Wysłany: 2008-07-03, 01:38 [146] Moja Alfa umarła...
Niestety chyba będe musiał się pożegnać z moją Alfunią..Przedwczoraj jadąc przez Bielsko w ulewnym deszczu wjechałem w sporą kałuże....bardzo sporą.Alfka zaciągneła wody aż do cylindra co niestety dało efekt taki że popękały korbowody i skrzywił się wał....Diagnoza mechanika była dla mnie druzgocąca...a cena naprawy ok 7tyś.zł...Moja sałodka Alfa..czerwona strzała.Taka krzywda ją spotkała,a nigdy mnie nie zawiodła.Na domiar złego nie stać mnie na remont bo to nie lada kwota.Więc pewnie przyjdzie mi się pożegnać z moim oczkiem w głowie.................:(
Witaj. Łącze się z Tobą w bólu, bo ja chyba obróciłem panewke. Zastanów sie nad kupnem drugiego silnika, taniej wyjdzie nie 7000, kolo 2000-3000 zl za 1.6 TS. Pozdrawiam
Koledzy - czy możecie mi wytłumaczyć jaki jest związek zassania wody z pękaniem korbowodów i krzywieniem wału korbowego - bo tak na zdrowy rozum to jeżeli już miałoby coś pękać to raczej cylinder na skutek np. gwałtownej zmiany temperatury.
Koledzy - czy możecie mi wytłumaczyć jaki jest związek zassania wody z pękaniem korbowodów i krzywieniem wału korbowego - bo tak na zdrowy rozum to jeżeli już miałoby coś pękać to raczej cylinder na skutek np. gwałtownej zmiany temperatury.
Woda sie nie spręża tak jak powietrze i nie zapala jak benzyna. Tłoki nie zdążaj odprowadzic masy wody a cylinder uderza w kilkunasto milimetrową jej warstwe która jest twarda jak beton i szkoda gotowa.
No tak - o tym nie pomyślałem. Szkoda, że konstruktorzy też nie pomyśleli, projektując bardzo nisko wlot powietrza, co może skutkować zassaniem wody nawet, jak się okazuje, przy wjechaniu w większą kałużę.
współczucia Marek!! Życzę Ci żebyś jak najszybciej uzbierał hajs na remont silnika bo alfa ma śmigać, a nie stać w garażu! Powodzenia
Sam ostatnio byłem w strachu przed zalaniem autka! Parę dni temu Krakowie była niezła ulewa z gradobiciem, drogi zamieniły się w rzeki żeby dojechać do domu musiałem parę kilometrów nadrobić bo omijałem wszystkie niepewne miejsca gdzie mógłbym utopić alfinę
Zalazłem firmę w Sosnowcu która zajmuje się sprowadzaniem silników i sprzedaje je z gwarancją na 60 dni.Mam nadzieję że to będzie jakieś rozwiązanie.Nie wiem tylko ile mogą żądać sobie za taki silnik bo na stanie mają....więc trzymajcie kciuki....
Przedwczoraj jadąc przez Bielsko w ulewnym deszczu wjechałem w sporą kałuże....bardzo sporą
no właśnie,sam sobie jesteś winny.Widząc tyle wody dziwię się Tobie iż zdecydowałeś się wjechać w nią.Współczuje,życzę powodzenia i jak najmniejszych kosztów.
Niech to będzie przestrogą dla innych,Alfa to nie terenówka.
_________________ A to już historia:
Alfa 155 2.0 TS 8V
Alfa 164 3.0 V6 24V Super
Znalazłem silniczki do mojej belli...z tym że zbyt drogie...bo ceny zaczynają się od 2500 więc jak by ktoś gdzieś słyszał o takowym silniku do odsprzedaży to prosze dajcie zna bo bardzo mi na tym zależy
lata temu, będąc świeżym kierowcą,u mechanika widzałem wypasioną bmw 7 z wywaloną dziurą w bloku silnika czy coś w tym stylu. Jak mi mechanik wytłumaczył co się dzieje gdy kałużę zassie to od tej pory unikam wody jak ognia...
serdecznie współczuję, mam nadziejęże uda się jakiś sensowny przeszczep.
Udało się Mam silniczek.Kawał drogi po niego jechałem...znalazłem go w Orońsku koło Radomia:)Więc jest nadzieja.....Mam tylko nadzieję że "przeszczep serca" dobrze się przyjmie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum