Wedle mnie 166 Przegrała walkę z niemiecką konkurencją o klienta i ich przekonaniami że pojazd niemiecki jest lepszy .
a wg. mnie kto jezdzil wloskimi samochodami zawsze to zawsze nimi bedzie jezdzil.a ci co jezdzili golfami potem przesiadli sie na golfy 3 nastepnie weszla era audi b4 a teraz ostatnio to znowu passaty-bo sie tak wiesniokom przyjelo ze niemiecki to musi byc VW albo sasiad kupil WV to ja tez se kupie .Moze wlsokie nie sa trwale pod wzgledem zawieszenia ale jazda nimi to czysta przyjemnosc .
Ja Alfy wprost uwielbiam. Ale ślepy jak coniektórzy nie jestem.
Kolega przewiózł mnie VW Golf 2.0TDI 150KM... muszę z przykrością stwierdzić, że auto odchodziło jak marzenie, fotele trzymały świetnie, dźwięk silnika super, fun z jazdy ogromny. To już nie te VW co kiedyś Ceny za nówkę też nie te same, wysokie jak diabli.
lacky, mylisz się. Ludzie mieli dobre doświadczenia z VW to kupują VW. I tyle.
Ale z zewnątrz... szkoda patrzeć.
_________________ Była Alfa Romeo 166 3.0 V6 SporTronic oraz Honda Civic 1.4i EJ9
Jest Alfa Romeo 156 2.0 T.S. Selespeed oraz wierna Honda Civic 1.4i EJ9
Ostatnio zmieniony przez ozzy 2008-04-21, 17:30, w całości zmieniany 1 raz
ozzy nie staj po stronie wv ze niby 150 km jakos jezdzi -moze i jezdzi ale widzac na kazdym skrzyzowaniu golfa czy passata ostatnimi czasy to sie ma dosc .lepiej zasiasc za sterami czegos niepowtarzalnego czegos jedynego w swoim rodzaju ,czego niewiele jezdzi po drogach . swoja droga jezdzilem Honda Civic przez jakies 1.5 roku w Usa i powiem ze zrobilem nia prawie 90000km i niezmienilem nawet oleju,zmienilem raz opony i sprzedalem za te same pieniadze i dodam ze japonczyki to potrafia cos zrobic
Ostatnio zmieniony przez lacky 2008-04-21, 22:42, w całości zmieniany 1 raz
ja tam będę tesknic za alfą 166 z końca produkcji- auto wyglądało o niebo lepiej niż przed FL- i hmm ta linia- piekne tylen światła i agresywny przód- cudo
_________________ Il Cuore ha sempre ragione... Alfa Romeo...
ozzy nie staj po stronie wv ze niby 150 km jakos jezdzi -moze i jezdzi
Jeździło bardzo fajnie. Co mnie właśnie zdziwiło. Byłem przekonany że to kupa złomu... a tu niespodzianka.
lacky napisał/a:
ale widzac na kazdym skrzyzowaniu golfa czy passata ostatnimi czasy to sie ma dosc .lepiej zasiasc za sterami czegos niepowtarzalnego czegos jedynego w swoim rodzaju, czego niewiele jezdzi po drogach .
Ale ja nigdy nie mówiłem, że Golf jest autem wyjątkowy. Wyraziłem tylko swoje uznanie dla innej marki. A konkretnie dla ego silnika. To źle? Zlinczujcie mnie za to
A poza tym z wiekiem dochodzę do wniosku, że nie ważne czym się jeździ, ale kto siedzi w środku... Wolę mądrego człowieka w Golfie niż dupka w Maserati. Lubię samochody, za Alfami szaleję, ale producenci się rozwijają. A od kiedy Loeb króluje na torach to marką kojarzącą się ze sportem motorowym jest Citroen a nie Alfa. Ktoś powie: kiedyś Alfa wygrywała w Formule... ale kiedy to było? Samochody się od tego czasu jednak zmieniły... teraz AR idzie w Design. Bo jakość wykonania i trwałość może być lepsza... u innych przecież jest lepsza. A jak się AR zepsuje? Zmieni się kierownictwo, marka pójdzie w stronę rodzinnych Minivanów to dalej będziesz lacky szalał za AR? Nie będziesz. Dlatego wato wiedzieć co się dzieje i doceniać czasem coś więcej niż swoją ukochaną markę. Bo inni producenci bynajmniej nie zatrzymali się w rozwoju i oferują całkiem niezłe auta. Czy z duszą? Czasami... tak!
Ale chyba główny problem polega na braku zrozumienia. Otóż: Ja uwielbiam AR za to jak się w niej czuję, nie za to że widać mnie w tłumie. Mam w dupie czy mnie w tłumie widać czy nie. Wiem ile jestem wart bez spotlight'u na mnie. 166 była jedynym autem, którym chciałem jeździć, kolega smuz ma fajny opis: "166 powodów do dumy", coś w tym jest, to nie jest "166 powodów dlaczego wyróżniam się w tłumie". Bo mi o innych nie chodzi. To ja się mam dobrze czuć. I tyle. Jak zrobią Golfa, w którym będę się czuł super, to kupię Golfa, i będę miał głęboko gdzieś czy kierowców Golfów jest dużo czy nie. Bo ja auto kupuję dla siebie, a nie dla innych.
lacky napisał/a:
swoja droga jezdzilem Honda Civic przez jakies 1.5 roku w Usa i powiem ze zrobilem nia prawie 90000km i niezmienilem nawet oleju,zmienilem raz opony i sprzedalem za te same pieniadze i dodam ze japonczyki to potrafia cos zrobic
A ja również swoją Hondę bardzo lubię, jest wierna jak pies. Jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. Ale brakuje jej tego czegoś co miała Alfa. Nie wiem jak to wyrazić... Po 166 żaden samochód mi się nie podoba. Honda to etap przejściowy, cały czas mam nadzieję że żona ją sobie weźmie, a ja będę mógł sobie kupić... "mniej rozsądne autko" czytaj: Alfę.
Niestety nie 169, wrócę do 166, to jest fantastyczne auto. Inne Alfy przy nim wyglądają kiepsko czyli (poniżej żarcik tak w stylu J. Clarksona, więc nie bijcie):
- 145 i 147 jak małe Alfiątka
- 156 i 159 jak młodszy nastoletni brat: trochę szurnięty i wyrywny, ale i tak go kochasz:mrgreen:
166 to jest to, a 169... aż boję się pomyśleć... pamiętacie jaki był skok pomiędzy 164 a 166? To co będzie teraz? Nie mogę się doczekać
Wierzba napisał/a:
ja tam będę tesknic za alfą 166 z końca produkcji- auto wyglądało o niebo lepiej niż przed FL- i hmm ta linia- piekne tylen światła i agresywny przód- cudo
A ja takie cudo nabędę ponownie. Właśnie przed FL. Tylko troszkę cierpliwości...
_________________ Była Alfa Romeo 166 3.0 V6 SporTronic oraz Honda Civic 1.4i EJ9
Jest Alfa Romeo 156 2.0 T.S. Selespeed oraz wierna Honda Civic 1.4i EJ9
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum