Witam,
jak to zazwyczaj jest jak się nowe autko kupuje to przy 156 miałem kilka wątpliwość bo jak się naczytałem o usterkach tak wydawało mi się, że mojej też coś dolega... na szczęści teraz przez wakacje sporo jeździłem i powiem, że jeździ się świetnie i nie kupiłbym innego autka:) Nic mu nie brakuje i nic się nie psuje (poza zbliżającą się wymianą wariatora bo chce wymienić zanim się autko rozklekota jak diesel - ile z wymianą to może mniej/więcej kosztować bo nie chce, żeby zdarli ze mnie kasę) ...może poza małą usterką wskaźnika paliwa.
Trochę jeździłem zanim zorientowałem się, że jest coś nie tak z owym wskaźnikiem ponieważ wcześniej dolewałem po trochu benzyny i myślałem, że moja Alfa jednak trochę więcej pali niż się tego spodziewałem... z resztą nie aż tyle żeby mi to przeszkadziało. Jednak pewnego dnia chciałem wybrać się trochę dalej i zatankowałem 50L.... i co najciekawsze po przejechaniu około 90km zapaliła się rezerwa:] hmmm... to nie czołg przecież wiec dolałem do pełna, żeby to sprawdzić i tak jam myślałem w baku było sporo paliwa (chyba około 15L dolałem).
Może ktoś już coś podobnego miał bo mi się jeszcze nie przytrafiło w żadnym z aut...
eh rozpisałem się a pewnie to pływak albo czujnik i tyle - ile to może kosztować z wymianą i czy to właśnie to?:)
Tu jak ulal sprawdza sie powiedzenie "Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia" , czyli w tym przypadku wskazanie wskaznika paliwa zalezy od pozycji w jakiej znajduje sie autko heheh. Juz nieraz mnie zaskoczyl, wlalem 20 L a tu rezerwa sie pali
_________________ "Osoby które potrzebują czterach kółek i przymocowanego do nich fotela kupuja sobie BMW albo Vectrę, ale ci którzy są świadomi, ci którym zależy, ci którzy chcą by układ kierowniczy mówił, a silnik zanosił się rykiem - ci kupuja Alfy" - J. Clarkson
Dzięki za sugestie bo akurat autko mi jest potrzebne a nie chce nigdzie go odstawiać... i właściwie jakiś czas temu odpinałem akumulator - może i od tego coś się rozstroiło.
Przy wymianie wariatora warto to zrobić moim zdaniem.
"Drugą metodą rozwiązania problemu, tym razem definitywnym (albo też ostatnim), jest wykonanie otworu w podstawie wariatora. Chodzi o założenie małego bezzwrotnego zaworu w obwodzie doprowadzającym olej do wariatora. Trudność polega na tym, że zawór taki musi zostać wykonany na głowicy, co jest operacją skomplikowaną i wymagającą wielkiej precyzji. Polskie serwisy Alfa Romeo wykonują to usprawnienie bez problemu. Zawór bezzwrotny, to po prostu klapka na podstawie głowicy, założona na kanale olejowym prowadzącym do wariatora, zapobiegająca opróżnieniu obwodu przez ściekanie oleju, dzięki czemu wariator jest stale napełniony olejem."
A może coś wspólnego z tym ma to że jak chce nalać paliwo i odkręcam korek to syczy potwornie na mnie może jakiś przewód odpowietrzający się zatkał, nie wiem. Co Wy na to?
_________________ Inżynier mechanik samochodowy ale niestety bez praktyki z AR. Pozdrawiam.
Będe miał trochę wolnego w weekend i do tego znajomy mechanik właśnie wrócił z urlopu to będziemy próbowali coś z tym zrobić... ale to z odpowietrzeniem może być prawdą bo przy taknowaniu bak nie powinien być pełny a odskoczył mi wąż jak by już było do pełna nalane:) Odpowietrze i odepne akumulator na chwile (jak ktoś wcześniej zasugerował) jak to nie pomoże to znajomy looknie dokładniej.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum