Wysłany: 2005-12-06, 11:47 czy pozdrawianie sie alfistow to juz historia??
bo jakos jak nieraz jakies alfie migne to raczej nikt nie wie o co biega, a cos jednak kiedys bylo ze alfisci sobie mrugają
chyba ze juz sie widzieli rano w serwisie
A ja jadąc kiedyś z Radomia zostałem pozdrowiony przez Alfiste jadącego czerwoną 33, oczywiscie ja sie tez zrewanżowalem i rownież łapką machnąłem ha... nawet mu swiatelkami mrygnąlem No ale niestety to tylko raz bylo i chyba predko sie nie powtórzy!!!!! Jak probowalem pozdrawiac kierowców Alf u mnie to patrzyli na mnie jak bym sie z choinki urwal Tak wiec jak widze Alfe na swojskich blachach to daje sobie na wstrzymanie bo nie ma sensu. SZKODA!!!!!
Ja jednak podtrzymuje ta tradycje. Chociaz niekazdy Alfista odmachuje to jednak jest grupka ktora pielegnuje ten zwyczaj. Heh....gdyby kierowcy Golfów mieli sobie machac....
W Rzeszowie ten zwyczaj jeszcze po części przetrwał, ale chyba tylko o obrębie danego modelu. Kiedyś na drodze spotkałem szarą alfe 146, mrugnąłem długimi, zero reakcji, drugi raz to samo. W końcu podjechałem obok, a za kierownicą siedział ślepo wpatrzony w droge "dziadek". Kiedyś też mrugnąłem do czarnej 156 i również zero reakcji. Jednak już kilka razy zostałem pozdrowiony przez kierówców 145, bądź to światłami bądź przez uniesienie ręki. Raz nawet jak jechałem do Przemyśla światłami mrugnęła mi srebrna Alfa 166, gdy się mijaliśmy obaj unieśli się ręce, ot taki dość mily akcent na zakończenie.
Myślę, że wszystko zależy od kierowców, Ci którzy wiedzą o co chodzi zawsze reagują, pozostali jadą dalej i nie wiedzą o co chodzi.
_________________ "(...) Proste są dla szybkich samochodów, zakręty są dla szybkich kierowców" C. McRae
Ja rzadko mijalem Alfe na zwyklej drodze, z przeciwka, ale zazwyczaj zdarze tylko powiedziec "o alfa" i juz jest daleko za mna. Ostatnio jednak w szczecinie, na skrzyzowaniu, podjezdzam, patrze - po lewej 156 SW, po prawej 155
Pan ze 155 sie ladnie usmiechnal, a potem ruszylismy
Nie bylem przygotowany to na poczatku poszedl do przodu, ale potem go dogonilem 156 skrecila w lewo wiec odpadla na starcie
A mrugnac komus tylko raz mi sie zdarzylo i zero reakcji
Ja raz tylko mialem sytuacje ze mrugnela mi jadaca z naprzeciwka alfa 156 na trasie do Krakowa...oczywiscie odrazu zwolnilem bo za zakretem(tak jak sie spodziewalem)stali panowie z suszarka Takze mruganie to nie jest dobry pomysl chyba, bo ma inne znaczenie u nas...podejzewam ze kierowcy mysla ze spotkaja patrol policji i dlatego nie reaguja...lepiej podniesc reke...za to praktycznie zawsze jak spotkam alfe na trasie to kierowca jest chetny do scigania...ah ten wloski temperament
To prawda pozdrawiania troszkę idą w zapomnienie,tym bardziej że coraz więcej za kółkiem Alfy siedzą jakieś dziady i nie kumają o co chodzi. W zeszłym roku podjeżdzam na skrzyżowanie w Łodzi a obok stoi już 156 SW,patrzę a za kółkiem siedzi R.Rynkowski-pozdrowiliśmy się i ostro ruszyliśmy- na zielonym świetle oczywiście.
Jak wracam do domu czesto spotykam jadaca z przeciwka 147. Jedna Pani ma taka u mnie na osiedlu. Machalem juz jej wiele razy, ale ona uparcie dalej nie kuma o co chodzi.... Bede ja meczyl do skutku
Jak wracam do domu czesto spotykam jadaca z przeciwka 147. Jedna Pani ma taka u mnie na osiedlu. Machalem juz jej wiele razy, ale ona uparcie dalej nie kuma o co chodzi.... Bede ja meczyl do skutku
Jak wracam do domu czesto spotykam jadaca z przeciwka 147. Jedna Pani ma taka u mnie na osiedlu. Machalem juz jej wiele razy, ale ona uparcie dalej nie kuma o co chodzi.... Bede ja meczyl do skutku
żeby tylko mąż źle tego nie zrozumiał
_________________ "(...) Proste są dla szybkich samochodów, zakręty są dla szybkich kierowców" C. McRae
Dzisiaj bylem milo zaskoczony. Jechalem przez miasto i zauwazylem ze z przeciwka nadjezdza Lancia Kappa kombi. Moja bużka jakze sie ucieszyla widzac włoskie cudo na drodze. Pan z Kappy podniosl raczke i pomachal. Oczywiscie odwdzieczylem sie tym samym.
ja najpierw sie usmiecham/jak stoimy np.na krzyzowkach/a jak ktos odwzajemni to macham.a na trasie niestety nigdy nie nadazam machnac , no chyba ze wyprzedzam a ktos przedtem troche sie poscigal
Ja wczesniej wspomnialem o Pani ktora jezdzi kolo mnie czerwona 147...Twarda jest,ciagle nie odmachuje....Ale mysle ze to kwestia czasu. Zaczznie machac
No coz,tutaj w Anglii narod zimny raczej nie pozreawiaja sie wlasciciele alfiatek.Jadac do Polski zauwazylem ze w Holandii ludzie reaguja zywo na alfe.W Nemczech zostalem pare razy pozdrowiony przez alfistow-(jedna blondynka w GTV zrobila to w taki sposob ze mialem okazje za nia pogonic ale po 14 h za kolkiem ledwo widzialem na oczy:)))).A w Polsce jak to w Polsce ludzie raczej dziur w jezdni wypatruja-tak apropos to ty byles Tutti w Kamieniu w tej czarnej 145?
qrde w Krakowie jest mnostwo Alf po pare na kazdej ulicy jakies popularne sie zrobily ale zeby sie ktos pozdrowil? to nie specjalnie.Wiekszosc posiadaczy traktuje alfe jak kazdy inny samochod.Wydawalo mi sie ze posiadacz TAKIEGO auta powinien miec klase a tu niestety nie koniecznie.Poznalem jednego co ma 159 piekna czarna a gosc grym i cham okropnie niemily,drugi ma GTV spider a to facet robiacy jakies ciemne interesy cwaniak,znam jeszcze gostka ktory ma komis samochodowy ,sam jezdzi alfa i to ma chyba ze dwie jak nie wiecej i nie przeszkadza mu to w oszukiwaniu innych w tym alfistow.To nie ma sie co dziwic ze zwyczaj pozdrawiania upada jak teraz malo kto juz kupuje alfe sercem
W Łodzi pozdrawianie trochę się obudziło chyba z nadejściem wiosny.Też coraz więcej widzę Alf,pozdrawiam i ludzie robią to samo. Ostatnio patrzę we wstecznym lusterku,że goni mnie GTV,zwolniłem,zrównaliśmy się-machneliśmy rękami i pomkneliśmy.Niestety nie miałem możliwości poinformować o zlocie.
_________________ A to już historia:
Alfa 155 2.0 TS 8V
Alfa 164 3.0 V6 24V Super
peters bylem
ale nie zauwazylem zadnej 166...
moze widziales ta druga. rozni sie ona od mojej tym, ze ma cale lakierowane zderzaki i to TD
a co do machania to jak jechalem na slask to spotkalem z 6 alf i nikt nie odmachal. nawet spotkalem 159, czerwona (sliczna). dopiero jak jezdzilem w rodzinnym miescie zawierciu to jeden w 156 mi pomachal, ale nie zdarzylem odmachac ;/
no i kiedys w dziwnowku jak jechal jakis niemiec w zlotej 147 i jak mu pomachalem to skinal glowa
[ Dodano: 2006-05-10, 12:15 ]
a sory peters nie zauwazylem daty... czy bylem 8 kwietnia to nie pamietam, ale chyba nie widzialem tutaj zadnej 166
Fakt jakoś sam czasem zapomne kiwnąć teraz będe zwracał więcej uwagi, z drógiej strony to naprawde niema kiedy- no może oprócz świateł. od jutra zaczynam zwracać wieksza uwage
pozdrowionka
_________________ ALFA 164 Q4 V832V FERRARI- JUŻ SIE SKŁADA
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum