Wysłany: 2008-04-19, 22:52 [145] pytanko dotyczące sprzedaży
Mam pytanie, może wydac się wielu z was dziwne, ale to pierwsze autko które będe sprzedawal.
Wystawiam do sprzedazy moją bellę (ale spokojnie, chcę kupic inną alficzkę 156 sportwagon:) )
Pytanie moje jest takie, czy jesli załóżmy, ktos przeczyta ogloszenie na aucie czy w internecie przyjdzie obejrzec, to czy mam dac przejechac się takiemu potencjalnemu klientowi????
Bo trochę obawiam sie, że jesli odpukac walnie w coś, albo inna przykra historia bedzie miała miejsce, to taki klient po prostu sobie pójdzie:))
Ja kupujac moją bellę jezdziłem na fotelu pasażera i to mi wystarczylo zeby po obejrzeniu jej przez specjalistę dokonac zakupu.
Napewno niejeden z Was już sprzedawał autko, mogę prosic o kilka porad??
Moim zdaniem jeśli widzisz, że kupujący jest osobą doświadczoną za kółkiem i sprawia wrażenie osoby zrównoważonej możesz dać się przejechać, ale na wszelki wypadek tylko na jakimś prostym mało uczęszczanym odcinku drogi, żeby sobie krzywdy nie zrobił, jak go w fotel wciśnie W każdym bądź razie - OSTROŻNIE
_________________ Errare humanum est - Mylić się jest rzeczą ludzką.
bardzo dobre pytanie....jak ja kupowałem alfe to gosc dał mi sie przejechac...nie bylo z tym problemu...ale jesli miałbys sie dac przejechac jakiemus bogatemu smarkaczowi, który dopiero co zrobił prawo jazdy i rodzice kupuja mu auto....to bym sie zastanowił....moze warto najpierw spisac jakies oswiadczenie o odpowiedzialności materialnej....alfaholicy piszcie jakie są wasze opinie na ten temat
Jabym nie kupił autka którym nie mógłbym sie przejechać,to by było podajrzane jakby właściciel dał kluczyki dopiero po zakupie ,osobiście jak sprzedawałem samochody to dawałem bez problemów nawet nie jechałem z boku
Wydaje mi się że jeżeli kupujący będzie uczciwy to spokojnie możesz spisać umowę użyczenia, gdzie możesz zawrzeć warunki odpowiedzialności biorcy.
Masz przykład www.moto-oferty.pl/templa...a_samochodu.pdf
_________________
BlaCkMagic [Usunięty]
Wysłany: 2008-04-22, 21:40
Dzięki za umowę:) ciekawiło mnie to, bo rózne przypadki się zdarzają:))
A tak przy okazji to jesli ktoś jest zainteresowany kupnem 145 1.9 TD, to zapraszam:)
ALFA ROMEO 145 TD 1910 cm3 rok prod. grudzień 97/98 wnętrze po FL
Wyposażenie: elektr. Szyby, elektr. Szyberdach, poduszka powietrzna, autoalarm, centralny zamek, wspom. Kierownicy, regulowany fotel kierowcy, regulacja kierownicy,
radio JVC mp3/Cd + 6 głośników, alufelgi 15”, komplet kół zimowych,
Stan techniczny bardzo dobry, przegląd wykonany 19.04.2008, wym. rozrząd, zawieszenie przód, układ hamulcowy, płyny, paski i inne, aku na gwarancji, serwisowany w ASO, nie wymaga nakładu finansowego.
Zdjęc jeszcze nie robiłem jutro się za to wezmę:))
czart79, nie przesadziłes z tym 'podpisem'
za chwilę ludzie będą obszerne fragmenty biblii ładowac w podpis i będzie po 1 poście na stronie.
Umiaru, człowieku.
Wykup sobie baner na stronie - będzie poważnie wyglądało.
jazda próbna to podstawa. nie mozna ciągle mysleć że jak sie dasz komuś przejechać to odrazu musi coś się stać. a nawet jeśli coś rozwali to powiedz że uszkodzony przez siebie towar musi kupić
Model: Alfa Romeo 145
Silnik: 1,6 Boxer
Rocznik: 1995
Wiek: 28 Dołączył: 14 Sie 2007 Posty: 357 Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-04-23, 17:54
Każdym autem, które kupowałem lub przymierzałem się do kupna wcześniej jechałem. Nieraz nawet sam bez właściciela/sprzedającego. Jazda próbna jest bardzo ważna przed zakupem, choć z drugiej strony rozumiem opory aby dać prowadzić swoje auto komuś obcemu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum