Witam ostatnio jadę sobie spokojnie a tu zajeżdża mi drogę Passat B6 kombi. No to przychamowałem i jadę za nim pod górkęza chwilkę wrzucił prawy migacz no tu but i wyprzedzam go dojeżdżamy to skrzyżowania jade powoli za innym samochodem a ten wyprzedza jak oszalały, no to ja upewniłem sie że nic nie jedzie z naprzeciwka i za nim:) doszedłem go dopiero przy 190km\h dodam że jest to prosta szeroka droga i akurat nic z naprzeciwka nie jechało. Gdy już go dogoniłem był zakręt 90stopni, ja i on weszliśmy w niego z piskiem opon, potem wyjście z zakrętu zapiąłem 2 potem trójkę do samego odcięcia i czwórka i już passata nie było:) nie wiem jaki miał silnik ale chyba zaczął tak chulać bo zobaczył na skrzyżowaniu że mam tylko 2.0 ale i tak dostał po d*** Byłem bardzo zadowolony z mojej niuni że pokonała pancerwagona:):):)
Ja ostatnio ściągnełem oznaczenia. Nie będe wymieniał konkretnych kilsów-bo dziennie mam ich minimalnie 5, jednak miny ludzi którzy wąchali mój wydech są nie do podbrobienia. Najwięcej jest na kościuszki między kołątaja a pułaskiego. Ja wjeżdzam od dworcowej i często staje na światłach przy dąbrowskiego. Jak jadą od kołątaja rozpędzopne auta to rzadko który mnie wyprzedzi, mimo że startuje z postoju. I tak załatwiam tam głównie przedstawicieli handlowych w Partnerach. Dzisiaj był FIAT Doblo, czasem trafiają się panzerwagony. Raz nawet ambitna pani w VW Jetta z roku 86ego do mnie startowała.
Przewiozłem ostatnio szwagra, który posiada Primerę i pokazałem mu jak Alfa zbiera sie do setki na 2 biegu.Idzie do stówy jak rakieta po ostatniej wymianie świec, więc robi wrażenie.Szwagier oczywiście że jego Nissan dwulitrowy tez bez problemu tak pojedzie. Niestety musiał przyjąć porażkę bo jedynie 80 osiągnął i musiał 3 wrzucać.
W wyścigu nie miałby najmniejszych szans, lecz mamy spróbować, jak coś tam w nim podłubie.
Na filmie ze względu na ujęcie nie widać tego dokładnie ale na mecie to był już 4 długości auta za mną
Jak znajdę pojedynek z 3.2 litrową Vectrą C to podrzucę linka
Było kilka 2-litrowych silników w Vectrze A:
1. 115 KM
2. 150 KM (czyli taj jak pisze rafter), 2000GT
3. 205 KM (2.0 Turbo 4x4) GT wizualnie taka sama jak ta z pkt. 2 - mozna sie naciac.
No to ja dzisiaj miałem dwa pojedynki z Passatami:)
Jadę sobie rano do szkółki i po jakiś 15km skończył mi się gaz a więc przeszedłem na benzynke i tak sobie jechałem aż do momentu gdy w tylnym lusterku nie zobaczyłem Paska który mijał brawurowo auta za mną niestety zatrzymała go stara,malutka Alfunia i przez kilka km probował wyprzedzać ale jakoś mu to nie wychodziło(siedział ciągle mi na tyle ale nie pakował się na lewy pas gdyż czuł że nie da rady wyprzedzić),wkońcu dojechaliśmy do terenu zabudowanego i ja zwolniłem do racjonalnej prędkości ok60/70km/h jednak kolega w passatcie musiał wyprzedzić mnie więc poleciał lewym pasem i moim oczom ukazał się znaczek TDI(di czerwone,model passka jakiś 3-4letni więc pewnia miał z 130KM)
Drugi passat(ostatni model) w drodze powrotnej,jadę sobie spokojnie za Kią Sorento i widzę agresywnie wyglądające czarne auto w lusterku zbliża się no więc i ja się zbliżyłem do Sorento na taką odległość że gdyby chciał mnie wyprzedzić musiałby wyprzedzać i mnie i Sorento na raz ale nie miał na tyle wolnego miejsca by to zrobić ani desperacji by stworzyć niebezpieczną sytuacje. Pewnie gdybym zrobił mu większą lukę przed sobą to by się pakował przedemnie w końcu był pewien że jedzie lepszym autem i co będzie sobie jechał za Alfą. Także dwóch kierowców VW w dniu dzisiejszym miało okazję podziwiać tyłeczek 33
Ja właśnie kończę pracę i jadę do domu. Może się namani jakiś Passat, to tym razem obejrzy ogon 156
Pozdrawiam.
- Rafał
P.S. z pewnością się namani, przecież tyle tego u nas jeździ! Sam mam takiego do sprzedania
_________________ ...no alfa,
no fun!
Ostatnio zmieniony przez alces1 2008-06-07, 14:38, w całości zmieniany 1 raz
No to ja dzisiaj miałem dwa pojedynki z Passatami:)
Jadę sobie rano do szkółki i po jakiś 15km skończył mi się gaz a więc przeszedłem na benzynke i tak sobie jechałem aż do momentu gdy w tylnym lusterku nie zobaczyłem Paska który mijał brawurowo auta za mną niestety zatrzymała go stara,malutka Alfunia i przez kilka km probował wyprzedzać ale jakoś mu to nie wychodziło(siedział ciągle mi na tyle ale nie pakował się na lewy pas gdyż czuł że nie da rady wyprzedzić),wkońcu dojechaliśmy do terenu zabudowanego i ja zwolniłem do racjonalnej prędkości ok60/70km/h jednak kolega w passatcie musiał wyprzedzić mnie więc poleciał lewym pasem i moim oczom ukazał się znaczek TDI(di czerwone,model passka jakiś 3-4letni więc pewnia miał z 130KM)
Drugi passat(ostatni model) w drodze powrotnej,jadę sobie spokojnie za Kią Sorento i widzę agresywnie wyglądające czarne auto w lusterku zbliża się no więc i ja się zbliżyłem do Sorento na taką odległość że gdyby chciał mnie wyprzedzić musiałby wyprzedzać i mnie i Sorento na raz ale nie miał na tyle wolnego miejsca by to zrobić ani desperacji by stworzyć niebezpieczną sytuacje. Pewnie gdybym zrobił mu większą lukę przed sobą to by się pakował przedemnie w końcu był pewien że jedzie lepszym autem i co będzie sobie jechał za Alfą. Także dwóch kierowców VW w dniu dzisiejszym miało okazję podziwiać tyłeczek 33
szkoda ze gaz się skończył bo zamiast tylko oglądac tyłeczek 33 to mógłby jeszcze gazu powąchać to w połączeniu z pięknym soundem boxera daje nieprawdopodobną mieszankę koleś by wymiękł na pewno....
jade sbie spokojnie w sznurku aut i slucham radyja z myslą a moze jakis tdik bedzie do objechania... a tu nagle wyprzedza z tyłu cos szybkiego i sie wpycha co chwila w sznurek aut az w koncu doszedł i mnie i wyprzedził patrze betka E60 pełno przeciez takich ale przygladam sie bardziej a tu 4rury soud nie z tej ziemi i M5 na klapie szybko zgasiłem radio i jakiez bylo moje zaskoczenie jak ta betka pieknie gra szczegolnie przed wyprzedzaniem przy zmianie biegu na nizszy to az ciarki przechodzą no to sobie mysle podgonie go troche tą moją 1/3cią jego mocy z tyłu byl jeszcze jakis jagus cos tam probowal ale szybko sie odkleił przy wyprzedzaniu miał taki ogień ze dopiero jak zwalniał przy wolniej jadącym aucie go dochodzilem i tak w kółko przez jakies 30km bo nie moglem sie nasluchac muzyki jaki ta betka z siebie wydawała na tle coedziennej szarości
ogolnie mowiąc TS daje rade takiemu potworowi ale przy pustej prostej miałbym problemy
ja od roku jezdzenia mam tylko dwa kille na swoim koncie (i dwa pojedynki, jakos nikt sie nie chce scigac ;] ), obydwa na oplach
1. czarna jak noc Vectra D 2.0, od swiatel do swiatel w Katowicach na jedynce bylo rowno ale pozniej zaczal byc solidnie z tylu, na kolejnych swiatlach chwilke pogadalismy
- co to jest? V6?
- nie, 2.0
- ooo, no to fajnie jezdza te 2.0 w Alfach, nie ma porownania do mojego no to nara
- narazie
czyli bardzo fajny, gentelmenski pojedynek z happy endem
2. sliczna Corsa C GSI z rownie slicznymi kierowniczkami na pokladzie trasa Sosnowiec-Katowice, zaczelismy przy wyjezdzie z Sosnowca na swiatlach (niedaleko Maca), najpierw spokojnie, wymiana spojrzen i usmiechow, delikatne ruszenie bo tory, remont na zwezeniu jechalismy rowno, potem do przodu, poczatkowo dziewczyny prowadzily (zagapilem sie i jechalem trojka), no ale jak Alfa weszla na obroty wystrzelilem do przodu i pojedynek zostal zakonczony przed czasem o dziwo spotkalem je pozniej na swiatlach na ulicy Rozdzienskiego (korek), dziewczyny pomachaly i pojechaly dalej, pozdrawiam ;]
ciekawego Killa mialem na koncie w Golfie stal na rowni ze mna jakis burak w BMW serii 5 (stary jakis), wyjazd z ulicy Sokolskiej w Katowicach w kierunku Katowickiej (jak ktos zna wie jakie tam sa dziury i tory)... koles zaczal gazowac i dawac jakies znaki, wiec zaczalem go prowokowac zielone i koles wystrzelil jak z procy, ja ruszylem powolutku... nagle huk jak diabli, trzask i koles zaczal sie toczyc w kierunku chodnika minalem go z predkoscia jakies 30km/h ;] kill zaliczony
Wczoraj mielismy mały spocik ze znajomymi, nie chciałem sie ścigac bo to nie jest auto do scigania ale nie wytrzymałem presji na zaczepki:) no i zaliczone:
Civic 94" 1,5 silnik EG4D15B2 - 90KM
Civic 92" 1,5 V-TEC E - 90KM
Vectra 98" 2,5V6 - 176KM (na moje słabo szła i powinienem dostac baty)
Xedos 97" 2,0V6 - 144KM
323F - 96" 1,5 - 89KM
Dowartosciowałem sie:) i mi wystarczy
Właśnie pogoniłem Hyundaia coupe w nowej budzie.
Od jakiegoś czasu przejeżdżał przed moim domem jak wariat, pędząc nieraz ponad 100km/h (wąska wiejska droga!), a za kierownicą wypacykowany goguś, w ciemnych szkłach, który za sam wygląd powinien twarzowe płacić, że do mojej miejscowości wjeżdża.
No i dzisiaj była okazja.
Wyjechałem po brata na przystanek (wracał z uczelni i miał sporo bagaży). Patrzę w lusterko i widzę jak nabliża się z prędkością huraganu Twister. No to sobie myślę - potrzymam go troszkę, są zakręty, więc z pewnością nie będzie kombinował i tak 30km/h. Dojechałem na miejsce zapakowałem brata, wracamy. Patrzę, a ten zabrał jakieś plastykowe laski i napiera za mną równie z dużą prędkością co przedtem, a do tego zygzakiem. No to ja znów delikatnie 30km/h i jadę, skręcam w lewo na skrzyżowaniu, on też, niemal zajeżdżając drogę jadącemu z naprzeciwka samochodowi. Tuż za skrzyżowaniem jest pod górkę i ciasny, niewidoczny zakręt 90* w lewo, a zaraz zanim w prawo, równie ciasny i jeszcze mniej widoczny (trawa, krzaki - jak to na wsi). Więc jadę spokojnie te wspomniane 30km/h a ten debil mnie wyprzedza! No i wyprzedził, przecież nie będę w zakręcie dodawał gazu, bo jak coś z przeciwka wyskoczy, to nie dość, że kretyn z plastykowymi lalami zginie, to jeszcze niczego winien kierowca z przeciwka.
No i jak tylko skończył wyprzedzać, to ja po klaksonie i but, a że miałem zapiętą II, to nie miał szans, potem III i już był mój. Oczywiście nie wyprzedzałem, bo za 500m mieszkam i skręcałem do siebie, poza tym jak wspomniałem kręta i zarośnięta droga...
Jakkolwiek - palantów nie brakuje, ale ja go dopadnę i ręcznie wytłumaczę mu parę kwestii. Co mnie jednak zdziwiło, że to koreańskie gówno o wyglądzie nadmuchanej żaby, pod maską w ogóle nie ma jaj! Mój skromny T.S. po prostu go objechał!
Heh, a mina gościa, którą widziałem w jego lusterku wstecznym? Bezcenne.
Pozdrawiam.
- Rafał
_________________ ...no alfa,
no fun!
Ostatnio zmieniony przez alces1 2008-06-29, 14:27, w całości zmieniany 1 raz
Powiadasz że to koreańskie gówno,oj kolega uważaj na słownictwo bo Hyundai z roku na rok jest lepszą firmą a z modelem na przyszły rok tzn z Genesis Coupe nie miałbyś absolutnie żadnych szans ani na prostej ani zakrętach także trochę szacunku i ogłady w posługiwaniu się zasobem słów.
To że ten samochód jest w posiadaniu jakiegoś gogusia lub fana muzyki techno nie znaczy od razu że samochód jest do bani. Moim zdaniem sylwetka jest jak najbardziej pozytywna jak i całe auto,nie bez powodu jego sylwetka sylwetka jest porównywana do Ferrari.
Także będę tu bronił koreańskiego auta ale na pewno nie bez myślnego właściciela tego coupe.
Co mnie jednak zdziwiło, że to koreańskie gówno o wyglądzie nadmuchanej żaby, pod maską w ogóle nie ma jaj! Mój skromny T.S. po prostu go objechał!
Żałuję strasznie że sprzedałem już swojego Hyundaia mógłbyś sprawdzić co to g.. według Ciebie potrafi. A już na pewno Coupe. Jeździłem najpierwAccentem 1,3 90 koni a później Lantrą z 2.0 DOHC 140 koni i naprawdę wielokrotnie widziałem zawiedzioną minę kierowców ze 140 konnych passatów TDi i dwa razy pogoniłem Alfę jedną dokładnie 156 1,8 Ts a drugą 156 2,0 Ts. I to właśnie to koreańskie g.... dało radę .
Co nie zmienia stanu rzeczy iż zachowanie kierowcy Hyundaia jest skandaliczne.
Przeczytaj sobie ten wątek i obejrzyj dla relaksu film z linka w tym poście.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum