Model: Inny
Silnik: Mercedes Coupe E220
Rocznik: 1993
Wiek: 19 Dołączył: 30 Lip 2007 Posty: 155 Skąd: Ozimek
Wysłany: 2007-08-10, 17:43
75andrew155 napisał/a:
W takiej sytuacji to się nieodpuszczasz i jedziesz w trupa aż gościa zobaczysz we wstecznym lusterku a tak to dupa blada
gdyby moja alfa miala choc troszke wiecej koni to na pewno bym nie odpuscil...bo 103 konnym silnikiem nie mialem szans z 2 litrowka na prostej drodze,wystarczyla mi mina tego faceta kiedy zobaczyl jak sie z niego smieje po za tym nie jestem doswiadczonym kierowca,wiem ze nie potrafie jeszcze jezdzic, moj potforek zasluzyl na lepszy los niz gnicie w kawalkach na zlomowisku )
_________________ Tesknie za Alfa i za V6-tka :(:(:(
Nastepny cel to Alfa 166 tylko musze sprzedac merca...
*****************************
Alfa 145 1.6 Boxer
Remek, zdecydowanie masz rację lepiej odpuścić niz się rozbić ale to jest 1:0 dla bemwu on nie odpuscił . Na przyszłosć lepiej wcale nie strosz piórek jak nie masz doświadczenia lepiej dać na wstępie spokój
Model: Inny
Silnik: Mercedes Coupe E220
Rocznik: 1993
Wiek: 19 Dołączył: 30 Lip 2007 Posty: 155 Skąd: Ozimek
Wysłany: 2007-08-10, 22:06
75andrew155 moze i jeden zero dla BMW,ale jestem pewien,ze facet w tym wozie nie czul sie wygrany(przynajmniej na takiego nie wygladal),pokazalem mu ze ta jego bmka nie jest w cale taka mocna,ale masz w 100% racje z tym "stroszeniem piorek" chociaz z drugiej strony jakos to doswiadczenie trzeba nabyc.... a pro po chetnie poczytam i przyjme jakies ciekawe rady od Ciebie i od innych doswiadczonych alfowiczow jezeli mozna o takie prosic pozdrawiam
_________________ Tesknie za Alfa i za V6-tka :(:(:(
Nastepny cel to Alfa 166 tylko musze sprzedac merca...
*****************************
Alfa 145 1.6 Boxer
Ostatnio zmieniony przez Remek 2007-08-10, 22:10, w całości zmieniany 1 raz
mick [Usunięty]
Wysłany: 2007-08-10, 23:58
a ja killsów nie uprawiam.
jak mnie ktoś podpuszcza to wkładam faje w zęby i szukam tak długo zapalniczki aż odpuści.
a ja killsów nie uprawiam.
jak mnie ktoś podpuszcza to wkładam faje w zęby i szukam tak długo zapalniczki aż odpuści.
i to jest jedna z rad Ja tkz. killsy uprawiam po kilka codziennie tego nie da się opisać moja żona mówi do mnie pierd....... alfista ale mnie długo nie trzeba prosić o jazdę na maksa
troche nie na temat ale tak sie czasami zastanawiam czy ktos z was ma nagrane jakies filmiki/wlasne/ o wyczynach naszych wspanialych kierowcow? np. wyprzedzanie pod gore na zakrecie na trzeciego itp podobne wyczyny id....w.bo ja czesto mam okazje ogladac takich cudakow ale najgorsze nie jest to ze to d...e ale ze potenjalni mordercy .ja juz lapie sie na tym ,ze jak dojezdzam do gorki to nie wiem czy niespotkam takiego osla.a moze by zaczac ich jednak nagrywac
Mam kumpla który mnie wyprzedził na podwójnej ciągłej, w terenie zabudowanym, na przejściu, na łuku, gdzie na jego wewnętrznej stał budynek więc nie było widoczności. Nie mówie już że jechał koło 100km/h- szkoda że nikt u mnie w aucie nie miał komórki to by się nakręciło to. Potem się chwalił, że jego auto 1.2 jest bardzo szybkie.....szkoda, że silnik się kończy przy 155km/h, a przyspieszenie liczy się w latach.
Mam kumpla który mnie wyprzedził na podwójnej ciągłej, w terenie zabudowanym, na przejściu, na łuku, gdzie na jego wewnętrznej stał budynek więc nie było widoczności. Nie mówie już że jechał koło 100km/h- szkoda że nikt u mnie w aucie nie miał komórki to by się nakręciło to. Potem się chwalił, że jego auto 1.2 jest bardzo szybkie.....szkoda, że silnik się kończy przy 155km/h, a przyspieszenie liczy się w latach.
Wracająć do kill`sów, autko od niedawna, naprawy skończone więc parę dragów na mieście Oto lista pokonanych:
1. Carisma ???
2. Ibiza na chipie (140 kucy)
3. Passat B5 TDI kumpla który ostro cfaniakował
4. Mondeo 2.0 (50-130)
więcej grzechów nie pamiętam
_________________ To co się liczy w życiu to szybkie dziewczyny i piękne samochody...
Remek, czemu mial sluzyc ten kill? bo chyba nie temu zeby sprawdzic kto ma mocniejszy silnik czy kto lepiej umie operowac sprzeglem... jak ja widze jak gosc w jakims seicento przedemna mieli na lesnej drodze i co chwile zerka w lusterko to cisnie mi sie usmiech... i mysle ze tak samo bym sie poczul jakbym zobaczyl jakiegos goscia z 1.4, ktory podjechal na wysokosc zobaczyc jak wygladam...
juz bardziej bym sie ucieszyl ze skillowania jakiegos bmw 316i niz gonienie za jakims gosciem ktory ma 50 KM wiecej i pewnie trzyma 2 tys obrotow non stop... chcemy udowadniac, ze kierowcy alf pozniej odpuszczaja? bo chyba nic innego temu lysemu panu nie udowodniles...
piotriix napisał/a:
troche nie na temat ale tak sie czasami zastanawiam czy ktos z was ma nagrane jakies filmiki/wlasne/ o wyczynach naszych wspanialych kierowcow? np. wyprzedzanie pod gore na zakrecie na trzeciego itp podobne wyczyny id....w.bo ja czesto mam okazje ogladac takich cudakow ale najgorsze nie jest to ze to d...e ale ze potenjalni mordercy .ja juz lapie sie na tym ,ze jak dojezdzam do gorki to nie wiem czy niespotkam takiego osla.a moze by zaczac ich jednak nagrywac
podwojna ciagla, zakret, gorka i do tego wyprzedzanie mondeo (wiadomo czyjego:D) - takiego zdolnego mam kumpla...
mnie najbardziej denerwuja ludzie, ktorzy jada zwykla drogach 70 km/h, a na lekkich zakretach, na ktorych wszystko widac zwalniaja nawet do 50km/h - teren niezabudowany. 4 dni temu bylem swiadkiem jak 14 letni pasazer zmarl na drodze, bo jego matka wyprzedzala wlasnie takich kierowcow i uciekajac przywalila w drzewo... nie wiem jak ci ludzie potrafia przejechac cala polske w takich warunkach... to zwykle tamowanie ruchu, na kursach uczyli mnie, ze trzeba jezdzic dynamicznie i jak ograniczenie jest do 50 to jechac 50, a nie 30... takie filmy to teraz moge krecic cala dobe, wystarczy ze jeden gosc boi sie jezdzic, albo niedowidzi, albo oszczedza na paliwie a za nim zaraz ciagnie sie 5 samochodow, jeden za drugim.
Tuti, Taka sama sytuacja spotkała mnie wczoraj , wjeżdzam na trasę Toruńską ze zjazdu z Głębockiej i jak zwykle rura wskakuję ze zjazdu na prawy pas , lewym pasem jedzie cała kawalkada aut bo prawy pas cały w koleinach , pomykam 130 km/h a zlewego pasa gość w lancji który wlókł się lewym pasem i trzymał za soba innych zjeżdża na mój pas prosto przed maskę bez kierunku myślełem że s..........a zabiję ale przepraszał mnie prawie na kolanach więc dałem spokój
a moze zalozymy oddzielny temat z takimi filmami.bedzie to dzial ludzkiej glupoty.mysle ,ze bedzie tez dzialal prewencyjnie i edukacyjnie.
chciałbym zobaczyć czy ktoś jedzie autem i ni z kupy ni dupy wyjmuje kamerę lub telefon i nagrywa osła który w tej chwili walnoł manianę na Twój pas ruchu
a moze zalozymy oddzielny temat z takimi filmami.bedzie to dzial ludzkiej glupoty.mysle ,ze bedzie tez dzialal prewencyjnie i edukacyjnie.
chciałbym zobaczyć czy ktoś jedzie autem i ni z kupy ni dupy wyjmuje kamerę lub telefon i nagrywa osła który w tej chwili walnoł manianę na Twój pas ruchu
W zeszłym roku jechałem jeszcze 75 do Wrocławia i z nudów nagrywałem telefonem sytuacje na drodze (sam jechałem). W pewnym momencie z przeciwka na trzeciego wyprzedzała ciężarówka i musiałem uciekać na pobocze.
Ale dlaczego tak bardzo odchodzimy od tematu? Niestety odkąd mam beeme żadnego killa nie zaliczyłem (dopiero poznaje ten samochód i nie szarżuje). Bo wyprzedzania na trasie za killa uznać się nie da raczej.
mariuszp [Usunięty]
Wysłany: 2007-08-20, 22:58
Uśmiałem się jak poczytałem te posty, w pozytywnym tego słowa znaczeniu, zwłaszcza wasze komentarze na temat zachowania żon (skąd ja to znam...). A co do "kills"- nie wiem czy to sie kwalifikuje jako typowy ale broniłem honoru marki.. W ubiegłym tygodniu w srodę (święto) wracałem z Jasła,sam, moja staruszka 33 1.7 koło 15:00, słoneczko, pusta droga. Zaraz za Jasłem "zasiadła" na mnie srebrna vectra (albo astra) kombi, tak na oko 3-4 letnia i chłopcy sie "przymierzają" , adrenalina mi skoczyła, pykałem ze 60, więc trzy i gaz do dechy, tak z ciekawosci co bedzie dalej, chłopcy na zderzaku.. 80,100,130 IV,150 opel dwie długości do tyłu, 170 , cztery długosci..Hamowanie przed zakretem - 130 (długi w prawo) i znów w podłogę do 170 Zakret wziąłem z srodka drogi z przychamowania przed nim(do 130) i w prawo, na wyjsciu byłem na swoim pasie, a chłpocy za mną "zagarnęli" pół przeciwległego pasa przy podobnej predkosci.. Dalej zwolniłem i pykałem sobie przepisowo (90, 60)bo nie chciałem trupów, w miedzyczasie powietrze ze mnie zeszło..a chłopcy grzecznie dwie długości za mną, i przeszły im pomysły siadania na zderzaczku hehehehe
To napewno byli ziomale tych co spotykali się ze mną w Bieszczadach.Tzw. "mistrzowie prostych".Nie chcę nikogo obrazić i też przy tym wywyższać siebie i swoje umiejętności,bo daleko mi do ideału kierowcy,ale przed każdym zakrętem furka z rejestracją z innej części Polski wychamowywała do 30 - 40 km/h,a jak tylko prosta to rura.Zasiad mi na tyłku taki pasacik prawie nówka.I co? Na prostych za mną , a jak tylko zaczęły się zakręty / nie takie znowu serpentynki / to zostawał w tyle bo strach.A moja Bella dopiero wtedy rozwijała skrzydełka
Na prostych za mną , a jak tylko zaczęły się zakręty / nie takie znowu serpentynki / to zostawał w tyle bo strach.A moja Bella dopiero wtedy rozwijała skrzydełka
Ale tak to mają wszystkie Alfy, dużo jeżdzę i muszę powiedzieć, że Królowie Prostych to 80% kierowców. Na zakrętach Alfki trzymają się zanacznie lepiej od innych samochodów (nie mówiąc już o pacerwagonach ).Jak nie mogę poradzić sobie z jakimś pojazdem o dużo większym silniku to czekam do zakrętów, a tam już jest mój .
Właśnie za to kocham moją Belle
_________________ Fiat Seicento 1.1 do pracy
Lancia Lybra SW 2.4 jtd Executive dla rodziny
Alfa Romeo 33 1.7 16V dla przyjemności
IK@R_1886
SEKTA TO MAŁO, ZAŁÓŻMY KOŚCIÓŁ - WYZNAWCÓW IKSA
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum