Nie uważam również że jest to jednostka bezawaryjna...nie wpadajmy w skrajności. Twierdzę że jest to dobry silnik, z którym dobrze mi się jeździ i tyle, i tego się będę trzymał.
Szef napisał/a:
Chyba kupiles to auto tydzien temu i jeszcze nie widzisz jego mankamentow albo przesiadles sie ze zdewastowanego passata i wydaje ci sie ze chwyciles Pana Boga za nogi
Juz się tak nie szokuj Szef hehehe Przesiadłem się z AR 33 1,4 w boxerku więc Alfa nie jest mi obca tak dla Twojej wiadomości
Śmigam na TSie i jeszcze dłuuugooo pośmigam...i nie zamierzam płakać z powodu spalania lub posiadania wariatora, któy trzeba wymieniać
No właśnie.
Należy rozgraniczyć pewne sprawy.
Jeżeli ja lubię jeździć subaru, nie będę się upierał, że subaru robi wyjątkowo ekonomiczne silniki biorąc jako podstawę spalanie.
I jeżeli argumentem będzie - jeżdżę TS bo ma fajny klang - nie będę z tym polemizował.
Natomiast jeżeli argumentem będzie - udana konstrukcja TS - należy się zastanowić, czy awaryjność tego silnika upoważnia do stawiania tezy - udana konstrukcja.
Z faktami nie dyskutuje się - ar nie produkuje tego silnika, a to chyba o czymś świadczy.
Cały czas mówimy o linii TS 16V.
Nie czuję szczególnego przywiązania do TS i zamiana na 1.7bx chyba nastąpi, bo pasuje mi w bx jego dźwięk. Biorę pod uwagę na przykład remont generalny gdyby się rozsypał.
Szkoda, że mój nie jest bx .
Dochodzimy do takiego punktu dyskusji w ktorym zarowno zapalency jak i uzytkownicy TS 16 wymieniaja te same wady Z tym ze jedni przymykaja na nie oko i mowia "takie wady to nie wady "
Alfamaniak156 napisał/a:
nie zamierzam płakać z powodu spalania lub posiadania wariatora, któy trzeba wymieniać
WlodekzPoznania napisał/a:
Z problemem niskiego momentu do 3,5 tys, jeśli się ma dostępność 6,5 tys obrotów to się nie spotkałem. Dla kogo może być problemem dokręcenie do 3,5 tys, jeśli ma jeszcze dalsze 3? Dla kogoś, kto nie użytkował fenomenalnych 4C (czy gaźnikowej, czy TS 8v, czy 1.8-2.0 IE) problem praktycznie nie istnieje, a logika postępowania sprowadza się do tego, że kręci się po prostu wyżej. Alfa to nie taksówka.
WlodekzPoznania napisał/a:
- bierze olej, głównie słaby (Agipa i Selenii mi spalały po 1 l/10 tys.km), a nawet jeśli... co to za koszt...przy przebiegu 30 tkm rocznie trzy litry oleju? 120 pln? Że co tydzień trzeba sprawdzić? A co wieczór umyć zęby? A dłonie nawet kilka razy dziennie
WlodekzPoznania napisał/a:
spalanie - hmmm, jeśli się chce oszczędzić na paliwie 100 PLN miesięcznie i miec przyzwoite osiągi, to się kupuje mniejszą pojemność, albo VWToyote.
WlodekzPoznania napisał/a:
- wariator - hmmm, wada konstrukcyjna jest tak ewidentna, że trudno negować, więc trzeba podejść filozoficznie - zmienia się go jak klocki, albo "kochaj, albo rzuć"
I nikt nam nie wmowi ze czarne jest czarne
_________________ Renault Laguna Powered by 1.6 16v
Alfa Romeo 156 1.8 16v T.S. V6 pipe DISTINCTIVE ECU ME 7.3.1 EOBD
OK Kilka faktów bo widzę że nie wszyscy mają ogarniętą sprawę historii/technologii alfy.
Wyjaśnijmy sobie parę rzeczy ostatecznie...
FAKT #1
Alfa od swego założenia w 1910 do przejęcia przez fiata 1987 to NIEZALEŻNA FIRMA z NIEZALEŻNĄ MYŚLĄ TECHNICZNĄ. To że fiat miał też w tedy DOHC, to nic nie znaczy, masa firm wtedy wprowadzała takie silniki, isuzu, nissan, toyota itd... no i trudno żeby z zewnątrz takie silniki nie były podobne...:| Aluminiowy,NAPĘDZANY ŁAŃCUCHEM, OŚMIOZAWOROWY, DOHC alfy 1955 - 1995 to w 100% SILNIK ALFY i ustalmy to raz na zawsze ok?
FAKT #2
Alfowy silnik TS osmiozaworowy też napędzany łańcuchem, który powstał na bazie silnika DOHC nord (wspomniany wyżej) to też silnik alfy. Debiut w 75/164 koniec kariery w 155. Fiat w nim nie maczał palców NIGDY (o wersji w Gta-J nie wspomniałem co by nie mieszać)
FAKT #3
Silnik TS 16v to silnik FIATA. miały go późniejsze 155 potem 145/146, 156, 166... nie ma NIC WSPÓLNEGO z poprzednim Twin Sparkiem poza NAZWĄ i DWOMA ŚWIECAMI NA CYLINDER. Jest to ZUPEŁNIE INNA KONSTRUKCJA, blok żeliwny i dół FIATA, głowica aluminiowa, efekt zmodyfikowanej głowicy fiatowskiej. napęd z paska rorządu.
Model: Alfa Romeo 155
Silnik: 2.5 V6
Rocznik: 1996
Wiek: 43 Dołączył: 26 Maj 2006 Posty: 3076 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-05-23, 17:01
Lukasz A. napisał/a:
FAKT #3
Silnik TS 16v to silnik FIATA. miały go późniejsze 155 potem 145/146, 156, 166... nie ma NIC WSPÓLNEGO z poprzednim Twin Sparkiem poza NAZWĄ i DWOMA ŚWIECAMI NA CYLINDER. Jest to ZUPEŁNIE INNA KONSTRUKCJA, blok żeliwny i dół FIATA, głowica aluminiowa, efekt zmodyfikowanej głowicy fiatowskiej. napęd z paska rorządu.
Tak uczciwie podsumowując to wydaje mi się że mam odpowiedź na moje pytanie zawarte w temacie.
Bo wniosek jest chyba taki, że po pierwsze należy rozgraniczyć TS 8V i 16V (dzięki PietereQ ).
Mnie konkretnie interesował TS 2.0 16V, bo taki jest w Alfie GTV. I wydaje się, że
jednak się nie skuszę ten silnik. I zaraz umotywuję, zanim mnie zlinczujecie
Otóż jak już trochę samochodami jeżdżę i zauważyłem, że z każdym nieważne jakiej marki
i jaki model jest tak: każdy ma swoje słabe strony. I do tych słabych stron należy dodać
jeszcze awarie losowe. Słabe strony to tzw. jazda obowiązkowa. Czy się podoba czy nie
trzeba to zaliczyć. Do tego dochodzą jeszcze te losowe, czasem to jakiś wyciek, czasem
tylko przerwany kabelek, ot życie. Tylko jeżeli w ramach stadardu jest tych słabych stron
sporo, bo jest ich jednak w TS 16V dużo to w miarę możliwości rozważniej jest
takie rozwiązania technologicznie omijać. Oczywiście można mieć szczęście i
dobrze kupić... albo kupić średnio a potem mimo to zachwalać (tzw. dysonans
podecyzyjny, częsta sytuacja, miałem nieraz ). Ale chyba nie o to chodzi.
Dlatego chciałem bardzo podziękować wszystkim za cenne uwagi, chciałem
albo potwierdzić swoje obawy które miałem już od pewnego czasu przeglądając
forum, albo żebyście je obalili. I wyszło co wyszło, chyba prawda wyszła, przysłowiowe szydło z worka.
Mój wniosek jest taki: zebrać do wakacji więcej pieniążków i poszukać V6.
Zwłaszcza że jeździłem już takim motorkiem i nie miałem praktycznie żadnych
problemów, koszty ograniczały się do eksploatacji.
...tyle że zakup znowu się oddala w czasie... ehhh
_________________ Była Alfa Romeo 166 3.0 V6 SporTronic oraz Honda Civic 1.4i EJ9
Jest Alfa Romeo 156 2.0TS Selespeed oraz wierna Honda Civic 1.4i EJ9
Mójwniosek jest taki: zebrać do wakacji więcej pieniążków i poszukać V6.
Bardzo dobra decyzja mimo wszystko...Ja w planach jako nastepny mam też tylko i wyłącznie 2,5 V6 lub 2.0TB innych nie biore pod uwagę
Szef napisał/a:
Dochodzimy do takiego punktu dyskusji w ktorym zarowno zapalency jak i uzytkownicy TS 16 wymieniaja te same wady Z tym ze jedni przymykaja na nie oko i mowia "takie wady to nie wady "
No i trafiłeś w sedno Byc może jestem dziwny ale uwielbiam mój "motorek", ładny dźwięk i odpukać...bezawaryjnośc akurat mojego silnika - byc może trafiłem z zakupem...
Gdyby tylko się dało, to najchętniej w swojej fuirze widziałbym silnik V6 z camry lub 2.2 subaru (bez turbo).
Camry - wskazówki obrotomierza i prędkościomierza po depnięciu gazu do oporu - z automatyczna skrzynia - chodzą 'razem' . Miałem wrażenie, że z paliwem przy normalnej jeździe obchodził się dość przyzwoicie. Natomiast przy 200km/h rąbał około 15-16l/100.
Subaru - nie ma co gadać. Mruk silnika działa jak balsam. Chętny do pracy od razu po odpaleniu bez względu na porę roku. W trasie przy spokojnej jeździe palił mi około 7.5. Nim nie ganiałem, więc nie wiem ile przy krańcowych prędkościach.
Model: Alfa Romeo 155
Silnik: 2.5 V6
Rocznik: 1996
Wiek: 43 Dołączył: 26 Maj 2006 Posty: 3076 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-05-23, 19:09
J@rek napisał/a:
Gdyby tylko się dało, to najchętniej w swojej fuirze widziałbym silnik V6 z camry lub 2.2 subaru (bez turbo).
Camry - wskazówki obrotomierza i prędkościomierza po depnięciu gazu do oporu - z automatyczna skrzynia - chodzą 'razem' . Miałem wrażenie, że z paliwem przy normalnej jeździe obchodził się dość przyzwoicie. Natomiast przy 200km/h rąbał około 15-16l/100.
Subaru - nie ma co gadać. Mruk silnika działa jak balsam. Chętny do pracy od razu po odpaleniu bez względu na porę roku. W trasie przy spokojnej jeździe palił mi około 7.5. Nim nie ganiałem, więc nie wiem ile przy krańcowych prędkościach.
Co te silniki mają do tematu ? owszem V6 ale tylko Alfoska
Ja tez kupilem bardzo zadbana 156 od pierwszego wlasciciela i oprocz wymiany termostatu , swiec i gornego wachacza od dwoch lat nic po za wymianami eksploatacyjnymi nie robilem :)
a z auta jestem bardzo zadowolony
_________________ Renault Laguna Powered by 1.6 16v
Alfa Romeo 156 1.8 16v T.S. V6 pipe DISTINCTIVE ECU ME 7.3.1 EOBD
Bo te silniki mam sprawdzone. Spore przebiegi nie skutkują zapijaniem się silnika olejem i element eksploatacyjny w tych silnikach to rozrząd , a nie jeszcze jakieś dodatkowe elementy.
75andrew155 napisał/a:
Co te silniki mają do tematu ?
To jest HYDE PARK i można tu pisać co dusza zapragnie.
Szef napisał/a:
Ja tez kupilem bardzo zadbana 156 od pierwszego wlasciciela i oprocz wymiany termostatu , swiec i gornego wachacza od dwoch lat nic po za wymianami eksploatacyjnymi nie robilem :)
a z auta jestem bardzo zadowolony
Ja tez kupilem bardzo zadbana 156 od pierwszego wlasciciela i oprocz wymiany termostatu , swiec i gornego wachacza od dwoch lat nic po za wymianami eksploatacyjnymi nie robilem
a z auta jestem bardzo zadowolony
_________________
I na zdrowie Niech Ci twoja Śliczna słuzy jeszcze dłuuugooo
Model: Alfa Romeo 155
Silnik: 2.5 V6
Rocznik: 1996
Wiek: 43 Dołączył: 26 Maj 2006 Posty: 3076 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-05-23, 19:41
J@rek napisał/a:
Bo te silniki mam sprawdzone. Spore przebiegi nie skutkują zapijaniem się silnika olejem i element eksploatacyjny w tych silnikach to to rozrząd , a nie jeszcze jakieś dodatkowe elementy.
To niewiele tych sprawdzonych silników , napewno i T.S 16 V są takie które maja bardzo duże przebiegi i nie chłepczą oleju jeśli użytkownik takiego silnika ma trochę go w głowie
Bo te silniki mam sprawdzone. Spore przebiegi nie skutkują zapijaniem się silnika olejem i element eksploatacyjny w tych silnikach to to rozrząd , a nie jeszcze jakieś dodatkowe elementy.
To niewiele tych sprawdzonych silników , napewno i T.S 16 V są takie które maja bardzo duże przebiegi i nie chłepczą oleju jeśli użytkownik takiego silnika ma trochę go w głowie
Jest więcej, ale tylko te dwa zasługują na uwagę.
Pewnie i gdzieś taki TS jest, z tym, że łatwiej w totka trafić 5 niż takiego TS.
W przypadku wymienionych przeze mnie silników to reguła a nie przypadek.
pisałem wcześniej w którymś z postów, że jeździłem 166 V6, auto było nowe, może miało 5000km przebiegu. Fajnie. Tylko nie chcę na sobie sprawdzać, jak ten silnik sie zachowuje po 400000. Pomny tego, jak fiat/alfa robi silniki (boxer,ts 16V, czy benzyna z tipo 1.4). A podejrzewam, ze 166 trafiające na nasz rynek z eksportu maja mniej więcej tyle o ile nie więcej.
Model: Alfa Romeo 155
Silnik: 2.5 V6
Rocznik: 1996
Wiek: 43 Dołączył: 26 Maj 2006 Posty: 3076 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-05-23, 20:07
J@rek napisał/a:
Tylko nie chcę na sobie sprawdzać, jak ten silnik sie zachowuje po 400000. Pomny tego, jak fiat/alfa robi silniki (boxer,ts 16V, czy benzyna z tipo 1.4).
Co Ty chłopie wypisujesz , jezdziłeś V6 Alfoską jako pasażer czy jako stały uzytkownik to trochę mało . Dziwię się że nie kupiłeś sobie jakiegoś japońca bezawaryjnego tylko Fiato Alfę i pitolisz banialuki
A kto jest alfistą? Bo wg. mnie na pewno nie ktoś to kupił alfe 156 bo za cene kompaktu tego samego rocznika dostaje samochód klasy średniej z mocnym silnikiem i wyposazeniem. Potem angazuje sie na forum zapisuje do róznych klubów zeby tylko podnieść swoja samoocene. Tak samo robia uzytkownicy uno, golfa, civika, bmw i wielu innych. Czy to czyni ich wyjatkowym. Wg mnie to brak tolerancji i szukanie grup wzajemnej adroracji aby poprawic samopoczucie. Prawdziwy alfista to moim zdaniem starszy pan ( a przynajmniej powyzej 40'stki) który cos w życiu osiągnął i nic nie musi udowadniać. Jeździ jakims starszym modelem alfy (ale tylko od swieta), wie cos o histori marki, na drozdze nie sciga sie z BMW "bo po co". Na razie jestem w tej samej kategorii co 99% forumowiczów, czyli użytkownikiem ewentualnie entuzjasta marki, ale czy to wystarczy żeby byc alfista mysle że nie.
fajny dźwięk boxerów w subaru nie ma nic wspólnego z tym że sa to boxery. Chodzi o nierówny układ dolotowy i da się podobny dźwięk uzyskac w kazdym innym silniku.
Ale przyznam że jak słysze Impreze zwłaszcza sti to nogi mi miękna.
_________________ Alfa 156 1,9jtd
Civic 1,8
Ostatnio zmieniony przez ***mach*** 2008-05-23, 20:37, w całości zmieniany 1 raz
Pomyłka? TS to esencja włoskiej (fiatowskiej) techniki motoryzacyjnej. To tak jak powidzieć ze AR to pomyłka. Silnik jest, jak by nie było na tamte lata rewelacją.
uważasz że wszystkie modele alfy sa perfekcyjne i nie podlegaja krytyce? to juz zakrawa na jakąs sekte. rozumiem że jest się miłosnikiem alfy, sam nim jestem ale nie przyjmowac krytyki to troche przesada.To że coś jest włoskie ma dobrze swiadczyć. Lubie Włochy ale w projektowaniu silników wiecej od designerów maja do powiedzenia inzynierowie a w tym temacie bardziej cenie japończyków i niemców.
Proponuje małe spotkanie komus z Krakowa kto ma silnik 1.8 ts. Ja przyjade civiciem 1.8 vtec mojej żony, przejedziemy się na zmiane jednym i drugiem autem i porównamy co lepiej jeździ. Pojedynek będzie z założenia nieuczciwy bo Honda ma przejechane dopiero 4000km a TS nie produkuje sie od jakiegos czasu ale, jesli okaże się lepszy zwycięstwo bedzie tym wieksze.
Model: Alfa Romeo 155
Silnik: 2.5 V6
Rocznik: 1996
Wiek: 43 Dołączył: 26 Maj 2006 Posty: 3076 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-05-23, 21:27
Weż sie nie wygłupiaj tym klekotem do T.S , chociaż nowsza generacja to jest do bani W jednym portalu podaja że to klekot ale to chyba raczej benzyniak
"klekot" o to cos nowego, do tej pory takie określenie słyszałem tylko w odniesieniu do silników niskoobrotowych czyli diesli, o vtec cześciej się mówi kosiarka. Dżwięk żeczywiście nie jest mocna stroną silnika, elastycznośc też, ale jak sie pokręci, to przy 5-6tysiącach mocy nie brakuje.
Alfa wprowadziła jako pierwsza na swiecie silnik z wtryskiem commonrail i to jest wielkie osiągnięcie. VW dopiero teraz przyznał sie do wyższości tej technologi i powoli wprowadza ja do swojej oferty. Silnik ze zmiennymi fazami rozrządu o ile wiem nie jest wynalazkiem alfy i jak widać nie tylko moim zdaniem inni zrobili to lepiej, ale jeśli sie myle chętnie sprawdze to na własnej skórze, tak jak pisałem to wcześniej.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum