"jakoś to będzie"- stara mądra zasada.... wg której żyje się w Polsce. Podejrzewam, że kierowca nie znał tej drogi, bo jakby znał to napewno nie jechał by tak szybko, bo to tak jakby w pierwszej szykanie toru Monza kierowca F1 chiał pojechać 200km/h....
też przeczytałem i od razu jest wkurzyłem z rana jak tak można pisać ! i się tak zachowywać ten dziennikarz kawał chama i tyle ! kto w mieście jeździ 50km/h tylko przysłowiowe "elki" i nikt pozatym , wszyscy mądrzy jak się coś stało a wy nie popełniacie błędów bo ja tam umiem się przyznać że popełniam sam czasem w mieście deptam po 80-110 a na trasie nawet i lepiej , a Alfy Romeo to kupowaliście po to żeby tak przepisowo jeździć ? po co wam niektórym silniki 2,5 po to żeby w mieście jeździć 50 w na trasie 110 a w autostardzie 130? nikomu z was się nie zdarzyło takie wyprzedzanie jak Otyli? wszyscy mądrzy teraz jak się coś stało
_________________ SPOT KRAKÓW 14.12.2008 DZIAŁ ->POŁUDNIE<- ZAPRASZAM
napewno nie kupowałem dlatego aby zapieprzać po mieście.
Tak jak już wiele osób pisało iż każdemu się zdarza przekraczać prędkość ale robimy to z głową.
Każdy który przekracza prędkość i z tego tytułu nie było żadnego zdarzenia tak mówi. Przede wszystkim trzeba mieć szczęście- tego niestety zmierzyć się już nie da, więc predkość przekraczamy tylko na własne ryzyko, bo konsekwencje ponosimy potem my-kierowcy.
napewno nie kupowałem dlatego aby zapieprzać po mieście.
ja tez
wszyscy jestesmy swieci....
Wybaczcie, ale oslabia mnie takie gadanie. Kazdy z nas przegina, czasem nawet ostro. Akurat Zientarski mial pecha, cos poszlo nie tak - i byl wypadek. A rozwnie dobrze mogl pojechac 250 km/h i nic by nie bylo.
Zgadzam sie z jednym - ze panuje u nas dziwna tolerancja dla tzw celebrytow (zabawne slowo, strasznie mi sie podoba). Normalny czlowiek bylby potepianym w TV piratem drogowym, a MZ mial po prostu tragiczny w skutkach wypadek. Pijany aktor po prostu dobrze sie bawi, a pijany obywatel - to moczymorda i pijak. Taka to u nas dziwna mentalnosc...
Nie potepiam Zientarskiego, sam pewnie bym tak jechal, gdybym dorwal Ferrari. I szczerze mowiac mam gleboko, co niektorzy "zawsze poprawni mistrzowie kierownicy" zaraz o tym napisza. Zreszta - i alfa zdarza mi sie jezdzic z podobnymi predkosciami jak Zientarskiemu.... Tyle, ze jak ja jeb*e w slup - nikt tego nie odnotuje, moze poza kronika policyjna.
Model: Inny
Silnik: lepszy niz AR
Rocznik: 1961
Dołączył: 02 Gru 2007 Posty: 18 Skąd: wloski
Wysłany: 2008-03-02, 12:16
Mi tylko o to chodzi ze widzialbys ten wypadek w uwaga pirat gdyby sie rozbil marian zenon w alfie 156 , z komentarzem dobrze ze ten idiota zabral tylko jedna osobe , moglo sie to skonczyc tragicznie , naszczescie staly tam zelbetonowe kloce ktory zatrzymaly pedzaca smierc. Kierowcal wykazal sie brakiem wyobrazni bla bla bla.
Jedzie koles 100 po miescie juz mowia ze morderca a tutaj znany w ferrari i slowem nikt nic nie wspomnial.
_________________ Fiat Seicento 1.1 do pracy
Lancia Lybra SW 2.4 jtd Executive dla rodziny
Alfa Romeo 33 1.7 16V dla przyjemności
IK@R_1886
SEKTA TO MAŁO, ZAŁÓŻMY KOŚCIÓŁ - WYZNAWCÓW IKSA
facet, który go pisał albo jeździ rowerem, albo poprostu zazdrości ludziom posiadania drogicha aut. u prawie każdego człowieka jest zakodowane coś takiego co go pcha do szybkiej jazdy. każdy z was nie raz wysiadł z auta myśląc "uff nie wiele brakowało...". rozumiem media które krytykują Zientarskiego, wiadomo nie można pochwalać takiej jazdy ani usprawiedliwiać. ale bez przesady. żeby od razu wieszać psy, wiedząc że samemu się tak postępuje.
pisałem już - nie trzeba jechać 200km/h miastem, wystarczy wyprzedzać przed zakrętem, na przejściu, czy na "trzeciego", śmignąć na czerwonym świetle, wymusić przy wyjeżdżaniu na ruchliwą droge. NIGDY NIC NIE ZROBILISCIE Z TYCH RZECZY??? zrobiliście? - a przecież mogliście zabić kilka osób! mieliście szczęście. dziękujcie za to Bogu, bo byście mieli więcej na sumieniu niż Pan Zientarski
każdy czasem przesadza, nie każdy ma tyle szczęścia. cieszcie się swoim, a o nieszczęściu innych lepiej sie nie wypowiadajcie
Model: Inny
Silnik: lepszy niz AR
Rocznik: 1961
Dołączył: 02 Gru 2007 Posty: 18 Skąd: wloski
Wysłany: 2008-03-03, 00:20
bobryt napisał/a:
artykuł który Garos polecił jest beznadziejny.
facet, który go pisał albo jeździ rowerem, albo poprostu zazdrości ludziom posiadania drogicha aut. u prawie każdego człowieka jest zakodowane coś takiego co go pcha do szybkiej jazdy. każdy z was nie raz wysiadł z auta myśląc "uff nie wiele brakowało...". rozumiem media które krytykują Zientarskiego, wiadomo nie można pochwalać takiej jazdy ani usprawiedliwiać. ale bez przesady. żeby od razu wieszać psy, wiedząc że samemu się tak postępuje.
pisałem już - nie trzeba jechać 200km/h miastem, wystarczy wyprzedzać przed zakrętem, na przejściu, czy na "trzeciego", śmignąć na czerwonym świetle, wymusić przy wyjeżdżaniu na ruchliwą droge. NIGDY NIC NIE ZROBILISCIE Z TYCH RZECZY??? zrobiliście? - a przecież mogliście zabić kilka osób! mieliście szczęście. dziękujcie za to Bogu, bo byście mieli więcej na sumieniu niż Pan Zientarski
każdy czasem przesadza, nie każdy ma tyle szczęścia. cieszcie się swoim, a o nieszczęściu innych lepiej sie nie wypowiadajcie
Ci akurat powiem przed zakretem nie , na czerwonym tym bardziej.
na 3 to jak bo ja rozumiem na 3 cos takiego ze jeden pojazd wyprzedza drugi a ty jeszcze ich.
A tak zebym wyprzedzal i ktos z przeciwka musialby zjezdzac to nie.
Nie chodzi o nasze podejscie tylko mediow telewizji itp itd.
Przykladowo te mlodziki co subaru jechali przez miasto , suchej nitki na nich nie zostawali, a tutaj jedno wielkie szczescie ze zginela jak narazie jedna osoba.
Szczegolnie ktos kto prowadzi w telewizji programy i gada o predkosci zachowaniu ostroznosci sam w zyciu tego nie zastosowal. A tlumaczenie tego pasją to jzu jest zdeczka kretynizm.
tomi z tym gwałcicielem i pasją to przesadziłeś to takie porównanie co ni kupu ni dupy się nie trzyma ... ja tam się zgadzam z bobrytem dlatego że każdy z nas na drodze przesadza przecież zdarza się nam po mieście zapieprzać po 110 przecież w każdej chwili mogło nas wbić i wbić sie w latarnie albo potracić pieszego i śmierć na miejscu ja nie raz wyprzedzałem 5-6 aut na raz i chowałem na milimetry no i to jest właśnie to miałem szczęście a ziętarski go nie miał i pieni mnie takie każdy pokazuje jaki to z niego spec od jazdy , ktoś napisał że z niego jest znany dziennikarz to będzie miał w sądzie lżej i lepiej mylicie się , Otylia musiała stanąć przed sądem wykazała skruche a to bardzo ważne dla takich ludzie pewnym wyrokiem jest samo to że zabili kogoś bliskiego i muszą z tym żyć do końca życia
_________________ SPOT KRAKÓW 14.12.2008 DZIAŁ ->POŁUDNIE<- ZAPRASZAM
Ostatnio zmieniony przez Kosiar 2008-03-03, 16:21, w całości zmieniany 1 raz
Szczerze mówiąc po przeczytaniu tego artykułu, to ja nie wiem co mam myśleć. Załamka. Chyba pójdę oddać prawo jazdy. Z jednej strony się cięszę że wśród kierowców są jeszcze takie ideały jak pan autor tekstu, którzy nigdy nie popełniają błędów. Mi się już kilka błędów zdarzyło i ze dwa razy zrobiło mi się ciepło za kólkiem (na szczęscie na strachu się skończyło). I przyznaję się bez bicia, można mnie było wtedy nazwać debilem, nie obraziłbym się bo wiem że "źle oceniłem warunki panujące na drodze".
I żeby mnie źle nie zrozumiano, nikogo nie chcę bronić, ale nie uwierzę w żadne takie teksty typu: "Ja zawsze jeżdżę bezpiecznie i jeszcze nigdy nic nie przeskrobałem" - bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura!!!
Człowiek jest tak skonstruowany że zazwyczaj najwięcej nauki wyciąga z własnych błędów. Po stylu w jakim został napisany ten artykuł wnioskuję że jego autor będąc dzieckiem, kiedy jeszcze uczył się chodzić też się nigdy nie wywrócił, pewnie z resztą do dziś.
Co do sprawcy wypadku, myślę że powinien po prostu zostać potraktowany jak każdy inny obywatel naszego kraju, w sposób jaki przewiduje prawo.
A teraz poczekamy aż pan autor popełni jakiś błąd i pójdzie oddać swoje prawo jazdy.
A może i wy Panowie, wszyscy co już coś przeskrobaliście pójdziecie oddać swoje
Model: Inny
Silnik: R2 652cm3
Rocznik: 1994
Dołączył: 08 Sie 2007 Posty: 214 Skąd: Pińczów
Wysłany: 2008-03-04, 11:56
tomiscorpio napisał/a:
Mi tylko o to chodzi ze widzialbys ten wypadek w uwaga pirat gdyby sie rozbil marian zenon w alfie 156 , z komentarzem dobrze ze ten idiota zabral tylko jedna osobe , moglo sie to skonczyc tragicznie , naszczescie staly tam zelbetonowe kloce ktory zatrzymaly pedzaca smierc. Kierowcal wykazal sie brakiem wyobrazni bla bla bla.
dokladnie tak by bylo i to tez mnie denerwuje .
Napewno wyrokiem dla Pana Macieja(zeby nie bylo, ze jestem z Nim na "Ty") bedzie zyc ze swiadomoscia, ze zabil swojego kumpla/przyjaciela, ale mimo to mam nadzieje, ze bedzie oskarzony jak normalny obywatel
_________________
"Nie boje się kogoś kto trenował 10000 kopnięć, boje się tego kto 10000 razy trenował jedno kopnięcie..." - Bruce Lee
Model: Inny
Silnik: inny
Rocznik: 2007
Dołączył: 04 Maj 2007 Posty: 72 Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2008-03-04, 13:01
Przeciez każdy przekracza predkość, przeciez każdy kiedys łamie przepisy....blebleble
I co jesteście usprawiedliwieni???
Brońmy Zientarskiego bo to pozwoli nam się wybielić.
Co innego jest rozwalić się o słup uciekając przed idiotą który wyszedł nam na czołówkę a co innego gdy wyrzuca nas z drogi bo za szybko jezdzimy.
Złe drogi-o to jest dopiero zaj....ste wytłumaczenie. Jak wylece z drogi na łuku bo za szybko bede jechał to mam mówić że to wina źle wyprofilowanego zakretu, tak??
Gdyby jechali tyle ile pozwalały przepisy to na pewno nie wypadli by z drogi. Koniec.
Nie zastosowali sie do przepisów i taki esa konsekwencje.
Szkoda samochodu bo kierowca sam sobie jest winny.
_________________ Hipokryzja i konformizm cechuje wszystkie społeczności.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum