jak w temacie - czasem jak ruszam i rzadziej na 2 tak ją dusi że praktycznie nie można jechać, tak jak by się zacięła i przez chwile w ogóle nie reaguje na gaz, obroty ok 600 i dodanie gazu nie skutkuje, po chwili jedzie normalnie. najbardziej wkur.. jak człowiek chce ruszyć na skrzyżowaniu a po chwili zaczyna sie toczyć i nic nie da sie zrobić tylko trzeba odczekać ten moment. co to może być- przepływomierz, krokowy, wariat?
Ostatnio zmieniony przez speedo 2007-08-28, 15:12, w całości zmieniany 1 raz
Witam
Taki post już jest o braku mocy w alfie.
Ja mam tak samo.
Sprawdziłem przepływomierz - metodą opisaną w innym poście - poprzez odłączenie. Wydaje się, że przepływomierz działa poprawnie, bo po odłączeniu auto prawie zgasło.
Ale zauważyłem inną rzecz. Parę razy pokręciłem silnikiem tak na 3-cim biegu, żeby obroty trzymały się na 6000 obr/min. Tak po parę minut.
Okazało się, że auto zaczęło się dużo lepiej zachowywać.
Mam dużo sadzy w tłumiku (widzę po zakończeniu tłumika). Dlatego w moim przypadku stawiam na sondę lambda - jej zabrudzenie nie pozwala na poprawne pomiary no i ze starości sama się kończy. Przy wygrzaniu jej w wyższej temperaturze (przy duzych obrotach) na jakiś czas jest ok.
Nie wiem czy ty też masz sadzę - napisz jak to u Ciebie wygląda?
Pozdrawiam
i życzę powoadzenia.
_________________ wal_kon
Ostatnio zmieniony przez wal_kon 2007-08-28, 14:59, w całości zmieniany 1 raz
Co prawda śmigam 146'stką, ale podepnę się pod temat
Mam identyczne objawy, mianowicie mulenie na pierwszych dwóch biegach, tak jak opisał to speedo. Obroty wzrastają płynnie, ale auto "nie jedzie". Miesiąc temu wymieniłem świece i sondę. Skutek taki, że silnik pracuje równiej i znacząco spadło spalanie ale niestety problem "mulenia" pozostał. Dzisiaj rano postanowiłem odpiąć przepływomierz i pojeździć pół godzinki testowo. Oprócz świecącej kontrolki wtrysku, wydaje mi się, że zniknął problem z brakiem mocy. Wiadomo, że komputer dopiera sobie w tej chwili awaryjnie parametry wtrysku i nie jest to ideał... ale i tak jest lepiej niż na wpiętym przepływomierzu
Teraz jestem na etapie poszukiwania na Allegro w miarę taniej przepływki i zastanawiam się czy inwestować w Boscha, czy może kupić dwukrotnie tańszy zamiennik
No to i ja skorzystam, chociaż nie wiem czy mój problem jest identyczny jak wasz, ale póki co nie chcę nowego wątku wstawiać.
Tak więc:
występuje tylko podczas ruszania z miejsca, kiedy "puszczając" sprzęgło nie dodam gazu. Wówczas muszę wysprzęglić i ponowić próbę ruszania. Nawet jeśli zorientuję się, że właśnie ten problem wystąpił i dam więcej gazu, próbując ruszyć na "półsprzęgle" to i tak to nie pomaga bo samochód po prostu się zatrzymuje... wydajac z siebie dźwięk jakby to było jego ostatnie tchnienie:/
Poza tym Alfa spisuje się rewelacyjnie, z tym problemem też sobie radzę, bo zaczynam jechać mając na obrotomierzu min 1500 obr/min i wciskając gaz minimalnie wcześniej niż zdjemuję nogę ze sprzęgła.
Czy o takim samym problemie mówimy?
Jak go rozwiązać?
Jak zachowują się obroty przy ruszaniu i na biegu jałowym - czy falują/są zbyt wyskokie lub małe? Czy na kolejnych biegach obroty w dolnej części też zachowują się inaczej czyli nie reaguje od razu - trudno to stwierdzić ale na prostej drodze i stałym przystpieszaniu jest to możliwe?
Częściej z tego co słyszałem problemem jest uszkodzona/stara lambda bo właśnie ta różnica temperatur od startu do momentu rozgrzania się lambdy jest powodem braku mocy w dolnym zakresie obrotów (przy ruszaniu) i nie występuje podczas jazdy na kolejnych biegach. Przepływka też może złe parametry podawać ale to bardziej jest związane z falowaniem obrotów (tu jeszcze nie wiem w jakim zakresie obrotów) - faluje od bardzo nikich do 1000-1500. Silnik krokowy (z doświadczenia ale w innym aucie) - obroty są wysokie (powiedzmy 1500) i utrzymuje się to przez jakiś czas - na pierwszy rzut oka to falowanie jednak przysłuchując się nie jest powiedzmy jednostajne. Z silnikami TS jeszcze nie mam na tyle doświadczenia więc to jedynie sugestie.
Jeśli o mnie chodzi, to falowanie nie występuje wcale. Opisane zjawisko jest odczuwalnie niezależnie od tego czy silnik jest zimny czy ciepły. Ponadto dotyczy to tylko ruszania z pierwszego biegu, na wszystkich innych samochód "ciągnie" tak jak powinien.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum