Wysłany: 2008-04-01, 15:03 [145] Sonda lambda w boxerze
Szukałem na innych postach, ale nie znalazłem nic konkretnego, co byt mi pomogło. Mam z moim autkiem następujący problem. Na zimnym silniku wydaje się być wszystko w porządku, ale jak się rozgrzeje, to zdarza mu się czasem szarpać, występują także spadki mocy i wydaje mi się, że zwiększyło się spalanie. Na chwile obecną obstawiam na sondę lambda. Gdzieś wyczytałem, że można sondę odpiąć przy załączonym silniku i sprawdzić czy coś się zmienia w pracy silnika (jak nie, to jest najprawdopodobniej uszkodzona lambda). A może to któryś z czujników temperatury? Może miał ktoś podobny problem lub spotkał się z podobnymi objawami? Moje kolejne pytanie, to, która z uniwersalnych sond lambda pasuje do mojego autka (jaka i ilu przewodowa). Słyszałem, że NGK nie nadają się do Alfa Romeo i mogą to być tylko Boscha. Za pomoc z góry serdecznie dziękuje.
Gdzieś wyczytałem, że można sondę odpiąć przy załączonym silniku i sprawdzić czy coś się zmienia w pracy silnika
Nie jestem przekonany czy trzeba ja odpinać. Wystarczy podłączyć miernik do masy i przewodu sygnałowego sondy. Jak się podpiąć pod przewód - można spróbować delikatnie przebić sie szpilką przez izolację przewodu lub wsunąć np. agrafkę w kostkę od strony wejści przewodu. Teoretycznie wskazania powinny się zmieniać od 0 do 1 V w zależności od obrotów silnika, ale nie powiem Ci dokładnie czy wyższym obrotom będzie pdpowiadało wyższe napięcie czy odwrotnie - może któryś z kolegów dorzuci jeszcze coś od siebie
_________________ Errare humanum est - Mylić się jest rzeczą ludzką.
A więc sprawa wygląda następująco, podłączyłem się dziś pod sondę lambdę i napięcie rosło od 0,2V wraz z rozgrzaniem silnika (do około 8V), a przy dodawaniu gazu spadało. Problem, jaki zauważyłem to falujące obroty na rozgrzanym silniku i wolnych obrotach. W momencie zachwiania obrotów napięcie na lambdzie gwałtownie spadało, po czym wracało do normy (rosło do stałej wartości). Teraz to już sam nie wiem, czy to wina lambdy i w przyszłym tygodniu jadę na komputer. Mam jeszcze pytanie, czy w boxerze czyści się przepustnice i silnik krokowy i czy pomaga to w przypadku falujących obrotów Z góry serdecznie dziękuje za pomoc.
no tez mi sie wydaje że 0.8 V :D:D miałem podobnie u siebie ale nie zdązyłem zlokalizowac usterki bo zjadło mi panewki teraz kapitalka i jak po remoncie bedzie tosamo to juz pewnie bede miał odpowiedż w tym poscie .
jak obroty sie wachaja to i lambda bedzie zmieniac wartosci.moze to działac w obie strony. albo lambda powoduje pływanie albo cos innego przy tym lambda poprostu reaguje na spadek obrotów.
Model: Alfa Romeo 145
Silnik: 1.4 BOXER
Rocznik: 1995
Wiek: 19 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 66 Skąd: k. Jeleniej Góry
Wysłany: 2008-05-14, 21:12
Czy w moim boxerku [jak w profilu] jeżeli sonda będzie walnięta komputer to wykaże?
Bo jak tu ktoś napisał w starszych modelach błąd lambdy nie był sygnalizowany, tyczy się to także tych modeli co ja mam, czy może dokładnie chodzi o nie
Bo myśle, że sonda mi szwankuje - dość mocno kopci, przynajmniej przy nie dogrzanym silniku (a silnik mam często nie dogrzany - walnięty termostat/jakieś czujniki, narazie przysłoniłem chłodnice i mam te 80 stopni, póki pieniędzy nie mam ).
ps. Jaką sonde moge kupić do swojego boxera? Może ktoś jakimś linkiem poczęstować?
EDIT:
Czy uniwersalna np taka jak TA będzie dobra? Czy nie warto zupełnie w uniwersalna inwestować? Czy w ogóle ta będzie pasować? (to ma być 4 przewodowa chyba? Bo nie wiem kompletnie już, po obadaniu allegro...)
EDIT2:
Zapomniałem o nasuwającym się pytaniu - czy to może być wina (to kopcenie) tego właśnie termostatu?
Model: Alfa Romeo 145
Silnik: 1.4 BOXER
Rocznik: 1995
Wiek: 19 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 66 Skąd: k. Jeleniej Góry
Wysłany: 2008-05-15, 14:38
Normalny ładny dymek - zimą myślałem, że to para jakaś bo tak przejrzyste spaliny.
Nie czarny dym, a taki biały/przezroczysty - ale jak naprzykład wyjeżdżam od siebie z podwórka pod góre tyłem to taka lekka chmura dymu się robi, nie jest jakaś straszna tym bardziej, że to nie jest jakaś dizlowa chmura (czyt. czarna ). Myśle, że to sonda jest walnięta dlatego.
Witam podczepie sie pod temet i zapytam. Mam do wymiany sonde 3 przewody czarny,czerwony,bialy. nie moge znalesc sondy z takimi samymi kolorami. Jak juz jest to czaryn i 2 biale. pewnie mozna to jakos polaczyc, tylko jak to zrobic "domowym" sposobem, bez specjalnych narzedzi, miernikow.....?
Panowie co do lambdy w moim przypadku:
1. Załorzyłem "najtojsom" uniwersalną. Padła po 2 dniach.
2. Załorzyłem uniwersalną ale już Bosha. Padła po 2 tyg.
3. Dedykowana Bosch za droga.
4. Więc gdzieś na necie znalazłem katalog Bosh'a z 7-mioma podstawowymi zamiennikami na rejon Europejski. Znalazłem, kupiłem(135zł), załorzyłem i już rok śmiga. Niestety dokument gdzieś mi się zapodział...
Panowie co do lambdy w moim przypadku:
1. Załorzyłem "najtojsom" uniwersalną. Padła po 2 dniach.
2. Załorzyłem uniwersalną ale już Bosha. Padła po 2 tyg.
3. Dedykowana Bosch za droga.
4. Więc gdzieś na necie znalazłem katalog Bosh'a z 7-mioma podstawowymi zamiennikami na rejon Europejski. Znalazłem, kupiłem(135zł), załorzyłem i już rok śmiga. Niestety dokument gdzieś mi się zapodział...
Po przeczytaniu Twojego postu dochodzę do wniosku, że nie warto oszczedzać, ale zastanawiam się czy jeśli chcę spać spokojnie mam przepłacać. Dlaczego przepłacać? Znalazłem na stronie BOSCH-a dedykowaną do mojej BESTII sondę o numerze 0280140502 i kosztuje ona... prawie 650 zł Jaki numer ma ten Twój zamiennik i czy nadal działa? Ilu przewodowa jest ta sonda?
_________________ Errare humanum est - Mylić się jest rzeczą ludzką.
Panowie co do lambdy w moim przypadku:
1. Załorzyłem "najtojsom" uniwersalną. Padła po 2 dniach.
2. Załorzyłem uniwersalną ale już Bosha. Padła po 2 tyg.
3. Dedykowana Bosch za droga.
4. Więc gdzieś na necie znalazłem katalog Bosh'a z 7-mioma podstawowymi zamiennikami na rejon Europejski. Znalazłem, kupiłem(135zł), załorzyłem i już rok śmiga. Niestety dokument gdzieś mi się zapodział...
Po przeczytaniu Twojego postu dochodzę do wniosku, że nie warto oszczedzać, ale zastanawiam się czy jeśli chcę spać spokojnie mam przepłacać. Dlaczego przepłacać?
Znalazłem na stronie BOSCH-a dedykowaną do mojej BESTII sondę o numerze 0280140502 i kosztuje ona... prawie 650 zł Jaki numer ma ten Twój zamiennik i czy nadal działa? Ilu przewodowa jest ta sonda?
Ja również miałem dylemat z sondą. Orginalna Boscha faktycznie kosztuje 6xx.
Ale Grzelutek (dzięki ) polecił mi kolesia który zajmuje się tym i kupiłem orginalną sonde do mojej Belli i zapłaciłem za nią 240 z wysyłką. Jest 3 żyłowa do naszych boxerów.
W sobote jadę ją założyć i mam takie pytanko czy po zmienieni sondy powinienem podłączyć ją pod kompa jeszcze dla świętego spokoju czy nie trzeba ?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum