Warto cos takiego kupić za te pieniędze. Widzę że prawy przedni błotnik jest do lakierowania (jaki koszt lakierowania tego elementu w Poznaniu może ktoś wie?).
Dzisiaj jade oglądać i sprawdzic czy wszystko gra w silniku, w zawieszce i ogólnie stan ocenic organoleptycznie
Bardzo mi sie podobaja 145 i chciałbym dla mojaj PAni taką kupić ale nie jestem na biezaco z tym modelem, a chce żeby druga piekna Włoszka była w rodzinie:)
no cena promocyjna ale ja za ten sam rocznik dałem 6tyś + 4,5tyś już dołożyłem i to nie koniec żeby go doprowadzić do stanu zadowalającego. więc pewnie w późniejszym czasie dołożysz trochę... A jeśli to ma być auto dla kobiety (która teoretycznie pewnie nie zna się na jego naprawach) nie jest to dobry wybór wg mnie.
Nie nie nic nie mam do boxera, mnie sie bardzo podoba ten silnik szczególnie dzwięk jakiego żaden T.S z siebie nie wyda, bardziej mi chodzi o stan samej Alfy, w T.S szybciej znajdziesz dość dobrze utrzymany egzemplarz.
Mnie chodzi o ta Alfe z tej aukcji,z tego co widzę to ta Alfa trochę ma z blacharką bałagan np. prawe drzwi jakby jakoś krzywo zamontowane (może to tylko wina zdjęcia), środek nawet w dość dobrym stanie, coś chyba z tylnym zderzakiem jest nie teges bo jakoś odstaje, i ta rura w silniku na drucikach. Troszkę ta Alfa sprawia wrażenie zaniedbanej, no ale musisz sam ocenić czy warto, a co do ceny to sie nie wypowiadam bo nie znam cen boxerów.
A może twoja Pani bardziej by sie ucieszyła na boxera 1.7
Model: Alfa Romeo 145
Silnik: 1,6 Boxer
Rocznik: 1995
Wiek: 28 Dołączył: 14 Sie 2007 Posty: 357 Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-06-04, 16:30
Na fotkach wygląda ok ale to jeszcze żaden dowód, że auto jest dobre. Mam podobne zdanie jak koledzy, Boxerka kobiecie bym nie polecił. Auto jest cudowne ale jednak ma swoje kaprysy i trzeba się do takiego silnika przyzwyczaić. Alfa wiedziała jednak co robi zmieniając silniki w '97 .
W przeciwieństwie do co niektórych uważam, że KOBIETA i BOXER mogą stworzyć dość udany duet
Co do samego samochodu uważam, że jeśli się zdecydujesz czeka Cię sporo wydatków związanych z doprowadzeniem blacharki i powłoki lakierniczej do porządku. Obtarty bok, powgniatana maska (tego tak łatwo nie wyrzeźbisz), nie wiem czy na dachu nie zaczyna się coś dziać z lakierem, wiszący prawie tylny zderzak (brak zdjęcia od tyłu). Jeśli chodzi silnik - niewiele da się powiedzieć chociaż ten gumowy wąż na drucie zdaje sie mówić sam za siebie - ktoś pewnie robił głupie oszczędności. Wnętrze natomiast rzeczywiście, jak na ten rocznik zadbane.
Reasumując - jeśli będzie to pierwszy samochód Twojej Pani (tzn. bedzie sie uczyć jeździć) - możesz zaryzykować po wcześniejszym sprawdzeniu podczas jazdy testowej. Sprawdź również duperele z które się później słono płaci. Jeśli chcesz, aby Twoja kobieta zaprzyjaźniła się z AR145 na dłużej - odradzam
_________________ Errare humanum est - Mylić się jest rzeczą ludzką.
Ostatnio zmieniony przez as 2008-06-04, 17:45, w całości zmieniany 2 razy
Model: Alfa Romeo 145
Silnik: 1,6 Boxer
Rocznik: 1995
Wiek: 28 Dołączył: 14 Sie 2007 Posty: 357 Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-06-04, 17:53
Przyjrzałem się jeszcze raz zdjęciom i dochodzę do wniosku, że auto jest strzelone w tył. Nawet tablice rejestracyjne są za tylną szybą. Rura w silniku - bez komentarza. Dlatego taka niska cena. Jak kochasz swoją Panią to znajdź jej coś innego Mimo to jak auto widziałeś napisz jak prezentowało się "na żywo".
Więc tak Panowie, byłem zobaczyłem i zaśmaiałem się w twarz kierownikowi:)
Narazie robię rozeznanie na rynku w autkach, więc zanim kupie to musze wyczaić co warto a co nie...
Nie ma problemu ze boxerek, sam jeździłem 3 latka 33 w boxerku także znam ten silnik i jego wymagania, więc wszelkie grzebanie w silniku i dbanie o autko biore na siebie, moja PAni m,a tylko nim jeździc i sie zachwycac ze smiga Alfą
Ale do rzeczy...Zaparkowałem swoja 156 tak zeby widział że mam ramki z Alfaholików i nie trafił na zielonego gostka w tym temacie. Podjechał młody gość, wysiadam oglądam autko i rzeczywiście porażka, zatarcie na prawym błotniku to by mi nie przeszkadzało-zrobiłbym w razie czego, ale auto na moje oko po gradobiciu, wgnioty od kulek na dachu i masce...
Tylne zaczepy zderzaka urwane, widac ze ktoś w tyłek wjechał albo gość w coś wycofał...W srodku nie tak kolorowo jak na fotce, było palone w aucie i ogólnie nie tak jak na fotce...No to maska w górę...silnik suchy, za mało płynu chłodniczego a olej barwy czarnej (z 15 tysięcy miał spokojnie tak na oko)...Widać że auto nie było traktowane z szacunkiem, raczej jako dupowóz, miałem ochote gościow w morde dac za takie coś , bez słowa wsiadłem w moje lśinące i piekne auto i pojechałem do domku na obiad...
Traktuje to jako przydatna przygodę która w przyszłości pozwoli byc czujnym jak bedę szukał czego dalej. Napewno będzie to AR ale napewno nie za "okazyjna cenę"...
Tak myślałem - za dużo kosztowałoby Cię doprowadzenie blachy i lakieru do porządku. Uważam, że lepiej trochę dorzucić, kupić coś zadbanego i nie męczyć się z tym później. Poszukaj czegoś ze zdrową blachą
Co do tej którą oglądałeś - odpaliłeś chociaż silnik? Przejechaleś się?
_________________ Errare humanum est - Mylić się jest rzeczą ludzką.
Ostatnio zmieniony przez as 2008-06-05, 07:21, w całości zmieniany 1 raz
Oczywiście silniczka posłuchałem, dla m,nie boxerek i TSik no o V6 nie wspominam to muzyka
Na wyższych obrotach ładnie chodził, ale na biegu jałowym nierówno, moze kwestia przeczyszczenia ukąłdu a moze cos powazniejszego - nie wnikam...
Nie jechałem bo stwierdziłem że nie ma sensu, skoro nie będe kupował bo auto odpadło w przedbiegach.
Żal mi było naprawde tego autka, bo to w końcu AR, ale tuy trzeba by wstrzyknąc sporą gotówke w nie.Wiec zostaje przy opcji, kupic 145 ale od Maniaka który kocha swoje autko a nie palanta który jedzie i leje bene tylko, nawet płynu chłodniczego nie chce mu sie sprawdzic o oleju nie wspomne
Moze którys z Was Alfisti planuje sprzedaz swojej Niuni we wrzesniu czy październiku...Jakby co to dajcie znac, autko trafi w dobre ręce
Model: Alfa Romeo 145
Silnik: 1,6 Boxer
Rocznik: 1995
Wiek: 28 Dołączył: 14 Sie 2007 Posty: 357 Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-06-05, 14:09
Alfamaniak156 napisał/a:
Żal mi było naprawde tego autka, bo to w końcu AR, ale tuy trzeba by wstrzyknąc sporą gotówke w nie.Wiec zostaje przy opcji, kupic 145 ale od Maniaka który kocha swoje autko a nie palanta który jedzie i leje bene tylko, nawet płynu chłodniczego nie chce mu sie sprawdzic o oleju nie wspomne
To się tyczy wszystkich aut, nie tylko AR niestety każde można zajeździć.
Alfamaniak156 napisał/a:
Moze którys z Was Alfisti planuje sprzedaz swojej Niuni we wrzesniu czy październiku...Jakby co to dajcie znac, autko trafi w dobre ręce
Nie wiem czy nie będę się przymierzał to TS (JTD) lub nawet 156 ale to jeszcze melodia przyszłości. Choć jeśli bym sprzedawał to na pewno chciałbym aby auto poszło w dobre ręce a tu miałbym pewność .
Nie wiem czy nie będę się przymierzał to TS (JTD) lub nawet 156 ale to jeszcze melodia przyszłości. Choć jeśli bym sprzedawał to na pewno chciałbym aby auto poszło w dobre ręce a tu miałbym pewność .
Noo 156 to naprawde piekne autka, dziaij z kumplem z pracy jechałem. On smiga BMW 530td ma cos koło 190 km i był zachwycony , powiedział ze Alfa Romeo to piekne auto i byłem naprawde usatysfakcjonowany
Sa rózne zdnaia na temat silnika TS, ja nie narzekam kompletnie na ten silnik, wprost przeciwnie pracuje cichutko, równiutko i jak złapie 3 tys obrotów to diabeł sie odzywa w nim
No od Ciebie to bym wziął ta Twoją Ślicznotkę i do tego w boxerku ...Moja Pani była by zachwycona Czegos takiego szykam, ale TSikiem tez nie pogardzę
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum