Wysłany: 2008-03-13, 16:17 [156] Nie pali jak postoii JTD
Witam!
mam problem tego typu że jak auto postoii dłużej (aż silnik sie zchłodzi np. po nocy) to później nie można go zapalić trzeba przekręcać kluczyk do pozycji MAR kilka razy (akumulator kręci dobrze), immobilajzer wykluczony (kontrolka "Alfa Code" - gaśnie po sekundzie), świece żarowe wymienione w grudniu na NGK D-power - komplet, kontrolka od świec po odpaleniu nie mruga, po podłączeniu pod egzaminer nie pokazuje żadnego błędu. Czy macie jakieś propozycje co jeszcze sprawdzić, może ktoś z Was miał podobny problem. Z góry dziękuje
p.s. własnie mam urlopu troche i chciałem wyjechać a tu taki psikus
_________________ AR156 1.9JTD 8V (105KM) anno domini 1999
Trzebaby chyba zacząć od sprawdzenia ciśnień - sprężania i paliwa na listwie, o ile ciśnienie paliwa mozna sprawdzić podłączając się pod kompa to ciśnienie sprężania wymaga wykręcenia świecy zarowej lub wtryskiwacza - zależnie od rodzaju monometru do pomiaru.
jeśli dzieje się tak tylko po długim staniu auta to problemem jest tu ściekające paliwo - typowy problem dla dużej liczby diesli:) a powodów może być cała masa, niejeden mechanik łapie się przy tym za głowę:P
przede wszystkim można sprawdzić czy kable nie są nigdzie uszkodzone, przez co dostawałoby się powietrze i paliwo swobodnie ściekało by do baku
ogólnie w warsztatach stosują najprostsze dla nich rozwiązanie jakim jest montaż "gruszki" zabezpieczającej paliwo przed ściekaniem - ogólnie problemem jest nie trzymanie ciśnienia w układzie, nieszczelność itp
dzieje się tak po długim staniu chociaż ostatnio (wczoraj) stałem jakies 30 minut i odpalił dopiero za 2 razem, pytanie moje jeszcze brzmi tak: czy jak odkręcacie korek wlewu paliwa to słyszycie takie "sssssss" ja wczoraj tankowałem mając ponad pół baku paliwa i właśnie coś takiego usłyszałem
_________________ AR156 1.9JTD 8V (105KM) anno domini 1999
już zgupiałem postał 2 dni odpalił za 2 razem (pochodził na wolnych obrotach nawet nie zdąrzył się zagrzać wskazówka pokazywała ok 50 stopni), później go zgasiłem i za jakieś 10 minut chciałem odpalić i lipa zaskoczył za 5 razem. Co o tym sądzicie
_________________ AR156 1.9JTD 8V (105KM) anno domini 1999
Pod maska po prawej stronie masz puszke z przekaznikami jeden jest od pompy paliwowej,wyjmij go i włoz z powrotem.Najlepiej zakrec jeden raz,jak nie zapali to wtedy to zrob,jezeli zapali to wymien ta kostke koszt ok.10zl.Sam to przeszedlem 1 miesiac nerwow i szukania!
sprawdze, sprawdze ale myśle ze elektrycy wyłapaliby takie cos, przeczesali całą instalacje i sprawy elektroniczne wykluczyli, raczej bedzie to coś mechanicznego
_________________ AR156 1.9JTD 8V (105KM) anno domini 1999
Za wiele tu gdybania moze po prostu podjedz na komputra sprawd co i jak przy zapalaniu cisneinia na listwie itp, moze czujnik cisnienia na pompie (objaw podobny gdy nie che odskoczyc wtedy takie cuda sa niby cisnienie ok ale nie ma jak regulowac ) moze cos innego
_________________ 159- 240/460 Tir madafaka wyprzedzacz)
AR 156 3.2GTA (LokiecStyle)
Ghibli 2.8 Bi-Turbo 321km (Panzerwagen Killer)
Bravka 1.2 zielonka (Po pietruszke)
156 2.4 Grafittowy klekot 180/380- historia
Nie mam Polskich liter !!!!!!
Ostatnio zmieniony przez chunkpunk 2008-03-20, 11:15, w całości zmieniany 1 raz
Miałem podobny problem że komputer nie pokazywał mi żadnych błędów a samochód nie chciał mi odpalić. Okazało się że była to wina rozrusznika ponieważ pobierał za durzo prądu, krytyczny moment dla komputera to 9,5 volta. Komputer przestaje pracować, nie podaje żadnych poleceń na wtryskiwacze. Powiedz mechanikowi żeby sprawdić kilka razy pobór prądu rozrusznika przy rozruchu i czy nie są przegrzane końcówki przewodów wyskokiego napięcia.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum