Jak jeździć, żeby nie płacić? Jest bardzo prosta rada, a właściwie 3 rady.
1. Dbać o zawieszenie, tzn. jeżeli wahacz jest do wymiany, to nie czekać pół roku aż reszta poleci. Jak wiecie, wahacze w AR (np. 166) są górne i dolne, jeżeli dolny jest do wymiany to wymienić jak najszybciej, w przeciwnym wypadku ten górny będzie dodatkowo obciążony i szybciej padnie.
2. Unikać felg 16" i większych. Wiem, wiem, wyglądają zabójczo, dodają stylu, szyku i designu (jeżeli są oryginalne AR ). Ale drogi mamy jakie mamy.
3. Unikać opon niskoprofilowych, a jeżeli już to ja bym sugerował troszkę mniejsze ciśnienie w oponach (ja powinienem mieć w AR 166 ciśnienie 2.3, ale okazało się że z 2.1 jeździ DUŻO lepiej). Opony również amortyzują wszelkie uderzenia. W tym punkcie możecie się ze mną nie zgodzić, ale mówię z praktyki, 2.1 w moich oponach i auto inaczej jedzie.
Z powyższych uwag okazuje się, że najlepiej jest jeździć na 15" ciut wyższych oponach. I taka jest prawda. Wtedy zawieszenie będzie dłużej sprawne.
_________________ Była Alfa Romeo 166 3.0 V6 SporTronic oraz Honda Civic 1.4i EJ9
Jest Alfa Romeo 156 2.0TS Selespeed oraz wierna Honda Civic 1.4i EJ9
Ostatnio zmieniony przez ozzy 2008-01-24, 15:24, w całości zmieniany 1 raz
1. - O amortyzatory dbam, wsłuchuje się w stukania itp.
2.- Felgi 17"
3.- Opony 225/45 ciśnienie 2.2bara
4.- Obniżone i utwardzone zawieszenie (taką kupiłem z Włoch)
Dziury to wypatruje jak tylko się da ale i tak jak jakaś nową to nie uchronię Alfinki przed naszą polską....
Od sierpnia 2007 jeżdżę nią po Polsce, w łodzi szczególnie i nic nie puka, nic nie skrzypi.Jak na razie OK.
_________________ Gyver4ever
Ostatnio zmieniony przez gyver4ever 2008-01-24, 21:40, w całości zmieniany 1 raz
Skoro o zawieszeniu mowa.
To mam takie pytanie: jak zbudowane jest tylne zwieszenie w AR 156 sedan? Oraz jaki element ulega w nim najszybszemu zużyciu.
Pytam ponieważ zauważyłem u swojej 156 taki oto objaw (mowa o tylnym zawieszeniu) podczas jazdy na niewielkich nierównościach dochodzą do wnętrza głuche, niezbyt głośne stuki. Kojarzy mi się to (chociaż nie wiem czy słusznie) z wybitymi tulejkami mocowań wahaczy... Czy jest to możliwe?
Poza tym kiedy chwycę za tylne koło (samochód stoi na kołach) i potrząsnę nim bardzo, ale to bardzo mocno, to czuć delikatny luz. Czym może to być spowodowane? Niedokręconą piastą?
Pozdrawiam.
- Rafał
Tylne zawieszenie w AR 156 jest wielowahaczowe no i oczywiście jest w nim wiele elementów gumowo-metalowych. Często wybijają się tuleje wahaczy poprzecznych. Każdy taki wahacz poprzeczny składa się z 2 elementów. Taki 1 element kosztuje ok 50 zł. Ale żeby sprawdzić, co jest luźne najlepiej podjechać na tzw. szarpaki - wtedy wszystko będzie widać jak na dłoni.
Tylne zawieszenie w AR 156 jest wielowahaczowe no i oczywiście jest w nim wiele elementów gumowo-metalowych. Często wybijają się tuleje wahaczy poprzecznych. Każdy taki wahacz poprzeczny składa się z 2 elementów. Taki 1 element kosztuje ok 50 zł. Ale żeby sprawdzić, co jest luźne najlepiej podjechać na tzw. szarpaki - wtedy wszystko będzie widać jak na dłoni.
Dzięki za opis zawieszenia. No fakt - nie pomyślałem o tym by podjechać na szarpaki, co uczynię jak tylko będę przejeżdżał w pobliżu SKP.
Pozdrawiam.
- Rafał
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum