Wysłany: 2008-04-22, 21:06 ALFASERWIS w Krakowie, moze lepiej unikać?
witam
jak w temacie. moje doswiadczenie. 3 lata temu robili mi rozrząd, już na początku trochę sie wkurzyłem , bo pytam właściciela ile zajmuje wymiana bo nie mogę przyjechać zostawić auta i wrocić po niego na drugi dzień, bo to trochę daleko ode mnie ( 60 km w jedną stronę ) twierdził , że 3-4 godzinki. Jak przyjechałem to stwierdził , że się musi zastanowić z mechanikiem , bo do końca nie jest pewien , czy to jest możliwe. Stwierdzili ,że da powinno się udać , ale po skończonej robocie podchodzi do mnie z kluczykiem i mowi , żebym to ja zapalił silnik (chyba po ot ,że jak się spieprzy to ,żebym ja się czuł wspołwinny), ale podziękowałem za tą przyjemność po wstępie jaki usłyszałem wcześniej. Ale spoko objechałem 60tys. bez problemow minęły 3 lata czas na kolejną wymianę . pojechałem do warsztatu w swoim mieście , gdzie wiem , że mechanik wymieniał rozrządy w v6 i nie ma generalnie problemu, zajmuje mu to kilka godzin. w zasadzie auto uziemione na jeden dzień. jakie było jego zdziwienie, jak sprobował odkręcić śruby najpierw na wale - nie obeszło sie bez cięcia , a potem na rolkach prowadzących. dwa dni gość kombinował bo nie szło ich ruszyć ,żadną humanitarna metodą , a na chama nie chciał , żeby nie pozrywać gwintu lub urwać wspornika ne tylnej głowicy ,albo co gorsze go pokrzywić. wniosek w Alfaserwisie goście dokręcili je na maxa mając w dupie co z nimi będzie dalej. obecny mechanik twierdzi , że owszem trzeba je dociągnąć , ale nie tak by ich potem nie odkręcić, tym bardziej , że są wkręcane w aluminium. pomijam "rady" jakich nasłuchałem sie w owym czasie jakie pan Żyła udzielał swoim klientom : cieknie z silnika , to objechać silikonem przejechać się po piasku i wystawić do ludzi. rada dobra doraźnie ,ale czy uczciwa? koledze walnął rozrząd robił remont w Alfaserwisie i gość zapewniał go , że głowicy nie musi już dokręcać po przejechaniu kilkuset kilometrow , a po 3 miesiącach kilkaset km od domu wywaliło mu uszczelke pod głowicą . generalnie nie jestem specjalnie zadowolony , tym bardziej po tym , jak zobaczyłem co musiał robić mechanik , ktory walczył z ich robotą ( zadzwonił do mnie i poprosił , żebym przyjechał i sam zobaczył co jest grane) i zastanawiam się czy inni koledzy maja podobne doświadczenia z tym warsztatem , czy ja jestem jakimś pechowcem w tej kwestji. Podzielcie się koledzy swoimi doświadczeniami . Może poza sprawdzonymi warsztatami warto stworzyć listę warsztatow , ktore lepiej unikać. co wy na to?
pozdrawiam
Nie miałem styczności z tym serwisem. Jednak wiem, że do tanich nie należą. Przykład:
interesowałem się ostatnio ile kosztuje wymiana synchronizatora w Alfie 156. W Alfaserwisie powiedziano mi, że z częściami to jakieś 800zł.
natomiast na Saskiej (gdzie wymieniałem niejednokrotnie już rozrząd i jestem zadowolony) koszt tej usługi to 600zł z częściami. Więc 200zł w kieszeni, a przynajmniej w moich oczach to sprawdzony serwis!
Pozdrawiam.
- Rafał
yyyyyy to mnie zaskoczyłeś bo robiłem u nich rozrząd 3 tygodnie temu i umówiłem się na konkretną godzinę przyjechałem, zaraz się za to zabrali ja sobie spokojnie czekałem aż skończą 3 godziny minęło i wprawdzie kazał palić furę ale nie pomyślałem że mógł dlatego tak powiedzieć poza tym wymienili mi pompę wodną i napinacz paska wieloklinowego. Za tydzień miałem jechać aby wymienili mi gumy na drążku stabilizatora, byłem zadowolony z ich pracy i nie mam na co narzekać lub do czego się przyczepić.
Za to na saskiej byłem jak tylko kupiłem samochód. Problem był w zapalającej się kontrolce silnika. Podobno podpięli go pod kompa bo oczywiście nie mogłem być przy tym, i stwierdził błędy, potencjometr gazu, jakieś połączenia i przepływomierz. Jak tylko przyjechałem koleś wsiadł w samochód i przejechał aby sprawdzić co nie tak i mi mówi:"ten samochód nie jedzie" ja ok możliwe mam go od tygodnia nie znam się. Proszę o naprawę. Więc niby naprawili, ok pokazał przepływomierz wymieniony pokasował błędy i przy odbiorze samochodu mi mówi: "błąd się może powtórzyć" zainkasował 450zł i nie mylił się po 6 km zaświeciła się kontrolka ponownie. pomyślałem sobie że nie pojadę juz tam, bo nie dość że nie był to na pewno przepływomierz bo samochód nie jeździł lepiej przez te 6km po wymianie to jeszcze nie dostałem żadnego wydruku z kompa błędów ani nic.
poczytałem na necie, i sam rozwiązałem problem kontrolki i to w cenie 0zł i 2 godzin pracy. A oni jeszcze stwierdzili że jak to nie pomoże to potencjometr gazu wymienić...
tak że każdy warsztat ma swoje wtopy, nie będę tutaj nikogo bronił. Pojadę do tego na saską szczególnie że to 200m od mojej pracy i zapytam o wymianę tych gum, może zdecyduję się u nich to zrobić.
U Zyly serwisowalem Alfe 33. Generalnie nie bylem z tego zadowolony. Zyla jest wielkim fachowcem tylko, ze on jezdzi po czesci, a jakis przyuczany mechanik robi przy samochodzie.
Natomiast z Saskiej jestem zadowolony jesli chodzi o wymiane roznego rodzaju czesci przy mojej obecnej 166. Ale nie jesli chodzi o diagnostyke. Jesli nie za bardzo wiadomo, co sie dzieje z samochodem to raczej tam przyczyny tego nie znajda. Jesli trzeba wymienic zawieszenie, rozrzad czy sprzeglo na pewno zrobia to dobrze.
Jesli chodzi o zaawansowana diagnostyke to polecam Podolskich.
Jesli nie za bardzo wiadomo, co sie dzieje z samochodem to raczej tam przyczyny tego nie znajda. Jesli trzeba wymienic zawieszenie, rozrzad czy sprzeglo na pewno zrobia to dobrze.
Jesli chodzi o zaawansowana diagnostyke to polecam Podolskich.
to wszystko jasne na diagnostykę jedziemy do podolskich a jak już wiemy co nie tak jedziemy na wymianę na saską
a u tych podolskich podpięcie pod kompa to jak wysokie koszty??
z tego co się orientuję u Żyły 60zł a na saskiej 50zł
Niestety koszty moga byc duze. W ASO na zakopiance podpiecie kompa kosztuje 100zl. U Podolskich bylem, ale nie pamietam ile zaplacilem, bo robili mi wiecej rzeczy.
Byłem w alfa serwisie kilka razy, ostatnio na wymianę świec żarowych i muszę powiedzieć, że jestem z pracy tego serwisu zadowolony (wszystko ok i w terminie, a ceny wg mnie konkurencyjne)
a co do mechaników wszelkiej maści, to nie spotkałem się jeszcze z mechanikiem, który by chwalił pracę i fachowość jakiegoś swojego nieznanego poprzednika, z reguły jest gadka w stylu "panie kto to robił i tak spier... roboty jeszcze nie widziałem..."
Ja osobiście jestem budowlańcem i w mojej branży wśród fachowców jest to samo
a co do mechaników wszelkiej maści, to nie spotkałem się jeszcze z mechanikiem, który by chwalił pracę i fachowość jakiegoś swojego nieznanego poprzednika, z reguły jest gadka w stylu "panie kto to robił i tak spier... roboty jeszcze nie widziałem..."
tutaj kolega ma święta rację, jest w tym wiele z prawdy, że tak to wygląda ale też czasem jednak taka jest niestety prawda. Nie wiem dokładnie który serwis robi lepiej... ale byłem w alfaserwisie u p.Żyły i jestem na prawdę byłem bardzo zadowolony
Po ladnych chyba piecu latach nie spdoziewalem sie trrafic akurat na temat zwiazany z fachowcami z alfaserwisu. Ale jak sie to mowi szydlo zawsze z worka wyjdzie. Jak dla mnie alfaserwis to partacze. Pracuje tam jeszcze ten mechanik jeżdżacy bmw coupe ?? Zeby nie wdawac sie w szczegoly powiem tylko tyle . Bylam tam ze swoja 156 na wymiane wariatora - zaplacilem majatek i dalem sie wpuscic w maliny. Niestety zamiast kupic sam to zostawilem auto na kompleks - wymiana wariatora i tyle mnie obchodzilo. Zamiast zalozyc nowy wyczuli pismo nosem (a ja wteyd jeszcze taki naiwny bylem ... na szczescie te czasy minely teraz Pan Żyła albo by mi oddal równowartośc naprawy razy dwa albo spotkalibysmy sie w sadzie) i zalozyli uzywke. Wytrzymala jakies 6000 km. Goraco ich nie polecam. Warsztat wyglada tak samo jak te ladnych kilka latek temu z tego co widze. Jak dla mnie to dosc ciekawe , bo gosc kasuje jak za zloto , roboty ma do oporu a warsztat nadal traci stodola. Na dzien dzisiejszy jakbym zobaczyul taki warsztat to bym w nim auta nie zostawil . Na dzien dzisiejszy wiem , ze po miejscu pracy mozna ocenic dobrego mechanika
Pracuje tam jeszcze ten mechanik jeżdżacy bmw coupe ??
nie wiem czy to coupe czy też nie ale pracuje taki co jeździ BMW z rejestracją coś tam IIIII
poza tym to ten mechanik to chyba główny mechanik po p. Żyle.
Zun napisał/a:
Na dzien dzisiejszy wiem , ze po miejscu pracy mozna ocenic dobrego mechanika
więc kogo polecasz?? A sprawa tylko z tym wariatorem była czy jeszcze coś spartaczyli?
Pracuje tam jeszcze ten mechanik jeżdżacy bmw coupe ??
nie wiem czy to coupe czy też nie ale pracuje taki co jeździ BMW z rejestracją coś tam IIIII
poza tym to ten mechanik to chyba główny mechanik po p. Żyle.
Zun napisał/a:
Na dzien dzisiejszy wiem , ze po miejscu pracy mozna ocenic dobrego mechanika
więc kogo polecasz?? A sprawa tylko z tym wariatorem była czy jeszcze coś spartaczyli?
Nie jestem z Krakowa. Robilem u niego auto , bo akurat w tamtym czasie mieszkalem przez pol roku w krakowie , ale nie znam zakladow Ja mam mechanika u siebie w Ustroniu , który jest pasjonatem Alfy , w dodatku jego pracownik również (czego nie można powiedzie o Żyle - jego pracownik nienawidzi tych aut ) , oboje uzupełniają się wiedzą . Ale też nie moge go polecic z zupełnie czystym sumieniem - jak każdy mechanik ma coś na sumieniu , ale ta droga to w sumie nie moglbym polecic zupelnie nikogo , nawet tych z ktorymi pracuje na codzien w pracy - takie zycie . (pracuje w tej branży .... długo by o tym opowiada jak to wygląda od kuchni ) . Kiedyś poleciłbym ASO . Tam była świetna technologia , świetni doradcy serwisowi i mechanicy. Teraz jednak tak naprawde nie dużo serwisów fiata takich pozostało , więc trudno teraz coś poleci nie poznając takiego serwisu właśnie od kuchni . stało się tak , ponieważ większoś tych dobrych ludzi zwolniło się z tych serwisów (kiepsko płacili) i została młoda obstawa tych , którzy jeszcze nie wyjechali do UK lub którzy nie umieją za dużo i mogą pracowa za mniejsze pieniądze - oczywiście to nie jest reguła , ale znaczna częś ASO w tej chwili tak wygląda. Jeśli ktoś ma jakiekolwiek umiejętności to polecam jak najwięcej robic samemu. Samemu tak naprawde mozna zrobic znaczna wiekszosc rzeczy. Ja co prawda nie mam za duzo na to czasu i dlatego oddaje auto mechanikowi , ale ja dobrze wiem jak patrzec , zeby zobaczyc co jest i jak zrobiony i gdy cos jest nie tak , to on dobrze wie , ze nie dostanie ode mnie zlamanego grosza to primo , a duo , ze czesc klientow moze przestac do niego jezdzic. Jesli komus sie chce jezdzic do Ustronia z waszych stron to moge podac adres i telefon. Zna się zarówno na V'kach , jak i na 8V i 16V twin sparkach. Raczej nie przyjeżdzałbym do niego z boxerem na gaźnikach zresztą nawet nie przyjmie . O i to u niego szanuje - jak czegoś nie potrafi to poprostu tego nie przyjmuje . Mało który się tym może pochwali
tak sie składa że ja akurat robiłem rozrząd w tym serwisie w Olkuszu który poleca Kubacik i mam dokładnie odwrotne doświadczenia. Cena była rewelacyjna ale po kilku dniach samochód stanął. Okazało sie że mechanik pozrywał śruby i wykrzywił tarcze czujnika położenia wału. Na szczęcie skończyło sie na wymianie czujnika. Już więcej raczej tam nie pojadę.
Nie wiem skąd się to bierze że wiekszosc mechaników boi sie alfy. Może dlatego ze do niedawna było to rzadko spotykane auto na polskich drogach. Kilka miesięcy temu byłem we wloszech i tam alfa jest tak popularna jak u nas skoda czy VW. Muszą tam mieć dobrych mechaników, może by tak paru zaimpotrować
tak sie składa że ja akurat robiłem rozrząd w tym serwisie w Olkuszu który poleca Kubacik i mam dokładnie odwrotne doświadczenia. Cena była rewelacyjna ale po kilku dniach samochód stanął. Okazało sie że mechanik pozrywał śruby i wykrzywił tarcze czujnika położenia wału. Na szczęcie skończyło sie na wymianie czujnika. Już więcej raczej tam nie pojadę.
Nie wiem skąd się to bierze że wiekszosc mechaników boi sie alfy. Może dlatego ze do niedawna było to rzadko spotykane auto na polskich drogach. Kilka miesięcy temu byłem we wloszech i tam alfa jest tak popularna jak u nas skoda czy VW. Muszą tam mieć dobrych mechaników, może by tak paru zaimpotrować
Boją sie alfy ze względu na zaszłości z przeszłości. Alfa miała kilka bardzo nie udanych modeli , w których potrafiło się wszystko rozsypa. Do tego dochodzą modele z mało spotykanymi rozwiązaniami . Dla przykładu transaxle z nieciekawym sposobem wymiany tarcz , silniki boxera z trudnymi do wyregulowania gaźnikami i etc. Do tego dochodzi stosunkowa nowa niesławna jednostak 16v twin spark z padającym wariatorem , bardzo wrażliwa na olej , z panewkami , które lubią sie obrócic , z walkami ktore lubia sie wytrzec. Do wszystko do kupy tworzy pewna otoczke i mechanicy wola zrobic jakiegos VW , zarobic pieniadze i maja wieksza pewnosc ze klient nie wroci do nich z zalem. A mechanicy nie maja na tyle wiedzy , by wiedziec ze nie kazdy model z niekazdym silnikiem alfy to wróżba kłopotów. Co do włoskich mechaników .... gdybyś ich zaimportował to dopiero wtedy poznałbyś prawdziwe znaczenie dla takich terminów jak :
-spartaczona robota
-kosmiczna cena
-długi okres oczekiwania
-wręcz poetycka ściema
Włoskich mechaników nie znam ale jak jeździłem autostradami (Autostrada del sol - bajka) i widziałem te wszystkie alfy, to myslałem sobie że gdzieś muszą je serwisować, i raczej nie mają z tym problemów skoro tyle ich tam jeździ.
Włoskich mechaników nie znam ale jak jeździłem autostradami (Autostrada del sol - bajka) i widziałem te wszystkie alfy, to myslałem sobie że gdzieś muszą je serwisować, i raczej nie mają z tym problemów skoro tyle ich tam jeździ.
Gdybyś znał włochów to byś zrozumiał co mam na myśli . To dość specyficzny naród. Ale robią moim zdaniem dobre samochodu , są niedoceniani pod tym względem.
wracając do tematu mechaników w Krakowie. Byłem dzisiaj na saskiej i takie pytanko, robił ktoś tam gumy stabilizatora?? I tak w ogóle to zostawić samochód na tą operacje czy siedzieć tam pół dnia??
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum