Czesc wszystkim!
W tym temacie opisujemy to z kim sie scigalismy w ostatnich dniach i jak nam poszło...
_________________ 0-100km/h--- 9.73 s
1/4 mili --- 17.43 s
Trzy osoby na pokladzie czyli Potencjal jest.
ALFA sprzedana teraz czas na Lancia 2.0 T
0-100km/h---6.8s
1/4mili --- 15.15s Czas na Virusa...
Oj bedzie sie działo
Ostatnio zmieniony przez ANGEL 2006-12-05, 10:18, w całości zmieniany 2 razy
Ja zaczne. Wczoraj stoje spokojnie na swiatlach i czekam na Zielone, obok widze ze podjezdza Passat Kombi B6, za kiera siedzi Facio ok 36-38 lat obok zonka i mala córeczka..
Wszystko powinno byc OK ale slysze jak dieselek zxaczyna wysoko rechotac az uslyszalem cichy swist turbinki, wiec czekam na zielone ...
Czerwone,żółte a passat wystrzelil, ja spokojnie nadal czekam na zielone. JEST wiec GO GO GO..
do nadrobienia mam ok 1.5 dlugosci wystrzelilem z 4tys obr..
Nadal jestem z tylu, zapialem dwojke, ciagne do 6 tys i o dziwo zrownalem sie z nim, wiec czas na Trzeci bieg, w tym samym momencie koles z Passka tez zapial kolejny bieg a tu niespodzianka, jestem z przodu znowu ciagne moja niunie do 6 tys, i czworka juz zapieta... Do kolejnych swiatel wygralem o dlugosc passata.
Pokonany kierownik opuszcza szybe i gratuluje mi wygranej.. Wiec Kill zaliczony...
Jakby tego bylo malo po przejechaniu dwoch skrzyzowan ustawia sie obok mnie Audi Coupe, kierownik chwali sie ze ma 2.3 10V, wiec mysle ze dam ciala, bo wczesniej takim samym samochodem jezdzilem. Zielone i ogien a tu moje kolejne zdziwienie na kazdym biegu odchodzilem mu na ok 3/4 dlugosci auta... Wynik na wczorajszy dzien -dwoch Niemcow poleglo przy Wloskiej pieknosci...
_________________ 0-100km/h--- 9.73 s
1/4 mili --- 17.43 s
Trzy osoby na pokladzie czyli Potencjal jest.
ALFA sprzedana teraz czas na Lancia 2.0 T
0-100km/h---6.8s
1/4mili --- 15.15s Czas na Virusa...
Oj bedzie sie działo
Kilka miesięcy temu, na którychś światłach w Czechowicach stanąłem obok czarnego Mercedesa SLK. Włączyło się zielone, patrzę a Mercedes daje ostro do przodu, cóż mogłem zrobić jeśli nie gaz w podłogę. Na następnych zaglądam przez okno, a tam śliczna pani, ruszam znowu na maxa do przodu, a ona też. Ścigaliśmy się spod każdych świateł, raz ona raz ja byłem z przodu, zależnie kto miał więcej miejsca na pasie. Nie chodziło o to by coś sobie udowadniać, ale o dobrą zabawę i czystą przyjemność z jazdy. Już w Bielsku zrównaliśmy się ze sobą, wymieniliśmy szerokie uśmiechy i pojechaliśmy każde w swoją stronę.
PS. Jak tak patrzę, to zastanawiam się kiedy ten twój fioletowy stworek się zmęczy, he,he
Pozdrawiam!
Ostatnio zmieniony przez Rafał156 2006-11-30, 18:53, w całości zmieniany 1 raz
nio ja ostatnio....o dziwo tez wyciołem Audice 80, jaki on tam miał silnik niewiem... stanełem sobie na światłach nio patrze z jednej strony audi z drógiej jakaś honda, honda niemiała nawet ochoty się ścigac o dziwo a audi czemu nie... nio ale many chyba niebył najlepszy w te klocki bo go wyciąłem o prawie dwie długości auta dodam ze mam najsłabszy silnik czyli 1.4 BOXER tylko 90 KM a w audi musiało spokojnie by coś koło 1.8 .....
taaaa
Moja pierwsza ofiara z pod zielonych- fiat 126p,na nastepnych lyknalem poloneza dezla,potem pan Wacek na rowerze marki flaming..
Potem to juz tylko kondukt pogrzebowy i tramwaj nr 3 na Wyzwolena
Pozdrawiam
Peters
A ja kozystając z okazji chciałbym pozdrowić starszego pana ( ok 60 lat) w czerwonej AR147, który na trasie Radom-Warszawa ( obwodnica białobrzeska) w dniu 30.11 ok godz. 15:15 zamigał światełkami, pomachał, i śmignął koło mnie.
Panie Mietku, a może Waldku?, na jelenia pan nie trafił, gest ręką jak najbardziej na miejscu, samochodzik też niczego sobie. No no prędkość też była zdumiewająca (170 km/h tak około). Po tej prowokacji odwzajemniłem się, pomachałem ładnie rączką i pozdrowiłem włączajęc światła awaryjne. ( prędkość tak ok. 210km/h).
Na przyszłość proszę nie prowokować, bo się można rozczarować. Ale tak ogólnie spoko gość z Pana. Pozdrawiam i dalszych sukcesów na trasie zyczę.
hmm...
mam 33 w starej budzie z 86r. w puławach jest tylko jedna. silnik mam tylko 1,4 więc nie wiem czemu ale co raz jakiś czas przypałęta się jakiś baran i próbuje się ścigać. fakt - łatwo mnie podpuścić więc każdemu kto ma silnik mniejszy niż 2,3 l v6 nie odpuszczę i puszczam barana ze spuszczonymi uszami. pewnie się fama rozniosła i co raz ktoś próbuje się sprawdzić na 200m...
tyle wstępu.
stoję sobie kiedyś na czerwonym, jakiś nie w sosie, przybity i bez chęci do życia. główka wsparta na ręku, smutek w oczach, przygnębiony...
podjeżdza bmw z prawej strony i wrrrym, wrrrrym. gościu na kierownicy i rusza do mnie brwiami -ścigać się będziemy... patrzę przed siebie - 2 pasma przed nami puste na odcinku 600 m, no dobra będziemy się... - zerknięcie w lusterko wsteczne - policyjne mondeo z fotoradarem stoi za mną (kamera obok lusterka) - nie będziemy się ścigać, ale muszę puścić barana w rogi.
no to ja w obroty, wrrrym, wrrrrym 5000, 5500, żółte, wrzucam bieg, zieloneee - i stoję w miejscu. bmw wyrwało jak ruska rakieta z wrzaskiem i z piskiem opon i ruuura do przodu a zanim policyjne mondeo z kogutem. a ja sobie stoję - uśmiech do panów policjantów i gest ukłonu ręką, kierunkowskaz i jadę w lewo... niech się barany ganiają, nie mam dziś nastroju na adrenalinę, w domu żona i kochane dzieciaki... ciekawe co będzie na obiad. jak to dobrze się czasami nie śpieszyć i obejrzeć za siebie... można zobaczyć przyszłość i to wcale nie różową.
ten samochód nie da człowiekowi spokojnie do domu pojechać...
jutro będziemy robić baranów w rogi...
kiedyś jak kupowałem swoją alfę ktoś mi powiedział że miał taką i dodał: samochód dla gówniarzy, pod dyskotekę z piskiem podjechać, z każdych świateł z piskiem opon... - tym samochodem inaczej jeździć sie nie da...
nic nie powiedziałem ale obruszony byłem - 26 lat i gówniarz?... - dorosły sie znalazł. dziś mam 37 i muszę przyznać że jestem gówniarzem - z każdych świateł z piskiem opon. co ta alfa ze mnie zrobiła... żona pyta: kiedy ty chłopie w końcu dorośniesz? uspokuj się, wstyd mi przynosisz ludzie patrzą... i śmieje sie pod nosem...
no i felietonik refleksyjny mi wyszedł - chyba sie zatrudnię w jakiejś gazecie...
ps. pamiątkę mam - do kupienia w dziale bazar...
moze pozwolicie mi sie zajac poprawianiem kolegow. a co do stopek. kolego popraw swoj profil /Skąd: N 49°50' E 19°02'/ bo ja tam ze wsi jestem i w podstawowce geografi nie mialem
Dzis maly pojedynek wloszek.
Alfa 155 1.8TS VS Alfa 146 Boxter
U mnie pasazer zas w 146 sam kierowca...
Czekamy na zielone...
Zółte sie zaswiecilo patrze ze konkurencja sie ruszyla wiec nie myslac dlugo ogien. Jedynka rowno idziemy, Dwojka lekko jestem z przodu, trojka juz o blotnik wyprzedzam konkurencje, zapinam czworke i cisne do 6tys obr.
HURA WYGRALEM o dlugosc autka... Pompony lataja, balony fruwaja, panienki cyckami mahaja..
Po chwili zatrzymujemy sie na McDonaldzie, skladanie gratulacji i wspolna kawa i pogaduchy jakie to wspaniale autka mamy. Kills zaliczony, Wieczor zaliczony, Nowy kolega zapoznany...
_________________ 0-100km/h--- 9.73 s
1/4 mili --- 17.43 s
Trzy osoby na pokladzie czyli Potencjal jest.
ALFA sprzedana teraz czas na Lancia 2.0 T
0-100km/h---6.8s
1/4mili --- 15.15s Czas na Virusa...
Oj bedzie sie działo
Ostatnio zmieniony przez ANGEL 2006-12-06, 23:09, w całości zmieniany 1 raz
ANGEL ty nierób z Alfy Romeo, Porsche
silnik boxera był w alfach a nie boxtera hehehhe
ja dzisiaj też tak jakby się ścigałem z alfami... ja pociskałem ciężarówka mietkiem a przedemna 156 1.8ts a przednią 145... fajnie było popatrzec na dwa piękne tyłeczki włoszek
ee nio nie dokońca heheh... poprostu fajnie to wyglądało jak dwie alfunie tak sobie pomykały a ja za nimi..szkoda tylko że nieswoją alfunią za nimi leciałem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum