po za tym tutaj też mogę wybra na którym biegu chce jechać w trybie sportowym skrzynia pracuje jak manual ...
dla rozwiania moich watpliwosci powiedz mi jeszcze jedno (moze sie przekonam do tej konkretnie skrzyni automatycznej) czy jest mozliwosc bez uszczerbku dla skrzyni zakrecenie silnika do 6000 rpm/min i wrzucenie jedynki? i odjazd z koszmarnym piskiem?
jesli tak to moze zaczne sie rozgladac za 166 z ta skrzynia
wiesz jak jeździsz czymś co ma 110KM to możesz sobie z piskiem odjechać bo moc ci się skończy i auto wreszcie zacznie jechać ale jak masz 226KM to już raczej sobie z takim mocnym piskiem nie ruszysz bo by ci koła w miejscu stały dlatego i w manualu i w automacie masz system kontroli i jak ci się zaczynają za bardzo kółeczka obracać to idzie sygnał na centralkę a ta ujmuje gazu z przepustnicy a koła zaczynaja być hamowane. po za tym jaki jest sens piszczenia przy ruszaniu ? żeby to jeszcze był napęd tył i jakiegoś drifta można było trzasnąć to jeszcze bym widział sens ale po to żeby pozbawić się trochę bieżnika i zwrócić na siebie uwagę ? ... hmmm nie wiem może za stary już jestem fakt że jak miałem lat 17 -20 to katowałem swojego eskorta i co skrzyżowanie to był pisk
wiem jedno miałem okazję jeździć róznymi automatami i ta skrzynia jest rewelacyjna i tak jak wspominałem brałem się z róznymi 166 z manualami i róznicy nie ma ...
kiedyś śmiałem się z gości w automatach ... było to dla mnie nie pojęte ... jak to jakiś tam mechanizm ma za mnie decydować kiedy redukcja kiedy zrzucić itd jak można nie kontrolować skrzyni ...
czytałem też wtedy ten artykuł do którego linka zapodałeś. zniechęcił mnie do automatu strasznie. ale po kilku jazdach próbnych 166 z automatem stwierdziłem ( super mogę się wygodnie rozsiąść i wrócić do domu jedną ręką i jedną nogą ) a jak chce docisnąć to wrzucam sobie sporta i przy manewrach sam decyduję kiedy redukcja na jaki bieg itd.
wiem jedno następne auto też będzie z automatem do manuala już nie wrócę ... i tutaj sprawdziło się powiedzenie mojego kumpla z serwisu belli, który powiedział ze jak juz trochę pojeździsz automatem to nigdy nie bedzie ci się chciało mieszać w garnku i tupać lewą nogą na skrzyżowaniach ,.. miał rację
_________________ Henry Ford zdejmował z głowy kapelusz, kiedy mijała go Alfa Romeo
co do wieku to samo prawko mam 21 lat a jednak ciagle lubie czasem zobaczyc dym z opon (chyba nie wyrosne z tego nigdy) a moja niunia potrafi przy swojej marnej mocy + witaminka wyruchac nie jednego 2 litrowca, ale nie o to mi chodzilo, po prostu jestem ciekaw czy na tej skrzyni da sie cos takiego zrobic, bo mysle, ze system kontroli trakcji w takim samochodzie mozna wylaczyc... jesli jestem w bledzie to mnie popraw
Ja dalej poszukuje swojej wymarzonej 166 3.0 i przeglądając oferty + robiąc wizje lokalne nachodza mnie pewne pytania. Czemu zbiornik wyrównawczy płynu chłodniczego tak żółknie lub brązowieje - wygląda to bardzo "nieestetycznie" ale za to daje bardzo ważną informacje o przebiegu. Wg mnie do 100-120 tyś km zbiornik jest jeszce biały a z kolei powyżej 200 kilku tyś zaczyna robic sie brązowy, pod sam korek zresztą. Co wy na ta teorie ?
_________________ AR 166
3.0 V6 Super Progression
(...) V6 Alfy, ale ta jednostka napędowa to istna opera. - J.C.
czy jest mozliwosc bez uszczerbku dla skrzyni zakrecenie silnika do 6000 rpm/min i wrzucenie jedynki? i
Ze względu na konstrukcję i zasadę działania automatycznej skrzyni nie jest możliwe. Skończyło by się, może nie za pierwszym razem, całkowitym rozwaleniem mechanizmu.
kisiu napisał/a:
odjazd z koszmarnym piskiem?
Jak najbardziej jest możliwy i to nawet nie odjazd a stanie i robienie zasłony dymnej do całkowitego zniszczenia opon włącznie. Powiem więcej, jeżeli to Cię kręci, to podczas robienia tego koszmarnego pisku automat przerzuca na drugi bieg a ty dalej stoisz i robisz jeszcze bardziej koszmarny pisk.
Przy automacie nie ma pojęcia "puszczania sprzęgła" czy "jazda na półsprzęgle" on cały czas ciągnie. Robienie pisku odbywa się na zasadzie wciśnięcia pedału gazu do dechy.
Automat wtedy wpuszcza silnik nawet na 6500 obr/min. A później to wszystko zaczyna dziać się bardzo szybko.
Moja alfa nie ma żadnej kontroli trakcji, albo jest ona na stałe wyłączona.
Dane techniczne mówią nam, że wersje z automatem mają gorsze przyspieszenie do 100km/h. I to jest prawda.
Ale w praktyce wygląda to trochę inaczej. Podane fabryczne czasy przyspieszeń przy manualu wymagają optymalnego i bardzo szybkiego przełączania biegów co nie wszystkim się udaje.
Z mojego doświadczenie mogę powiedzieć, że żadnemu "młodemu gniewnemu" w "GTI-podobnym" nie udało się mnie wypałować na starcie ze świateł.
Wygląda to tak, że przy każdej zmianie biegów przeciwnik zostaje o jakieś pół samochodu, po drugiej zazwyczaj ma już dosyć i odpuszcza z podkulonym ogonem.
Żeby uprzedzić ewentualne komentarze informuję, że robię to bardzo rzadko, tylko wyraźnie sprowokowany i kiedy warunki drogowe na to pozwalają.
Co do twierdzenia, że automat zabiera 60-70KM mocy to bajka wymyślona przez ortodoksyjnych przeciwników automatów.
Moja rozpędza się swobodnie do "licznikowych" 240km/h i chce więcej ale nerwy nie wytrzymują.
Jeżeli byłaby to prawda to miał bym problemy z osiągnięciem dwóch paczek.
Jest coś takiego jak "lock-up" czyli blokada konwertera. W tej konkretnej skrzyni realizowana jest na 2, 3 i 4 biegu. Po załączeniu tej blokady skrzynia automatyczna zaczyna działać z podobnymi stratami mocy jak manualna.
Jest to mój pierwszy samochód z automatem. Kupiłem go z automatem tylko dlatego, żeby żona w sytuacjach mojej nie dyspozycji "psychoruchowej" mogła nim też pojechać.
Potwierdzam twierdzenie, że ktoś kto pojeździł automatem nie kupi już samochodu z manualną skrzynią. No chyba, że nie znajdę Maserati z automatem.
czy jest mozliwosc bez uszczerbku dla skrzyni zakrecenie silnika do 6000 rpm/min i wrzucenie jedynki? i
Ze względu na konstrukcję i zasadę działania automatycznej skrzyni nie jest możliwe. Skończyło by się, może nie za pierwszym razem, całkowitym rozwaleniem mechanizmu.
kisiu napisał/a:
odjazd z koszmarnym piskiem?
Jak najbardziej jest możliwy i to nawet nie odjazd a stanie i robienie zasłony dymnej do całkowitego zniszczenia opon włącznie. Powiem więcej, jeżeli to Cię kręci, to podczas robienia tego koszmarnego pisku automat przerzuca na drugi bieg a ty dalej stoisz i robisz jeszcze bardziej koszmarny pisk.
Przy automacie nie ma pojęcia "puszczania sprzęgła" czy "jazda na półsprzęgle" on cały czas ciągnie. Robienie pisku odbywa się na zasadzie wciśnięcia pedału gazu do dechy.
Automat wtedy wpuszcza silnik nawet na 6500 obr/min. A później to wszystko zaczyna dziać się bardzo szybko.
Moja alfa nie ma żadnej kontroli trakcji, albo jest ona na stałe wyłączona.
Dane techniczne mówią nam, że wersje z automatem mają gorsze przyspieszenie do 100km/h. I to jest prawda.
Ale w praktyce wygląda to trochę inaczej. Podane fabryczne czasy przyspieszeń przy manualu wymagają optymalnego i bardzo szybkiego przełączania biegów co nie wszystkim się udaje.
Z mojego doświadczenie mogę powiedzieć, że żadnemu "młodemu gniewnemu" w "GTI-podobnym" nie udało się mnie wypałować na starcie ze świateł.
Wygląda to tak, że przy każdej zmianie biegów przeciwnik zostaje o jakieś pół samochodu, po drugiej zazwyczaj ma już dosyć i odpuszcza z podkulonym ogonem.
Żeby uprzedzić ewentualne komentarze informuję, że robię to bardzo rzadko, tylko wyraźnie sprowokowany i kiedy warunki drogowe na to pozwalają.
Co do twierdzenia, że automat zabiera 60-70KM mocy to bajka wymyślona przez ortodoksyjnych przeciwników automatów.
Moja rozpędza się swobodnie do "licznikowych" 240km/h i chce więcej ale nerwy nie wytrzymują.
Jeżeli byłaby to prawda to miał bym problemy z osiągnięciem dwóch paczek.
Jest coś takiego jak "lock-up" czyli blokada konwertera. W tej konkretnej skrzyni realizowana jest na 2, 3 i 4 biegu. Po załączeniu tej blokady skrzynia automatyczna zaczyna działać z podobnymi stratami mocy jak manualna.
Jest to mój pierwszy samochód z automatem. Kupiłem go z automatem tylko dlatego, żeby żona w sytuacjach mojej nie dyspozycji "psychoruchowej" mogła nim też pojechać.
Potwierdzam twierdzenie, że ktoś kto pojeździł automatem nie kupi już samochodu z manualną skrzynią. No chyba, że nie znajdę Maserati z automatem.
o to mi właśnie chodziło i tu mnie przekonałeś, twoja odpowiedź mnie w pełni satysfakcjonuje. Będę w takim razie szukał automata.
Żeby wszystko było jasne "możliwe" to nie znaczy, że nie wpływa na trwałość skrzyni.
Przed zakupem koniecznie radzę sie przejechać i to dość długo żeby sprawdzić czy ten styl jazdy w ogóle będzie Ci odpowiadał.
Poza tym proponuję poczytać na forum, link podałem, jak kupić samochód z automatem, jak zdiagnozować usterki i co temu konkretnemu typowi skrzyni może dolegać.
Oznaczenie skrzyni to: 4HP20
Pozdrawiam
PS.Alfa z otomoto o której była wcześniej mowa ma prawdopodobnie skrzynię innego typu. 4HP20 obsługuje silniki do 330Nm momentu obrotowego. No i na pewno ma kontrolę trakcji.
[Co do twierdzenia, że automat zabiera 60-70KM mocy to bajka wymyślona przez ortodoksyjnych przeciwników automatów.
Przepraszam że cytat wyrwany z całości tekstu ale ja też i to kilkakrotnie słyszałem bzdury typu " automat zabiera kilkadziesiąt KM" - nigdy w to nie wierzyłem i miałem rację na potwierdzenie tego można sobie sprawdzić wyniki z hamowni ( są nie tylko Alfy)
Przeglądająć podane w linku wykresy mocy dla 166 na manualu i automacie faktycznie można zauważyć różnicę w mocy na kołach lecz są to wartości niewielkie rzędu kilku KM więc nie ma dramatu. Dla zwykłego zjadacza chleba jest to różnica nie do zauważenia.
Ponieważ dalej nie znalazłem idealnego egzemplarza planuję w przyszłym tygodniu wylot na poszukiwania w okolicach niemiec, belgii i holandii.
Byłbym wdzieczny gdyby ktoś napisał co powinien kupujący dostać razem z nią bo czytając różne posty widac np. że nie każdy ma kody do ICSa, wiec Alfa romeo 166 plus:
1. Książka serwisowa
2. Karta kodów do ICS
3. Karta z korem do kluczyka - imobiliser
4. Instrukcja obsługi
5. Płytki za mapami do nawigacji
6. Koło zapasowe
7. Trójkąt ostrzegawczy
8. Drugi komplet klóczyków
Na razie nic mi wiecej nie przychodzi do głowy wiec jak ktos ma jakiś pomysł to dopisujcie, bo wiecie lepiej macie alfy, ja jeszcze nie
Ponieważ dalej nie znalazłem idealnego egzemplarza planuję w przyszłym tygodniu wylot na poszukiwania w okolicach niemiec, belgii i holandii.
Byłbym wdzieczny gdyby ktoś napisał co powinien kupujący dostać razem z nią bo czytając różne posty widac np. że nie każdy ma kody do ICSa, wiec Alfa romeo 166 plus:
1. Książka serwisowa
2. Karta kodów do ICS
3. Karta z korem do kluczyka - imobiliser
4. Instrukcja obsługi
5. Płytki za mapami do nawigacji
6. Koło zapasowe
7. Trójkąt ostrzegawczy
8. Drugi komplet klóczyków
Na razie nic mi wiecej nie przychodzi do głowy wiec jak ktos ma jakiś pomysł to dopisujcie, bo wiecie lepiej macie alfy, ja jeszcze nie
na zachodzie 166tki sa nawet sporo drozsze od tych z polski...
Ponieważ dalej nie znalazłem idealnego egzemplarza planuję w przyszłym tygodniu wylot na poszukiwania w okolicach niemiec, belgii i holandii.
Byłbym wdzieczny gdyby ktoś napisał co powinien kupujący dostać razem z nią bo czytając różne posty widac np. że nie każdy ma kody do ICSa, wiec Alfa romeo 166 plus:
1. Książka serwisowa
2. Karta kodów do ICS
3. Karta z korem do kluczyka - imobiliser
4. Instrukcja obsługi
5. Płytki za mapami do nawigacji
6. Koło zapasowe
7. Trójkąt ostrzegawczy
8. Drugi komplet klóczyków
Na razie nic mi wiecej nie przychodzi do głowy wiec jak ktos ma jakiś pomysł to dopisujcie, bo wiecie lepiej macie alfy, ja jeszcze nie
9. kluczyk do centralki alarmu (chyba są dwa w komplecie),
10. Ja mam jeszcze oddzielną kartę kodową do nawigacji, nie mam pojęcia kiedy należy jej użyć,
11. Jeśli auto ma wbudowany telefon to dużą kartę (format kredytowej), do której włożysz SIM'a i to wszystko do szczeliny w ICS'ie.
Pełnowymiarowe koło lub koło dojazdowe to o ile pamiętam opcja (chyba zależy od rynku), zamiast tego może być zestaw naprawczy od nowości.
Co do instrukcji obsługi to składa się z trzech książek: instrukcji właściwej, instrukcji ICS'a i jeszcze jakiejś trzeciej książeczki.
Dokładnie tak by to można nazwać. Wydaje mi się, że można to zastąpić wytłoczką z której wyjmuje się zwykle nowe karty sim (i taśmą klejącą do wklejenia tej małej karty z powrotem, sic), ale głowy nie dam.
Dokładnie tak by to można nazwać. Wydaje mi się, że można to zastąpić wytłoczką z której wyjmuje się zwykle nowe karty sim (i taśmą klejącą do wklejenia tej małej karty z powrotem, sic), ale głowy nie dam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum