mozna napisac jakies pismo odnosnie tych wszystkich ostatnich zmian - silnikow GM, zegarow ala passat, na jakims zlocie pozbierac podpisy i przeslac do alfy...
sa marki, ktore takie nie sa, a mimo wszystko wychodza na swoje... moim zdaniem tu chodzi bardziej o utrate wartosci i obiegowe opinie - dlatego alfa nie ma tylu nabywcow co np bmw.
jakby alfa wypuscila przynajmniej 2 modele - bez wzgledu na to jakby byly skonstruowane- ktore byly by jak te garbusy, golfy, mercedesy z przed dekad to wtedy alfa byla by marzeniem co drugiego nastolatka spod dyskoteki.
ale moim zdaniem nie tedy droga... do autek tanich fiat ma logo fiata, do luksusowych lancie, a do aut seryjnych o zacieciu sportowym powinna byc alfa... nie mam pojecia dlaczego z alfy chca zrobic to co z fiata. moze dlatego, ze jak fiatem nie udalo sie wejsc na wyzsza polke i konkurowac z VW to chca zrobic to za pomoca alfy...
Nie przesadzajmy Panowie,Alfa nie jest marką niszową i widocznie taki mix trochę tradycji,trochę sportu ,trochę komfortu + logo i kosztorys księgowych zdaje egzamin.Chętni się znajdują.I o to widocznie radzie nadzorczej chodzi.Tu nie dokłada się tak jak do Ferrari czy Lambo ,inne przeznaczenie.
A idąc tym tropem ,to wszystkie TS-y powinny być pfuj ,nieważne czy w 156-tej ,GT czy innej.Pamiętam jak zaczęli produkcję to lament podnieśli wszyscy alfisti świata,że silniki Fiata ,że napęd na przód ,że masówka .A jeżdżą i nawet podaje się je za punkt odniesienia do aktualnie produkowanych modeli.
Dla mnie Alfa Romeo bez V-ki jest Alfą ale bez Romeo.
Dla właścicieli GTV z 79 czy Spidera Veloce moja nie jest prawdziwa.
I można tak w kółko.
A design to dopiero poczatek
Model: Alfa Romeo 156
Silnik: 1.6 jeden silnik sześć cylindrów
Rocznik: 1998
Wiek: 35 Dołączył: 18 Lut 2006 Posty: 39 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-03-19, 16:56
marcinl, mam na twoje argumenty tylko jedną odpowiedz - po prostu Alfa jest coraz to bardziej bezpłciowym samochodem. A przynajmniej to, co aktualnie prezentuje jest kpiną z jej historii, imagu i całej marketingowej otoczki a także z klientów którzy szukają nie tylko auta o ładnej linii.
nie chodzilo o to zeby z alfy zrobic ferrari czy chociaz maserati. mialem na mysli taka charakterystyke jak BMW - limuzyna ze sportowym zacieciem, agresywnym wygladalem, dla ludzi ktorzy chca czegos wiecej niz taniego auta rodzinnego w dieslu, wiecej niz passata.
zadne auto w koncernie fiata - ktore nei bedzie cieszylo sie opinia auta niezniszczalnego - bez wzgledu na to czy bedzie mialo logo alfy, fiata czy nawet ferrari - nigdy nie zostanie wybrane przez takich nabywcow jakich ma vw. w passacie nie chodzi o osiagi, trakcje, charakterystyke, tylko o tanie utrzymanie, dlugie uzytkowanie i wyglad znosny dla oka. nie mowie ze passaty takie sa, ale przynajmniej taka jest obiegowa opinia. a w przypadku kowalskich, ktorych wiedza o motoryzacji konczy sie na silniku TDI opinia o alfie jest prosta - pojezdze rok i sie rozsypie.
czytalem artykul w ktorym wlasnie bylo opisane, ze decyzje ksiegowych fiata doprowadzily prawie do bankructwa koncernu - chceli robic auta z wyzszej polki, ale problem byl taki ze nikt nie kupowal drogiego fiata. wrocili do starej koncepcji - robic auta tanie i proste. w tej chwili wyszli z dolka, ale jak widac dalej kombinuja, szkoda tylko ze kosztem alfy ;/
marcinl, mam na twoje argumenty tylko jedną odpowiedz - po prostu Alfa jest coraz to bardziej bezpłciowym samochodem. A przynajmniej to, co aktualnie prezentuje jest kpiną z jej historii, imagu i całej marketingowej otoczki a także z klientów którzy szukają nie tylko auta o ładnej linii.
Zgadza sie ,jest.
Ale szczerze mówiąc mniej mnie obchodzi czy ma daszek taki czy inny i czy design bardziej Alfy czy GM ,albo felgi ładniejsze skoro pod maską Fiat czy GM
To dla mnie bardzo ważne ale w dalszej kolejności ,najpierw to co najistotniejsze -serce .
Przecież z niego i z prowadzenia Alfa słynęła począwszy od lat 20-30 tych prawie do dzisiaj.To ono było koniem pociągowym ,design był taką wisienką na torcie ,fantastycznym cieszącym oko dodatkiem.W 156 -ej w fałce mieliśmy jeszcze tego namiastkę ,w TS-ie
chociaż z dwojga złego wygląd pozostał i prowadzenie a dzisiaj i jutro no cóż ,można jeszcze kupić GT z fałką.
Może to jakiś szerszy plan producenta ? Czytałem ,że Lancia Delta Integrale (i to z napisem Martini) ciągle można kupić jako nową ,składają cały czas tylko na specjalne zamówienia.Chętni są.
Może tak będzie z fałką ?
Bo 8C to już naprawdę wysoka klasa cenowa (no chyba że z fałką -byłoby taniej ).
Pozdrawiam.
Ja sie z Twoja wypowiedzia zgadzam i nie zbyt mi sie to podoba... Jak patrze na 75 i 159 - pomijajac wyglad, bo wtedy byly inne trendy - to wydaje mi sie jakby stala F1 kolo Gokarta. A przeciez czasy alfy 75 to powolny upadek niezaleznej Alfy...
marcinel nie chodzi konkretnie o dyrektora z VW, tylko o te zegary ktore wygladaja jak z pancerwagona - jeszcze bardziej bezplciowego.
a silnik GM: z tego co sie orientuje to TSy byly mimo wszystko produkcja Alfy dla Alfy, a nie silnikiem do Opla, ktorego Alfa sobie kupila 10 tys sztuk...
Chociaz chcialem zanzaczyc, ze nie znam budowy koncernow, moze w koncernach jest dzial odpowiedzialny za wszystkie silniki-bez wzgledu na marke, ale mimo wszystko byly robione dla Alfy...
Model: Alfa Romeo 156
Silnik: 1.6 jeden silnik sześć cylindrów
Rocznik: 1998
Wiek: 35 Dołączył: 18 Lut 2006 Posty: 39 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-03-19, 20:46
marcins737 napisał/a:
czekam na prawdziwe Alfy bo po GT chwilowo nie mam pomysłu na kolejną AR chyba że
GT 3.2 ale to chyba przesada , nie potrzebny mi tak mocny samochód a i masa przodu powoduje iż zbyt bezpieczne auto to to nie jest
Tak się tylko mówi, człowiek się szybko przyzwyczaja Ale na śliskim trzeba "wymyślić" jak tym szybko jechać, znaleźć patent ... i to jest piękne. Wszystkie Alfy które miałem po pewnym czasie były okiełznane, ja byłem Panem. Z V6 jest inaczej, ona ci przypomina już samym dźwiękiem, że posłużę się ryzykownym porównaniem - "Zrobię ci dobrze jak żadna, ale moim Panem nigdy nie będziesz..."
I faktycznie tak jest. Tyle, że ja takiego diabła wybrałem, utwardzonego, usztywnionego, uhamulcowanego itp. czyli samochód do którego podchodzi się z respektem bo ciężko mu dorównać. Ile byś się nie napinał, on ci powie - "naucz się więcej, na mnie to nie robi wrażenia " kiedy Ty jesteś już lekko mokry, bez ESP-ASR, tylko ABS-hamulce, 6cylindrów, kierownica w drewnie i syk zasysanego powietrza przy zmianie biegu ok 5 tys obrotów ... nawet tym można się zachwycić. Można sporo pisać o tym aucie ...
_________________
Ostatnio zmieniony przez Quadrifoglio156 2007-03-19, 20:50, w całości zmieniany 1 raz
czekam na prawdziwe Alfy bo po GT chwilowo nie mam pomysłu na kolejną AR chyba że
GT 3.2 ale to chyba przesada , nie potrzebny mi tak mocny samochód a i masa przodu powoduje iż zbyt bezpieczne auto to to nie jest
Tak się tylko mówi, człowiek się szybko przyzwyczaja Ale na śliskim trzeba "wymyślić" jak tym szybko jechać, znaleźć patent ... i to jest piękne. Wszystkie Alfy które miałem po pewnym czasie były okiełznane, ja byłem Panem. Z V6 jest inaczej, ona ci przypomina już samym dźwiękiem, że posłużę się ryzykownym porównaniem - "Zrobię ci dobrze jak żadna, ale moim Panem nigdy nie będziesz..."
I faktycznie tak jest. Tyle, że ja takiego diabła wybrałem, utwardzonego, usztywnionego, uhamulcowanego itp. czyli samochód do którego podchodzi się z respektem bo ciężko mu dorównać. Ile byś się nie napinał, on ci powie - "naucz się więcej, na mnie to nie robi wrażenia " kiedy Ty jesteś już lekko mokry, bez ESP-ASR, tylko ABS-hamulce, 6cylindrów, kierownica w drewnie i syk zasysanego powietrza przy zmianie biegu ok 5 tys obrotów ... nawet tym można się zachwycić. Można sporo pisać o tym aucie ...
Mam dokładnie to samo (przez 3 lata nic się zmieniło ) ,nic dodać nic ująć ,kwintesencja.
I własnie oto mi chodziło w poprzednich postach ,najpierw tort bo sama wisienka to trochę za mało
Zgadzam sie z Quadrifoglio 156- V6 to kwintesencja marki- ale te chromowane V6, a nie to to coś takie dziwne te plastikowe z zewnątrz pokolorwane na srebrno-czerwone jakieś takie bezpłciowe. Co z tego, że fajnie brzmi- w Vectrze jest dokładnie ten sam silnik ale inaczej pomalowany- dźwięk ten sam itd. Chociaż ostatnio i tak zostawiłem z tyłu faceta z nowej Vectry, ale chyba tylko dlatego, że troche zakrętów było....
mają cały zespół analityków który kombinuje co by tu zmienić
żeby AR dotarła do szerszego grona odbiorców którzy wczesniej wybierali takie marki jak
VW , Renault itd
to prosta droga do zabicia legendy.
Ile marek juz tak zabito?
Alfa nie moze dotrzec do szerokiego grona, od tego jest fiat.
VW probowal wejsc wyzej, ale z phateona wyszla kupa. I dobrze, bo od tego maja audi.
alfa nie moze zejsc nizej, bo od tego jest fiat. W bok tez nie, bo lancia. Wyzej - tym bardziej nie, bo za blisko Maranello... Powinna tkwic tam, gdzie tkwi od lat.
Zgadzam sie z Quadrifoglio 156- V6 to kwintesencja marki- ale te chromowane V6, a nie to to coś takie dziwne te plastikowe z zewnątrz pokolorwane na srebrno-czerwone jakieś takie bezpłciowe. Co z tego, że fajnie brzmi- w Vectrze jest dokładnie ten sam silnik ale inaczej pomalowany- dźwięk ten sam itd. Chociaż ostatnio i tak zostawiłem z tyłu faceta z nowej Vectry, ale chyba tylko dlatego, że troche zakrętów było....
Ja bym powiedział że nawet nie brzmi fajnie przy Alfowskich V6. Jakiś czas temu zostałem przewieziony GTA i cały czas miałem gęsia skórkę. Choć wiem że w 3.2 ingerowano już w dźwięk silnika który został "polepszony" przez fabrykę. W V6 do 3.0 słychać czysty dźwięk silnika
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum