Model: Alfa Romeo 166
Silnik: 2.5 V6
Rocznik: 1999
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 39 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-07-05, 20:20
na blisteinach gazowych jezdzilem jeszcze niedawno w Eclipsie. Twarde. Jak na 166 wydaje mi sie ze bylby za twarde. Złego slowa nie slyszalem o Kayabach i na Twoim miejscu te wlasnie bym bral. Z reszta jak wymianialem amorki w Eclipse mechanik tez mi Kayaby polecal. No tyle ze za drogie byly...Nie wiem dlaczego ale do Monroe jakos zupelnie zaufania nie mam.
KYB - jeżdże na nich zastrzeżeń nie mam nie sa miekkie ale nie na tyle twarde żeby po dłuższej jeździe odwiedzać salon masażu wg. mnie calkiem fajny kompromis z monroe-ami do czynienia nie miałem wiec nie bede sie na ich temat wypowiadał
_________________
Ostatnio zmieniony przez Marcino 156 2007-07-06, 15:41, w całości zmieniany 1 raz
Bahu [Usunięty]
Wysłany: 2007-07-05, 21:33 :)
Też polecam Kayaba
Sysio166 [Usunięty]
Wysłany: 2007-07-06, 08:44
Alfista napisał/a:
no ja lubie sztywno wiec myslalem ze w kazdej alfie tak powinno byc
Zgadzam się z Tobą, ale niestety nasze polskie "drogi" to morderstwo dla sztywnego zawieszenia
tzn na bilsteinach jest sztywno ale nie twardo, jest zachowany jakis tam komfort, ale w nagłych sytuacjach na drodze gdzie czesto u nas tegonie brakuje mozna sie czuc naprawde bezpiecznie bo samochod sie doskonale klei do drogi
Czyli co, Kayaba?? O Monroe też bym chciał słówko usłyszeć, piszcie ludzie
Witam.
Monroe poza ładnymi reklamami nie ma więcej zalet, to tak w skrócie, też polecam to co poprzednicy.
Monroe nie są całkiem lipne, ale w naszych warunkach drogowych wypadają znacznie gorzej od Kayaby.
Pozdrawiam.
KYB są lepiej sprzedawalne !!!
Monroe?, dobre amorki pod warunkiem że nie prod.Brasil. Ale tu zdania są podzielone. Opinie klientów są różne.
Zdecydowanie polecam KYB.
_________________
Sysio166 [Usunięty]
Wysłany: 2007-07-11, 11:54
Wielkie dzięki za Wasze opinie, bardzo mi pomogły
Zamawiam Kayaby.
Czyli co, Kayaba?? O Monroe też bym chciał słówko usłyszeć, piszcie ludzie
Witam.
Monroe poza ładnymi reklamami nie ma więcej zalet, to tak w skrócie, też polecam to co poprzednicy.
Monroe nie są całkiem lipne, ale w naszych warunkach drogowych wypadają znacznie gorzej od Kayaby.
Pozdrawiam.
ja moge tylko napisac ze u mnie monroe (jeszcze sensatrack czy jakos tak) przez 4 lata wytrzymały ze sportowymi sprezynami takze uwazam ze to dobry wynik..
podejrzewam ze ogolnie pewnie obie te firmy sa na tym samym poziomie a wybor to wedle uznania..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum