Wysłany: 2008-10-06, 13:25 [166] nierówna praca silnika
Panowie i Panie moja 166od jakiegoś czasu pracuje nie równo na wolnych obrotach. Ostatnio gdy ją odpaliłem i chciałem dodać gazu to niestety zgasła .Zaznaczam że podczas jazdy zachowuje się normalnie .Czyżby zimno aż tak szkodziłoT.S,proszę oradę co robić
właśnie się zarejestrowałem aby znaleźć przyczynę podobnego problemu
wiosną 2007 pojawił się u mnie podobny problem na wolnych obrotach obroty skaczą między 600-1200 tzn. silnik jakby gasł a gdy spadnie do 600 i aby nie dopuścić do zgaśnięcia sam "dodaje" sobie gazu i przyspiesza do 1200 a po 2 sekundach znów spada -pojawił się znikąd.
Było to zaledwie kilka miesięcy po kupnie samochodu a poprzedni właściciel zapewniał mnie że wymieniał świece razem z rozrządem który był robiony 2tyś. przed kupieniem wozu przeze mnie. Mimo to postanowiłem zmienić świece i pomogło, ale tylko ma 3 miesiące. Więc dałem sobie spokój, pomyślałem że ten typ po prostu tak ma. Tymczasem dziś rano stało się coś nowego -zaczął gasnąć. Tak było rano, hamując musiałem palcami wciskać gaz. Po południu mu przeszło, a raczej ewoluowało - nie spada poniżej 1500.
Ta odpowiedź to była dla doktorka, a ty bluEvil masz klasyczne falowanie obrotów - tak wpisz w wyszukiwarke i znadziesz odpowiedź (brudna przepustnica, brak kontaktu elektrycznego silniczka krokowego itd.)
_________________ Obecnie klekocik AR156 1.9 16v JTD M-jet
wcześniej AR156 1.6TS
Ta odpowiedź to była dla doktorka, a ty bluEvil masz klasyczne falowanie obrotów - tak wpisz w wyszukiwarke i znadziesz odpowiedź (brudna przepustnica, brak kontaktu elektrycznego silniczka krokowego itd.)
przepustnice płukałem w spirytusie na samym początku jak tylko pojawił się problem -nie zrobiłem tego wystarczająco dobrze czy może coś wymaga wymiany.
a tak na marginesie skoro ktoś coś pisał o cewkach to ja mam na zegarach jakieś 170tyś. i chyba nigdy nie były wymieniane bo jak go kupiłem to było około 120tyś.
do ostatniego piatku mialem ten sam problem,zmienilem przeplywke,kable,swiece,wyczyscilem przepustnice,resetowalem kompa,wlalem plyn do czyszczenia wtryskow i ...nic
az w koncu zaczalem sprawdzac wszystkie kable i znalazlem zalamany i zardzewialy kabel od sondy lambda-poprawilem wyczyscilem zaizolowalem i jak reka odjal:))))))
hm u mnie po ostatniej ewolucji awarii obroty nie spadają poniżej 1500 aha i jest ok jak jest zimny problem wraca jak się silnik nagrzeje nie wiem czy jak się nagrzeje to to od temperatury się coś dzieje czy jak osiągnie temperaturę to czyta z innych czujników
więc sonda lambda to chyba nie jest bo było by tak samo na zimnym i ciepłym
hm u mnie po ostatniej ewolucji awarii obroty nie spadają poniżej 1500 aha i jest ok jak jest zimny problem wraca jak się silnik nagrzeje nie wiem czy jak się nagrzeje to to od temperatury się coś dzieje czy jak osiągnie temperaturę to czyta z innych czujników
więc sonda lambda to chyba nie jest bo było by tak samo na zimnym i ciepłym
O ile mi wiadomo to komputer nie bierze danych z sondy lambda przy zimnym silniku.
Miałem podoby problem w Lanci 1.2
I to właśnie była wina sondy lambda.
Nie była zupełnie padnienta ale dawała błędny odczyt.
Egzaminer prawdę Ci powie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum