BMW E30 2.7 ETA coupe ;] vs moja Alfa 33 1.4 boxer z opuszczona skrzynia ;D
No wiec zaczne od poczatku ;] jade sobie jakies 60 km/h i dojezdzam do wyzej opisanej 'bety' no i kierunek i chce wyprzedzac a cwok srodkiem caly czas, mialem kierunek pozniej juz nawet trabilem i nic, wkoncu jak znalazlem kawalek rownego pobocza pojechalem przed niego po nim z nacisnietym klaksonem, po ominieciu wystawilem przez okno palec serdeczny no i chyba to go zdenerwowalo bo ruszyl za mna ;] po 500 metrach wyprzedzil mnie i jeszcze 2 inne auta jadace przede mna konczac wyprzedzanie na przejezdzie kolejowym. I tu akcja sie nie konczy bo zginal z pola widzenia i myslalem ze pojechal ale gdy wyprzedzilem jeszcze te dwa auta zachwile pojawil sie przede mna znowu jadac wolno. Jak podjechalem wyrwal do przodu a ja za nim po torchu zostajac az wkoncu ysle sobie co ja bede meczyl auto dam mu luz i zwolnilem . Za chwile patrze on tez i tak jechalem za nim jakies 5 km drogi coraz wolniej az wkoncu sie zatrzymal na prawym pasie i myslal ze go nie mine bo z naprzeciwka jechalo auto a ja zredukowalem na 2 i poboczem przejechalem ;] 1200 metrow sprint beta mnie nie dogonila i zaczynalo sie miasto i zwalnialem do 50 i przed znakiem miasta mialem za duzo jeszcze wiec troche mocniej nacisnalem i spogladam w lusterko czy mi w tyl nie wpadnie i nagle zobaczylem tylko tumany dymu z opon i juz spokojnie jechalem a on gdzies pojechal ;]
dla mnie to jest bez sensu po co sie z kimś ścigać??? jak się ścigać to na torze i mniej więcej z tymi samymi parametrami silnika bo tu nie chodzi o moc, lecz o styl jazdy ale jak wolicie. Pozdrawiam
ja to po tym poscie mam mieszane uczucia
po co ścigać sie z jakims bencwałem z bmki który jezdzic nie umie i sie nie moze zdecydowac czy szybko czy wolno jachac
_________________ Jeżdżę tak żeby nie martwić się swoim cholesterolem.
ja tylko powiem tyle, że ostatnio miałem spore kłopoty z peugotem... 806 jak już dałem mu się wyprzedzić (poza miastem) to już tak dogonic nie bardzo mi szło. jak blisko byłem skręcił gdzie indziej, ale wzbudził mój podziw
Napiszę w takim razie mój ostatni "przypadek", jadę sobie spokojnie 90 km/h (przynajmniej z obrotów tak wynikało ), w pewnym momencie widzę w lusterku leci szaleniec w czarnym golfie jak się później okazało z naklejką GTI z tyłu. Czy to był GTI czy nie nie wiem ale emblemat miał. Więc widzę jak gość leci jak wariat, przedemną ciężarówka. Zerkam i widzę, że wyprzedza, ale nie ma gdzie się schować bo z naprzeciwka leci opelek. Gość niewiele myśląc ładuje mi się w przód mojej belli. Myślę sobie przywali mi jak nic, wciskam heble dym z opon idzie (ABS niestety nie działa narazie). Wkurzyłem się niemiłosiernie, w końcu mały włos a skasowałby mi belle. Jedziemy za ciężarówką, w końcu jest prosta. Gość szykuje się do wyprzedzania, pozwoliłem mu wyskoczyć pierwszemu i lecę za nim siedząc mu na zderzaku. Gość ciągnie jak szalony do końca 3-ki idziemy równo, wbijam 4-kę i zaczynam go dochodzić, wyskakuję na pas obok i gaz do prawie 6 tyś obr i wyprzedzam gościa. W bocznej szybie widzę jego zdziwienie i zaciętość na twarzy. Wbijam piątkę gdy mam go już za sobą, pasuję się z powrotem przed niego i hamulec.... Gość hamuje, wychyla się by mnie wyprzedzić, ja redukuję i gaz, nie dał rady, schował się. Po chwili znowu próbuje, ja znowu redukcja i gaz, znaowu nie dał rady i schował się. Zaczyna mrygać mi światłami i trąbić na co ja hamuję do około 50 km/h. Znowu gość próbuje i wymięka. Całość powtarza się 3 razy. Po trzecim razie nauczył się i już nie fikał. Zadowolony ze spełnionego dobrego uczynku, nauki debila porządnej jazdy, dałem w pedał nie pozwalając mu dłużej oglądać pięknego zadu mojej belli
_________________ "Życie choć piękne, tak krótkie jest,
Wystarczy jedna chwila by zgasić je,
Życie choć piękne, tak krótkie jest,
Zrozumiał ten co otarł się o śmierć...."
BMW E30 2.7 ETA coupe ;] vs moja Alfa 33 1.4 boxer z opuszczona skrzynia ;D
No wiec zaczne od poczatku ;] jade sobie jakies 60 km/h i dojezdzam do wyzej opisanej 'bety' no i kierunek i chce wyprzedzac a cwok srodkiem caly czas, mialem kierunek pozniej juz nawet trabilem i nic, wkoncu jak znalazlem kawalek rownego pobocza pojechalem przed niego po nim z nacisnietym klaksonem, po ominieciu wystawilem przez okno palec serdeczny no i chyba to go zdenerwowalo bo ruszyl za mna ;] po 500 metrach wyprzedzil mnie i jeszcze 2 inne auta jadace przede mna konczac wyprzedzanie na przejezdzie kolejowym. I tu akcja sie nie konczy bo zginal z pola widzenia i myslalem ze pojechal ale gdy wyprzedzilem jeszcze te dwa auta zachwile pojawil sie przede mna znowu jadac wolno. Jak podjechalem wyrwal do przodu a ja za nim po torchu zostajac az wkoncu ysle sobie co ja bede meczyl auto dam mu luz i zwolnilem . Za chwile patrze on tez i tak jechalem za nim jakies 5 km drogi coraz wolniej az wkoncu sie zatrzymal na prawym pasie i myslal ze go nie mine bo z naprzeciwka jechalo auto a ja zredukowalem na 2 i poboczem przejechalem ;] 1200 metrow sprint beta mnie nie dogonila i zaczynalo sie miasto i zwalnialem do 50 i przed znakiem miasta mialem za duzo jeszcze wiec troche mocniej nacisnalem i spogladam w lusterko czy mi w tyl nie wpadnie i nagle zobaczylem tylko tumany dymu z opon i juz spokojnie jechalem a on gdzies pojechal ;]
Super popis kultury, i bezpieczeństwa na drodze. Następny dowód na to że auto nie definiuje kierowcy. Żenada
Piotr_Z, mozliwe, ze to GTI, mialem przyjemnosc pojezdzic takim jeden wieczor i wydaje mi sie, ze z Peugeotem 405 1.4 mial by problemy
Nie wiem czemu to takie zamulone, wlasciciel o nia dba - zabrali mu prawko, ale i tak myje golfa co 10 dni i odpala jezdzac od kraweznika do kraweznika...
Ja tez opisze moj przypadek stoje sobie na swiatlach i nagle w bocznej szybie widze CLIO WILIMS katalogowo ma 1,8 na 16 i ok 135 kucy. Slysze ze koles niezle cisnie po garach na czerwonym nie czekajac na nic dalem do 4 tys kierowca z clio popatrzyl sie na mnie i na sygnalizator. Zrozumialem ze chce sie drzec na swiatlach. Gdy zasiwecilo sie zielone ruszylem na obrotomierzy bylo ok 3,5tys i ku mojemu zdziwieniu bylem pierwszy na 1 wciskam 2 znowu pierwsz. Kolo z clio ma zacieta mine i nie daje sie ja wciskam 3 i dalej ierwszy. Majac na zegarach ok 120 dojezdzam do nastepnych siwatel a kierowca z clio do mnie "Mlody co Ty masz tam za silnik 2,0 czy cos wiekszego" ja z usmiechem powiedzilem 1,7 jemu oczy wyszly z orbit . Sadze ze wyleczylem kolesia ze sprintow ze swiatel z ALFA
dla mnie to jest bez sensu po co sie z kimś ścigać??? jak się ścigać to na torze i mniej więcej z tymi samymi parametrami silnika bo tu nie chodzi o moc, lecz o styl jazdy ale jak wolicie. Pozdrawiam
Gdzie w Polsce masz tor wyścigowy gdzie są dni otwarte, nie mówiąc o tym, żeby w ogóle był otwarty dla ludzi na codzień jak Nordschleife Nurburgring. Co sie dziwisz, że ludzie się scigają, jak nie mają gdzie się wyszaleć. Prędzej czy później i tak emocje wezmą góre, a posty w tym temacie są fajne i fajnie-bynajmniej mi- się je czyta. Czy ja pochwalam takie zachowanie? Każdy człowiek niech ma prawo wyboru i robi co chce, jak się lubi tym dzielić to niech się dzieli, a jak tobie kolego to przeszkadza to chyba nikt Cię odgórnie nie zmusza do przebywania pod tym postem.
Model: Inny
Silnik: Srebrny Focus 1.6
Rocznik: 2001
Dołączył: 06 Lip 2006 Posty: 205 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-03-30, 23:25
fiergloo napisał/a:
Gdzie w Polsce masz tor wyścigowy gdzie są dni otwarte, nie mówiąc o tym, żeby w ogóle był otwarty dla ludzi na codzień jak Nordschleife Nurburgring.
wystarczy troszkę się zainteresować i można wjechać zarówno do Kielc jak i do Poznania. Poza tym są kartingi które na początek zupełnie wystarczają.
A w tym temacie to ja widze próby imponowania poprzez opisy jak to się wyprzedziło poboczem czy przyspieszało złośliwie jak inne auto próbowało wyprzedzić. I klimat tych opisów - pełna dyskoteka w remizie
opisy jak to się wyprzedziło poboczem czy przyspieszało złośliwie jak inne auto próbowało wyprzedzić. I klimat tych opisów - pełna dyskoteka w remizie
marekm proponuje byś doczytał post do końca i dopiero zabierał głos. Ty nazywasz to złośliwością ja nauką $%^&*&^% w Golfie, że należy jeździć przepisowo a nie ładować się na chama w przód mojego samochodu dając mi do wyboru:
1. "spie.... koleś do rowu bo ja tu się muszę wcisnąc"
2. "hamuj debila bo ja tu teraz jadę"
3. "Rob co chcesz makaroniarzu tu pancerwagon wjeżdża"
Mógłbym tak wyliczać jeszcze długo. Dla Twojej wiadomości robię tak tylko wtedy gdy koleś zmusza mnie do niebezpiecznych zachowań na drodze. Nie chodzi tu o przechwałki, bo czym tu sie chwalić skoro Golf nie miał startu ??? Chodzi o to by uczyć "karki" odpowiednich zachowań na drodze. To tyle.
P.S. U mnie nie ma remizy, jest Państwowa Straż Pożarna, która remizy w mieście powiatowym nie potrzebuje. Jeśli chcesz leczyć kompleksy wiejskiego pochodzenia to swoim kosztem proszę.
_________________ "Życie choć piękne, tak krótkie jest,
Wystarczy jedna chwila by zgasić je,
Życie choć piękne, tak krótkie jest,
Zrozumiał ten co otarł się o śmierć...."
Ostatnio zmieniony przez Piotr_Z 2007-03-31, 21:17, w całości zmieniany 1 raz
Mam taką propozycje jak się komuś nie podoba ten dział to po prostu go niech pomija przeglądając forum a nie stara się mieszać z błotem innych alfaholików a po drugie „....ten kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem ....” szczerze komu z was krytykujących nie zdarzyło się scigać z innymi kierowcami na drodze publicznej ,zastanówcie się nad tym czasami nim coś obraźliwego napiszecie .Nie pisze tego aby zachęcać do wyścigów i szaleństw na drodze ale po to by miło było wejść na to forum a potem w przyjaznej atmosferze spotkać się na zlocie bo jeszcze chwila i kilka takich „ostrych” wypowiedzi to zlot stanie się miejscem sparingu pomiędzy zwaśnionymi stronami i nie będzie potrzeby organizować go przy jakimś torze czy placu gdzie można pojeździć autami tylko będzie organizowany na hali sportowej z ringiem bokserskim gdzie zawodnikami będą członkowie i sympatycy klubu
_________________ Lancia Beta Coupe 1300 rok 1978 Bianco Saragota
Przejście Nelly Rokity z PO do PiS wzmocniło intelekualnie obie partie
Model: Inny
Silnik: Srebrny Focus 1.6
Rocznik: 2001
Dołączył: 06 Lip 2006 Posty: 205 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-03-31, 16:44
Piotr_Z napisał/a:
Cytat:
opisy jak to się wyprzedziło poboczem czy przyspieszało złośliwie jak inne auto próbowało wyprzedzić. I klimat tych opisów - pełna dyskoteka w remizie
Ty nazywasz to złośliwością ja nauką debila w Golfie, że należy jeździć przepisowo a nie ładować się na chama w przód mojego samochodu dając mi do wyboru:
czyli co? on jest dres a Ty się tylko zachowujesz jak dres? tylko tłumacząc to 'nauką' ? on jedzie zagrażając Twojemu bezpieczeństwu, a Ty tylko 'uczysz'?. Zresztą już sobie ucz tych golfiarzy jak chcesz ale nie oczekuj ze takie metody znajdą poklask
marcins737 napisał/a:
dawno o gejach nic cham nie pisał
chcesz o tym porozmawiać? tylko znowu musisz założyć osobny wątek
marekm proponuje byś doczytał post do końca i dopiero zabierał głos. Ty nazywasz to złośliwością ja nauką debila w Golfie, że należy jeździć przepisowo a nie ładować się na chama w przód mojego samochodu dając mi do wyboru:
nie wiem jak dokladnie wygladalo to wyprzedzanie przez golfa ale przypominam / nie jest to atak na piotra /,ze w mysl kodeksu drogowego osoba wyprzedzana ma umozliwic osobie wyprzedzajacej ten manewr ,nawet jezeli bedzie musiala zwolnic itd. ten wazny szczegol w przepisach jest nagminnie lamany przez polskich kierowcow.nie ze pochwalam zachowanie golfiarza czy go usprawiedliwiam ale napisalem to aby troche uscislic dyskusje.ps przypominam,ze w mysl regulaminu tego forum nie wolno obrazac innych kierowcow //debil w golfie/
Ostatnio zmieniony przez piotriix 2007-03-31, 20:57, w całości zmieniany 1 raz
Ponieważ, usunąłeś mój poprzedni post, uściślę tylko to co sam napisałeś o umożliwianiu innym kierowcom wyprzedzenie swojego auta. Owszem zgadzam się z Tobą w 100% i właśnie tak postępuję w 99,99%.
"Kolega" z Golfa przed dokonaniem manewru wyprzedzania zobowiązany był do oceny sytuacji czy wykonując swój manewr nie stworzy zagrożenia dla innych użytkowników dróg.
Miałem coś jeszcze napisać ale daję na luz, nie czuje się winny.
_________________ "Życie choć piękne, tak krótkie jest,
Wystarczy jedna chwila by zgasić je,
Życie choć piękne, tak krótkie jest,
Zrozumiał ten co otarł się o śmierć...."
sarniak11 [Usunięty]
Wysłany: 2007-04-01, 11:43
A jezeli chodzi o sciganie sie to nie mam nic przeciwko ,niech kazdy poczuje to CuoreSportivo. Natomista denerwuje mnie glupota ludzka, tzn nie raz mialem sytuacje ze jakis kolo wzial od taty auto typu matiz,suzuki, itp(ogolnie slabe)
Podjezdza taki na swiatlach do mnie i juz slysze ryk obrotow i scigac sie chce - czemu nie skoro chce to niech przegrywa.
Tylko dlaczego wogole przychodzi ludziom do glowy zeby scigac sie takimi slabymi autami a alfami - nie wiem co oni mysla....
A jezeli chodzi o sciganie sie to nie mam nic przeciwko ,niech kazdy poczuje to CuoreSportivo. Natomista denerwuje mnie glupota ludzka, tzn nie raz mialem sytuacje ze jakis kolo wzial od taty auto typu matiz,suzuki, itp(ogolnie slabe)
No to poczekaj kolego, jak któregoś razu "oberwiesz" od wydłubanego Nissana Micry ;-)
To zostawia ślad w psychice na długi czas.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum