Nigdy nie katuję zimnego motoru.
Rano kiedy wyjadę z garażu, a mam ogrzewany, więc w zimie nie jest tragicznie. To sobie powoli ruszam. Na pierwszym biegu nie przekraczam chyba nawet 2.300 obr/min, na pozostałych chyba z resztą też. Co ważnie nie osiągam tych obrotów poprzez gwałtowne dodanie gazu, ale robię to delikatnie z wyczuciem. Dodatkowym plusem jest to, że jadąc do pracy od momentu wyjechania z garażu przez ponad kilometr mam cały czas z góry. W miarę im silnik jest cieplejszy pozwalam sobie na gwałtowniejsze przyspieszenia, ale nigdy nie kręcę go do odcięcia, rzadko kiedy wskazówka przekracza 5.500 obr/min. Zdarza się, że dojdę do 5.000 i wyżej, ale to sporadycznie i bardziej w celu sprawdzenia, czy wszystko OK:)
dopoki nie mam 70 pare stopni wody nie wychodze ponad 2800 obrotow - chyba ze sytuacja naprawde teog wymaga - spiesze sie do fryzjera jezdze jak alces, ale jak juz jest 70 pare to jezdze jak mi przyjemniej
a ja po prostu staram sie nie palowac, ale tez z drugiej strony nie pieszcze sie tak na 2-3 tys.... Nie krece pod czerwone, ale jakos nie widze sensu w muleniu silnika, za czym raczej TS tez nie przepada.
Marcins, masz TS? Kiedy kupiles?
a ja po prostu staram sie nie palowac, ale tez z drugiej strony nie pieszcze sie tak na 2-3 tys.... Nie krece pod czerwone, ale jakos nie widze sensu w muleniu silnika, za czym raczej TS tez nie przepada.
jak wyjezdzam od razu spod domu to staram sie 3 tysięcy nie pokonywac za mocno.
Wartości poiniżej mi się wydajeze zamulaja silnik.
Opracowałem też taką technike (opcja dla palacych).
Ty palisz a auto sie nagrzewa. Szczególnie przydatna gdy jade ze znajomymi bo w mojej belli nikt palić nie bedzie.
Pozdrawiam
Jeżdżę podobnie jak pawelek, z tym że jeśli nikt nie szarpnie mi nerwa to jadę spokojnie, około 2,5k obrotów, może to i zamula silnik ale też i jest ekonomiczne, a do odmulania mam obwodnicę trójmiasta, którą to codziennie niemalże jeżdżę do pracy, więc w sumie chyba muła z silnika nie robię
Edit:
Palaczy też do auta nie wpuszczam Również w domu jeżeli ktoś poczuje chęć na fajeczkę to musi udać się na balkon.
_________________ Alfa Romeo 156 1,8 TS Sport Pack I
Ostatnio zmieniony przez marek1975 2007-11-06, 06:48, w całości zmieniany 2 razy
Z jazdą na zimnym silniku nie róbcie jakieś religii , normalnie się jeżdzi bez wkręcania na b.wysokie obroty pewnie nie jeden tak jezdzi nawet przy rozgrzanym silniku
JA chociaż nie mam TS w swojej 155, to tez się wypowiem.
Nie wkręcam powyzej 3tys jeżeli nie mam 90 stopni wody. Jeżeli chce poszaleć to czekam aż temperatura oleju będzie 80 stopni.
JA chociaż nie mam TS w swojej 155, to tez się wypowiem.
Nie wkręcam powyzej 3tys jeżeli nie mam 90 stopni wody. Jeżeli chce poszaleć to czekam aż temperatura oleju będzie 80 stopni.
Czy wbicie siena moment na wyższe obroty tak jak musiałem dzsiaj bo jakiś baran chciał mnie zabić (ok 4000 obr)może być szkodliwe???
Silnik po przejechaniu ok 400 m.
pozdrawiam
mick [Usunięty]
Wysłany: 2007-11-06, 13:39 Re: obroty
b.pawelek napisał/a:
Czy wbicie siena moment na wyższe obroty tak jak musiałem dzsiaj bo jakiś baran chciał mnie zabić (ok 4000 obr)może być szkodliwe???
4 tyś dla zimnego silnika to żadna tragedia.
najgorsze to jazda poniżej 2 i powyżej 5 tyś.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum