Model: Alfa Romeo 156
Silnik: 1.9 JTD+ fiat coupe 2.0 TURBO
Rocznik: 1999
Wiek: 22 Dołączył: 17 Maj 2006 Posty: 362 Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: 2007-03-20, 12:15
hmmm ale przeciez z tylu pasazerowie praktycznie nigdy nie zapinaja pasow a i policja sie nawet nie czepia przepis moze i jest chory, z tymi zimowkami podoba mi sie ten pomysl ale tak czy inaczej czy przepis jest czy go niema powinno sie zapinac pasy chyba ze sie komus zyc nie chce w niedziele kolega mnie odwiedzil pojechal no i dzwoni za 5 min zeby mu pomoc bo walnol w drzewo oczywisice nie mial pasow a poduszka wystrzelila "ford fiesta" predkosc mial z 70 nie wiecej wsumie nic mu sie nie stalo powaznego ale twarz i szyja go do dzisiaj boli a zeby bylo smieszniej ocknol sie na siedzeniu pasazera a glowa wybil szybe w drzwiach jak by mial pasy to prawdopodobnie by sie wcale nie poobijal tak wiec pasy w miescie jezeli jedziemy i stajemy co chwile sa bezsensu ale poza terenem zabudowanym moga pomoc np wywrotka na dach bez pasow male szanse na cokolwiek wypadasz przez szybe a samochod przewraca sie na ciebie
_________________ alfa romeo 156 & fiat coupe 2.0 turbo
nikogo nie przekonam moim gadaniem ZAPINAJCIE PASY NAWET Z TYLU ale panowie juz plastikowa apteczka polozona na tylnej polce przy zdezeniu 60 km/h moze wam urwac glowe.miejcie troche wyobrazni bo pozniej zostanie wam tylko bol i biadolenie .cholera moglem zapiac te pasy . opowiem wam jak przekonalem mojego syna do zapinania pasow jak mi sie buntowal i rozpinal mi sie w czasie jazdy.start 1 opor i hamulec opor.skutek rozbity nos ale dzisiaj wsiada i automatycznie sie zapina a siedzi najczesciej z tylu.nikt mnie nie przekona ,ze pasy sa niepotrzebne, spiacy pasazer przy kraksie leci jak worek kartofli PANOWIE TO JEST FIZYKA.ja was namawiam zapinajcie i wymuszajcie zapinanie na pasazerach z tylu.pamietajcie my jestesmy elita wsrod kierowcow inni maja nas nasladowac.pozdrowienia piotr
no panie i panowie..;) zalecal bym zapinanie pasiorkow tam gdzie sa sprawne poduszki... taka poduszka przy nie zapietym pasie, moze wydaje sie Wam to niedopomyslenia, ale potrafi zabic, otwiera sie z ogromna sila, i wtedy mozemy ja przyrownac do wielkiej rekawicy mega boksera... bo sila takiego uderzenia rowniez (nie pamietam juz dokladnie ile ..) jest nascie razy wieksza od sily z jaka uderzaja najlepsi bokserzy... takze moze przemyslcie ten fakt... pas zatrzymuje nas w odpowiedniej odleglosci, tak bysmy uderzyli juz w ulozonego "jaska"...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum