Wysłany: 2007-04-09, 18:42 Remont układu napędowego - planowanie głowicy?
Witam serdecznie. W mojej Alfie 145 1.8TS poleciała mi skrzynia, postanowiłem, więc troszeczkę podszykować układ napędowy. Nowa skrzynia, sprzęgło SACHS, poduszki silnika, uszczelki, itp.
I mam pytanie, co do głowicy. Chciałbym wymienić uszczelniacze zaworów. Jeśli będę już ściągał głowicę to zastanawiam się czy jej nie zplanowac o kilka mm. Czy ktoś już robił takie rzeczy? Chciałbym odświeżyć troszeczkę moją Alfunie by znów zbliżyła się do seryjnych osiągów.
Dodam tylko, że wszystko robię samemu, silnik już jest poza autem i czeka na moją decyzje. Oczywiście w przypadku planowania i ponownego złożenia i ustawienia rozrządu oddam go w ręce znającej się na tym firmie.
Może ktoś ma jakieś porady, sugestie, chciałby podzielić się doświadczeniem to zapraszam do dyskusji. Pozdrawiam.
Planować o kilka mm? W celu podniesienia stopnia sprężania? Moim zdaniem bez sensu. Zerżniesz kawał głowicy i już. Z tego co wiem, planuje się o dziesiąte części mm, a nie o kilka mm. Po co nieodwracalnie zmieniać kształt głowicy?
Ja może bardziej szczegółowo opiszę mój problem. Moja Alfa ma 120tys przebiegu. Ostatnimi czasy przy zmianie biegów na wysokich obrotach z układu wydechowego zaczęły wydobywać się ciemniejsze spaliny. Ponoć jest to wina właśnie uszczelniaczy na zaworach. Skoro robię już taką modernizację i mam wyjęty silnik pomyślałem ze można by coś z tym zrobić, aby przedłużyć jego żywotność oraz jeśli jest to możliwe podnieść, choć trochę osiągi. i dlatego właśnie zamieściłem ten post. Cały czas zastanawiam się czy zdejmować tą głowicę i robić jakieś przeróbki w silniku czy złożyć wszystko do kupy i patrzeć na ciemne spaliny.
Wszystko to jest spowodowane opinią mojego przyjaciela. Raz właśnie jechał za mną i zauważył to kopcenie. Usłyszałem wtedy "Mój VW ma 270tys. i nie kopci tak jak Twoja Alfa, haha".
I nie wiem właśnie, co dalej robić. Złożyć i jeździć, czy może zdjąć głowicę i oddać do jakiegoś zakładu, który oceni stan mojego silnika?
Ostatnio zmieniony przez ciechu 2007-04-09, 19:11, w całości zmieniany 1 raz
Uszczelniacze uszczelniaczami, planowanie głowicy tak czy siak jest zalecane przy wymianie uszczelki pod głowicą, ale tylko minimalnie, jak najmniej, żeby wyrównać powierzchnię. Zrób remont głowicy, ale nie planuj jej za mocno, bo moim zdaniem nic to nie da. Będzie trzeba grubszą uszczelkę wkładać i spadnie ogólna sztywność chyba.
Od mieszanki? ale czemu tylko przy zmaianie biegow na wysokich obrotach? wydaje mi sie ze to od zbyt wysokiego cisnienia w komorze spalania. Miał może ktoś podobny przypadek? Czyli mam nie ruszać tej głowicy wogóle?
wydaje mi sie ze to od zbyt wysokiego cisnienia w komorze spalania.
Zawsze jest takie same może być tylko słabsze gdy komora jest nieszczelna. Zawsze przed remontem silnika trzeba sprawdzić szczelności komór spalania żeby wiedzieć co ewentualnie jest do zrobienia ( pierścienie , zawory ,uszczelka )
Czyli teraz tego nie sprawdze bo nie moge odpalic silnika. Tzn. zostawic glowice w spokoju, zlozyc wszystko i jezdzic? Nie chce robić niepotrzebnych czynności ale zmartwilo mnie to poprostu. Wielkie dzieki za pomoc.
Acha. Dziękuje za info. Tego nie wiedziałem. Czyli włożyć silniczek do auta i zawieźć gdzieś do zakładu gdzie mi go zdjagnozują? Chyba to będzie najlepszy pomysł. W Łodzi jest podobno jakis serwis 3B czy coś takiego. Musze sie zainteresować i znaleźć jakiś kontakt do kogoś kto mi pomoże juz na miejscu. A czy droga jest taka diagnoza? pytam z ciekawości.
Jeszcze raz dziękuję za informacje. Mam już jakąś koncepcje chociaż. Jak się dowiem co z tą szczelnością to ewentualnie pociągnę temat dalej. W takim razie spokojnej nocy życze. Pozdro serdeczne.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum