Witam.Mój silniczek zaczął chodzić jak diesel...Na wolnych obrotach i na luzie chodzi ok ale przy dodawaniu gazy klekocze coś w silniku. dźwięk dobiega gdzieś od strony worka wlewu oleju.Dodam, że wariator ma przejechane 10tys.Czy to możliwe, że już padł??
No olej to niestety(już kupiony Motul) castrol High Milage 15w40....A gdzie znajduje się pompa wody??A jeśli to popychacze to kiedy bedzie słychać największy klekot??
Wejdź pod samochód, weź klucz oczkowy 15 mm, zdejmij pasek wieloklinowy i pokręć wszystkimi kółkami od urządzeń napędzanych: rolka napinacza, rolka prowadząca, alternator, pompa wspomagania, sprężarka - jeżeli którekolwiek z kół będzie miało zużyte łożysko, to od razu to zauważysz - decyzja co do ewentualnej jazdy w trasę z uszkodzonym łożyskiem należy tylko do Ciebie, ale ja bym nie ryzykował.
Jeżeli okaże się, że wszystko chodzi OK, to znaczy że klekocze wariator, albo któreś z łożysk w rozrządzie- napinacz, rolka prowadząca, albo pompa płynu chłodzącego, albo jeszcze coś innego. Wtedy to już na pewno nie jedź z tym w trasę.
Co prawda jest mało prawdopodobne, żeby po 10 tys. km padło coś w rozrządzie, ale cuda się też zdarzają, albo nieuczciwi mechanicy podmieniający części.
W trasę musiałem jechać i pojechałem...szczęśliwie wróciłem...ale stwierdzam że jest coraz gorzej.Słychać metalicznie cykanie...znajomy mechanik na pierwszy rzut oka stwierdził że to popychacz...jestem załamany...wiecie ile może kosztować taki remont??
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum