Nom fakt, wałek trzyma się tylko na tych dwóch śrubkach od blokady. Ale biorąc pod uwagę to, iż krzywka jest praktycznie w pionie to zarówno przy odkręcaniu i zakręcaniu siła działa "w bok" i nie ma takiego niebezpieczeństwa uszkodzenia gwintu. Niemniej jednak Alfista masz racje, trzeba uważać i czasem warto się pofatygować i odkręcić wałek.
Model: Alfa Romeo 155
Silnik: 2.5 V6
Rocznik: 1996
Wiek: 43 Dołączył: 26 Maj 2006 Posty: 2501 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-01-06, 10:28
Odkręcanie Wariatora bez demontażu jego z głowicy jest bardziej bezpieczny niż wyjmowanie wałka . Blokada wałka zabezpiecza go tylko przed przekręceniem się a nie przed wyrwaniem
A mam jeszcze jedno pytanie. Przy montażu koła zębatego wałka, trzeba go precyzyjnie ustawić, bo wiadomo po zakręceniu nowego wariata dziury na śruby są nieco inaczej ustawione. I pytanie jak wy to robiliście? Ja to tak przeprowadziłem:
1. Ustawiłem wałek dokładnie wg blokady
2. Zamontowałem koło zębate lekko przykręcając.
3. Założyłem pasek i napinacz rozrządu.
4. Popuściłem śrubki od koła tak aby się ustawiło do paska i zakręciłem.
Nie jest to chyba za bardzo precyzyjne, jakaś tolerancja błędu jest na blokadzie i podczas skręcania.
Model: Alfa Romeo 155
Silnik: 2.5 V6
Rocznik: 1996
Wiek: 43 Dołączył: 26 Maj 2006 Posty: 2501 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-01-06, 10:59
Procedura wyglada na prawidłową , trzeba pamiętać żeby pasek miedzy kołami wałków był odpowiednio napięty , sprawdzić to mozna po założeniu paska i zdjęciu blokad pokrecając odpowiednim kluczem załozonym na koło wału głównego całym napędem rozrządu zwracając uwagę na napinacz rozrządu
Odkręcanie Wariatora bez demontażu jego z głowicy jest bardziej bezpieczny niż wyjmowanie wałka . Blokada wałka zabezpiecza go tylko przed przekręceniem się a nie przed wyrwaniem
juz mi sie nie chce na te bzdury odpowiadac ale krzywka sie opiera o blokade powodując naprezene na srube mostka/blokady od strony wydechu ale nie wazne rob jak chcesz dla mnie to poprostu ryzyko uszkodzenia, teraz sie uda a za ktoryms razem gwint sie wyrwie..
co do koła to:
ja robie zawsze tak chyba jak Ty jesli dobrze zrozumialem Twoj opis.. przykrecam to koło luźno, wtedy ustawiam pasek i napinacz na wszystkie cechy i wtedy jak juz pasek jest odpowiednio napiety napinaczem przykrecam to kolo, sprawdzam jeszcze pare razy silnik "na sucho" i jesli wszystko jest tak napiete i ustawione jak powinno, zapalam..
Spostrzeżenia po wymianie wariatora. Zrobiłem 1000km i ku mojemu zdziwieniu spalanie dość mocno spadło. Wcześniej ciężko było osiągnąć wynik poniżej 10l/100km a teraz wychodzi 8,5-9l.
Przecież nikt Ci nie każe odpowiadać , siła działa na cały wałek i na wszystkie jego mocowania nie tylko na blokadę
tylko blokada uniemozliwia obrot walka,wiec sila przylorzona na koncu walka w celu odkrecenia wariatora dziala wlasnie na poprzez zablokowana krzywke na blokade.serwisy wyjmuja walek do wymiany.a i jeszcze zabezpiecza sie przed odkreceniem klejem do gwintow.
ze wzgledu że temat wariatora ciagle powraca temat został przyklejony a więc proszę o pisanie swoich problemów z nim związanych i wątpliwosci jakie macie w tym wątku!!!!!
Tak, nie było takiej potrzeby. Wałek był zablokowany blokadą, także spokojnie można było odkręcić wariata.
Ty chyba miałes go słabo przykręcoenego. U mnie nie dało sie w ten sposób odkręcić bo szybciej wyrwało by szpilki.Problemy były też w imadle.Dwóch chłopa ciągneło wielką żabą hydrauliczną modląc się by wałek nie pękł
martwi mnie to że przy zmianie wariata trzeba zmieniac caly rozdząd a nawet gdzieś na jakiejs mądrej stronce wyczytałem ze olej?! bo niby lepkość oleju tez ma jakis wplywa na wariata, czy na lekko klekoczacym wariacie mozna jeszcze jezdzic? nie sypnie mi sie nic wiecej? bo jak wiadomo rozdzad i wariat to okolo 700-800 zł jesli sie to naprawia samemu a co dopiero u mechanika he
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum