Wysłany: 2008-05-12, 21:32 [156] pytanie o wariata i obroty
ogladałem alfe 156 1800 ts z 1998 r.
1. nie wiem jak na zimnym ale na ciepłym silniku z poł minuty słychac klekot cichego dieselka. domyslam sie ze to wariator daje znać o sobie bo to nie były popychacze. czy to oznacza poczatek końca jego czy chwile po uruchomieniu ma prawo pohałasowac?(jak jest na zimnym silniku nie miałem okazji sprawdzic ale zapewne nie lepiej)
2. zauwazyłem tez wg mnie problem ze zchodzeniem z obrotów (robiąć przegazówke na postoju). dało sie zauwazyć ze wskazówkia opadała wahnięciami, jakby skokami. obrazowo wygladało to tak: wkrecała sie ładnie na obroty ale spadała płynnie o 500-1000 obr/ min , nastepnie jakby sie minimalnie zatrzymywala"(dosłownie nachwilke ale zauwazalnie), i nastepnie o 500-1000 obr. w dół i tak az do obrotów jałowych. Dodam ze akustycznie nie słychac jakby sie obroty zawieszały tylko obserwując wskazówke. Wiecie co to moze być?
3. czy orientuje siektoś ile kosztuje dorobienie kluczyka z immobilliserem?(był tylko jeden i z pekniętą obudową wiec pewnie sie kiedyś rozleci)lub czy bardzo skomplikowane jest odłączenie immobillisera taz zeby nie był nieaktywny?
Wysłany: 2008-05-13, 07:51 Re: pytanie o wariata i obroty
1. Wariator nie ma prawa hałasować jak hałasuje to jest do wymiany, ale tym bym się nie przejmował bo jak kupisz TSa to i tak pierwszą czynnościa jest wymiana rozrządu, a co za tym idzie i wariatora.
2. Takie powolne schodzenie z obrotów sygnalizuje kłopoty z silnikiem krokowym.
3. Dorobienie kluczyka tylko w ASO (bo musi być zaprogramowany w centralce samochodu) - koszt (w zależności od kluczyka) 400-800zł. Immobilajzer z założenia ma chronić auto przed kradzieżą więc jego odłączenie jest dość skomplikowane.
_________________ Obecnie klekocik AR156 1.9 16v JTD M-jet
wcześniej AR156 1.6TS
A posiadasz kartę kodową do tego samochodu, bo bez tego podobno nawet w ASO są problemy i dorobienie kluczyka w takim przypadku drogo kosztuje, bo ponoć trzeba wymieniać ECU.
Kluczyk okolo 130zl, oczywiscie nieoryginalny. Dorobia w kazdym punkcie np w hipermarkecie. No chyba ze masz typu scyzoryk to wtedy mniejszy problem i taniej, tylko musisz miec obudowe
Ostatnio zmieniony przez Konrado 2008-05-13, 19:35, w całości zmieniany 1 raz
odłaczenie immobilizera to jakies 5 - 10 minut pracy.
- mam nadzieję że wiesz co chcesz zrobić.
zrobił bym tak po ewentualnym zakupie dopiero.dlaczego? bo facet posiada do niej tylko jeden kluczyk z immobilliserem(z polamaną obudową- zapewne rozleci si za jakis czas) + drugi kluczyk zwykły- ktorym obecnie nie da sie odpalic auta. tak wiec istnieje ryzyko ze po rozpadnieciu/ zgubieniu jedynego klucza z immobiliserem miałbym unieruchomione auto na amen. A mam w planach wyjazd za granice wiec taka niespodzianka na obczyźnie nie jest mi potzrebna.Wolałbym niedopuścic do takiej sytuacji i dlatego sklaniam sie do odłączenia immobillisera.(myśle ze tańsza opcja niz dorobienie i zaprogramowanie w aso nowego kluczyka)
co do punktu z obrotami posiadam druga alfe w zyciu i tak samo sie działo w obu alfach ,brat ma tez 156 i jest podobnie takze tym niema sie co przejmowac.
Ja zamiast rozłączać immobilajzer zamówiłbym sobie kartę kodową i w tedy w sytuacjach podbramkowych (np. zgubienie jedynego kluczyka z immo) można odpalić auto stosując procedurę awaryjną
_________________ Obecnie klekocik AR156 1.9 16v JTD M-jet
wcześniej AR156 1.6TS
Ja zamiast rozłączać immobilajzer zamówiłbym sobie kartę kodową i w tedy w sytuacjach podbramkowych (np. zgubienie jedynego kluczyka z immo) można odpalić auto stosując procedurę awaryjną
a w jaki sposób przeprowadza sie ta procedure awaryjna? dzieki za pomoc
I pytanie do użytkowników alf - też wam wskazówka obrotomierza spada z obrotów nie całkiem płynnie, jak to jeden z kolegów napisał?
Ostatnio zmieniony przez Alfaauto 2008-05-14, 22:10, w całości zmieniany 3 razy
2. zauwazyłem tez wg mnie problem ze zchodzeniem z obrotów (robiąć przegazówke na postoju). dało sie zauwazyć ze wskazówkia opadała wahnięciami, jakby skokami. obrazowo wygladało to tak: wkrecała sie ładnie na obroty ale spadała płynnie o 500-1000 obr/ min , nastepnie jakby sie minimalnie zatrzymywala"(dosłownie nachwilke ale zauwazalnie), i nastepnie o 500-1000 obr. w dół i tak az do obrotów jałowych. Dodam ze akustycznie nie słychac jakby sie obroty zawieszały tylko obserwując wskazówke. Wiecie co to moze być?
ja bym sprawdził kilka rzeczy,
- przepustnice - ew wyczyścił
- silnik krokowy
- przepływomierz
co do karty to ja prawie zapłaciłem 120 zł ale się odnalazła u poprzedniego właściciela
_________________ Il Cuore ha sempre ragione... Alfa Romeo...
co do punktu z obrotami posiadam druga alfe w zyciu i tak samo sie działo w obu alfach ,brat ma tez 156 i jest podobnie takze tym niema sie co przejmowac.
Nie do końca się z tym zgadzam...Widocznie jest cos nie teges jak falują i w dłuzszym czasie moze sie to odbić negatywnie na silniku, spalaniu jak i nerwach Alfisty
Mi falowały dośc mocno, wyciągnałem przepustnicę, wyczyściłem ją + silniczek krokowy (na tyle ile mogłem do niego dojśc, bo za bardzo rozbieralny to on nie jest a nie chciałem połamac zatrzasków), wymieniłem świece, przewody, wyczyściłem płynem od instlacji elektrycznych przepływkę...i teraz czasami sie wahnie ale ogólnie jest spokój.
Podejrzewam że powoli zębatki w krokowcu sie kończą (zacina sie czasami).
Poczysć sobie to wszystko i zobacz co sie będzie działo...
co do punktu z obrotami posiadam druga alfe w zyciu i tak samo sie działo w obu alfach ,brat ma tez 156 i jest podobnie takze tym niema sie co przejmowac.
A posiadasz te samochody od wyjazdu z salonu, wtedy też obroty falowały? Miałem TSa owszem pojawiło się w nim falowanie przy przebiegu 60tys km, ale czyszczenie przepustnicy i zaworka odmy odpowietrzającej zlikwidowało problem
_________________ Obecnie klekocik AR156 1.9 16v JTD M-jet
wcześniej AR156 1.6TS
Chcialem zauwazyc ze tu nie chodzi o falowanie wolnych obrotow tylko o ich skokowe schodzenie
Trudno jest ocenic na odleglosc jak to w niej wyglada ale chyba nie ma sie co tym przejmowac
Jakis czas temu byly tu 2 podobne watki
Jeden na temat przygazowek na wolnych obrotach i tego ze po raptownym puszczeniu gazu silnik nie spada od razu z obrotow
Drugi na temat skokowo dzialajacych obrotomierzy - brak idealnie plynnego schodzenia wskazowki obrotomierza po przygazowce Pare osob pisalo ze u nich cos takiego wystepuje
_________________ Renault Laguna Powered by 1.6 16v
Alfa Romeo 156 1.8 16v T.S. V6 pipe DISTINCTIVE ECU ME 7.3.1 EOBD
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum