Wysłany: 2008-04-17, 21:33 [156] Problem z turbiną???1,9JTD
Witam jestem nowym i szczęśliwym posiadaczem Alfa Romeo 156 1,9 JTD. Ale mam pytanie do Was koledzy, a mianowicie moja Bella "wkręca się" tzn. dostaje speeda dopiero przy obrotach ok. 2800rpm. Ma to miejsce na wysokich biegach tzn. 4-5. Na niższych jest ok. Troche się martwie o to, że turbinka jest uszkodzona ale słychać jej gwizdy. Na niskich biegach idzie jak wściekła ale już można powiedzieć przy 3 biegu lekko słabnie(jak obroty spadną poniżej 2000) i przy obrotach 2800 znowu dostaje mocy. Rozmawiałem z mechanikiem który miał taką samą Alfe, przejechał się moją i powiedział, że jakaś lekko zamulona jest. Samochód kupiłem niedawno od gościa który tym samochodem bardzo żadko jeździł(tak twierdził) Alfa stała w garażu przez ok. 9 miesięcy i co jakiś czas nią odpalał robił ok. 100km. Może przez to że tak długo stała jest jakoś "zastana"?Nie wiem co mam myśleć poradźcie co o tym sądzicie i jakie porady. Wielkie THX
ja mysle ze na tych biegach juz poprostu nie czuc turbo tak jak na 1 i 2 bo juz sa duze predkosci a 4,5 czy w moim przypadku 6 juz tak nie ciagnie jak 1,2,3
pojezdzij jakis czas troche bardziej dynamicznie i moze ja troche odmulisz.
pozdro
_________________ alfa ostatnio choruje a mialo byc tak pieknie
Turbina ma max kopa przy 2000rpm i faktycznie nie powinno być jej słychać. Może gość wymienil turbinę na jakiś zły model ?
Ale najprostsze będzie podjechanie do serwisu, w którym będzie można podłączyć alfika do komputera.
Zwykle gdy wysiada turbina to w ogóle powyżej 2000rpm nie masz mocy i kopci jak smok wawelski
_________________ 159- 240/460 Tir madafaka wyprzedzacz)
AR 156 3.2GTA (LokiecStyle)
Ghibli 2.8 Bi-Turbo 321km (Panzerwagen Killer)
Bravka 1.2 zielonka (Po pietruszke)
156 2.4 Grafittowy klekot 180/380- historia
Nie mam Polskich liter !!!!!!
Turbina ma max kopa przy 2000rpm i faktycznie nie powinno być jej słychać. Może gość wymienil turbinę na jakiś zły model ?
Ale najprostsze będzie podjechanie do serwisu, w którym będzie można podłączyć alfika do komputera.
Zwykle gdy wysiada turbina to w ogóle powyżej 2000rpm nie masz mocy i kopci jak smok wawelski
przy 2000 to sie dopiero rozbieguje
_________________ 159- 240/460 Tir madafaka wyprzedzacz)
AR 156 3.2GTA (LokiecStyle)
Ghibli 2.8 Bi-Turbo 321km (Panzerwagen Killer)
Bravka 1.2 zielonka (Po pietruszke)
156 2.4 Grafittowy klekot 180/380- historia
Nie mam Polskich liter !!!!!!
Żeby sprawdzić czy ci samochod faktycznie jest słaby czy tylko ci sie tak zdaje, sprawdź w instrukcji ile powinna jechac maksymalnie twoja alfa na 2 i 3 biegu. Mozesz tez sprwdzic przyspieszenie na 4 biegu zdaje sie ze od 80-120 podaja w instrukcji. wtedy tanim kosztem bedziesz wiedzial ile odbiega od normy
... a propo tego, że "turbina nie powinna gwizdać"
Troche się zmartwiłem, bo w mojej alfie 156 2.4 JTD turbinka gwiżdże i to wszystko... cała reszta jest w porządku. Załącza się przy około 1800 obrotów i sobie gwiżdże i to dosyć głośno.
Model: Alfa Romeo 166
Silnik: 2,4 JTD
Rocznik: 2001
Dołączył: 21 Sie 2007 Posty: 290 Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 2008-05-17, 18:32
Właśnie jak to jest z tym gwizdaniem?? Jedni twierdzą, że powinna gwizdać inni, że nie powinna gwizdać. W 147 nie słychać gwizdania, w 166 minimalne,ale trzeba się wsłuchać, w boxer'ze 2.0hdi słychać jak delikatnie pogwizduje a rok 2002 i kupiłem przy malutkim przebiegu 50,000km...Żadne auto nie kopci na czarno,nie ubywa mocy. Przy turbinie nie ma wycieków. Dlatego też się zastanawiam jak to jest z tym gwizdaniem
no właśnie jak to jest z tym gwizdaniem?
U mnie lekko pogwizduje w zakresie 1800-2000 obr. a później wcale nie słychać.
Powinno być słychać lekki gwizd czy nie??
Model: Alfa Romeo 156
Silnik: 2,4 JTD
Rocznik: 2000
Wiek: 26 Dołączył: 28 Maj 2008 Posty: 5 Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 2008-05-28, 14:39
Witam.
Moja turbina też była słyszalna, ale przez ponad rok (40 000 km) jeździłem i nic złego się nie działo. W pewnym momencie zaczęła się robić głośniejsza. trwało to ok. tygodnia, i w pewnym momencie zaryczała jak zarzynany bawół i padła. Doczłapałem się na parking i stamtąd bez obrotów pojechałem do mechanika. Wyjęli turbo i okazało się, że łożyska ślizgowe poleciały, zrobił się luz i wirnik zaczął ocierać o obudowę.
Dostałem od znajomego info o zakładzie regenerującym turbo. Gość powiedział, że gdy wirnik nie jest uszkodzony, to regeneracja jest stosunkowo tania (500,- w tym wymiana łożysk ślizgowych i uszczelnień, czyszczenie i konserwacja elementów) natomiast z wymianą wirnika to cenę powiedział 1300. Różnica jest spora. Ode mnie wziął 1000, turbo po regeneracji chodzi jak marzenie, ale dalej świszcze tak, jak świstało wtedy, gdy autko kupiłem. Turbina jest bardzo prostym urządzeniem, niestety - bardzo precyzyjnym i wymaga idealnego wyważenia wirnika.
_________________ leszkos.pl - kosmetyki dla twojego samochodu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum