gdybym mial niograniczona ilosc gotowki to gdyby nie alfa to nawet bym sie na ferrari nie zdecydowal.
To jest moje marzenie:
http://www.otomoto.pl/ind...how&id=C4969742
ale pewnie gdyby mnie bylo na niego stac to pewnie mialbym w garazu 166 po liftingu, 159 i Kamala jak wyjdzie
_________________ Nie ważne ile pali i tak jest piękna
Model: Alfa Romeo 166
Silnik: 2,4 JTD
Rocznik: 2001
Dołączył: 21 Sie 2007 Posty: 285 Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 2008-05-14, 22:23
Gdyby nie Alfa to Lancia,jak nie Lancia to Saab9-5. Ostatecznie laguna po 2000r. raz był niemiecki klekot zza Odry i nikt już go więcej nie chciał ani nie kupi takiego badziewa!!! nareszcie to już przeszłość:) teraz tylko alfa,alfa,alfa,alfa i alfa może lancia.... Pozdrawiam:)
Mialam juz sporo samochodow: tata unieszczesliwil mnie moim pierwszym autem w 1991 - o zgrozo vw golfem 1.8 gti 16V - straszna taczka szybciutko sie jej pozbylam - raz ze obciach, a dwa mieszkanie bylo waniejsze , potem szybko rotujace pojazdy: renault megane coupe, nissan primerka (wielki sentyment), opel astra - porazka, w trudnych czasach budowy domu byl poczciwy polonez , potem az przez 4 lata toyota avensis, a w miedzyczasie troche innych roznej masci wynalazkow Teraz swiadomy wybor alfy 147, na tym jednak nie skoncze bo planuje jako trzecie dokupic na lato fiata barcette oraz moze na przyszly rok powanie calkiem ford mustang shelby 1968 auto marzenie zycia, nawet juz przymiarka byla . A gdyby nie alfa to mozliwe ze rover, mazda xedos, albo taxi lub naped nozny
_________________ P I E K I E L N I C A
__________________
Alfa 147 1,9 JTD
sluzbowy fiat seicento 1,1
gdyby nie alfa to z pewnością passat B5, a gdyby nie passat to całkiem możliwe, że poczciwa nexia która przez 10 lat eksploatacji nie zawiodła tyle razy co alfa przez 3 miesiące
gdyby nie alfa to z pewnością passat B5, a gdyby nie passat to całkiem możliwe, że poczciwa nexia która przez 10 lat eksploatacji nie zawiodła tyle razy co alfa przez 3 miesiące
Nexia to całkowicie inny samochód starej generacji. Prosta konstrukcja starych samochodów sprawia że tam nie ma co sie psuć. Też tego doświadczłem w taki sposób jak ty, na oplu kadecie.
Gdyby nie alfa to w podobnym przedziale cenowym, chętnie dla odmiany poturlał bym się, Fiatem Multiplą, ktory jest tani bo włoski, a dobry:) Na wakacje w sam raz by załadować się wygodnie z rodziną. Fiat ocziwiśce ze wzglądów praktycznych. Bo przyjemności jazdy Alfą żadne auto nie zastąpi.
Gdyby nadeszla taka apokalipsa to tak sobie mysle ze w zaleznosci od stanu porfela -subaru impreza honda civic type r tudziesz preluda ostatniej czyli 5 gen oczywiscie 2.2 w v-tecu ...jakby mialo byc oszczedniej to cos w gnoju czyli w dieslu najpredzej seat leon top sport....
gdyby nie alfa to toyota celica....ale tylko i wylacznie z silnikiem minimum 2 litry...a gdyby nie alfa i toyota to kiedys kiedys ford mustang shelby...czarny albo zieloniutki...
_________________ bija22 i Alfa156 V6
są powody do mrruczenia
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum