Wysłany: 2008-02-03, 22:49 Chamstwo i drobnomieszczaństwo
Piszę tutaj, bo nie mam się komu wyżalić.
Kupiłem Alfę 166, srebrna, 3.0 V6, ze wszystkim. Spełnienie moich marzeń, zasuwałem 1.5 roku czasami do 22 w nocy, nadgodziny, czasami 6h snu, było ciężko. Ale miałem cel i go osiągnąłem. Nie jestem zamożny, nie mam bogatego tatusia, mam bo zasuwałem jak wariat. Parkuję pod blokiem.
W ciągu 2 pierwszych tygodni:
- wybito mi lewe lusterko na zewnątrz, wiecie, takie automatycznie składane, w cholerę drogie
- ukradziono 1 kołpak
- ukradziono 2gi kołpak
- jakiś dzieciak przeszedł mi się po masce (dosłownie), na szczęście poślizgnął i spadł, wiem bo zostały ślady z butów (mam nadzieję że zęby połamał)
- próbowano dostać się do bagażnika
- ukradziono 1 halogen
Chciałbym zauważyć, że mieszkam w raczej spokojnym mieście, bo w Opolu, mógłbym nawet pokusić się o stwierdzenie, że bardzo bezpiecznym. W spokojnej dzielnicy, gdzie mohery rządzą. Z sąsiadami mam bdb stosunki. Ogólnie nie wiem o co chodzi, zresztą to chyba różne osoby robią.
Ale jak mam zostawić auto pod blokiem, to mam stresa. Teraz już codziennie zostawiam w garażu. Zaczynam się poważnie zastanawiać nad sprzedażą Alfy, bo to zaczyna być poważnym problemem. Auto, którego nie mogę zostawić na noc pod blokiem... bo znowu komuś coś do głowy przyjdzie... to jest problem.
Nie wiem co zrobić. Alfę mam jakieś kilka miesięcy, jeździ mi się super... jest parę rzeczy przy nim do zrobienia, jak to z Alfą, ale sprzedawać nie chciałem... ale zaczynam poważnie rozważać... Ktoś powie: "ciesz się, że nie masz srebrnego Passata, bo już byś całego samochodu nie miał, a nie tylko halogena i kołpaków" ale mnie aż boli jak co chwilę coś się dzieje.
Ludzie są po prostu... szkoda słów.
_________________ Była Alfa Romeo 166 3.0 V6 SporTronic...
Jest Honda Civic 1.4i EJ9...
Będzie: ... działka budowlana
Zazdrosc paskudnym uczuciem.
Mnie zdarzylo sie miec przebite opony, a w okolicach mojego biura grasuje dziadek jezdzacy po karoseriach gwozdziem. Z tym, ze rysuje tylko auta zbytnio wystajace na chodnik. Na osiedlu skonczyly sie numery z autem, od kiedy zaczalem przechadzac sie z wiatrowka przewieszona przez ramie
Wiem co czujesz.
Myślę, że nie pozostaje Ci nic innego, jak tylko parkować w garażu. Wiem, że w mieście może to być uciążliwe, bo pewnie do garażu masz dalej niż 13 schodów w dół (tak jak ja na wsi) i to męczące biegać tam i spowrotem, ponadto każdy chce chociaż raz zerknąć przez okno, popatrzeć na to cudo i uśmiechnąć się samemu do siebie. Po to przecież mamy Alfy.
Nie będę się wypowiadał na temat tego typu wandalstwa, ale wiadomo - serce się kraje...
Pod spodem masz napisane:
"Ten samochód był moim marzeniem, a marzenia należy spełniać. Nawet jeżeli są szalone Ave Alfa"
jeśli to prawda, to jej nie sprzedasz! Ponadto maluchem z pewnością jeździł nie będziesz, a w przypadku każdego innego przyzwoitego samochodu, czeka Cię pewnie to samo...
Pozdrawiam.
- Rafał
P.S. zaczyna się sezon, zaopatrz się w jakieś ładne alufelgi i ze dwa komplety śrub zabezpieczających, problem kołpaków przestanie istnieć.
Przykre, szkoda mi Twojej alfki Ozzy, ale niestety są zawistne i zazdrosne osoby w tym kraju, ja tez takie tematy przerabialem, na szczesie nie z alfa, a z pugiem 206, w czechowicach dziedzicach jakis pajac przejechal mi kluczami na szerokosc całych drzwi, do podkładu, prawdopodobnie dlatego ze mialem tyską rejstracje, w krakowie w służbowej skodzie z tablicami SK ktos przejechal kluczem przez maske i raz oberwala w drzwi pasazera drzwiami od jakiegos dostawczaka ale do tego stopnia ze blacha jest cal wgnieciona i został pasek niebieskiego lakieru 2cm/30cm. szkoda gadac
Także moja ma rysę przez calą długość samochodu, zrobioną być może gwozdziem . Rysa aż bije po oczach bo lakier ciemny a głęboka do jasnego podkładu. Czemu ktoś to zrobił, pozostaje zagadką.
Drobnomieszczanstwo?? To sie nazywa dziadostwo i kurestwo! Niestety ale inne okreslenia nie oddaja dramatu sytuacji!
Rozumiem twoje rozgoryczenie bo co prawda nie z alfy ale z Corsy zabrali mi wsystko co mozna bylo: lusterka (wklady lub cale w zaleznosci od humoru) - 4 razy!!!, antena (zostala nie wykrecona tylko urwana tak ze w gniezdzie zostal bolec z gwintem ulamany), znaczek z przodu, kolpaki, pozniej probowali ukrasc felge ale zatzrymali sie na srubie zabezp., etc.
Cisnienie mi skacze jak mysle o tym ze byle skurwiel tak latwo zabiera ci to na co ciezko pracujesz. Za kradziez ucinalbym rece, a jak zlape kiedys na goracym uczynku to zabije!!
Wspólczuje jednak jedynym wyjsciem z zytuacji jest garaz lub parking -to jedyne 100zł w porownaniu do ceny skradzionych rzeczy !!!!!! A kasztanom ktore to zrobiły niech rece odejmie !!!!.Pozdrowiam
Garaż mam, tylko nie pod blokiem, trzeba się przespacerować. Tylko że ja czasem kończę pracę o 22:00. Jechać jeszcze po pracy do garażu o 22 nie należy do przyjemności...
Ręce mi opadają.
tomkap napisał/a:
Także moja ma rysę przez calą długość samochodu, zrobioną być może gwozdziem . Rysa aż bije po oczach bo lakier ciemny a głęboka do jasnego podkładu. Czemu ktoś to zrobił, pozostaje zagadką.
Za rysę bym zastrzelił.
_________________ Była Alfa Romeo 166 3.0 V6 SporTronic...
Jest Honda Civic 1.4i EJ9...
Będzie: ... działka budowlana
Ostatnio zmieniony przez ozzy 2008-02-04, 16:17, w całości zmieniany 1 raz
jest tyle zwierząt w tym kraju, że to jest obłed, współczuje tobie tych wszystkich cięzkich dla serca sytuacji, ludzie są tak zawistni ze to jest koniec, złodzieje to druga sprawa > młotek stół i ręce takiego człowieka, jak w Casinie, moze wtedy cos by sie nauczyl, druga sprawa, dzieciaki maja tak porytą psyche ze to jest obłed, w podstawówkach w gimnazjach, jest poprostu masakra, mam brata w podstawówce, 9 lat róznicy miedzy nami, i cale szczescie ze chodzi do w miare cywilizowanej malej szkoly! tragedia!
_________________ póki co wciąż się uczę, ogarniam człowieczeństwo choc czasami najpiękniejsza prawda to szaleństwo...
Model: Inny
Silnik: R2 652cm3
Rocznik: 1994
Dołączył: 08 Sie 2007 Posty: 215 Skąd: Pińczów
Wysłany: 2008-02-19, 20:55
to co sie dzieje to juz nie jest zlodziejstwo, bo nie kradna tego, tylko przyjdzie taki dzieciak, ktoremu sie nudzi i urwie sobie lusterko-OT tak dla jaj zeby bylo fajnie(wedlug niego) Takich ludzi powinno sie tepic z calej mocy swojej, ze wszystkich sil swoich, z calego serca swego, a jesli juz dopadniesz takiego gnoja to nic tylko skopac po ryju, a lapy polamac, zeby wiecej nikomu nie niszczyl jego wlasnosci na ktora musial sobie ktos zapracowac niejednokrotnie kilka lat ciezkiej pracy po godzinach
Alfa to zadkie samochody, gorzej gdybys mial VW wtedy by Ci rozebrali pol auta na czesci.Alfe jesli juz to wandale cos rozwala dla rozrywki
Niestety nie pozostaje nic innego jak chowac auto do garazu lub miec oczy szeroko otwarte,przypilnowac kiedys i dobrac sie do nich...
_________________
"Nie boje się kogoś kto trenował 10000 kopnięć, boje się tego kto 10000 razy trenował jedno kopnięcie..." - Bruce Lee
tak to już jest w naszym kraju , mi wybito halogen , zarysowano cały bok ,ukradziono plastiki na rejestracje chamstwo !!!!!!!!!!! jak tak można żeby już na 5 zł kogoś nie było stać , zarysowano szybę. Mam garaż i moja stoi w garażu w ciągu dnia tylko jak jestem w domu to tak jest pod blokiem. Już nie liczę licznych otarć i obić jak niektóre łajzy bez pardonu otwierają drzwi na parkingu i je*** w moje auto. Znam ten ból a Tobie naprawdę współczuje.
A co do łażenia po autach sam jestem młody bo mam 19 lat i lubię się ze znajomymi zabawić w barze albo na imprezie ale wszystko ma swój umiar , ja nie łaże innym po autach !!! a mojemu sąsiadowi w nocy pijane łebki łaziły po nowej Octavi II !!!!!!!
jak masz możliwość stawiaj ją między lepszymi brykami albo przynajmniej takimi jak twoja i to sie tyczy nie tylko miejsca pod blokiem wiem co mowię gościu z lepszym samochodem nie walnie ci drzwiami nie przerysuje podczas wyjezdzania itp.poprostu bedzie uważal bardziej niż klient z jakiejś astry a co do wandala skakajacego ci po masce bedzie miał do wyboru twoja alfe i dwie inne bryki
No szlag mnie trafia po raz kolejny.
Wczoraj korzystajac z pogody wzialem sie za mycie auta - patrze a tu pod bocznym migaczem przerysowane Probowalem spolerowac, troche lepiej ale rysy pozostaly.
I jak tu sie nie wk....?? Pewnie wyjezdzal jakis na parkingu, i zawadzil lekko (na szczescie wgniecen nie ma). POwaznie sie zastanawiam nad kupnem wiatrowki
u mnie na aucie są rysy, ale wole ich nie ruszać, jak auto porysowane to sąsiedzi sobie już odpuszczają, a poprzednią jak wypastowałem to po 2 dniach miałem jedną długą rysę na klapie bagażnika.
a ja moje auto oddałem do lakiernika aby porobił wszystkie wgenicenia zarysowania skleił pękniety zderzak pomalował cała alfe na nowo odrazy powiedziałem żeby listwy na zdesiach i lusterka dał w kolorze auta jutro odbieram lakiernik mówił że wygląda jakby znów wyjeżdżała z fabryki
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum