1)uklad wydechowy- w 10 letnim aucie to raczej nc nadzwyczajnego(moje ma 11 i jest wszystko b.dobre) 2)rozrzad+wariator-eksploatacja(jak olej czy paliwo) 3)przeplywomierz-w 99%aut po ok 100 tys km wymiana(naturalne zuzycie-taka konstrukcja[wyjatek klapowe,nie stosowane obecnie]) 4)czyszczenie przepustnicy+krokowego-czynnosc eksploatacyjna 4)swiece+przewody-eksploatacja(wymiana co 100tys km,wikszosc marek zaleca 30...40tys km) 5)lozyska tyl_bardzo dziwne?napewno ma 100tys km? a moze przejechane na np.zamarznietym recznym?(wytopilo smar) 6)zawieszenie jest srednio wytrzymale na nasze"drogi" to fakt.pocieszenie ze sa auta wrarzliwsze na tory testow ktore sa podobno drogami.wiec nie wiem Kolego w czym masz problem lub gdzie widzisz JEDEN punkt aby zgadzac sie z opinia o rzekomej awaryjnosci PS piszesz ogrom awari.GDZIE MASZ TE AWARIE.POLECAM ROWER TAM TYLKO LANCUCH I PEDALY
Zgadzam się w 100% z Tobą!
Do jj82 - gdybym ja myślał tym tokiem co Ty, to musiałbym powiedzieć, że moja Alfa psuje się non stop bo wymieniam wszystkie filtry co 10 - 15 tys km, rozrząd zaraz po zakupie, plus termostat żeby lepiej grzał itp. ale wg mnie to typowo eksploatacyjne i obowiązkowe wymiany. Jeśli uważasz, że w 10-letnim aucie będzie oryginalny tłumik, świece, rozrząd i PWN i wytrzyma to kolejne 10 lat bez wymiany to radzę zweryfikować swoje poglądy i podejście do eksploatacji auta
jj82 napisał/a:
Co do reszty faktycznie szukam dziury w całym ale wnerwia mnie fakt, że muszę władować tyle forsy za bądź co bądź średni samochód.
Model: Inny
Silnik: Mercedes Coupe E220
Rocznik: 1993
Wiek: 19 Dołączył: 30 Lip 2007 Posty: 155 Skąd: Ozimek
Wysłany: 2008-03-13, 13:54
Tak wariator w tych silnikach to czesc eksploatacyjna taka sama jak pasek rozrzadu,taki silnik po prostu i tyle No alfa to nie jest osmy cud swiata,sa lepsze samochody,ale sa drozsze... za taka kase nie kupisz lepiej wyposazonego samochodu i tak ladnego jak alfa...Niemieckie samochody sa dobre,za wyjatkiem VW bo ta marka nie ma kompletnie nic w sobie,ale BMW-dobre silniki,naped na tyl,calkiem nie brzydkie.Mercedes-tez ma fajne silniki naped na tylnia os w wersii Coupe,no i niezle wyposazenie... ale cena tez jest odpowiednio wyzsza niz za alfe z tego samego rocznika....
_________________ Tesknie za Alfa i za V6-tka :(:(:(
Nastepny cel to Alfa 166 tylko musze sprzedac merca...
*****************************
Alfa 145 1.6 Boxer
Model: Alfa Romeo 146
Silnik: 1,6 T.S.
Rocznik: 1998
Wiek: 26 Dołączył: 02 Gru 2007 Posty: 57 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-03-13, 14:33
Czarek145 pozwolisz że nie skomentuję aczkolwiek doceniam poczucie humoru ale nie mój rodzaj,
Dzięki Remek za wyważoną opinię dotyczącą rynku samochodowego
Jedno jest pewne Alfa wywołuje wiele emocji ale nie rozumiem upierania się, że Alfa 146 została niesłusznie oskarżona o miano najbardziej awaryjnego samochodu, jest to samochód jednocześnie górujący i ustępujący konkurentom pełen zaawansowanych rozwiązań, które same w sobie nie są złe ale po czasie wymagają troski w tym finansowej co przy używanym samochodzie boli najbardziej,
jako przykłady samochodów, które są naprawdę niezawodne wymienię min Toyote Corolle, Starlet, Nissana Almere, Micre, Opla Corsę (co do trwałości którego miałem okazję sie sam przekonać i do niego odnoszę większość moich ocen), Astrę.
Co do grupy VW tez uważam, że są solidne bowiem drodzy Panowie i Panie śmiejecie się czasem z tych autek ale nie zapominajmy, że ich przebiegi są wielokrotnie większe
O samochodach Mercedes i BMW nie wydaję opinii bo to klasa premium i nie chodzi w tej samej lidze co Alfa Romeo
Na nie zaś jestem w przypadku Forda ( korozja 2 letniego Mondeo chyba mówi sama za siebie) różnorakich koreańskich wynalazków (chociaż śmieszne Tico jest dobrym wyjątkiem od reguły) no i samochody marki Renault, które mają klasę awaryjności samą dla siebie (mój kolega jest nieszczęśliwym posiadaczem super bezpiecznej Megane (bo cały czas w serwisie ) i tu faktycznie sie zgodzę Alfa 146 jest mniej awaryjna
_________________
Ostatnio zmieniony przez jj82 2008-03-13, 14:43, w całości zmieniany 4 razy
jj82 dyskusja z toba szanowny kolego jest jalowa...nie potrafiles podac zadnego popartego faktem przypadku"awaryjnosci"modelu 146.obsluge czysto eksploatacyjna oraz wymiane rzeczczy ktore(jak np wydech)jest rzecza po latach naturalana traktujesz jako"awaryjnosc"o hicie pt.swiece nie wspomne zapamietaj zasade:nie psuje sie to czego nie ma wiec rozwaz propzycje jednego z kolegow n.t. zakupu hulajnogi(z racji konstrukcji malo czesci) a nie powtarzaj ciagle ze jest awaryjna.dlaczego?bo jest,powiesz i tyle.wiec zakonczmy ta dyskusje bo do ciebie i tak nie docieraja argumenty(a raczej brak twoich )pozdrawiam
Model: Inny
Silnik: Mercedes Coupe E220
Rocznik: 1993
Wiek: 19 Dołączył: 30 Lip 2007 Posty: 155 Skąd: Ozimek
Wysłany: 2008-03-13, 15:03
Nikt cie nie zmusza do posiadania alfy,mozesz ja sprzedac i kupic 4 lata starszego,bardziej wytrzymalego i "tanszego w utrzymaniu" taczkowozu ze stajni VW,ktory nie bedzie sie psul,ani wymagal nakladow finansowych.Skoro inne auta sa takie dobre to czemu kupiles Afle??Po co?Dla czego? Alfa nie jest najlepszym samochodem na rynku i nigdy nie bedzie,zaden samochod nie bedzie najlepszy,bo zawsze beda zwolennicy i przeciwnicy danej marki czy danego modelu.Na dzien dzisiejszy Alfa,jezeli jest dobrze utrzymana i odpowiednio serwisowana to nie ma konkurenta w swojej klasie ani pod wzgledem wygody,ani mocy silnika czy wrazen z jazdy ani tez pod wzgledem stylistycznym.Moja 145 ma ponad 200tys na liczniku i zrobi jeszcze drugie tyle kilometrow!
Przepraszam ze sie unioslem,ale nie lubie takiego narzekania,wiem ze alfa nie jest idealem pod zadnym wzgledem,ale jezeli ktos pokaze mi auto,przyjemniejsze dla uzytkownika niz alfa i udowodni to,to oddam mu swoj samochod
_________________ Tesknie za Alfa i za V6-tka :(:(:(
Nastepny cel to Alfa 166 tylko musze sprzedac merca...
*****************************
Alfa 145 1.6 Boxer
Model: Alfa Romeo 146
Silnik: 1,6 T.S.
Rocznik: 1998
Wiek: 26 Dołączył: 02 Gru 2007 Posty: 57 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-03-13, 15:08
Widocznie nie złapałem bakcyla Alfy i nie jestem jej wyznawcą a moje argumenty są zrozumiałe dla każdego kto ma inny samochód niż AR pozdrawiam i życzę równie dobrego samopoczucia przy wymianie wariatorów, naprawach głównych silnika z powodu przedwczesnego zerwania paska rozrządu, wymiany panewek po 120 tysiącach km, zapowietrzających sie wysprzeglików, padających serw układu kierowniczego, wymiany niezliczonych elementów metalowo gumowych, padających przepływomierzy, niewspółmiernie drogich kabli WN ale to są tylko części eksploatacyjne niemniej pozdrawiam pozostańmy w pokoju
Widocznie nie złapałem bakcyla Alfy i nie jestem jej wyznawcą a moje argumenty są zrozumiałe dla każdego kto ma inny samochód niż AR pozdrawiam i życzę równie dobrego samopoczucia przy wymianie wariatorów, naprawach głównych silnika z powodu przedwczesnego zerwania paska rozrządu, wymiany panewek po 120 tysiącach km, zapowietrzających sie wysprzeglików, padających serw układu kierowniczego, wymiany niezliczonych elementów metalowo gumowych, padających przepływomierzy, niewspółmiernie drogich kabli WN ale to są tylko części eksploatacyjne niemniej pozdrawiam pozostańmy w pokoju
Może nie będę popularny, ale czy jest to alfa czy vw - to tak samo sie psuje.
Zmienia się zdanie na temat bezawaryjności i trwałości gdy kupi sie nowy Japoński samochód. Wówczas przebieg 200000 i wymieniony tylko rozrząd czy klocki daje do myślenia, jak to jest z tą trwałością i zwalaniem wszystkiego na polskie drogi.
Każdy samochód wymaga wymiany co jakiś czas takich rzeczy jak elementy zawieszenia, termostat że o rozrządzie czy klockach hamulcowych nie wspomnę. Nawet z japończykiami nie jest tak różowo, coś o tym wiem bo w garażu stoi "niezniszczalny" nissan sunny diesel '94-chociażby ostatnio cieknąca pompa wtryskowa uszkodziła rozrusznik i impreza kosztowała 1400zł...(uszczelnienie pompy+nowe szczotki i łożysko rozrusznika) Dodatkowo każda część eksploatacyjna jest co najmniej 1,5raza droższa niż do renault czy, jak czytam forum, do alfy. Wiec dla kolegi faktycznie rower byłby dobrym rozwiązaniem, tylko że tam też klocki hamulcowe potrafią sie zużyć
Może nie będę popularny, ale czy jest to alfa czy vw - to tak samo sie psuje.
Zgadzam sie!
Przy takiej globalizacji i normalizacji produkcji jak jest teraz, pod względem jakościowym samochody są bardzo podobne. Zresztą dostawcy poszczególnych podzespołów do różnych marek są ci sami, więc generalnie nie ma dużej różnicy między markami. Zgodzę sie z tym że japońce są pod względem bezawaryjności najlepsze a cała reszta wypada podobnie. Nie wiem nawet czy najnowsze vw nie jest gorsze od Alfy, znam kilka przypadków gdzie w prawie nowych autach pękają głowice, psują sie sprzęgła i turbiny.
Tak ogólnie, ogromnym plusem AR jest to że jest o wiele tańsze od niemieckich pancerników, a do tego ma finezję i styl.
Model: Alfa Romeo 145
Silnik: 1,6 Boxer
Rocznik: 1995
Wiek: 28 Dołączył: 14 Sie 2007 Posty: 357 Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-03-13, 19:52
czarek145 napisał/a:
Nie wiem nawet czy najnowsze vw nie jest gorsze od Alfy, znam kilka przypadków gdzie w prawie nowych autach pękają głowice, psują sie sprzęgła i turbiny.
Generalnie starsze auta są jednak chyba lepsze jakościowo niż nowe. Też znam przypadki, że w prawie nowych autach padają takie podzespoły, które powinny długo wytrzymać. Ale podobnie jest z innymi produktami, wydaje mi się, że jest teraz takie nasycenie rynku, że wszyscy idą na ilość a nie na jakość.
Może się wtrącam ale ja w swoim boxerku poza paskami, świecami, pompom wody, silniczkiem wycieraczek tylnej szyby musiałem wymienić sanki pod silnik bo zgniły. Nie ma się co oszukiwać vw ojca pomimo swego wieku i 400000 na blacie nie ma luzów na tulejkach od wycieraczek. Ale w życiu bym jej nie zamienił bym na vw ani nic zachodniego bo to już są mityczne samochody, a ludzie na mnie i na moją alfę patrzą jakoś dziwnie i często mówią że to bardzo awaryjny samochód, Ale niech sobie jeżdżą czym chcą ważne że garstka ludzi dosiada alfy:) i niech tak będzie.
_________________ 145 1,7 16V oraz 155 1,8 TS
BlaCkMagic [Usunięty]
Wysłany: 2008-03-13, 23:04
A ja jeżdzę swoją czarnulką (145) ponad pół roku i jestem nią oczarowany, oprócz zwykłej wymiany pasków napędu nie dotknięte w silniku nic:) elektryka trochę wariowała swego czasu, ale okazał się to pikuś zwany małym zwarciem:)
Co prawda w drugiej połowie tego roku zamierzam sprzedac czarnulkę, ale tylko w dobre ręce i to z uwagi na to, że chcę kupic 156 w kombi - potrzebny mi większy samochodzik, ale ALFA albo nic:)
Uwazam, ze takie testy są niemiarodajne, zwlaszcza jesli sporzadza je ktos, to z góry zakłada że włoska alfa jest do niczego
Model: Alfa Romeo 146
Silnik: 1.6 Twin Spark
Rocznik: 1998
Wiek: 28 Dołączył: 20 Maj 2007 Posty: 179 Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-03-13, 23:18
Remek napisał/a:
Tak wariator w tych silnikach to czesc eksploatacyjna taka sama jak pasek rozrzadu,taki silnik po prostu i tyle No alfa to nie jest osmy cud swiata,sa lepsze samochody,ale sa drozsze... za taka kase nie kupisz lepiej wyposazonego samochodu i tak ladnego jak alfa...Niemieckie samochody sa dobre,za wyjatkiem VW bo ta marka nie ma kompletnie nic w sobie,ale BMW-dobre silniki,naped na tyl,calkiem nie brzydkie.Mercedes-tez ma fajne silniki naped na tylnia os w wersii Coupe,no i niezle wyposazenie... ale cena tez jest odpowiednio wyzsza niz za alfe z tego samego rocznika....
Kolego drogi - wariator to jest gigantyczna wada konstrukcyjna silnika T.S. - tego nie powinno się wymieniać przez całe życie samochodu.
Włosi mają fajne pomysły, ale ich projekty są bardzo często skopane już na etapie deski kreślarskiej (T.S. jest tego dobitnym przykładem) i czy się komuś to podoba czy nie i czy będzie uważał, że "kupiłeś szrot" Alfy są bardziej awaryjne niż ustawa przewiduje.
Model: Inny
Silnik: Mercedes Coupe E220
Rocznik: 1993
Wiek: 19 Dołączył: 30 Lip 2007 Posty: 155 Skąd: Ozimek
Wysłany: 2008-03-14, 00:04
Skoro sa takie awaryjne to wyjasnij mi prosze dla czego do 145-tki ktora w rodzinie mamy od 2 lat nie wlozylismy ani zlotowki?? jedyne co bylo robione to wymiana oleju i rozrzad... a no i nabicie klimatyzacji
Dla mnie osobiscie silnik TS to poraszka,(8 swiec+8 PWN+wariator=koszty utrzymania wieksze niz silnika V6 i dla jasnosci w silnikach V6 swiece wymiania sie rowniez co 100tys km)dla tego nie kupie alfy z tym silnikiem,pisalem to juz w wielu postach-Boxer albo V6!!
A wiec skoro przyszly nabywca wie,ze ten silnik nie nalezy do zbyt udanych konstrukcyjnie,kupuje alfe z tym motorem?? Dla czego nie kupi z silnikiem Boxera albo Diesla,jezeli mowa o modelach 145/146.
Wiedzac ze alfa ma sportowy charakter,a majac sportowy charakter na pewno ma sportowe zawieszenie,sportowe= twarde wiec logicznym chyba jest ze bedzie sie szybciej zuzywac niz w innych samochodach.
Dla czego przyszly posiadacz sportowego wozu nie bierze tego wszystkiego pod uwage,tylko kupuje!
I z tad wlasnie biora sie zle opninie o marce.No nie stety cos za cos! Chcesz miec dobre wlasciwosci trakcyjne musisz za to zaplacic!
Ludzie myslcie przed zakupem a nie po!! Albo godze sie na te wszystkie niedociagniecia,płacze i płace,ale siedze cicho,albo sie nie godze i nie kupuje!! A nie potem marudzic ze to jest do wymiany ze tamto...
Troche logiki! Nikt z nas nie lubi nie potrzebnie wydawac pieniedzy wiec jezeli komus nie jest potrzebne takie auto jak alfa,tylko zwykly wuzek do przemieszczania sie niech kupi cos innego!! Np wspanialego i tak kochanego przez nas polakow Golfa albo Passata Te samochody na pewno sa tansze w eksploatacji niz alfa
Pozdrawiam
Sory za ortografie
_________________ Tesknie za Alfa i za V6-tka :(:(:(
Nastepny cel to Alfa 166 tylko musze sprzedac merca...
*****************************
Alfa 145 1.6 Boxer
Skoro sa takie awaryjne to wyjasnij mi prosze dla czego do 145-tki ktora w rodzinie mamy od 2 lat nie wlozylismy ani zlotowki?? jedyne co bylo robione to wymiana oleju i rozrzad... a no i nabicie klimatyzacji
Dla mnie osobiscie silnik TS to poraszka,(8 swiec+8 PWN+wariator=koszty utrzymania wieksze niz silnika V6 i dla jasnosci w silnikach V6 swiece wymiania sie rowniez co 100tys km)dla tego nie kupie alfy z tym silnikiem,pisalem to juz w wielu postach-Boxer albo V6!!
A wiec skoro przyszly nabywca wie,ze ten silnik nie nalezy do zbyt udanych konstrukcyjnie,kupuje alfe z tym motorem?? Dla czego nie kupi z silnikiem Boxera albo Diesla,jezeli mowa o modelach 145/146.
Wiedzac ze alfa ma sportowy charakter,a majac sportowy charakter na pewno ma sportowe zawieszenie,sportowe= twarde wiec logicznym chyba jest ze bedzie sie szybciej zuzywac niz w innych samochodach.
Dla czego przyszly posiadacz sportowego wozu nie bierze tego wszystkiego pod uwage,tylko kupuje!
I z tad wlasnie biora sie zle opninie o marce.No nie stety cos za cos! Chcesz miec dobre wlasciwosci trakcyjne musisz za to zaplacic!
Ludzie myslcie przed zakupem a nie po!! Albo godze sie na te wszystkie niedociagniecia,płacze i płace,ale siedze cicho,albo sie nie godze i nie kupuje!! A nie potem marudzic ze to jest do wymiany ze tamto...
Troche logiki! Nikt z nas nie lubi nie potrzebnie wydawac pieniedzy wiec jezeli komus nie jest potrzebne takie auto jak alfa,tylko zwykly wuzek do przemieszczania sie niech kupi cos innego!! Np wspanialego i tak kochanego przez nas polakow Golfa albo Passata Te samochody na pewno sa tansze w eksploatacji niz alfa
Pozdrawiam
Sory za ortografie
wiele racji masz ale z ta porazka to nie moge sie zgodzic.wariator nie jest taki awaryjny jak sadzisz(przy zachowaniu 3 prostych zasad)nie wytrzymuje jerdnak eksperymentow z olejem itp.przewodow WN sa 4 nie 8.swiece raz na 100tys idzie pzezyc.TS nie ma zadnego kolego bledu konstrukcyjnego!!!jest jednak wrazliwy na spsob eksploatacji(a odporny na ostre traktowanie!nie musze pisac ze nie na zimno)moj TS 133 000 km,wariator wymieniany raz,zurzycie oleju ok 0,5 l 10 000 km.sprint ?zaden dojczewagen ponizej 2 litrow nie moze sie nawet porownac,predkosc powyzej katalogowej,zuzycie paliwa od 7 do 12 przy b.ostrej jezdzie.co jest porazka w tym silniku???
3)przeplywomierz-w 99%aut po ok 100 tys km wymiana
Możesz wskazać źródło tej informacji?
Cytat:
Trwałość przepływomierza jest obliczona na 120
tys. km, jednak nieregularne wymiany i stosowanie niskiej
jakości fi ltrów powietrza powodują, że ulegają one zużyciu
nawet po 60 tys. km przebiegu.
źródło: BOSCH
J@arek napisał/a:
Nie sądzę, by DEKRA fałszowała swoje wyniki, bo i poco?
Mają ustaloną reputację i jakiekolwiek machlojki mogą podkopać zaufanie klientów.
po to aby kupować niemieckie samochody.. dla Niemca jest święte co mu powie jakis inż na przykład z dekry.. a jaką techniczną wiedze mają ludzie co w niej pracują kiedys mogłem sie dowiedziec jak byłem na okresowym badaniu technicznym w Dekrze..
Ja tam kupiłem moją nawet nie mając jazdy próbnej,po prostu przejechał się nią mój znajomy,który pracował kiedyś w salonie Alfy a ja dopiero po zakupie Gdy zobaczyłem to auto to się w nim zakochałem i tyle.Raz w miesiącu coś w niej wymieniam,czasem trzeba a czasem sam na siłę czegoś szukam.Fakt jest bardziej awaryjna niż inne auta,ale korzystam z możliwości jazdy tym pieknym autem i mam gdzieś jej wady.Tyle z mojej strony,pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony przez Szymonik 2008-03-15, 00:50, w całości zmieniany 2 razy
Może nie będę popularny, ale czy jest to alfa czy vw - to tak samo sie psuje.
Zmienia się zdanie na temat bezawaryjności i trwałości gdy kupi sie nowy Japoński samochód. Wówczas przebieg 200000 i wymieniony tylko rozrząd czy klocki daje do myślenia, jak to jest z tą trwałością i zwalaniem wszystkiego na polskie drogi.
Niestety tak jest. Ja kupiłem swojego czasu nie nowy, ale 8letni japoński samochód, Honda Civic. W 3 lata zrobiłem 50.000km i... tylko klocki i rozrząd wymieniłem, jeździłem po POLSKICH drogach. A części są taniutkie. Oryginalne nie droższe niż w Alfie, zamienników tyle, że ich producenci między sobą konkurują, taniocha straszna.
Ale auto zupełnie bez charakteru. Kropka.
_________________ Była Alfa Romeo 166 3.0 V6 SporTronic oraz Honda Civic 1.4i EJ9
Jest Alfa Romeo 156 2.0 T.S. Selespeed oraz wierna Honda Civic 1.4i EJ9
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum