Wysłany: 2007-11-21, 14:59 Gdyby nie Alfa Romeo to co???
Witam Alfaholików:) Mam pytanie? Czym byście teraz jeździli gdyby takie auta jak Alfa Romeo w ogóle nie istaniały? Prosiłbym o podawanie aut realnych w zasięgu waszych możliwości.
Czy kierowalibyście się w stronę marki o podobnym sportowym wizerunku z tylnym napędem,czy może w stronę klekoczącego kombi zza Odry,a może jakiegoś japończyka czy też byście zostali przy włoskiej myśli technicznej lecz z pod bardziej pospolitego logo.
Pozdrawiam.
Np: Seat Leon w wersji top sport z 1.9 TDI 150KM (kolega ma taki samochód i przyznam się, że szalenie mi się podoba)
Np: Honda Accord,
I niestety poza moimi finansami: Saab 9-5 oraz Subaru Impreza.
Ja jednak pozostał bym przy starszych modelach LANCIA DELTA lub BMW 635
_________________ Fiat Seicento 1.1 do pracy
Lancia Lybra SW 2.4 jtd Executive dla rodziny
Alfa Romeo 33 1.7 16V dla przyjemności
IK@R_1886
SEKTA TO MAŁO, ZAŁÓŻMY KOŚCIÓŁ - WYZNAWCÓW IKSA
Coś z charakterem - Renault 5.
Albo coś o podobnej sylwetce do 33 - Pug 309 albo Escort MK IV.
Z większych Xantia - świetne auto.
W ostateczności Tipo.
W przyszłości może Safrane.
Jest trochę niebanalnych pojazdów nawet wśród "aut dla ludu". Nie pogardziłbym Scirocco czy Corrado.
Porsche 944 - auto w zasięgu cenowyym jak najbardziej,tylko ewentualne spalanie, naprawy i części...raczej kosmos jest to dla mnie najpiękniejszy samochód jaki wyprodukowano i tyle,moje mażenie od małego !
Tak wogóle to ta marka jest dla mnie chyba nr.1 na świecie...
Ostatnio zmieniony przez Szymonik 2007-11-21, 19:48, w całości zmieniany 2 razy
Mazda xedos to dla mnie alternatywa dla alfy,ponieważ ma niebanalną sylwetkę,świetne wlasciwości jezdne i ma kopyto.145 km z 2 litrów. Podobnie jak AR 156 sedan stylizowany na coupete.Niestety wnętrze to jak w japończyku makabra, ale to przecież nie ALFA.
z wersji rozsadnych, to moglbym jezdzic W124 (E) w 3,0 dieslu, albo kappą.
Z wersji emocjonalnych - to citroen. DS, CX albo XM. No i C6, gdybym wiecej zarabial.
Oprocz tego, w gre mogloby wchodzic Volvo 70 albo peugeot 406/407.
W zadnym wypadku nie chcialbym miec japonca, tudziez czegokolwiek ze stajni VW/skody, BMW czy renault. Nie mowiac juz o wynalazkach typu KIA, Dajełu czy Chevy-po-skosnookiemu. Z aut amerykanskich - tylko HMMVee, wrangler albo corvette sprzed 1990. I moze ewentualnie cos z muscle-carow, np charger.
Ja mógłbym całą litanię wymienić....
Z cała pewnością nie kupiłbym żadnego auta niemieckiego (włączając producentów przejętych przez Niemców).
Zanim kupiłem Alfę, najbliżej byłem ściągnięcia Lexusa IS 250 z USA (za 30k $ można mieć prawie nowe auto, u nas w salonie takie samo kosztuje od 156k zł) i z nieeuropejskich aut to byłby jedyny wybór.
W Europie, w kolejności (najpierw wybory "racjonalne"):
Lancia Thesis,
Jaguar XJ6 (też z USA),
Peugot 607 (ale tylko V6),
a nie racjonalne (czyt. stare):
Lancia Thema 8.32 by Ferrari,
Lancia Kappa Coupe 5.20 Turbo,
Quatroporte z końca lat 90 (z dowolnym silnikiem).
Zasadniczo sportowe sedany...
Ostatnio zmieniony przez Dawid166 2007-11-21, 21:56, w całości zmieniany 1 raz
Zadnego francuza, koreanczyka i Forda.
Przyklady:
Fiat i Lancia
Mazda 3 Sportsedan lub 6
Subaru Impreza lub Legacy
Saab 9,5
Volvo S 60
i pare jeszcze mozna by dobrac do budzetu
Chyba co nie którzy nie zrozumieli pytania, a brzmiało ono :czym bym jeżdził, a nie co bym chciał mieć. Bo trudno brać pod uwage że jak by ktoś nie miał swojej alfy za powiedzmy 20tyś to jeżdził by innym samochodem za powiedzmy 40 tyś.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum