Tylko nie chcę na sobie sprawdzać, jak ten silnik sie zachowuje po 400000. Pomny tego, jak fiat/alfa robi silniki (boxer,ts 16V, czy benzyna z tipo 1.4).
Co Ty chłopie wypisujesz , jezdziłeś V6 Alfoską jako pasażer czy jako stały uzytkownik to trochę mało . Dziwię się że nie kupiłeś sobie jakiegoś japońca bezawaryjnego tylko Fiato Alfę i pitolisz banialuki
Prowadziłem. I właśnie dlatego, że wcześniej miałem do czynienia z lepszymi silnikami, nie pociąga mnie V6 ar.
Nie rajcują mnie gadki 'doświadczonych' kierowców, którzy może przejechali kilka procent kilometrów tego co ja i maja porównanie co najwyżej do tico czy innego fajoskiego gti. Nie muszę się dowartościowywać gadkami o sportowym wizerunku i innych tego typu bzdetami. Chwilowo ta marka zapracowała sobie w pocie czoła na miano super awaryjnego producenta.
Moje banialuki zweryfikował rynek - stawiając ar an równi z daewo/kia czy inne tym podobne. Publikowane testy stawiają te samochody na szarym końcu tabel. Będziesz dyskutował z rynkiem? Skoro 166 i jej silniki są takie OK, to dlaczego utrata wartości jest taka powalająca? Nie bardzo widać to na przykładzie subaru.
Dlaczego kupiłem 145? Bo była najtańsza z klimą i 4xpp + wspomaganie w tym roczniku. I była czysta w środku.
Wybrałem zasadę - ar dobra bo tania. Nie wiesz o tym, że mogą być różne kryteria wyboru?
Dziennikarskie pierdoły:
"W ostatnich latach Honda miała wyraźne problemy z tożsamością. Po typowo sportowych modelach Civica przyszła pora na wysokie, niemal familijne auta, które nie wzbudzały entuzjazmu miłośników japońskiej marki. Nawet sportowa wersja Type R z trudem ratowała wizerunek tego zasłużonego dla firmy modelu. "
Stylistycznie honda była nudna (może cr-v odbiegał od innych modeli na płycie civica), ale były to samochody do bólu 'skuteczne'. Mówię o samochodach z Japoni. Nie do zajechania.
I te bzdety wypisywane przez dziennikarzy. Jak się pojawiły 156, to dostawali rozwolnienia piejąc na designem. Jak się po latach okazało, że troszkę cienko z jakością, to już nikt z nich nie pamięta, ze w chwili premiery wychwalali ten samochód.
teraz, gdy opisuja 'nudne' civici dorabiają jakieś bzdurne 'wizerunki'.
Pismaki - bo dziennikarstwa w tym niema.
uważasz że wszystkie modele alfy sa perfekcyjne i nie podlegaja krytyce? to juz zakrawa na jakąs sekte. rozumiem że jest się miłosnikiem alfy, sam nim jestem ale nie przyjmowac krytyki to troche przesada.To że coś jest włoskie ma dobrze swiadczyć. Lubie Włochy ale w projektowaniu silników wiecej od designerów maja do powiedzenia inzynierowie a w tym temacie bardziej cenie japończyków i niemców.
I obecnie pewnie masz rację. Natomiast chciałbym Cię z całą premedytacją pouczyć, że to inżynierowie z Japonii i Niemiec przez dekady jeździli do Włoch podpatrywać jak się robi silniki. W Niemczech po dziś dzień mawia się, że Alfa to awaryjne truchło, ale za to te silniki... Powszechne w branżach maszynowych wszelakich jest przekonanie o wysokiej innowacyjności i jakości włoskich urządzeń. To jest po prostu oczywistością na świecie. W Niemczech meble robi się już w niemal połowie na włoskich maszynach, w poznańskich VW VW montuje się na włoskich maszynach...Ale nie może być to oczywistością w kraju, gdzie co czwarty rodak ma krewnych w Niemczech, albo USA, a produkty japońskie postrzegane są jako wysokojakościowe przez 80% społeczeństwa na równi z niemieckimi. W badaniach społeczeństw OECD jesteśmy przyjaciółmi Japonii i japońskich produktów. Średnia wśród pozostałych dwudziestukilku krajów jest o połowę niższa. Może ktoś zauważył, że w zachodniej Europie odsetek japońskich samochodów jest znacznie niższy niż w naszej drugiej Japonii?
Nikt nie twierdzi, że Fiatowski TS 16v był mistrzostwem świata. Baza silników FIRE o żeliwnym bloku wywodzi się z początku lat 80-tych i obecnie już się zestarzały. Ale był silnikiem nieprzeciętnym - to na pewno. Jeśli ktoś chce twierdzić inaczej niech mi proszę przytoczy 3 lepsze silniki z lat 1995-2000 z danej klasy pojemności. I tego powinna dotyczyć szczera dyskusja, gdyż na pewno w trójce znajdzie się TS 16v i to jest bardzo dużo.
Szef napisał/a:
Dochodzimy do takiego punktu dyskusji w ktorym zarowno zapalency jak i uzytkownicy TS 16 wymieniaja te same wady Z tym ze jedni przymykaja na nie oko i mowia "takie wady to nie wady "
I bardzo słusznie. A wiesz dlaczego? Dlatego, że nie można oczekiwać, że Alfa Romeo robi silniki do taksówek, które przejadą 600 tys. km i do tego dekadę na jednym oleju, a w ogóle to powinny się nie psuć tak jak silniki mające 2/3 tego zakresu obrotów użytecznych i 3/4 mocy.
Alfa Romeo to jest producent samochodów skierowanych do ściśle określonego kręgu odbiorców - ceniących włoski styl oraz sportowość. Największym błędem marketingowym było skonstruowanie modeli 156 i 147 w kontekście ich promocji, gdzie niedostatecznie podkreślano walor dynamiczny. Przyciągnięto (wybacz) użytkowników, którzy nie zrozumieli hasła beauty is not enough, albo nie doczytali i samo beauty im w głowach pozostało. Potem słuchałem w serwisie, jak jedna pani drugiej pani "Wiesz! świetne są te Alfy, tylko dlaczego one tak muszą na tych dziurach trzaskać...? To takie niewygodne..."
Dla mnie jako człowiek, który dobrze się czuje w Alfie Romeo i Renault jesteś z miejsca jak Dr. Jekyll and Mr. Hyde. Jeśli cenisz włoski styl, piękno, naturalne wyrafinowanie, ale dynamikę, lecz połączoną z wygodą, komfortem, to tradycyjnie (od końca lat 50-tych) jesteś klientem Lancii, a nie Alfy Romeo.
Jak to się ma do Twojego argumentu? Jest on celny i słuszny. Jednak TSa i Alfy Romeo nie kupuje się dla:
Alfamaniak156 napisał/a:
nie zamierzam płakać z powodu spalania lub posiadania wariatora, któy trzeba wymieniać
Oszczędności paliwa - a na pewno nie dla porównywalnej ze średnią w klasie. 10-15% więcej niż średnia w klasie jest wręcz oczywistością.
Są inne silniki dające niewiele mniejsze osiągi, choć znacznie mniejszą subiektywną przyjemność, jednak znacznie bardziej oszczędne. Alfa Romeo nie jest dobrym kompromisem. Dobrym kompromisem są niektóre wersje Hondy, Toyoty, Fordowskich diesli, benzynowych VW itd. Jeśli potrafisz się nimi cieszyć i satysfakcjonuje Cię kompromis... Ja mam benzynę we krwi.
WlodekzPoznania napisał/a:
Z problemem niskiego momentu do 3,5 tys, jeśli się ma dostępność 6,5 tys obrotów to się nie spotkałem.[...] Alfa to nie taksówka.
Niskiego momentu - szczególnie jeśli ten niski moment jest porównywalny z przeciętną w klasie, a jedynie kontrast wobec osiągów pozostałych silników w klasie sprawia, że on doskwiera. Pojedź czymkolwiek 1.6, Oplem, Renault, Toyotą z tego okresu i przekonasz się, że 1.6 TS 16v nie ma niskiego momentu od 2 tys. obrotów, ma taki jak konkurencja. Jedynie od 3,5 tys. gdy w tamtych silnikach czuć ostatnie poty, że one kręcą, niby moc mają, ale tak naprawdę już im się nie chce, to w tym silniku zaczynasz sobie nucić Alelluja! dodając gazu przed kolejnym zakrętem.
WlodekzPoznania napisał/a:
- bierze olej, głównie słaby, a nawet jeśli... co to za koszt...przy przebiegu 30 tkm rocznie trzy litry oleju?
Oszczędności oleju - jeśli chcesz mieć silnik, który stanowić ma namiastkę silników sportowych (czy w tym przypadku iluzję silników sportowych), to licz się, że spasowanie może wymusić dolewanie 1 a nie 0,5 litra na 10 tys, km. Jeśli średnią roczną jest 20 tkm, to jesteś stratny litr, czyli ok. 50 PLN rocznie.
Cappucino w ekspresie można zrobić z oszczędności energii i wody z pierwszej pary. Ja jednak zawsze włączam zgodnie ze wskazówkami producenta na chwilę panarello by odpuściło drobne kropeki wody zanim zanurzę czystą parę w zimnym mleku.
WlodekzPoznania napisał/a:
- wariator - hmmm, wada konstrukcyjna jest tak ewidentna, że trudno negować, więc trzeba podejść filozoficznie - zmienia się go jak klocki, albo "kochaj, albo rzuć"
Byłbym głupi twierdząc, że to zaleta, więc przyznaj, że błędnie go tu dołączyłeś.
ozzy napisał/a:
Tak uczciwie podsumowując to wydaje mi się że mam odpowiedź na moje pytanie zawarte w temacie.[...]I wydaje się, że jednak się nie skuszę ten silnik. I zaraz umotywuję, zanim mnie zlinczujecie
No to podchodzimy do tematu zupełnie odwrotnie. U mnie 156 to samochody do miasta dla Justyny i dla mnie do zabawy na tor. Od razu strzałem w ciemno było szukanie zadbanego TSa 16v, a nie V6, czy JTD, gdyż wiem, że w tych silnikach - poza paskiem, którego awaria jest niebezpieczna oraz wariatorem, którego awaria jest upierdliwa, acz nie szkodliwa - wiele się nie psuje. Są trwałe, świetne w osiągach i bezawaryjne poza ww. Natomiast od wspaniałych alfowskich V6 trzymałem się z premedytacją z daleka. Te silniki są znacznie bardziej wrażliwe na złe serwisowanie. Podobnie jak alfowskie boxery. A znam naszą polską dorobkiewiczowską mentalność i wiem ile kosztuje serwis w V6. I domyślam się tylko jak duży odsetek z V6tek jeździ serwisowanych oszczędnościowo.
Kluczem jest znalezienie takiego TSa, o którym coś się wie, zna historię itd. Jeśli już na starcie chcesz wydać tyle ile najniższy pułap cen z Allegro, to szybko się przekonasz dokąd to prowadzi.
Nie kupiłbym tej 156 V6, gdyby nie to, że pochodzi od pierwszego właściciela i całe życie serwisowana była przez mojego znajomego prowadzącego ASO i już niemal prywatne muzeum Alfy. Ale pochodziła od pierwszego właściciela i była serwisowana przez znajomego, więc cenę dogadałem telefonicznie i pojechałem po zakup bez jego specjalnego oglądania. Przyjechałem, zapłaciłem i zabrałem. Pooglądałem po przyjeździe
_________________ Pozdrawiam,
Włodek z Poznania
AR 75 1.8 carb.'85 rosso Alfa
AR 156 2.5 V6'01 blu cosmo
ex AR 147 1.6 TS 16V'01 blu inca (3 lata)
ex AR 156 1.6 TS 16V'99 azzurro Tazio (1 rok)
IK@R # 1094
www.pyrateam.cuoresportivo.pl www.cuoresportivo.pl
Fajnie się jeździ 145 z silnikiem 120KM TS.
Fajnie mruczy silnik. Dzięki przełożeniom kierownicy fajnie reaguje na ruchy kierownicy.
Ale mam chyba cos nie tak z percepcją. Jakieś tam meganki z silnikami 1.4 ruszają spod świateł jak wystrzelone z procy a moja 145 jakby miała kotwicę zarzuconą. I aby nadążyć za jakimiś tam megankami muszę nieźle deptać i krecić silnik. I gdybym chciał tak jak owe meganki zawsze ruszać spod świateł, to by mi chyba alfa rąbała 15l/100km.
Jeżeli nie macie takiego wrażenia jak ja na swoich 1.6 TS 16V, to oddaję silnik do remontu.
PS. Jeździłem kolegi megane 1.4 i subiektywne wrażenie, ęe jego furka ma lepszego kopa.
Tajemnicze słowo wytrych panujące na forach ar - 'dba' - i zwrot - 'jak dbasz tak masz'.
Wychodzi na to, ze tylko userzy ar nie dbają o swoje samochody, natomiast pozostali userzy stają na głowie i dbają.
...albo masz trochę mylne pojęcie o awaryjności tych silników. Przepraszam, ale jeśli czytam coś takiego...
Cytat:
Co jak co, ale akurat silnik trudno jest 'zaniedbać'. Zmiana oleju to jedyny problem. I niekoniecznie musimy sie chzranić, by robić to ganc równo po 10000 czy iluś tam km.
Jak się zrobi zmianę po 13000, bo sie przegapiło, nie ma to żadnego znaczenia dla silnika
rewelacja, nic tylko olej i w pole...
Cytat:
Mało tego, samarę traktowałem wyjątkowo po macoszemu. Olej miała zmieniany po 40000.
Nie! Nie traktowałeś jej po macoszemu. To było bestialstwo i przykład, że o dbaniu o samochód nie powinieneś się po prostu wypowiadać. Kultury motoryzacyjnej po prostu nie rozumiesz. Rozumiesz być może budowę maszyn i instrukcję obsługi. Zapewne spieprzył byś nawet ugotowanie spaghetti, gdyż do tego trzeba trochę wyczucia, a nie tylko zdolności enumerycznych w stylu "gotuj makaron 8 minut".
Cytat:
po cholerę wszyscy userzy boxerów ar z całej europy przyjeżdzałi do serwisu w Polsce?
A to jakiś ciekawy fakt. Zupełnie mi nie znany. Poza Twardowskim w Warszawie i Kotowiczem w Poznaniu nie słyszałem, by ktoś dobrze znał te silniki. Choć jest też chyba ktoś na Śląsku.
Cytat:
Z faktami nie dyskutuje się - ar nie produkuje tego silnika, a to chyba o czymś świadczy
Ciekawy argument. A może taki Ci się spodoba: komunizm w Polsce padł dzięki reformatorskiej postawie PZPR. W końcu PZPR przez całe lata 80-te coś głosił o reformach. A w końcu w tym co mylnie ogłaszamy powstaniem Polski nikt nie zginął, rewolucji nie było...
J@rek napisał/a:
Gdyby tylko się dało, to najchętniej w swojej fuirze widziałbym silnik V6 z camry lub 2.2 subaru (bez turbo).
Jest więcej, ale tylko te dwa zasługują na uwagę.
Hmm, słyszałeś kiedyś o silnikach Hondy, albo BMW? Gdzieś tam bym rozumiał, jeśli mówilibyśmy też o nowym V6 z Lexusa. Ale 3.0 Toyoty? Z tym słoniowym, pozbawionym wszelkiej gracji momentem obrotowym. Ten silnik jest jednym z najmniej zasługujących na określenie V6 za brak kultury. Silnik dla Amerykanów do mielenia opon na ćwierć mili.
Nie słyszałem o boxerze 2.2 Subaru. Natomiast 130 konny boxer 2.0 jest owszem fajną jednostką, charakterystyką nadrabia małą moc, ale zupełnie nie radzi sobie z napędzaniem ciężkiej cywilnej Imprezy.
J@rek napisał/a:
75andrew155 napisał/a:
Co Ty chłopie wypisujesz , jezdziłeś V6 Alfoską jako pasażer czy jako stały uzytkownik to trochę mało . Dziwię się że nie kupiłeś sobie jakiegoś japońca bezawaryjnego tylko Fiato Alfę i pitolisz banialuki
Prowadziłem. I właśnie dlatego, że wcześniej miałem do czynienia z lepszymi silnikami, nie pociąga mnie V6 ar.
Nie rajcują mnie gadki 'doświadczonych' kierowców, którzy może przejechali kilka procent kilometrów tego co ja i maja porównanie co najwyżej do tico czy innego fajoskiego gti.
I świat ludzi zakochanych w sportowej jeździe samochodem się myli twierdząc, że Alfowska V6 była wyśmienitością, pełną charakteru, temperamentu i osiągów. Aha! Przecież ona pali o 15% więcej niż Toyota. Zapomniałem...
Cytat:
Chwilowo ta marka zapracowała sobie w pocie czoła na miano super awaryjnego producenta.
Moje banialuki zweryfikował rynek - stawiając ar an równi z daewo/kia czy inne tym podobne. Publikowane testy stawiają te samochody na szarym końcu tabel.
Jesteś trochę nie na bieżąco. AR 156 wg TUV, Dekry i RAC, które śledzę od 2004 są w środku stawek awaryjności w swych klasach wiekowych. A środek stawki to dużo i mnie satysfakcjonuje np. towarzystwo VW Passata, czy Audi A4, a wyprzedzenie BMW 3, czy BMW 5 pod względem awaryjności.
Cytat:
Będziesz dyskutował z rynkiem? Skoro 166 i jej silniki są takie OK, to dlaczego utrata wartości jest taka powalająca?
Rynkiem rządzą też bardziej złożone czynniki niż wycena przez mechanizm podaż/popyt. Czasem lepiej się najpierw dowiedzieć, zanim się zacznie na ekonomię powoływać.
Cytat:
Dlaczego kupiłem 145? Bo była najtańsza z klimą i 4xpp + wspomaganie w tym roczniku. I była czysta w środku. Wybrałem zasadę - ar dobra bo tania. Nie wiesz o tym, że mogą być różne kryteria wyboru?
I teraz za to płacisz. Finansowo i frustracją, za wybór modelu z natury sporo bardziej kosztownego w utrzymaniu, niż inne porównywalne w tej klasie cenowej. A do tego szukałeś pewnie ("czysta była", czyli ładnie wypicował, a innych już się nie chciało) w takiej klasie cenowej (najniższej spośród oferowanych), że naprawdę łatwo trafić na odpicowane truchło samochodu. Żal mi Ciebie. Ale nie bardziej, niż ludzi, którzy muszą kierowani dziwnym imperatywem ściąć drogę na chodniku i na skręcie wchodzą na trawnik, niszcząc trawę dla oszczędzenia dwóch kroków. A jak się tak ciągle skraca, to czasem się wdepnie.
Cytat:
PS. Jeździłem kolegi megane 1.4 i subiektywne wrażenie, ęe jego furka ma lepszego kopa.
Pominę drobiazg, że to 10 lat młodsze samochody. Ale myślę, że powinieneś wsiąść w inny TS16v i na kilka dni wziąć sobie luz od forum na przemyślenia.
_________________ Pozdrawiam,
Włodek z Poznania
AR 75 1.8 carb.'85 rosso Alfa
AR 156 2.5 V6'01 blu cosmo
ex AR 147 1.6 TS 16V'01 blu inca (3 lata)
ex AR 156 1.6 TS 16V'99 azzurro Tazio (1 rok)
IK@R # 1094
www.pyrateam.cuoresportivo.pl www.cuoresportivo.pl
Ostatnio zmieniony przez WlodekzPoznania 2008-05-24, 00:47, w całości zmieniany 1 raz
A kto jest alfistą? Bo wg. mnie na pewno nie ktoś to kupił alfe 156 bo za cene kompaktu tego samego rocznika dostaje samochód klasy średniej z mocnym silnikiem i wyposazeniem. Potem angazuje sie na forum zapisuje do róznych klubów zeby tylko podnieść swoja samoocene.
Czy to moja charakterystyka? Oceniasz kogoś kompletnie go nie znając...a te słowa nie były kierownae do Ciebie...z Szefem wszystko sobie wyjaśniliśmy więc nie komentuj słów nie kierownaych do Ciebie...
oj podoba mi sie i to zajebiscie, ale kierowałem sie tez silnikiem. Jtd jest znakomity jeżdżę 2 lata i nic przy nim nie robilem (nieprzewidzianego), mocy ma całkiem sporo i na stacji zawsze dziwie się że tak mało spalilem mimo że buta mam dosyć ciezkiego. No i fenomenalne prowowadzenie na zakretach, ale o tym przekonałem sie dopiero po kupnie. Kiedys mi sie zdażyła taka sytuacja, stałem obok Mercedesa cls. obok przechodziły dzieci ze szkoły no słyszałem dyskusje "którego bys wolal" wszyscy chłopaki powiedzili że alfe. Choć pokazywali palcem bo marki nie znali.
WlodekzPoznania, Za dwa ostatnie posty u mnie wielki szacun
A dodatkowo wyczytalem miedzy słowami ze udzielasz sie jako barista a dla mnie ta "przypadłość" daje możliwosc wiekszego wyczucia "włoszczyzny"
fred
_________________ Nie pytaj co ASO może zrobić dla Ciebie, tylko co Ty możesz zrobić dla ASO
----------------------
Alfy są brzydkie i się psują! - wszak miliony użytkowników golfów nie mogą się mylić
+ Pali stosunkowo mało biorąc pod uwagę, że napędza dość ciężkie auto (trasa - 10, miato 12),
+ mocy ma wystarczająco aby poruszać się 164-ką,
+ pięknie "chodzi" po obrotach
+ oleju nie bierze niewiadomo ile,
+ zwariowany wariat sie nie psuje,
+ tani w utrzymaniu (łańcuch, tanie świece i przewody),
+ jest elastyczny,
+ dobrze śmiga od 2tys obrotów,
+ jest cichy (do pewnego momentu ).
jedyne minus, który zauważyłem
- niekontrolowane wycieki oleju (ale bez perwersji)
- brak ogolnodostępnych części zamiennych
jęździłem juz boxerem (AR) i V6 (AR) i wieloma silnikami innych marek i na TS`a złego słowa powiedzieć nie mogę.. nie wiem jak sie sprawuje TS 16V ale wiem jedno .. to juz nie jest silnik w 100% AR
_________________ 164 Super 2.0 TS 8V
166 2.5 V6 24V
przeszłość:
33 1.4 8V boxer
145 1.6 8V boxer
Ostatnio zmieniony przez fr33 2008-05-24, 10:25, w całości zmieniany 2 razy
Jeszcze zapomniałem dodać - ktoś się rozpisywał jakie to nienowoczesne te Fiaty i Fiatoalfy, gdyż turbo nie mają... Polecam dokształcenie się. Fiat dość wcześnie wprowadził teraz turbo i ponoć jest rewelacyjne w porównaniu do konkurencji (pewnie znów będzie brać olej ). Natomiast Alfa Romeo silnik z turbodoładowaniem miała już od roku 1979, że przypomnę tylko Alfettę GTV, Giuliettę, 75 w obu seriach, 155 z przeszczepionym silnikiem Lancii. Tyle, że nie były to turbomiśki, co to, i ekonomię, i moc, i ekologię miziają, a męskie silniki, nad których furią czasem trudno zapanować.
fr33 napisał/a:
Jak dla mnie mój 2.0 TS 8V to rewelacja.
jęździłem juz boxerem (AR) i V6 (AR) i wieloma silnikami innych marek i na TS`a złego słowa powiedzieć nie mogę.. nie wiem jak sie sprawuje TS 16V ale wiem jedno .. to juz nie jest silnik w 100% AR
Jeżdżę V6, która jest cudnym silnikiem. Ale moi koledzy wciąż patrzą na mnie nieco dziwacznie, gdyż co rusz sadzę im komentarz, w rodzaju "do frajdy z jazdy Alfą wystarcza pojemność 1.6". I tak jest! Najcudowniejsze co Alfa Romeo stworzyła to 4C. Nie da się tego nie poczuć. Te silniki sięgają absolutu charakteru. Moją 75 spod Stargardu pomagał mi ściągać kolega ujeżdżający śp Milano 2.5. I był zdumiony i zdruzgotany charakterystyką zwykłej gaźnikowej rzędówki i to w pojemności 1750 uznawanej za najmniej sportową Te silniki są kwintesencją charakteru Alfy Romeo i takiego poziomu nie osiągnął przez dekady nikt z konkurencji, żadne BMW, żaden Peugeot, żaden GSi, czy GTi, żadna Honda, żadne małoseryjne pokazowe Toyoty.
Natomiast nic nie zmieni mojego zdania, że o V6tkach powiedzieć można, że AR konstruując V6 stworzyła silnik po prostu godzien charakteru 4C. On dorósł do poziomu.
fr33 napisał/a:
jedyne minus, który zauważyłem
- niekontrolowane wycieki oleju (ale bez perwersji)
- brak ogolnodostępnych części zamiennych
Silniki te niestety powoli przechodzą ze stanu do użytku codziennego, do stanu youngtimerowego, albo złomowego. Dlatego z tym większym żalem czytam o kolejnych zasilanych gazem.
Fred napisał/a:
WlodekzPoznania, Za dwa ostatnie posty u mnie wielki szacun
A dodatkowo wyczytalem miedzy słowami ze udzielasz sie jako barista a dla mnie ta "przypadłość" daje możliwosc wiekszego wyczucia "włoszczyzny"
Dzięki!
Coraz lepiej czuję się na tym forum, to pewnie stąd. Szkoda tylko, że tak mało Alfaholików zjawiło się w maju w Poznaniu na Torze. Ale do tego potrzeba chyba jednej imprezy integrującej kluby, a nie pod szyldem jednego z nich. W sumie trudno chyba o lepsze miejsce w Polsce niż Tor Poznań.
Przez trzy lata co piątek listę dyskusyjną IK@Ra zasilałem przepisami na primi, głównie pasty. Ale ostatnio mam mało czasu na gotowanie.
_________________ Pozdrawiam,
Włodek z Poznania
AR 75 1.8 carb.'85 rosso Alfa
AR 156 2.5 V6'01 blu cosmo
ex AR 147 1.6 TS 16V'01 blu inca (3 lata)
ex AR 156 1.6 TS 16V'99 azzurro Tazio (1 rok)
IK@R # 1094
www.pyrateam.cuoresportivo.pl www.cuoresportivo.pl
Ostatnio zmieniony przez WlodekzPoznania 2008-05-24, 11:01, w całości zmieniany 2 razy
Coraz lepiej czuję się na tym forum, to pewnie stąd. Szkoda tylko, że tak mało Alfaholików zjawiło się w maju w Poznaniu na Torze. Ale do tego potrzeba chyba jednej imprezy integrującej kluby, a nie pod szyldem jednego z nich. W sumie trudno chyba o lepsze miejsce w Polsce niż Tor Poznań.
Przez trzy lata co piątek listę dyskusyjną IK@Ra zasilałem przepisami na primi, głównie pasty. Ale ostatnio mam mało czasu na gotowanie.
Pamiętam Twoje przepisy choc mało z nich korzystalem bo fanem jestem dobrej pizzy w pizzeriach A w domu stosuje raczej kuchnie polską (z lenistwa:P)
Niestety po zeszłorocznej awanturze z moim udzialem miedzy IKARem a Alfaholikami, stalem sie na IKARze persona non grata i po prostu sie wycofalem.
A co do imprezy na torze w Poznaniu.. jest to impreza "elitarna" i tajemnicą poliszynela jest ze tak na prawde nikt tam "chołoty" nie chce. Wiec o integracji tak na prawde można zapomniec. A szkoda
fred
_________________ Nie pytaj co ASO może zrobić dla Ciebie, tylko co Ty możesz zrobić dla ASO
----------------------
Alfy są brzydkie i się psują! - wszak miliony użytkowników golfów nie mogą się mylić
...albo masz trochę mylne pojęcie o awaryjności tych silników. Przepraszam, ale jeśli czytam coś takiego...
Proszę bardzo.
WlodekzPoznania napisał/a:
rewelacja, nic tylko olej i w pole...
Każdy pisze o swoich doświadczeniach. Ty masz z jazdy w pole. Nie pomogę. Przykro mi.
WlodekzPoznania napisał/a:
Nie traktowałeś jej po macoszemu.
Miałem inne zdanie, ale skoro tak uważasz, to odradzam odkupienie samochodu od ciebie.
WlodekzPoznania napisał/a:
gotowanie spaghetti, gdyż do tego trzeba trochę wyczucia, a nie tylko zdolności enumerycznych w stylu "gotuj makaron 8 minut
Jesteś kucharzem. Znasz się na tym, rób swoje jak najlepiej, gotuj smacznie i zdrowo.
WlodekzPoznania napisał/a:
Poza Twardowskim w Warszawie i Kotowiczem w Poznaniu nie słyszałem.
Za dużo to ty nie słyszałeś. Fakt.
WlodekzPoznania napisał/a:
komunizm w Polsce padł dzięki reformatorskiej postawie PZPR.
Głosisz dość ciekawe hasło. Podzieliłeś się nim już na forum_polityka?
Może wzbudzisz zainteresowanie. Bo ogólną wesołość na pewno.
WlodekzPoznania napisał/a:
Hmm, słyszałeś kiedyś o silnikach Hondy, albo BMW?
Mało tego, że słyszałem, jeździłem przez kilkanaście lat.
WlodekzPoznania napisał/a:
Gdzieś tam bym rozumiał
Może i gdzies tam. Ale nie jestem taki pewien.
WlodekzPoznania napisał/a:
Nie słyszałem o boxerze 2.2 Subaru.
No właśńe. I tu jest cały problem. Ty po prostu mało wiesz. Snujesz fantazje na temat. Brak ci doświadczenia. Jak się przesiadłeś z tico do 156, to wydaje ci się ze nic lepszego na świecie nie ma. A prawda jest inna.
WlodekzPoznania napisał/a:
świat ludzi zakochanych w sportowej jeździe samochodem się myli
Siłą rzeczy nie mogą być obiektywni. Miłość ma to do siebie, że nie jest, z gruntu definicji, obiektywna. Uważam, że jeżeli ktoś jest pozytywnie 'zakręcony' to bardzo dobrze. Natomiast postawy tępo ortodoksyjne nie są ogólnie mile widziane.
WlodekzPoznania napisał/a:
Rynkiem rządzą też bardziej złożone czynniki niż wycena przez mechanizm podaż/popyt. Czasem lepiej się najpierw dowiedzieć, zanim się zacznie na ekonomię powoływać.
Bardzo ciekawe myśli. Stawiasz na masonów czy cyklistów? Którzy przyczynili się do klęski rynkowej ar 166? Ewentualnie inni szatani tam byli czynni?
WlodekzPoznania napisał/a:
wybór modelu z natury sporo bardziej kosztownego w utrzymaniu, niż inne porównywalne w tej klasie cenowej.
Jeżeli uważasz za rzecz naturalną częste awarie, to współczuję ci dokonywanych wyborów. Mnie moje samochody, od czasu rozstania się z myślą konstrukcyjną europejczyków i przejście na samochody produkowane w Japoni, nauczyły że nie psują się. I z natury nie są kosztowne w utrzymaniu. To, że ar są kosztowne z natury wynika z faktu, ze z natury są awaryjne.
Bo benzyna i oleje, opony czy żarówki są w takich samych cenach do ar jak i do toyoty.
WlodekzPoznania napisał/a:
Pominę drobiazg, że to 10 lat młodsze samochody. Ale myślę, że powinieneś wsiąść w inny TS16v
Megane jest od 1995 roku. Skoro w/g ciebie różnica między rokiem 1994 a rokiem 1995 wynosi 10 lat - to nie tylko nie masz pojęcia o innych samochodach ale masz też braki z podstaw matematyki.
Fajnie się jeździ 145 z silnikiem 120KM TS.
Fajnie mruczy silnik. Dzięki przełożeniom kierownicy fajnie reaguje na ruchy kierownicy.
Ale mam chyba cos nie tak z percepcją. Jakieś tam meganki z silnikami 1.4 ruszają spod świateł jak wystrzelone z procy a moja 145 jakby miała kotwicę zarzuconą. I aby nadążyć za jakimiś tam megankami muszę nieźle deptać i krecić silnik. I gdybym chciał tak jak owe meganki zawsze ruszać spod świateł, to by mi chyba alfa rąbała 15l/100km.
Jeżeli nie macie takiego wrażenia jak ja na swoich 1.6 TS 16V, to oddaję silnik do remontu.
PS. Jeździłem kolegi megane 1.4 i subiektywne wrażenie, ęe jego furka ma lepszego kopa.
Mam to samo
laguna - auto ciezsze , plywajace ze slabiutkim silniczkeim 1.6 16v 148Nm 110KM do 3 tys obr startuje o wiele zwawiej
Co do startu z pod swiatel to jesli nie podkrece TS do 4 tys to raczej pierwszy nie bede
J@rek napisał/a:
Bo benzyna i oleje, opony czy żarówki są w takich samych cenach do ar jak i do toyoty.
watpie zeby mieli zarowki postojowe po 20 zl za sztuke :)
Ludzie opanujcie sie troche bo te teksty zaczynaja tracac jakims fanatyzmem
Ta uwage glownie kieruje do WlodekzPoznania, bo zamiast skupiac sie na meritum sprawy wypisujesz tu jakies felietony praktycznie nie na temat
Autor postu pytal czy TS byl pomylka - oczywiscie ze nie byl
W chwili produkcji byl to bardzo mocny i zawansowany technicznie silnik wyprzedzajacy inne podobne konstrukcje o cale lata
Niestety podczas jego konstruowania inzynierowie chyba za bardzo skupili sie na osiagach a mniej na usuwanie jego wad/mankamentow i dostosowaniu go dla zwykłego użytkownika
Moze zapomnieli ze robia silnik do pojazdu cywilnego o sportowym zacieciu a nie auta ktore po kazdym wyscigu jest rozbierane w drobny mak i skladane ponownie
Prosze zauważyć ze wymienione przeze mnie + i - ( zapomnialem dodac - zrywajace sie rozrzady )potwierdzil kazdy i w zasadzie nie podlegaja one zadnej dyskusji.
Roznica polega tylko na tym ze czesc uzytkownikow je widzi takimi jakie sa a czesc probuje je sobie tlumaczyc .
WlodekzPoznania napisał/a:
I bardzo słusznie. A wiesz dlaczego? Dlatego, że nie można oczekiwać, że Alfa Romeo robi silniki do taksówek, które przejadą 600 tys. km i do tego dekadę na jednym oleju, a w ogóle to powinny się nie psuć tak jak silniki mające 2/3 tego zakresu obrotów użytecznych i 3/4 mocy.
Ale 200 tys km by mogly i nie koniecznie na jednym oleju ale ciagly nadzór jego stanu i dolewki do najprzyjemniejszych rzeczy nie naleza ( ja to akurat lubie )
W zasadzie tu nikt nie napisal ze sie psuja
Mowa byla o ich mankamentach ktore nie koniecznie maja bezposredni wplyw na jako taka awaryjnosc jednostki ale utrudniaja życie uzytkownikowi
- za branie oleju
- za spalanie
- za ociezalosc na niskich obrotach - na to skarzy sie wiekszosc alfistow
- za psujacy sie wariator
- za obracajace sie panewki ( bardzo czesto sie o tym slyszy na forach )
- zrywajace sie paski rozrzadu
- krotkie przebiegi miedzy wymianami rozrzadu
+ fajny dzwiek
+ dobre przyspieszenie
+ duza moc
+ zmienne fazy rozrzadu
+ zmienna dlugosc kanalow dolotowych
+ daje dużą frajde podczas jazdy na wysokich obrotach
_________________ Renault Laguna Powered by 1.6 16v
Alfa Romeo 156 1.8 16v T.S. V6 pipe DISTINCTIVE ECU ME 7.3.1 EOBD
Ostatnio zmieniony przez Szef 2008-05-24, 14:19, w całości zmieniany 4 razy