Wysłany: 2008-02-25, 16:33 [156] rzęszenie przy pasku wielorowkowym
Od tygodnia mam problem z moją pieknością.Zaczęła strasznie hałasować po prawej stronie,tam gdzie jest pasek od klimy itd.Coś tak jak łożysko...Jak dodaje gazu to sie nasila hałas wraz z obrotami.Dodam,że jeśli chodzi o pracę silika to nic zasadniczo się nie zmieniło,ale jest to strasznie głośne!!HELP ME!!!!Wie ktoś co to może być?Czy może to być koło dwumasowe?Ale ono chyba przy zmianie obrotów nie zmienia głośności?
Ja miałem coś podobnego, u mnie akurat hałasowały rolki napinacza paska wielorowkowego, po wymianie wraz z całym rozrządem i pompą wody - cisza.
Myślę że to może być to bo mechanicy rzadko wymieniają ten element wraz z rozrządem. Zazwyczaj skupiają się na pasku, pompie i napinaczach rozrządu.
U mnie rolki napinacza paska wielorowkowego wytrzymały 116 tyś km, chyba nieźle.
Pozdrawiam!
_________________ Rafał M
naako [Usunięty]
Wysłany: 2008-02-25, 17:49
mojax napisał/a:
Ja miałem coś podobnego, u mnie akurat hałasowały rolki napinacza paska wielorowkowego, po wymianie wraz z całym rozrządem i pompą wody - cisza.
Myślę że to może być to bo mechanicy rzadko wymieniają ten element wraz z rozrządem. Zazwyczaj skupiają się na pasku, pompie i napinaczach rozrządu.
U mnie rolki napinacza paska wielorowkowego wytrzymały 116 tyś km, chyba nieźle.
Pozdrawiam!
Dzięki!Szkoda trochę,jeśli to to bo 7 tys temu wymienialem rozrząd z pompa itd.,ale pewnie tak jak mówisz bez napinaczy tego paska
Ja miałem coś podobnego, u mnie akurat hałasowały rolki napinacza paska wielorowkowego, po wymianie wraz z całym rozrządem i pompą wody - cisza.
Myślę że to może być to bo mechanicy rzadko wymieniają ten element wraz z rozrządem. Zazwyczaj skupiają się na pasku, pompie i napinaczach rozrządu.
U mnie rolki napinacza paska wielorowkowego wytrzymały 116 tyś km, chyba nieźle.
Pozdrawiam!
Dzięki!Szkoda trochę,jeśli to to bo 7 tys temu wymienialem rozrząd z pompa itd.,ale pewnie tak jak mówisz bez napinaczy tego paska
Mialem dokladnie tak samo, pojechalem do mechanika on wzial magiczny przyzad (takie sluchawki jak maja lekarze) i osluchiwal silnik, stwierdzil ze uszkodzeniu ulegla rolka prowadzaca pasek od urzadzen pomocniczych czy jakos tak, koszt rolki 80zl plus wymiana (ja wymienilem jeszcze pasek i jeszcze jedna rolke), cisza i spokoj pod maska, rozrzad nie ruszany byl a obawialem sie ze to wlasnie on robi zamet, mam nadzieje ze i u kolegi skonczy sie tytlko na tej rolce
Zdejmij pasek wielorowkowy i posłuchaj czy przestało.Jak przestalo to jakieś łożysko. U mnie było to łożysko w alternatorze.Lecz zanim się dosłuchałem skąd ten dzwięk to wcześniej wymieniłem rolki i pompę wspomaganie niepotrzebnie.
Ja miałem to samo i trzeszczało po wymianie całego rozrządu i rolki i napinacze paska micro! Napinacz wymieniłem na drugi nowy i dalej to samo!!! W końcu rozleciało mi sie koło na alternatorze i to był powód tego trzeszczenia - po wymianie koła piękna cisza...............
Koło dwumasowe raczej nie, bo miałbyś nierównomierność pracy silnika i samochód drżałby.
Zrób tak, jak radzi kolega tomkap - zdejmij pasek wielorowkowy i odpal samochód - jeżeli będzie cicho, to już wiesz, że któreś łożysko na osprzęcie. A jak nie, to głębiej - w rozrządzie.
W swojej AR przerabiałem podobną sytuację, jeden mechanik chciał wymieniać alternator , drugi rolki okazało się jednak, że to pasek - po wymianie paska - b/u
_________________ emill
naako [Usunięty]
Wysłany: 2008-03-25, 23:21
no i to była rolka prowadząca!!hurra!!koszt łącznie z robocizną 100pln
Używane jakieś 600 zł, a nowe grubo ponad tysiąc, doliczając do tego tarczę sprzęgła, docisk i robociznę musiałbyś przygotować się na wydatek ponad 2 tys. zł
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum