Model: Alfa Romeo 145
Silnik: 1.4 BOXER
Rocznik: 1995
Wiek: 19 Dołączył: 02 Mar 2008 Posty: 119 Skąd: k. Jeleniej Góry
Wysłany: 2008-03-29, 19:46
Ładniutko się prezentuje, nie będziesz żałował, że zdecydowałeś się na remont - naprawisz i będziesz miał spokój (tylko o oleju pamiętaj, hehe).
Co do oleju właśnie - mi się wydaje, że jak silnik czyściutki żadnych nagarów nie będzie po tym remoncie raczej to można by nawet syntetykiem go zalać - ale pewnie mechanik ma racje, w końcu nie składa pierwszego silnika w życiu.
Ale chłopaki co się znają na tym napewno Ci poradzą
też powiedziałem żeby zalać 10W40, ale powiedział, ze na 2 baniaku były duże rysy, po szlifie zostały jeszcze niewielkie, bo nie można było dopasować panewki na wymiar. powiedział ze mineralka musi być. silnik wtedy podobno ma ciszej pracować.
w dlaczego ja nie mam tego czujnika położenia przepustnicy?
i jeszcze jedno pytanie. na fotce zaznaczę miejsce gdzie u siebie mam takie dwa "grzyby", nie pytałem o to mechanika, bo mi wyleciało z głowy, teraz sobie o tym przypomniałem. a więc z jednego grzyba idzie wężyk w okolice przepustnicy pod spodem kolektora (taka mosiężna rurka, bardzo cienka) w drugim miejsce na wężyk jest urwane i nie mam pojęcia gdzie ono idzie. raz na zlocie widziałem o kolesia z tym silnikiem, ze idą dwa wężyki, jeden tam gdzie ja mam ten sprawny, a ten co ja mam urwany, to szedł gdzieś o okolice mojego parownika do gazu. tylko ze on nie miał gazu więc nie wiem.
fotka przykładowa, to nie jest mój silnik i nie ma tych "grzybów"
ps. a kolektor wraz z osprzętem polerowałem 3 godziny filcem i pastą AutoMax
ps. a kolektor wraz z osprzętem polerowałem 3 godziny filcem i pastą AutoMax
To ładnie sie przyłożyłeś - teraz będzie trzeba chyba okulary słoneczne zakładać, jak się będzie maskę podnosić
A na poważnie, jak już będziesz po wszystkim podziel sie z nami szczegółami związanymi z kosztami (ile za co?), napotkanymi problemami, ewentualnymi fotkami (mile widziane te z demontażu silnika - w dużej rozdzielczości) oraz oczywiście efektami przeprowadzonego remontu - OK?!
_________________ Errare humanum est - Mylić się jest rzeczą ludzką.
deviltx [Usunięty]
Wysłany: 2008-04-01, 21:30
fotek nie posiadam, bo jak dzisiaj przyjechałem do warsztatu, to moja Alfa juz pracowała sobie na wolnych obrotach. Wszystko jest OK, silnik pracuje bardzo równo, nie przerywa, szybko wkręca się na obroty, i co najważniejsze, nie kopci na czarno Kapitalka silnika w 3 dni
teraz o cenach. nie napisze ile dałem za poszczególne części, bo nie mam jeszcze paragonu. Napisze co było wymienione i ile zapłaciłem:
komplet pierścieni, komplet panewek, uszczelniacz wału, podkładki pod głowice, podkładki pod kolektory ssące i wdechowe, uszczelka pod miskę, planowanie głowic, szlifowanie wału, filtr oleju, olej Kager 10W-40, płyn do chłodnicy, klocki hamulcowe na przód, wężyk do cylinderka, tulejki do wahaczy przód, płyn hamulcowy, płyn do wspomagania, 1 cylinderek do tyłu.
ceny hurtowe.
za wszystko zapłaciłem 1300. wiem tylko tyle, ze robocizna 300 zł. więc części wyszły 1 tyś.
jak myślicie, dużo zapłaciłem? wg mnie to rozsądna cena za "ożywienie" samochodu.
Cena super, przy takiej ilości prac to prawie za darmo . Na pewno Ci się opłacał ten remont, Alfa będzie teraz śmigać jak nowa .
W zupełności zgadzam się z currahee zrobiłeś dobry interes - ja za wymianę rozrządu, oleju z filtrem zapłaciłem 640 zł (200 zł robocizna!) i to niby "po znajomości"
Mam nadzieje, że będziesz zadowolony i nie będziesz żałował nawet złotówki z całej tej kwoty. Podziwiam Twojego mechanika - oby więcej takich uczciwych!
P.S. Jestem ciekaw ile zapłacił byś w ASO
_________________ Errare humanum est - Mylić się jest rzeczą ludzką.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum