Witam. Już niebawem chce się stać szczęśliwym posiadaczem Alfy Romeo 145, w gre wchodzą wersje silnikowe 1.7 Boxer 1.8 ts lecz najbardziej upragniona jest 2.0 quadrifolgio. Chciałem prosić abyście się wypowiedzieli na ich temat, chciałbym poznać ich plusy i minusy a może znajdą się ludzie którzy jeżdzą takowymi? Czekam na odpowiedzi.
...witam...co do proponowanych przez ciebie wersji ja sam wybralbym 1.7 boxer...dlaczego?...bo sam jezdze boxerkiem i uwazam ze dzwiek boxera jest jednym ze wspanialszych na swiecie...co z tego ze spalanie wieksze...co z tego ze malo mechanikow miala stycznosc z tym rodzajem silnika...co z tego ze czesci sa drogie i trudno dostepne...kocham dzwiek tego silnika i nie obchodzi mnie ile pali, czy ktos sie na tym zna (mam mechanika ktory sie zna) i czy czesci sa drogie...to jest poprostu milosc...a jak chcesz mocny silnik to pomysl tez nad 1.9 jtd...Brzoza ma taki i moze cos on ci wiecej powie na ten temat...
...witam...co do proponowanych przez ciebie wersji ja sam wybralbym 1.7 boxer...dlaczego?...bo sam jezdze boxerkiem i uwazam ze dzwiek boxera jest jednym ze wspanialszych na swiecie...co z tego ze spalanie wieksze...co z tego ze malo mechanikow miala stycznosc z tym rodzajem silnika...co z tego ze czesci sa drogie i trudno dostepne...kocham dzwiek tego silnika i nie obchodzi mnie ile pali, czy ktos sie na tym zna (mam mechanika ktory sie zna) i czy czesci sa drogie...to jest poprostu milosc...a jak chcesz mocny silnik to pomysl tez nad 1.9 jtd...Brzoza ma taki i moze cos on ci wiecej powie na ten temat...
Siadam za kólkiem 145 1.7 bokser ...zwinna jak kot szybka jak błyskawica sztuką jest opanowanie wolnej jazdy z tym jest naprawde ciężko choć mówi się ,że kobiety jeżdżą powoli ,za kierownicą mojej alfki jest to raczej niewykonalne. .Nie narzekam na żadne usterki ,spalanie też jest ok .A wirusem zaraziłam się od meża ,który wolał kupić jeszcze jedną alfke niż pożyczać mi swojej. (Mirka)
Co do Boxera to siwy twierdzi ze tam latwo panewki poprzekrecac...
Wystarczy pilnować oleju i sprawdzić pompe oleju i ryzyko minimalizujesz prawie do zera
Mirka święte słowa . Ja jeżdzę 33 z 1.7 16V i mam to samo, moja pani zawsze mówi: gdzie tak gnasz ?
_________________ Fiat Seicento 1.1 do pracy
Lancia Lybra SW 2.4 jtd Executive dla rodziny
Alfa Romeo 33 1.7 16V dla przyjemności
IK@R_1886
SEKTA TO MAŁO, ZAŁÓŻMY KOŚCIÓŁ - WYZNAWCÓW IKSA
Ostatnio zmieniony przez AR_33 2007-04-23, 14:49, w całości zmieniany 1 raz
No to i ja się dorzucę:
Kupiłem Boxera 1,7 bo chciałem mieć coś innego niż VV czy Opel. I nie żałuję. Jeździ się tym klasa. Silnik super się wkręca, 1 masz 40, 2 masz 80, 3 - 100, wrzucasz 4kę a ona dalej przyspiesza a tu raptem 12 - 13 sek temu zapaliłeś silnik. Duuuużo miejsca, ładnie wykończony, ale w plastiku. Pozatym jest po prostu ....
Ś L I C Z N A
Jak jedzie nią moja żona to to wszyscy faceci się za "nimi" obracają. A jak jadę ja... to już inna historia
Części nie są drogie - wachacz - 100zł, sonda lambda - 120, klocki - 50, tarcze - 60, łącznik stabilizatora - 35 (ceny orientacyjne) Ale tu polecam allegro. W sklepie 2x drożej.
A L E :
Jak będziesz ją kupował to jedz przed kupnem do serwisu ASO Alfa Romeo. Zapłać i sprawdz ją bardzo dokłanie. Ja sprawdzałem swoją u mechanika, robiłem całą ścieżkę, komp i spaliny i miało być OK. A nie było.(Zerknij na moje posty, poczytaj o przygodach) Dopiero w serwisie zaczęli mi ją jakoś ratować.
Ale kupiłbym ją jeszcze 4x. Byle nie po "okazyjnej" cenie od chłoptasia który ją zarrznął wcześniej. I kupiłbym boxera
Kupowanie Alfy to jest rosyjska ruletka, albo kupisz zadbaną (nie mówie o wnętrzu czy karoserii) i będziesz o nią dbał to nie będzie z nią żadnych problemów, a jak kupisz od gościa który uważa że do samochodu wystarczy wlać paliwo i ma jeździć to wyjdzie cię prawie drugie tyle co kosztowała - tak z wlasnego doświadczenia Jestem szczęśliwym posiadaczem Alfy 145 QV <-> 2.0 TS i nie żaluje że nie kupilem boxera - dźwięk TS-a jest naprawdę bardzo przyjemny a jak wskazówka obrotomierza wychodzi ponad 4000 obrotów odrazu pojawia mi się uśmiech na twarzy Nie potrafię jeździć z włączonym radiem bo mi zagłusza dźwięk silnika - naprawdę jest czego posłuchać a o tym jak ciągnie i lubi wysokie obroty już nie wspominam Dodam jeszcze że Alfy z TS-ami po pierwszym face liftingu, od 1997 mają dużo ładniejsze wnętrze i jakość twożyw sztucznych stoi na wyższym poziomie, pomimo twardego zawieszenia nic mi nie trzeszczy i nie skrzypi
od 1997 mają dużo ładniejsze wnętrze i jakość twożyw sztucznych stoi na wyższym poziomie, pomimo twardego zawieszenia nic mi nie trzeszczy i nie skrzypi
ladniejsze moze i tak, ale czy nie trzeszczy?
chyba taki zly poprzedni wlasciciel nie byl, bo moj niby probowal zabezpieczac ale trzeszczec i tak trzeszczy ;/
Sam mam TS i wiem że dźwięk wraz z przyspieszeniem porywa a przekroczenie 4 tys. to jak wejście w inny wymiar więc bardziej skłaniam się ku TS-owi aczkolwiek jeśli znajdzie się zadbany boxer będę się nad nim mocno zastanawiał
Dzięki wszystkim za odpowiedzi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum