Wczoraj wróciłem z 9-cio dniowej wakacyjnej podróży, w którą razem z moją dziewczyną wyruszylismy moją bellą
Kufer cały zapakowany, tylne fotele też - można jechać. Dojechanie z Gorzowa na Mazury zajęło nam ok. 7 godzin, bo jeszcze się zatrzymaliśmy na Grunwaldzie. Trzeba przyznać ładne pole. Potem zachciało nam się iść na kopiec Jagiełły, ale stwierdziliśmy że na pieszo to za daleko. Wiec jazda w auto i jedziem. Gdy już myślelismy że sie zgubilismy gdzies na polnej drodze ukazała się... górka Jagiełły, nie żaden kopiec ;] chciałem być pierwszą Alfą która tam wjedzie ale 20m od kopca musiałem zaparkować
Na mazurskich krętych i wąskich drogach świetnie sie jechało. Niestety jakościowo droga nie rozpieszczała, ale starałem się śmigać 110km/h gdzie sie dało.
Mikołajki - piękne miasto! Zaraz po późnym obiadzie (najlepsza pizza w kraju - rest. Dwa Światy w Mikołajkach!!!!!) polecieliśmy zwiedzać. I pierwsze zaskoczenie - na kilku lokalach w centrum dumnie powiewały duże bannery oraz flaga ALFA ROMEO
Pierwsza myśl - zlot ? Ale zapytałem barmana i mówi że w ciągu dnia (wtedy była godz.19) są wystawione 2 modele Alfy na zewnątrz. OK no to jutro powrót na to miejsce.
I rzeczywiście. Między lokalami na małym placu stały dwie belle. Na podeście dziobem w dół stał nowy czerwony Spider, a obok czarna 159 Sportwagon Od razu podleciałem do kolesia co przy stoliku siedział i mówie że bobryt chce do środka Ale powiedział że nei da rady bo szef zabronił. Ale chwila negocjacji, "pik pik", i drzwi do 159 otwarte Rozsiadłem na kremowej skórce się za kierownicą, moja panna obok i trzeba powiedzieć pełen luksus. Naprawde świetne auto. Do Spidera niestety nam nie dał wsiąść bo stał na podeście, ale za to dał nam 2 katalogi "il Quadrifogilo" z lutego i maja 2006 Porobiłem sporo fotek swoim telefonem, ale niestety po przyjeździe przypadkiem je skasowałem
Na mazurach bella miała swój test wytrzymałości jak wracaliśmy ze śniadrw. Utwardzoną polną drogą mnie nawigacja poprowadziła i przez 15km sie musiłem męczyć na dziurach, później gdzie równiej to nawet do 70km/h dało rade jeździć a bella pięknie dupą zarzucała
Niestety nawigacja jeszcze 2 razy w maliny wpuściła. w 3 mieście niepotrzebnie zjechaliśmy z obwodnicy przez co godzine w korkach staciliśmy, a przy wyjeździe z łeby centralnie w las droge pokazała. tym razem zawróciłem.
do tego w gdańsku jeszcze przy zawracaniu zawisłem na dziurze prawym przednim kołem, no masakra jak tam niektóre drogi wyglądają
później obyło się już bez większych przygód.
p.s. Jeśli ktoś będzie na Mazurach niech koniecznie wybierze siępod kętrzyn na Wilczy Szaniec - do kwatery Adolfa Hitlera. Jeśli tam będziecie to weźcie przewodnika i 1,5h spędzicie słuchając naprawde świetne fakty z jego życia, a i jest na co popatrzeć. powaga!!!
no jeszcze na trasie powrotnej z Łeby do Gorzowa w lusterku się pojawiła srebrna GT na poznańskich blachach. wyprzedziłą mnie grzejąc chyba 160 i myślałem że już jej nie zobacze. ale z przeciwka zasygnalizowali nam że pały stoją i raptownie każdy 90km/h, więc wiedząc że raczej patrole stoją w terenie zabudowanym wyprzedziłem ją i pomknęłem do przodu No i jeszcze bordowa 145 się jakiś czas za mną trzymała, ale później nie wytrzymała tempa
podsumowując przejechałem około 1400km, i tankując 115 litrów V-Power Racing jeszcze mi troche zostało. Na trasie Gorzów - Mikołajki 155ka spaliła niecałe 7,5l/100km (starając się nie przekraczać 110km/h). Awarii brak
Jedynie przy ponad 100km/h Alfa wydawała dzwięk jakby okno było nieszczelne, i to dochodził z okolic przedniej szyby ten dzwiek :/
I jeszcze jedna sprawa. Navi pokazywało mi prędkość ok. 10km/h niższą niż ta na liczniku, któremu prędkosciomierzowi mam bardziej wierzyć?
Piękny opis, wakacje prawdziwego Alfistii
Gratulacje i piwko
_________________ Fiat Seicento 1.1 do pracy
Lancia Lybra SW 2.4 jtd Executive dla rodziny
Alfa Romeo 33 1.7 16V dla przyjemności
IK@R_1886
SEKTA TO MAŁO, ZAŁÓŻMY KOŚCIÓŁ - WYZNAWCÓW IKSA
Model: Alfa Romeo 155
Silnik: a po co mi... jeżdżę bez :)
Rocznik: 1993
Wiek: 25 Dołączył: 02 Sie 2007 Posty: 644 Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-08-20, 11:49
bobryt napisał/a:
I jeszcze jedna sprawa. Navi pokazywało mi prędkość ok. 10km/h niższą niż ta na liczniku, któremu prędkosciomierzowi mam bardziej wierzyć?
No po tym co napisałeś jak Cie navi w pole wyprowadzala to ja bym raczej mimo wszystko wierzył predkościomierzowi
A w ogole to siedze w pracy i z calego serca Ci zazdroszcze udanego wyjazdu. Przynajmniej moge sobie na zdjecia popatrzyc
widze że się podoba temat więc dorzuce jeszcze kilka ciekawych zdjęć
od lewej:
- jachty w mikołajkach, było ich ponad setka a niektóre nazwy poprostu świetne
- j.w.
- j. śniadrwy - naprawde świetny widok, dziwi mnie fakt, że wokoło jeziora jest chyba tylko jedna plaża dla turystów i to w takiej malutkiej wiosce
- wieczorna wyżerka grilla mam już dośc do przyszłego lata
- Wilczy Szaniec pod Kętrzynem. Na zdjęciu jeden z kilkunastu bunkrów, w których przez ok. 3 lata siedział Hitler. Z ciekawostek wszystkie bunkry były malowane na zielono, a drzewa liściaste pochodziły z dalekiej północy, by zimą liście nie opadały i nie odkryły bunkrów. Szkoda że szkopy wszystko powysadzali trotylem. By wysadzić taki bunkier o ścianach grubości 12m używali od kilku do kulkunastu ton trotylu
- jedno z dział na Helu, które pozostało po wojnie
- razem ze znajomymi na górze z krzyżem Solidarności w Gdańsku ( i czego sie gapicie na cycki? ) w samym Gdańsku ludzi w c*** bo akurat był jarmark ale przyjemnie się płyneło z Helu Tramwajem Wodnym, potem autobusem piętrowym przez Gdynie i SKM do Gdańska
- Muzeum Obrony Wybrzeża. tam stało największe w europie działo, które niemcy tam postawili. Hel był ostatnim skrawkiem RP, nim Niemcy przejeli cały kraj. Cała historia jest w tym muzeum. Warto zobaczyć!
- Sahara.... czyli Ruchome Wydmy pod Łebą. 6km z buta w jedną strone, ale widoczek super. w połowie drogi jest wystawa Wyrzutni V1 ale myśle że nie warto płacić chyba 6zł za wstęp.
_________________ *** GET Q4 OR DIE TRYIN ***
Ostatnio zmieniony przez bobryt 2007-08-20, 12:37, w całości zmieniany 1 raz
Wycieczke miałeś bardzo fajną, tez bylem na mazurach tydzien temu i niestety nie zawitałem do Wilczego Szanca, czas nie pozwolił, ale nast razem juz nie odpuszcze tego punktu super pomysl zeby sie wyprawą podzielic, moze bedzie wiecej chetnych na opisywanie swoich wypraw Alfami ja jak tylko znajde wolną chwile dodam cos od siebie.
Również piwko za innowacje na forum
W pazdzierniku wybieram sie na pozne wakacje w Bieszczady to tez zrobie pare fotek a jakby ktos tez chcial sie przejechac na tydzien w gory po koniec pazdziernika to niech pisze.
Model: Inny
Silnik: Mercedes Coupe E220
Rocznik: 1993
Wiek: 19 Dołączył: 30 Lip 2007 Posty: 155 Skąd: Ozimek
Wysłany: 2007-08-20, 20:53
Paweł156 napisał/a:
super pomysl zeby sie wyprawą podzielic, moze bedzie wiecej chetnych na opisywanie swoich wypraw Alfami
Bardzo ciekawy pomysl,podoba mi sie
bobryt wycieczka super,pozazdroscic, a no i piwko za opis
_________________ Tesknie za Alfa i za V6-tka :(:(:(
Nastepny cel to Alfa 166 tylko musze sprzedac merca...
*****************************
Alfa 145 1.6 Boxer
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum