AlfaFAN, wyciągasz z tego wątku błędne wnioski.
NIKT tu nie mowi ze KIEROWCA opla jest chamem ( moja mama jezdzila corsą ostatnie 10 lat)
Tu sie TYLKO i wyłącznie DYWAGUJE dlaczego tak wiele WYPADKOW jest udzialem pewnych marek aut ( a nie o tym ze kierowcy co nimi jezdzą są tacy to a tacy )
Zeby daleko nie szukac. Dwa dni temu przy wyjezdzie z mojego osiedla na droge szybkiego ruchu (gdzie przez ostatnie wiele lat byly moze ze 2 stłuczki) doszło do KARAMBOLU!
Zderzylo sie 5 aut co juz jest dziwne ...a dwa najbardziej zniszczone to.. golfy
No co jest?
fred
_________________ Nie pytaj co ASO może zrobić dla Ciebie, tylko co Ty możesz zrobić dla ASO
----------------------
Alfy są brzydkie i się psują! - wszak miliony użytkowników golfów nie mogą się mylić
i też dostał po głowie za to że naraził siebie i innych użytkowników dróg na niebezpieczeństwo. To że jechał Alfą, nie usprawiedliwia go.
AlfaFAN napisał/a:
Zeby sie dowiedzial, ze ma zone chamska, bo jezdzi oplem?
Ze jego kuzyn jest drechem, bo jezdzi BMW??
Nikt przecież nie mówi że 100% kierowców tych marek ma nasr...ne w głowach. Chodzi o ludzi, którzy nie myślą siadając za kierownicą, a ich odsetek jest bardzo duży. Polacy kochają wszystko co niemieckie i wsiadając do takiego auta uważają że mają 7 żyć (mówię o młodych łebkach, którzy kupią sobie golfa, powieszą kostki na lusterku i są królami szos i dróg). Zauważcie prawidłowość... rzadko zdarza się, że sprawcami wypadku (BMW, VW itd.) są ludzie którzy mają 30+. Zazwyczaj są to ludzie 18 - 25.
_________________ ...
Ostatnio zmieniony przez Kate 2008-05-04, 15:43, w całości zmieniany 1 raz
Zgadza się Fred, nie marka auta jest wykładnikiem tylko ludzie którzy się nimi poruszają, nie chciałem poruszać mojej ostatniej przygody z Oplem Omegą sprzed trzech godzin bo to jak woda na młyn tego tematu. Koleś władował mi się prosto przed maskę mojej niuni z prędkościa ok 60 na godzinę, na rondzie, miałem ochotę wysiąść i mu przypier........0lić (bo nie mam ABS-u). Olałem sprawę bo mrugnął awaryjnymi a minę miał nieciekawą(ciekawe kto się berdziej przestraszył).
i też dostał po głowie za to że naraził siebie i innych użytkowników dróg na niebezpieczeństwo. To że jechał Alfą, nie usprawiedliwia go.
AlfaFAN napisał/a:
Zeby sie dowiedzial, ze ma zone chamska, bo jezdzi oplem?
Ze jego kuzyn jest drechem, bo jezdzi BMW??
Nikt przecież nie mówi że 100% kierowców tych marek ma nasr...ne w głowach. Chodzi o ludzi, którzy nie myślą siadając za kierownicą, a ich odsetek jest bardzo duży. Polacy kochają wszystko co niemieckie i wsiadając do takiego auta uważają że mają 7 żyć (mówię o młodych łebkach, którzy kupią sobie golfa, powieszą kostki na lusterku i są królami szos i dróg). Zauważcie prawidłowość... rzadko zdarza się, że sprawcą wypadku (BMW, VW itd.) są ludzie którzy mają 30+. Zazwyczaj są to ludzie 18 - 25.
Jak znam życie to znajdzie się i Alfisti który ma nasrane pod kopułą
Model: Inny
Silnik: R2 652cm3
Rocznik: 1994
Dołączył: 08 Sie 2007 Posty: 214 Skąd: Pińczów
Wysłany: 2008-05-04, 16:31
Kate napisał/a:
Nikt przecież nie mówi że 100% kierowców tych marek ma nasr...ne w głowach. Chodzi o ludzi, którzy nie myślą siadając za kierownicą, a ich odsetek jest bardzo duży. Polacy kochają wszystko co niemieckie i wsiadając do takiego auta uważają że mają 7 żyć (mówię o młodych łebkach, którzy kupią sobie golfa, powieszą kostki na lusterku i są królami szos i dróg). Zauważcie prawidłowość... rzadko zdarza się, że sprawcami wypadku (BMW, VW itd.) są ludzie którzy mają 30+. Zazwyczaj są to ludzie 18 - 25.
juz tlumacze...
Ludzie w przedziale wiekowym 18-25 dziela sie na tych "bogatszych-lubiacych pocisnac" i na tych "biedniejszych-byc moze niektorzy spokojniejsi lub tez czuby, ale w VW zamiast BMW"
Jedni kupuja BMW, bo uwazaja ta marke za sportowa...fakt, ze auta maja szybkie...,ale tylko wtedy jesli orginalnie z fabryki wyjechaly ze znaczkiem "M" a taka 316-320 to zwykle dupowozy
Ci drudzy z kolei nie maja tyle, aby kupic BMW, to kupuja golfa bo jest autem "bezawaryjnym", niemiecki i "solidnym"
Oczywiscie od tej grpy zdarzaja sie "odlamy" - ludzie ktorzy przynajmniej staraja sie byc bardziej orginalni i kupuja Alfe/Lancie/Mazde?, bo na sam widok aute z pod znaku "VW" maja odruch wymiotny
Patrzac po drogach najwiecej niemcow jezdzi i wlasnie dlatego tak czesto widzimy wypadek z udzialem VW czy jakiegos innego "germanca"
Hitler chcial Nas poslac do piachu wszystkich, a teraz "jezdzimy"(My Polacy) autami ktore on sam "stworzyl"
_________________
"Nie boje się kogoś kto trenował 10000 kopnięć, boje się tego kto 10000 razy trenował jedno kopnięcie..." - Bruce Lee
Ostatnio zmieniony przez AlfaFAN 2008-05-04, 16:34, w całości zmieniany 1 raz
widzę ze dyskusja sie rozwija i to bardzo.. to i ja sie przyłącze do rozmowy...
to jest bardzo drażliwy temat, bo każdy może sie ubożyć czy zezłościć o to ze pisze sie głownie o bmw calibrze czy golfie....
większość młodych kupuje bmw, golfy, calibry bo są w miarę dostępne, tanie i poddają sie tuningowi ... np.. calibrę można kopic naprawdę za małe pieniądze na allegro do 5 tys to spokojnie można kupić.. bmw jest trochę droższe tak do 10 tys.. i tu jest coś ciekawego, zdarzają sie alfy do 10 tys tez nawet 156.... ale dlaczego nie słyszy sie ze alfa taka i taka miala wypadek? pisze tego posta i rożne myśli przychodzą na myśl...
ja na autko zarobiłem sobie sam, odkładałem i to długo i w końcu kupiłem autko, ALFĘ, i dbam o nią jak sie tylko da... a jazda? zdarza sie mi jechać szybko i czasami przeginać ale tam gdzie wiem ze nic sie nie stanie, albo nie powinno stać, nie jeżdżę jak wariat w mieście, na ciasnych drogach, ogólnie moja jazda to w granicach od 80 -120 po drogach poza miastowych... mam 21 lat teraz i kupiłem alfę a nie bmw...
jeżeli jazda szybka przez właścicieli bmw, calibry czy vw, bardziej siedzi w stereotypach, i jak ktos wsiada w bmw to myslii ze wsiada w "sportowe" auto i dlatego tak jeździ... ale to nie tyczy sie wszystkich.
AlfaFAN, ja tak z tym ze tych aut jest najwiecej to tak do samego konca sie zgodzic nie moge, przynajmniej patrząc na bydgoskie drogi gdzie proporcje są raczej zrównoważone, ostatnio jakby nawet przeważają "francuzy". Nie mam zamiaru tez wciagać wszystkich posiadaczy vw/bmw/calibra do jednego worka, chociażby z tego względu ze u mnie w rodzinie jest kilka vw.
ALE
Dlaczego gdy widze idiotę, który wyprzedza na 3-ciego, zajeżdża mi drogę, wpycha sie z bocznej drogi mi pod maskę tylko po to by potem wlec sie 40km/h, albo gwałtownie przyspiesza w momencie gdy go wyprzedzam (szczególnie częsty przypadek gdy jeździłem laguną) albo trzyma mi sie kurczowo w odległości 50cm od tylnego zderzaka na odcinku nawet kilku kilometrów mimo ze z naprzeciwka nic nie jedzie a ja nawet zwalniam żeby mógł wyprzedzić, to jedzie on golfem/passatem/bmw e30/e36 albo calibrą?? I potem tacy powodują najwięcej wypadków. Ja naprawdę chciałbym wiedzieć co kieruje psychiką posiadaczy tych aut. Dlaczego tego typu zagrywki nie zdarzają mi się ze strony posiadaczy tak popularnego u nas w kraju civica czy ostatnio seatów. To jest normalnie temat na pracę magisterską z psychologii
Ja sam za kółkiem święty nie jestem, ale przynajmniej robie wszystko żeby nie utrudniać życia innym i nie powodować niepotrzebnych zagrożeń.
z tym siedzeniem na zderzaku i zwalnianiem to coś powiem ja często ludziom tak siadam na zderzaki i puszczam prawy kierunek bo jadą przez miasto 60-70 a mi się zazwyczaj śpieszy , ruszanie spod świateł to rany boskie książke bym zdążył przeczytać zanim ktoś przede mną ruszy ... ja osobiście preferuje dynamiczny i szybki styl jazdy lubię przycisnąć a Polacy mają tendencje (mimo że wypadków jest wiele) do takiego mozolnego jeżdzenia szczególnie w warunkach miejskich
Kosiar, co do jazdy po mieście to sie z tobą całkowicie zgadzam, ale na trasie ci sie przyczepi taki, i nie wiesz czy on wyprzedza (bo kierunkowskazu nie włączył) czy wykorzystuje twój kanał aerodynamiczny w celu redukcji spalania gazu w swym golfie i trzyma sie tak przez kilka kilometrów mimo doskonałych warunków do wyprzedzania. Mnie osobiście to strasznie irytuje (szczególnie w nocy) i co najważniejsze, jest bardzo niebezpieczne przy prędkościach 100-120km/h
Model: Alfa Romeo 155
Silnik: a po co mi... jeżdżę bez :)
Rocznik: 1993
Wiek: 25 Dołączył: 02 Sie 2007 Posty: 644 Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-05-04, 23:03
Tomek G. napisał/a:
Kosiar, co do jazdy po mieście to sie z tobą całkowicie zgadzam, ale na trasie ci sie przyczepi taki, i nie wiesz czy on wyprzedza (bo kierunkowskazu nie włączył) czy wykorzystuje twój kanał aerodynamiczny w celu redukcji spalania gazu w swym golfie
Zwykle sprawę załatwia DELIKATNE pulsacyjne hamowanie
wszystko to wyczyny do których słów brak ale powiedzcie Panowie z ręką na sercu czy nigdy na drodze nie przeginacie ? Ja osobiście nigdy nie wsiadam nawet po piwie za kierownicę ale z prędkością przesadzam
Po 1 piwie.
A u mnie jest dokładnie odwrotnie. Wolę stracić prawko za promile niż przez własną brawurę i czyjąś śmierć.
_________________ Alfa Romeo to tańsze Ferrari ale tak samo Boska
ja mam za pare miesiecy dopiero 21, Alfa to drugie moje auto, wczesniej na 18-stke dostałem od rodziców Fiata Uno 1,4 kupionego za 600 zł od znajomego przedstawiciela handlowego, był oczywiscie jak to bolid - 2 miejscowy, auto bylo w strasznym stanie, ale chcialem jezdzic a nie mialem siana na naprawy itd, pozatym nie widzialem wiekszego sensu...
no i miałem wypadek, dokładnie gdzies z miesiac po odebraniu prawka, sytuacja wygladala tak, ze był 8 stycznia wielka orkiestra światecznej pomocy, ja z kumplem grzalem do centrum (POZNAN) na moscie dworcowym ogolnie tlok wuchte aut, jak to WOSP i zaczelo sie cos dziac, i jedziemy, od razu jak sie konczy most dworcowy jest przejscie dla pieszych i jedziemy miałem gdzies z 70 kmh, (śnieg, zimno....) i nagle wszyscyna piskach hamują jednym sie to udaje drugim mniej, patrze przed siebie musze hamowac, w bok cala kolumna odbic nie moge drugi bok tramwaj! wiec jak polozylem noge na hamulcu tak od razu poslizg (opony letnie Matadory ) i piekny z 30 metrowy slajd zakonczyl sie na zderzaku golfa 3 kombi!
on jak to pancerwagon nic... ja pol przodu nie mialem:)))
co mnie to nauczyło? ogolnie nie wiele, bo jezdzilem juz wczesniej przed prawkiem duzo autem, mam ojca z pasja nigdy mi nie odmawial troche pojezdzenia! i gdybym mial chociaz ABS to dalbym rade... odstep mialem wiec predkosc... 70 wszycy tak jechali, mi nikt nie wjechal bo mial koles esp i abs... ta zima nawet jak chcialem sie pobawic w kontrolowane poslizgi moze ze 3 okazje to bylo dobrze!
wtedy jedynie nie przystosowalem sie do tego co bylo na drodze a czym jechalem! wiadomo moja wina, ja dostalem mandat, ale zebym sie jakos diamentralnie zmienil to nie!
NAJBARDZIEJ MNIE MECZY ZE MUSZE POCIC SIE OBSERWOWAC INNYCH USZESTNIKOW DROGI A NIE SPOKOJNIE ZAJAC SIE JAZDA! jest tyle debili ze trzeba byc caly czas bardzo czujnym! to ze na rodznie nagle zmieniaja tor jazdy i na mnie leca to co tydzien jak do szkoly jade! inne beznadziejne historie!
_________________ póki co wciąż się uczę, ogarniam człowieczeństwo choc czasami najpiękniejsza prawda to szaleństwo...
Coś z BMW Calibra i VW jest. Może VW w mniejszym przypadku- zależy jeszcze jakim.
Ale we Wrocławiu zauważyłem że kierowcy Passatów tych nowszych nie używają kierunkowskazów. Jednemu ostro podniosłem ciśnienie bo jak mi zjechał pod maske bez migacza to na światłach przez szybe powiedziałem
-Ciężkie życie macie w tych passatach, żeby nawet wam żarówki od migaczy kradli
-"o co chodzi?"
-a bo zmieniasz pan pasy od dobrych 200 metrów i w ogóle nie było widać żeby pan kierunkowskazy włączał.
Druga sytuacja- TEZ Passat- wygłosiłem monolog- nie wiem czy pan wie ale tu pod kierownicą jest taka dźwigienka i jak pan za jakieś 50-100 metrów chce zmienić pas albo skręcić to się za nią ciągnie do góry lub na dół w zależnosci w jakim kierunku zamirza pan jechać.
Co do BMW- większość ludzi twierdzi że to auta supersportowe o właściwościach jezdnych bolidu F1 i to działa na czerep. Ja siedząc w BMce to czułem. Nawet 316 E36 zachęca do ostrzejszej jazdy, tylko że te samochody nie są takie świetnie jak się większości ludziom wydaje.
Calibra.... szkoda komentarzy. Są i fani prawdziwi tego auta i ich szlak trafia jak widzą ludzi którzy odstawiają w Calibrach wioche. I na forach debatują tak samo ostro jak my przy czerwonej 156 vel lampy puga. Ale są w znacznej mniejszości.
We Wrocławiu- nowe auta i terenówki to najwięksi cwaniacy na drodze i działają np mi na centralny układ nerwowy. Jak opieprza kolejke żeby się wcisnąc gdzieś z przodu- nigdy nie wpuszczam, ja jak złą drogę wybiore to wjeżdżam w złą drogę i nawracam gdzieś dalej, a nie robie zamieszania pod światłami i nie wymuszam na kimś grzeczności na chama, bo oni rzecz jasna twierdzą że ich się nie wpuszcza bo ktoś tam im zazdrości nowego auta.
Swojego czasu udzielałem się na audimania i jakiś gość był zdziwiony, że ktoś starą alfą go nie wpuścił w jego niuni A4, bo on omijał kolejkę i chciał wjechać w bramę z lewego pasu od razu na prawo, rzecz jasna gość uznał że ten w audi chciał się wbić przed niego, ale ten z audi uznał że właściciel alfy zazdroscił mu niuni a4....
Tyle o markach. W gazecie TG redaktor naczelny napisał wstęp, że nie chodzi o prędkość, nie chodzi o brawure- chodzi o to że ludzie nie potrafią jeździć a na kursach uczy się mechanizmu zdania egzaminu a nic się nie mówi o dociążaniu osi napędowej( w zasadzie to wiedzą w Polsce ludzie którzy grali w symulatory jazdy wyścigówkami na kompach, ludzie którzy sami z sieie sie zainteresowali a przede wszystkim Ci, którzy zetknęli się zawodowo z torem wyścigowym) i innych tematach o których może się wspomina na teorii ale to może a w praktyce nikt nie wie jak to sie dzieje.
Model: Inny
Silnik: lepszy niz AR
Rocznik: 1961
Dołączył: 02 Gru 2007 Posty: 18 Skąd: wloski
Wysłany: 2008-05-05, 21:44
ja bym przesledzil jakie auta najbardziej dominuja i jakie sa najszczesciej kupowane.
Ile osob jezdzi czym. Bo wtedy moze sie okazac ze najmniej wypadkow powoduja kierowcy murcielago a zaraz potem maclarena slr.
a tak jak fireglo napisal obserwuje podobne zjawiska , szczegolnie denerwuja mnie panowie z zlomowatych suwach. Raz ze samochody typu bmw x5 , taureg cayen i cale spolki tych aut to sie do niczego nie nadaja a jezdza jakby byli krolami drogi.
A o systemie u nas nauki szkoda gadac. Typu na fajce jedna druga obrotu jak supek w tylnym oknie. Jezusie....
Ostatnio zmieniony przez tomiscorpio 2008-05-05, 21:48, w całości zmieniany 1 raz
Ja cenię w kierowcach BMW wielkie przywiązanie do tej marki, wręcz taki bawaroholizm jak u nas alfaholizm. Powiedzieć coś złego o BMW, od razu można się z życiem pożegnać... trochę tak jak na alfaholicy.net się coś pozytywnego o Golfie powie... to lepiej się nie pokazywać na forum przez tydzień no ale żarty na bok.
Oni swoje samochody kochają, i nieważne czy noszą dres, skórę, kolczyk w uchu czy czerwoną torebkę.
Wiecie jaki jest najlepszy bawaroholicki tekst jaki słyszałem:
BMW - Bóg Mnie Wybrał
Tak, tak, wiem, zabawne. Ale pomyślcie, jak Wy o swojej Alfie myślicie? Bo ja w swojej 166 właśnie tak się czułem. Jak wybraniec. I jeździłem nią jak wybraniec (czytaj: szaleniec). I oni tak jeżdżą... tylko jeszcze szybciej bo zwykle są młodsi.
_________________ Była Alfa Romeo 166 3.0 V6 SporTronic oraz Honda Civic 1.4i EJ9
Jest Alfa Romeo 156 2.0TS Selespeed oraz wierna Honda Civic 1.4i EJ9
-Ciężkie życie macie w tych passatach, żeby nawet wam żarówki od migaczy kradli
-"o co chodzi?"
-a bo zmieniasz pan pasy od dobrych 200 metrów i w ogóle nie było widać żeby pan kierunkowskazy włączał.
hehehehe
Cytat:
Tyle o markach. W gazecie TG redaktor naczelny napisał wstęp, że nie chodzi o prędkość, nie chodzi o brawure- chodzi o to że ludzie nie potrafią jeździć a na kursach uczy się mechanizmu zdania egzaminu a nic się nie mówi o dociążaniu osi napędowej( w zasadzie to wiedzą w Polsce ludzie którzy grali w symulatory jazdy wyścigówkami na kompach, ludzie którzy sami z sieie sie zainteresowali a przede wszystkim Ci, którzy zetknęli się zawodowo z torem wyścigowym) i innych tematach o których może się wspomina na teorii ale to może a w praktyce nikt nie wie jak to sie dzieje.
Kozackie słowa!
musze to napisac, bo co wieczor musze przed zaśnięciem w Gran Turismo zagrac... jedana chwila w dniu kiedy odkurze playka! piękna gra... i własnie tam zmierzam, cały dzień czasem na to czekam...
_________________ póki co wciąż się uczę, ogarniam człowieczeństwo choc czasami najpiękniejsza prawda to szaleństwo...
Ostatnio zmieniony przez BiG_G 2008-05-05, 23:13, w całości zmieniany 2 razy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum