A ja swoja podeptalem do 180km/h i juz chyba odechcialo jej sie dalej ciagnac.Tak szczerze powiedziawszy to nie mialem za bardzo gdzie,ale i tak mi sie wydaje ze pare kucy juz mi zdechlo w koncu ponad 250tys juz nakrecone ma.
doktorka, nie unos sie.... swego czasu pochwalilem sie tu osiagami - no i niestety paru fachowcow od razu zmieszalo mnie z breja.... zem bezmyslny, zem nierozwazny i takie tam.... Bo akurat kiedys tam widzieli, ze na ciezkim kacy ciezko mi jazda idzie..... niewazne. W kazdym razie - proponuje zamkniecie tematu - bo przeciez wszyscy jestesmy swietnymi keirowcami i nigdy nie lamiemy przepisow. Wszyscy.
Bo akurat kiedys tam widzieli, ze na ciezkim kacy ciezko mi jazda idzie.....
adasco, daj Boże, że by wszystkim na trzeźwo jazda szła tak jak Tobie na ciężkim kacu Widziałem i wiem co mówię
A co do tematu to myślę, że temat jest bardzo wdzięczny i było by nudno gdybyśmy go zamknęli
_________________ Fiat Seicento 1.1 do pracy
Lancia Lybra SW 2.4 jtd Executive dla rodziny
Alfa Romeo 33 1.7 16V dla przyjemności
IK@R_1886
SEKTA TO MAŁO, ZAŁÓŻMY KOŚCIÓŁ - WYZNAWCÓW IKSA
Model: Alfa Romeo 155
Silnik: 2.0 TS 16V
Rocznik: 1995
Wiek: 36 Dołączył: 30 Sie 2007 Posty: 114 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-11-24, 23:04
75andrew155 napisał/a:
Ciekaw jestem w którym miejscu Trasy tyle poleciałaś znam tą trasę jak własną kieszeń i orientuje się czy taką szybkąścią można pojechać Tylko kiedy jest pusta i na niedużych odcinkach
Może od Marek do Carrefoura? Chyba najlepszy odcinek... Zwłaszcza, jak jeszcze nie bylo kładki przy IKEI... Ja tam najmocniej przeginałem...
_________________ Pozdrówki
Przemek_Docent
Alfa - there's no better way to drive i ani troche mniej
Drodzy Klubowicze,
ten topic powstal po to byśmy mogli powiedzieć jaką najwiekszą prędkość udało się rozwinąć naszym autkom- nieprawdaż ? uważam więc, że niepotrzebne są pewne głosy niedowierzania i nie będę udowadniać czy jechałam samochodem 90 a może 150 km/h i czy było to na trasie toruńskiej a może na al.jerozolimskich. Każdy samochód stać na co innego, a mój śmiga jak strzała.
Szerokiej drogi alfaholicy
Ależ ja wierze że Twoje autko tyle śmignie przecież to w końcu V6
230 km/h autobahna i jeszcze był luz pod nogą bałem się docidsnąć do końca w ruchu publicznym tym bardziej , że to było nasze pierwsze spotkanie , od tego momentu już nie jechałem nigdy tak dobrą drogą . Poza tym to moja alfa wyciągnie wszystko do ostatniej kropli w baku i grosza na koncie !!!
Model: Inny
Silnik: R2 652cm3
Rocznik: 1994
Dołączył: 08 Sie 2007 Posty: 214 Skąd: Pińczów
Wysłany: 2007-12-03, 13:48
kubacik napisał/a:
230 km/h autobahna i jeszcze był luz pod nogą
sorki ale znowu sie wtrace(no taki juz jestem ze lubie miec wszystko jasne)
Nie chodzi mi konkretnie o Ciebie "kubacik" ale wiekszosc tak pisze.
Otoz rozchodzi mi sie o to:
jedziesz np te 210km/h-to jest ogromna predkosc i na 99% w razie wypadku karetki niema po co wzywac a Wy niektorzy piszecie ze lecieliscie te 210 i byl luz pod butem ale dalej baliscie sie docisnac no ja niemoge normalnie z takich ludzi czy zrobi roznice jezeli powyzej tych 200-stu pojedziesz 10 a nawet 20km/h szybciej??I tak zginiesz w razie wypadku wiec piszcie ile jechaliscie max a nie ze 390km/h a mialem jeszcze pod butem pol gazu tak samo jakby napisac ze jechalem 105swoja tempra...ale na dwojce na co to komu??Tu sie pisze max a nie "prawie" max
_________________
"Nie boje się kogoś kto trenował 10000 kopnięć, boje się tego kto 10000 razy trenował jedno kopnięcie..." - Bruce Lee
sorki ale znowu sie wtrace(no taki juz jestem ze lubie miec wszystko jasne)
Nie chodzi mi konkretnie o Ciebie "kubacik" ale wiekszosc tak pisze.
Otoz rozchodzi mi sie o to:
jedziesz np te 210km/h-to jest ogromna predkosc i na 99% w razie wypadku karetki niema po co wzywac a Wy niektorzy piszecie ze lecieliscie te 210 i byl luz pod butem ale dalej baliscie sie docisnac no ja niemoge normalnie z takich ludzi czy zrobi roznice jezeli powyzej tych 200-stu pojedziesz 10 a nawet 20km/h szybciej??I tak zginiesz w razie wypadku wiec piszcie ile jechaliscie max a nie ze 390km/h a mialem jeszcze pod butem pol gazu tak samo jakby napisac ze jechalem 105swoja tempra...ale na dwojce na co to komu??Tu sie pisze max a nie "prawie" max
możesz wierzyć lub nie ale 10 km na godzinę szybciej powyżej 200 km/h to jest ogromna różnica a pozatym max każdego auta to max czyli granica jego możliwości granica (jeżeli nie przekroczona) hamulców zawiechy opon itd itd ...
wiatm
Alfan nie bardzo kumam o co ci chodzi . Jeśli nie jechałem szybciej to nie napiszę ile wyciągnie na maxa. bo nie wiem . Do 230 jeszcze czułem , że mam kontrolę nad autem i potrafię zareagować , jeśli ktos mi wjedzie na pas. Nie byłem pewny swoich reakcji powyżej tej prędkości więc spasowałem - myślę , że rozsądnie , a jak pisałem było to w Efie , atam kultura na autostradzie jest inna niż u nas. tam zanim ktoś wjedzie na szybki pas to się dwa razy zastanowi , czy w ten sposob nie popełni samobojstwa. Nie ma tam ograniczeń prędkości , to ludzie przyzwyczajeni do szybko jeżdżacych samochodow i głupot na drodze nie robią , więc można sobie pozwolić legalnie i w dodatku w dobrych warunkach. U nas nie przekraczam 200 na autostradzie i to tylko wtedy jak nie ma samochodow , bo powszechne jest na naszych drogach , że tzw. biezpieczny i rozsądny kierowca jadąc 80-90 zaczyna wyprzedzać mając do wyprzedzanego samochodu jeszcze z 50-60m , zjeżdża na szybki pas i ma w d.pie , że właśnie pcha się komuś pod zderzak, bo on jeszcze zdąży a poza tym on jedzie zgodnie z przepisami, a ty zdążysz w tym czasie objechać i jego i samochod , ktorego jeszcze nie wyprzedził . Nie dlatego , że kozaczysz i chcesz mu pokazać jak się jeździ , tylko , że gość zostawia ci do wyboru albo go ominąć z prawej , albo zrobić mu z tyłu jesień średniowiecza. To tyle tytułem mojej odpowiedzi na twoje dywagacje o wypadkach przy dużej prędkości . Myślę , że nie w prędkości tu problem tylko w kulturze na drodze . sorry , że tak długo ale musiałem trochę pary spuścić.
Poza tym pikero jak gość się chce uczepić to zawsze jakiś powod znajdzie, więc nie ma co tłumaczyć jak zmieniają się warunki ze wzrostem prędkosci powyżej 200
pozdro
Ostatnio zmieniony przez kubacik 2007-12-04, 12:35, w całości zmieniany 2 razy
może sie boją że paliwo sie skończy ogólnie czasem przy takich prędkościach auto zaczyna się niestabilnie zachowywać to można odpuścić. ja osobiście jak jade prosto, po suchym to nie odpuszczam
Prawie 190 trochę sobie poradziła po 10 latach nadal trzyma katalogową prędkość ( 187 chyba ). Na pokładzie były 4 osoby i silnik zagazowany ( jechałem na benzynie ).
Witam. moja Alfa 145 1.4 boxer na trasie Radom-Janki w grudniu wyciągnęła 185 km/h. (dodaję foto z kilka sekund przed 185, bo brat nie wytrzymał i pstryknął, a jak się już aparat załadował, to miałem 160 km/h :/)
jechałem w 5 osób, z bagażami, na gazie. Na benzynie nie próbowałem.
korzystając z okazji to mam takie małe pytanko. dlaczego na benzynie auto kręci się tylko do 6 tyś, natomiast na gazie, to ponad 8 tyś się dokręci. osobiście na 4 biegu na gazie jechałem prawie 170 km i obroty były ponad 7 tyś. czy to jest normalna sprawa? zeby auto na gazie miało lepsze osiągi niż na benzynie?
korzystając z okazji to mam takie małe pytanko. dlaczego na benzynie auto kręci się tylko do 6 tyś, natomiast na gazie, to ponad 8 tyś się dokręci. osobiście na 4 biegu na gazie jechałem prawie 170 km i obroty były ponad 7 tyś. czy to jest normalna sprawa? zeby auto na gazie miało lepsze osiągi niż na benzynie?
To nie jest kwestia lepszych osiągów, tylko sterownika. Na benzynie wykorzystujesz normalny sterownik w którym jest zaprogramowanie odcięcie przy pewnych obrotach. W sterowniku od gazu nikt tego nie wprowadza
_________________ Fiat Seicento 1.1 do pracy
Lancia Lybra SW 2.4 jtd Executive dla rodziny
Alfa Romeo 33 1.7 16V dla przyjemności
IK@R_1886
SEKTA TO MAŁO, ZAŁÓŻMY KOŚCIÓŁ - WYZNAWCÓW IKSA
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum