to zastanawia pracownika, bo parking jest przecież z zupełnie innej strony. Odwiesza "pistolet" i idzie za facetem. Gdy wychodzi za róg widzi gościa, który mokrymi, śmierdzącymi benzyną rękami ostro się onanizuje :
- Panie, coś pan - krzyczy - Toż to szkodliwe. To przecież paliwo 98 oktanowe.......
- Wiem - odpowiada posapując rytmicznie facet - Ale po Euro Plus 95 strasznie mi palce stukają
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum