Kolega Smuz się trochę rozpędził.. Ja dałem wyraz "kaloryczność" specjalnie w cudzysłów. Odnoście oktanowości racja, ale weź pod uwagę, że to jest tylko teoria chociażby z uwagi na fakt spalania większej ilości gazu niż benzyny przy i tak zazwyczaj niższej mocy czyli mniejszej efektywności zasilania gazem!
Znajdź mi kilka aut na tym forum, które mają tak zaawansowaną (czyt. efektywną i bezawaryjną) instalację jaką ty opisujesz!?
- Po pierwsze jej cena jest często nieadekwatna do oszczędności jakie może dać i mało kto się na to decyduje.
- Po drugie niewiele warsztatów ma takie zaplecze a jeśli nawet ma to większość ludzi na tym nie korzysta, ponieważ ich najzwyczajniej wykorzystują finansowo za rzeczy których często nie mają a za nie zapłacili..
- Po trzecie ja napisałem wyraźnie dedykowane świece co nie oznacza że one mają coś polepszyć, ale zazwyczaj na takie Ci zmieniają w warsztacie gazowi cudotwórcy i potem biedny laik zmienia je co rok i liczy na 100 koni więcej...
- Po czwarte dlaczego tyle ludzi ma problemy ze swoimi instalacjami skoro twierdzisz, że są bardziej zaawansowane od wtrysku paliwa? Odpowiedź jest prosta: mało kto ma takie instalacje w swoim aucie a teoria jest tutaj tylko w głowach montujących instalacje ( i to nie wszystkich) i tylko nieliczni mają to szczęście, że takie instalacje posiadają w swoich autach!
Ty piszesz że "JEŚLI" się ustawi zapłon inaczej to będzie ok i że niektóre silniki mają ten czujnik spalanie stukowego. Owszem mają czujnik ale nie wszystkie ( np w oplach z silnikami 8V często jest przełącznik pod maską służący do zmiany oktanowości paliwa, czyli innego zapłonu) ale co się dzieje jeśli nie mają tego czujnika? Wtedy się zaczynają schody, stukanie zaworów na niskich obrotach i przy większym obciążeniu silnika, szarpanie i cała masa innych dolegliwości związana z tym przestawieniem zapłonu na gaz o którym napisałeś!
Wiedzę masz owszem sporą, ale niestety to się nijak ma do faktu, iż w Polsce nadal się "oszczędza" na każdym kroku i przeciętny człowiek jest często ofiarą nierzetelnych mechaników.
Poza tym wiedza i teoria swoją drogą, ale jeździłem kilkoma alfami na gazie i całą armią innych aut napędzanych LPG i nie ma porównania z benzyną w przypadku silnika T.S.! Owszem kilka aut miało dość dobre spalanie gazu na niewiele większym poziomie niż benzyna, ale to były silniki niezbyt wysilone (np mercedes W 124 2300). Natomiast mi się cały czas rozchodzi o efekt końcowy, który zazwyczaj w takich silnikach jak alfy jest mizerny i żenujący niejednokrotnie.
Reasumując prawda jest po środku z małą tendencją do mojego punktu widzenia, bo ja odniosłem się do gazu w konkretnej marce i efektów jakie to często przynosi. Pozdrawiam.
_________________ Nie ma zbyt szybkich aut.... są zbyt wolni kierowcy.
Ostatnio zmieniony przez Belfer27 2008-05-27, 20:19, w całości zmieniany 4 razy
heheheeheehhe smieszy mnie takie podejscie bo generalnei mam gdzies co kto mysli o gazie doslownie
Ja sam mam swoje zdanie ktore przedstawiłem jasno
Alfamaniak156 napisał/a:
a jedyny plus benzyny to że
smuz napisał/a:
benzyna jest paliwem lepszym z uwagi na efekt smarowania układu
to naduzycie i nie interpretuj mojej wypowiedzi w ten sposob bo wyszedl bym na wariata
Napsialem o jednym cholernie istotnym -najwazniejszym jesli chodzi o trwalosc czynniku
a nie o jedynym
Dwa napisalem rowniez ze nie polemizuje dla samej polemiki tylko po to zeby kolega nie pisal faktow zaslyszanych nieprawdziwych bo po co ma sie narazac na osmieszenie lepeij ze ja to wyjasnielm bo mogl nie iwedziec ale wspomni to takiemu uzytkownikowi VW i sobie pomysli czego nie powinien.
Dwa z silnikiem nie przesadzaj mowie Ci tylko wiem jaki on jest i jestem zajebisice zadowolony bo jest cholernie wulgarny w wymowie wkreca sie na obroty jak nie jeden nawet lepszy wyje, ciagnie , mruczty warczy powala mnie na kolana ale sa wieksze lepsze i mocniejsze o wiekszym momencie i stopniu "nicponiowości" -mam nadziej ze taki bedzie w nastepczyni 169-4,2 jesli bedzie taki bedzie moja !
Gazuja wieksze silniki lacznie z V12 -czy jest sens nie mnie oceniac ja ciesze sie tym co mam , nie bede ocenial ludzi obrzucal inwektywami czy pouczal ich sprawa ja oceniam za postepowianei bo to jest najwazniejsze!
Gaz jest paliwem alternatywnym i pisze ten post pierwszy i ostatni raz na temat gazu bo mnie to juz wogole nie interesuje tylko irytuje mnie fakt ze kiedyby sie nie pojawil temat o gazie na forum zawsze ludzi sie obraza gada ku....wa jakie to gowno a nie potrafi sie wyciagnac prawidlowych wnioskow z rzetelnych infromacji tylko pisze co slina na jezyk przyniesie
MOZE JAKO JEDYNY NIE WIEM ALE BARDZO BYM CHCIAL ZEBY TO FORUM BYLO SKARBNICA WIEDZY NIE DYWAGACJI I GLUPOT ZASLYSZANYCH. TO MYLI LUDZI I OGLUPIA ICH TOTALNIE.WIEDZA PANOWIE WIEDZA OPLACI SIE NAM WSZSYTKIM.KIEDY KOGOS SPYTAM O COS WIEM ZE DOSTANE JAKAS PRAWDOPODOBNA INFORMACJE A NIE TEORIE ZDZIśKA
Dlatego wlasnie zabralem glos w tej sprawie
POZDRO DLA BENZYNIAKOW I FANOW TANIEGO-NITRO ROPIARZY I OPALOWCOW slowem dla wszystkich
Możesz mi napisać co Twoim zdaniem w moim poście nie zgadzało się z prawdą lub było teorią Zdziska?
_________________ Nie ma zbyt szybkich aut.... są zbyt wolni kierowcy.
Polecam dobrą instalację sekwencyjną. Ze swojego doświadczenia wiem że nie ma sensu jazda na benzynie jeśli chodzi o TS bo tak samo jezdzi na gazie jak na benzynie w codziennej eksploatacji i nie ma tu absolutnie żadnych skutków ubocznych poza serwisem instalacji (wymiana filtra, ew. regulacja) oraz zajmowanego miejsca przez butlę. Jeśli zaś chcemy popalić benzynke zawsze wystarczy tylko kliknąć przełącznik by w ciągu 2 sekund jechać na benzynie.
Osobiście uważam że głupotą jest nie mieć instalacji gazowej,zwłaszcza w samochodzie o dużej pojemności, chyba że ma się tyle kaski że cena paliwa nie gra roli i może być nawet po 6zł
Swoją drogą widzę, że nie przekona się przeciwnika gazu by mu się odmieniło, bo to jest jak z Golfiarzem, który Alfy chociaż mu się podoba nigdy nie kupi, bo słyszał że nie bardzo dobry to samochód.
Co zaś do problemów z gazem to fakt. Niektórzy je mają, bo posiadają złą instalację lub zle wyregulowaną przez partacza. Kto wie, czy nie jest to mniejszy odsetek samochodów niż te, które jeżdzą tylko na benzynie.
...niech każdy robi co chcece ale do cholery jasnej dl;aczego silnik 3.0 V6...
Dlaczego taki silnik gazować, a no żeby mieć zapas mocy pod maską i nie zrujnować się na stacji paliw.
Alfamaniak156 napisał/a:
.. dlaczego nie gazują Porsche czy Ferrari skoro można uzyskiwac te same wartości i jakośc spalania przy dobrej regulacji...po prostu jak ktoś kupuje autko z takim silnikiem to powinien rozwazyc czy go na nie stać...
Alfamaniak156 pewnie jak bym miał 200-400tys na Porsche to bym ceną benzyny się nie martwił.
_________________ Kiedyś Lanos 1,4
Teraz Klekot Ar 156 1.9 JTD
www.ti-amo.net.pl psg_2008 <- jak możecie to kliknijcie w reklamy google na górze strony.
Belfer specjalnie napisze dla Ciebie bo zle mnie rozumiesz.
Belfer27 napisał/a:
Możesz mi napisać co Twoim zdaniem w moim poście nie zgadzało się z prawdą lub było teorią Zdziska?
Teoria "Zdziśka" to zwrot odnoszący sie do ogólu głupot wypisywanych an forum nie twierdze ze Twoje takie były.Napisałem że mylisz sie dlatego Ciebie wyprowadze z błedu bo nie warto tkwic w niewiedzy.Ale gdydby uwazał ze jestes zdziskeim ktory piep... bzdury to tak wlasnie bym to napisal bo nie cierpie sciemy i pólsłowków a przecież nie napisałem.
Generalnie dość jasno napisalem co uwazam za nieprawde!
JA NIKOGO NIE NAMAWIAM DO GAZU NIKOGO!!!!!!!!!! MAM SWOJE ZDANEI NA TEN TEMAT I JUZ>JESLI KTOS CHCE ZAKLADAC PROSZE NIE TO NIE
Słuchaj instalacje o ktorych pisze to instalacje sekwencyjne na pelnym wtrysku gazu-uwierz mi kazde nowe auto innej nie ma bo nikt juz do nowego auta nie zalozy mieszalnika!!!koszt to od 2500-4cylindrowe do 5000-6cylindrowe ,jest jeszcze tzw. FAZA CIAGLA GAZU -to jest dopiero cos płynny gaz wpada do komory spalania-smiechem zartem auta chodza zabojczo ,doslownie bo daje to efekt jakgdyby bomby w cylindrze .
ale koszty od 5tys w gore
Czy Instalacja sie zwraca owszem jesli zalozysz za 3 tys i jezdzisz autem kilkadziesiat tys rocznie to w rok Ci sie zwroci.
Matematyka nic dodac nic ujac
Dalej ustawianie zapłonu nie jest absolutnie absolutnie trudna sprawa i robi sie to standardowo raz w roku czy nawet rzadziej ( oczywisice mowiac o ustawianu zaplonu mowie o autach w ktorych aparat zaplonowy mozna bylo regulowac recznie, nowe auta kąt wyprzedzenia zaplonu maja ustawialny autom. przez czujnik za pomoca kompa.
Inna sprawa i zgadzam sie z Toba w calej rozciagłosci w POLSCE malo kto umie załozyc dobrze instalacje,jednak są takie trzeba je znac ale to jest tak jak z kazda dzialoalnoscia uslugowa.
znam auto osobiscie VOLVO 850 )kuzyn smigal nim-sprowadzone z gazem holenderskim ktore przejechalo 620tys i tak zostalo sprzedane pracowalo idealnie na gazie lepiej niz na benzynie ,jednak bylo w rekach ludzi ktorzy obmyslili zamysl stosowania gazu w autach.jedyny serwis w Polsce byl gdzies pod Poznaniem i tam regulowali to cudo.
I na koniec skoro twierdzisz ze alfy zle pracuja na gazie to tak jest! tyle ze gaz w nich zamontowany byl zle, a regulacja i parametry wziete peweni z taczki przez wieska gaziarza z warsztatu "młotkiem i kowadłem"
Zal mi aut ktore partacze niszcza zle ustawionym gazem i brakiem nalezytych czasowych wymian. ale sa i takie w tym ALFY ,ktore smigaja swietnie.
Na początek - przepraszam Alfamaniak156 - powinienem był użyć raczej słowa "zdziwienie" niż "oburzenie".
Belfer27 napisał/a:
Znajdź mi kilka aut na tym forum, które mają tak zaawansowaną (czyt. efektywną i bezawaryjną) instalację jaką ty opisujesz!?
Śmiem twierdzić, że znaczna większość zagazowanych 156/166 jeździ na instalacjach IV generacji (sekwencyjny wtrysk gazu). I owszem, zazwyczaj są bezproblemowe. Znaleźć takich ludzi na forum? A owszem i są. Tylko jak coś działa to raczej o tym nie piszą. Argument troszkę jak w rozmowie Golfiarzy: "znajdź mi Alfę co się nie sypie - popatrz na ich forum, wszyscy piszą tylko o problemach". No offence z mojej strony - przerysowanie troszkę celowe, ale oddaje istotę sprawy.
Belfer27 napisał/a:
- Po pierwsze jej cena jest często nieadekwatna do oszczędności jakie może dać i mało kto się na to decyduje.
Czy ja wiem? Dobrą sekwencyjną instalację do TS wkłada się za 3000 zł na przykład. Przywołałeś tu przykład - nie stać Cię na benzynę, kup JTD. JTD będzie (co najmniej) o tyle samo droższe, a pomimo niskiego spalania, przy dzisiejszych cenach ropy, koszty paliwa i tak będą wyższe w dieslu. Poza tym nie każdemu odpowiada charakterystyka diesla.
Belfer27 napisał/a:
- Po drugie niewiele warsztatów ma takie zaplecze a jeśli nawet ma to większość ludzi na tym nie korzysta, ponieważ ich najzwyczajniej wykorzystują finansowo za rzeczy których często nie mają a za nie zapłacili..
Niewiele warsztatów samochodowych ma również zaplecze i przede wszystkim wiedzę, żeby serwisować Alfy, ale jednak zdecydowaliśmy się na te auta i sobie je chwalimy.
Belfer27 napisał/a:
- Po trzecie ja napisałem wyraźnie dedykowane świece co nie oznacza że one mają coś polepszyć, ale zazwyczaj na takie Ci zmieniają w warsztacie gazowi cudotwórcy i potem biedny laik zmienia je co rok i liczy na 100 koni więcej...
Nie spotkałem się z tym w przypadku gazowanych Alf. Cóż tak jak w przypadku każdej ingerencji/serwisu AR należy oddawać auto TYLKO w ręce zaufanych/sprawdzonych zakładów i uczyć się na cudzych błędach.
Belfer27 napisał/a:
Ty piszesz że "JEŚLI" się ustawi zapłon inaczej to będzie ok i że niektóre silniki mają ten czujnik spalanie stukowego. Owszem mają czujnik ale nie wszystkie ( np w oplach z silnikami 8V często jest przełącznik pod maską służący do zmiany oktanowości paliwa, czyli innego zapłonu) ale co się dzieje jeśli nie mają tego czujnika? Wtedy się zaczynają schody, stukanie zaworów na niskich obrotach i przy większym obciążeniu silnika, szarpanie i cała masa innych dolegliwości związana z tym przestawieniem zapłonu na gaz o którym napisałeś!
Wydaje mi się, że rozmawiamy tutaj o LPG w silnikach TS i V6 w Alfa Romeo. One mają ten czujnik.
Belfer27 napisał/a:
Poza tym wiedza i teoria swoją drogą, ale jeździłem kilkoma alfami na gazie i całą armią innych aut napędzanych LPG i nie ma porównania z benzyną w przypadku silnika T.S.! Owszem kilka aut miało dość dobre spalanie gazu na niewiele większym poziomie niż benzyna, ale to były silniki niezbyt wysilone (np mercedes W 124 2300). Natomiast mi się cały czas rozchodzi o efekt końcowy, który zazwyczaj w takich silnikach jak alfy jest mizerny i żenujący niejednokrotnie.
Miałeś pecha. Ja nie narzekam i wielu posiadaczy instalacji IV generacji w silnikach TS też nie. Wkładanie starszego typu instalacji do nowoczesnego samochodu to, tutaj się zgodzę, druciarstwo i proszenie się o kłopoty.
Belfer27 napisał/a:
Reasumując prawda jest po środku z małą tendencją do mojego punktu widzenia, bo ja odniosłem się do gazu w konkretnej marce i efektów jakie to często przynosi. Pozdrawiam.
Tak, odnosiłeś się np. do silników 8V Opla.
Również pozdrawiam.
(i nie namawiam nikogo do zakładania gazu - nie lubię tylko, kiedy z góry postrzega się użytkowników tego paliwa jako druciarzy, profanów i morderców samochodów)
_________________ AR 156 SW 2.0 TS '01 Verde Amazzonia
Skoda Felicia 1.6 LX '99 - już nie sprzedam. Się przyda jeszcze.
Ja odniosłem się do silników Alfy a silniki opla 8V (np 1,6 lub 1,4 z wtryskiem jednopunktowym) podałem jako przykład. Natomiast kwestia czujnika w alfie nie ma odniesienia do gazu a tylko do benzyny i to w silnikach przystosowanych do spalania 95 oktan oraz 98.
Każdy TS oraz JTS ma z góry założenie fabryczne zasilania wysokooktanową benzyną a nie gazem, mimo to iż Włochy przodują w montowaniu gazu a koncern Fiata ma nawet kilka aut w ofercie seryjnie wyposażonych w gaz (choć zazwyczaj ziemny). Natomiast to Ty piszesz, że montujący gaz to druciaże, profani i mordercy samochodów, więc nie wiem w czym problem. Z moich ust to nie padło.
Jednym słowem temat rzeka. I ile ludzi tyle zdań.
_________________ Nie ma zbyt szybkich aut.... są zbyt wolni kierowcy.
Dlaczego taki silnik gazować, a no żeby mieć zapas mocy pod maską i nie zrujnować się na stacji paliw.
Tłumaczysz gazowanie a jeździsz JTDkiem Własnie dokonałeś wyboru...prawidłowego wyboru, kupiłeś autko które pali tyle co wróbelek a nie kupowałeś 2.0TS czy 3.0 V6 do gazowania i chwała Ci za to...
Masz zapas mocy w swoim i do tego mało Ci pali...i o to mi chozi
Miłego dnia Alfisti
_________________ Alfa Romeo jest jak Media Markt ... Nie dla idiotów...
Alfa Romeo 33 1,4 IE boxer 90 KM - było
Alfa Romeo 156 2.0TS 155 KM - jest:)
jasne.... gaz to najlepszy wynalazek ludzkości i nobla oraz inne nagrody dla tych co wymyślają instalacje gazowe od pierwszej do piętnastej generacji....
a mi się z tego śmiać chce, pracowałem chwilę w autogazie i dziwnym trafem nawet właściciel nie założył gazu do swojego samochodu a palił sporo... jak zapytałem dlaczego to powiedział że to śmierć dla silnika...
i nikt mi nie wmówi, że gaz jest super ekstra itd... skoro tak jest to dlaczego w firmie w której pracuję zakupiono samochody i w ASO założono gaz albo miały ją od nowości i te samochody nie jeżdżą, gasną, szarpią itd? Dodam że instalacja nie była tania i robiona przez PROFESJONALISTÓW a nie kogoś kto myśli że ma o tym pojęcie. I oczywiście nie pomaga żadna regulacja itd a po odwiedzeniu kilku krakowskich cudotwórców gazowych stwierdzili: "No panie powinna działać tutaj wszystko jest w porządku"
Mogę dodać przypadek, który sam przerabiałem jakieś 2 lata temu:
fiat stilo 1.6 16V założona sekwencja za 5 tysiaków wszystko fajnie do kiedy nie wkręciło się go na ok 5 tys obrotów, wtedy komputer głupiał, samochód stał ponad miesiąc w warsztacie.
Nie wiem jak to wygląda teraz bo tam nie pracuję ale przez cały czas jak pracowałem przyjeżdżały różne samochody z instalacjami założonymi w innym warsztacie, do poprawy itd. powiem jedno gaz w samochodzie to śmierć dla silnika i kłopoty dla właściciela. Może nie w ciągu roku ale na pewno do 2 lat. A jak gaz taki wspaniały to F1 też na tym jeździć powinno a jak nie F1 to choć samoloty latać...
Tylko szkoda że samochód prawidłowo eksploatowany na gazie po 2 latach nie pali wcale na benzynie (albo jak ktoś już napisał na gazie chodzi lepiej niż na benzynie, bo na benzynie wcale nie chce chodzić) a czasem zdarza sie ze po 2 latach to już taki "złom" ( i nie chodzi tutaj o 15-letniego poloneza czy dużego fiata) że na gazie też nie odpala.
A teoria o idealnych instalacjach gazowych to jest jak już ktoś wyżej napisał w głowie tych magików co to zakładają i to średnio w 60% tych głów ale większość ludzi ich omija bo instalacja tam kosztuje np. 500zł więcej
Gaz to prywatna sprawa każdego, jeden chce inny nie, chcesz zakładaj, nie chcesz to nie.
Jak dla mnie gaz to porażka. A ktoś mi zaraz napisze że jestem kozak bo jeżdżę JTD... tak jeżdżę JTD bo jeździłem w swoim życiu kilkoma samochodami z gazem i jedyny, który na tym działał to passat 1992 rok przebieg 250tys została założona a 330tys samochód został sprzedany do komisu i instalacja działała z małymi problemami ale działała.
Piszesz bzdury mrutyna moim zdaniem, ale cóż. Takie miałeś doświadczenia z gazem a nie inne. U mnie jest odwrotnie i nawet na myśl mi nie przychodzi by jezdzić na innym paliwie. Miałem gaz w niemal kazdym samochodzie odkąd pojawiły się instalacje i wielu moich znajomych tak samo. Nikt nie miał problemow z jakimi Ty sie spotakałeś. Musiałeś pewnie pracować wśrod partaczy którzy nie potrafili wyregulować prawidłowo instalacji. Może i umieli podłączyc się do komputera instalacji, ale nie umieli obsługiwać programów, które często są w obcym języku. Stąd wydaje mi się wynikają takie problemy.
Pierwsze instalacje były montowane aby szybciej, potem mechanik śrubą regulował dopływ gazu jak kurkiem w kranie, a drugą srubą obroty, mówiąc że jak nie będzie szedł to sobie troche odkręć, a jak będzie za dużo palił to przykręć.No i ludzie kręcili. Silniki tego oczywiście nie wytrzymywały, bo miały nieodpowiednią mieszankę paliwowo-powietrzną. sam także tak załatwiłem jeden silnik bo nie miałem pojęcia. Opel Kadett z silnikiem 1.6i spalał mniej gazu niż benzyny bo nawet 5.5l w trasie, lecz pojezdził tak tylko rok. Pierścienie po wyjęciy były jak z blaszki i po rozciągnięciu zwijały sie jak sprężyna. Nawet nie powiem ile brał oleju bo nikt nie uwierzy, ale miałem darmowy to nie żałowałem.
Z takich pewnie przypadków pozostała opinia na temat gazu że szkodzi silnikowi. W nowszych instalacjach już tak się nie da bo wszystkim steruje komputer, który trzeba odpowiednieo zaprogramować i pan Heniek niestety ma tu problemy bo pozostały mu jeszcze stare nawyki a laptopa tylko widział w sklepie na półce.Radzi sobie jednak ucząc się na problemach klientów, którzy nadal psują silniki robiąc złą renomę gazowi.
Szkoda że nikt nie przebadał silnika laboratoryjnie, który przejechał na gazie np. 100000, oczywiście prawidłowo ustawianym. Bo można by było dojśc w końcu do porozumienia w tym tematacie.
No to ja tylko powiem że mi się gaz w 166 sprawdzał całkiem nieźle. Sekwencja oczywiście.
I jakoś spadku mocy nie zauważyłem wcale. Owszem, silnik chodził inaczej... ciszej co mi bardzo odpowiadało, bo nie jestem fanem REMUS'ów.
_________________ Była Alfa Romeo 166 3.0 V6 SporTronic...
Jest Honda Civic 1.4i EJ9...
Będzie: ... działka budowlana
(...)
znam auto osobiscie VOLVO 850 )kuzyn smigal nim-sprowadzone z gazem holenderskim ktore przejechalo 620tys i tak zostalo sprzedane pracowalo idealnie na gazie lepiej niz na benzynie ,jednak bylo w rekach ludzi ktorzy obmyslili zamysl stosowania gazu w autach.jedyny serwis w Polsce byl gdzies pod Poznaniem i tam regulowali to cudo.
(...)
Rozumiem, ze to jest ladnymi slowami napisane: "silnik przeslal jezdzic na benzynie".
Pierwsze auto (Alfe 33) kupilem z gazem. Niestety po pewnym czasie tez pracowala idealnie na gazie a na benzynie juz nie tak dobrze. A jeszcze pozniej pracowala idealnie tylko na gazie. Po swoich osobistych doswiadczenia nigdy wiecej nie kupie auta na gazie. Powodow jest kilkanascie, jak ktos bedzie chcial to mu wymienie.
A jesli chodzi o chodzacy "idealnie" samochod na gazie to scigalem sie z alfa w benzynie i nie mialem zadnych szans, a w teorii to ja mialem szybszy samochod.
druga spr:
Inne alfy maja dedykowane paliwko 98 -moja 3,0 ma 95 -leje 98 bo nasze 95 to 88 europejskie albo mniej -poł woda
To nie jest prawda co tutaj napisales! Brat jechal przez Europe. Po zatankowaniu w Austrii samochod zaczal jechac wyraznie wolniej, a w Polsce tankuje tylko 95. Chodzilo o predkosci rzedu maksymalnych, wiec roznice mozna sprawdzic od razu patrzac na predkosciomierz.
Wniosek: W Polsce nie mamy zlego paliwa, tylko lubimy narzekac
U mnie jest odwrotnie i nawet na myśl mi nie przychodzi by jeździć na innym paliwie.
Ja Cię nie zmuszam do zmiany… zobaczymy za 3 lata
tomkap napisał/a:
Musiałeś pewnie pracować wśrod partaczy którzy nie potrafili wyregulować prawidłowo instalacji.
Można to tak tłumaczyć jednak zapewniam Cię że to nie był zakład Pana Henia tylko profesjonalny zakład a raczej sieć bo mają również zakład w Tarnowie, Rzeszowie, Krośnie, Tuchowie.
tomkap napisał/a:
Może i umieli podłączyc się do komputera instalacji, ale nie umieli obsługiwać programów, które często są w obcym języku. Stąd wydaje mi się wynikają takie problemy.
Wyobraź sobie, że oprogramowanie i jego znajomość była bardzo dobra bo jak by nie to, to opisany przypadek fiata stilo nie został by wcale rozwiązany…
tomkap napisał/a:
Pierwsze instalacje były montowane aby szybciej, potem mechanik śrubą regulował dopływ gazu jak kurkiem w kranie, a drugą srubą obroty, mówiąc że jak nie będzie szedł to sobie troche odkręć, a jak będzie za dużo palił to przykręć. No i ludzie kręcili. Silniki tego oczywiście nie wytrzymywały, bo miały nieodpowiednią mieszankę paliwowo-powietrzną.
Tak znam te przypadki instalacji montowane były na początku instalowania gazu w samochodach.
tomkap napisał/a:
Pierścienie po wyjęciy były jak z blaszki i po rozciągnięciu zwijały sie jak sprężyna. Nawet nie powiem ile brał oleju bo nikt nie uwierzy, ale miałem darmowy to nie żałowałem.
To samo będzie teraz po super ekstra instalacji piętnastej generacji bo właściwości gazu nadal są takie same a to właśnie ten gaz super ekstra zajefajny do tego doprowadza.
tomkap napisał/a:
Z takich pewnie przypadków pozostała opinia na temat gazu że szkodzi silnikowi.
Oczywiście, że nie tylko z takich bo to nie jest bezpodstawna opinia. Dlaczego silnik po jeździe na gazie po jakimś czasie nie jest w stanie chodzić na benzynie? A po jeszcze jakimś czasie przestaje chodzić nawet na benzynie?
tomkap napisał/a:
W nowszych instalacjach już tak się nie da bo wszystkim steruje komputer, który trzeba odpowiednieo zaprogramować i pan Heniek niestety ma tu problemy bo pozostały mu jeszcze stare nawyki a laptopa tylko widział w sklepie na półce.
Nie pisałem przypadku Pana Heńka tylko zakładu z prawdziwego zdarzenia gdzie byli od tego wykształceniu ludzie, programiści, elektronicy itd…
tomkap napisał/a:
Szkoda że nikt nie przebadał silnika laboratoryjnie, który przejechał na gazie np. 100000, oczywiście prawidłowo ustawianym. Bo można by było dojśc w końcu do porozumienia w tym tematacie.
No bardzo szkoda bo wtedy wszyscy użytkownicy gazu przekonali by się jaka to jest mordęga dla silnika, zobaczyli by jak wyglądają wżery na tłoku, ściankach cylindra itd…
Może Tobie działa gaz, ale dam sobie odciąć rękę nawet prawą że pojeździsz na nim znacznie krócej niż na benzynie, że osiągi tego samochodu się zmniejszyły, i jest wiele innych mankamentów.
Jeśli ten gaz jest taki idealny to powiedz mi dlaczego nie stosują go w silnikach samolotów, które tak zanieczyszczają powietrze, i do tego tanie linie lotnicze miały by jak walczyć o klienta bo sama eksploatacja samolotu była by tańsza… po prostu jasne jest że to skraca żywotność silnika i nie ma on takiej charakterystyki i osiągów jak na paliwie do którego był konstruowany.
Oczywiście zgodzę się istnieją instalacje gazowe prawie idealne, ale jak są one zamontowane w 1% samochodów to wszystko.
Tłumaczysz gazowanie a jeździsz JTDkiem Własnie dokonałeś wyboru...prawidłowego wyboru, kupiłeś autko które pali tyle co wróbelek a nie kupowałeś 2.0TS czy 3.0 V6 do gazowania i chwała Ci za to...
Masz zapas mocy w swoim i do tego mało Ci pali...i o to mi chozi
Miłego dnia Alfisti
Wcześniej jeździłem samochodem na gaz i nie narzekałem kupiłem JTD bo wystraszyłem się opinii na temat TS.... teraz wiem że nie potrzebnie się bałem. Z tą mocą w 1,9JTD 8v bym nie przesadzał, nie ma miodu, ale fakt, jest ekonomicznie. Jednak cały czas myślę o 156 2,5 v6. Taki właśnie silniczek zagazowany ma mój kumpel i jest zadowolony:) mam przyjemność przynajmniej raz w tygodniu jeździć z nim jego Alfa i mam gula bo jeździ nie porównywalnie lepiej od mojej a cenowo na 100 wychodzi tak samo....
_________________ Kiedyś Lanos 1,4
Teraz Klekot Ar 156 1.9 JTD
www.ti-amo.net.pl psg_2008 <- jak możecie to kliknijcie w reklamy google na górze strony.
Nie chce mi się się z Tobą już spierać mrutyna, bo to nie ma sensu przecież. Powiem tylko że po moim silniku nie wiadać żadnych oznak zużycia. Wręcz przeciwnie, jest w lepszym stanie niż wiele jeżdzących na benzynie, bo nie bierze oleju. Choćby nawet kiedyś padły komory spalania, to i tak zaoszczędzone jest na paliwie nie tylko na drugi silnik, ale można by za to kupić drugą taką Alfę jak mam, a może nawet taką jak Twoja.
To też moje marzenie a jak portfel i kobieta pozwoli to moze nawet GTA za jakieś 2-3 latka jak dobrze sie wszystko ułozy
Ziolek napisał/a:
Taki właśnie silniczek zagazowany ma mój kumpel i jest zadowolony:) mam przyjemność przynajmniej raz w tygodniu jeździć z nim jego Alfa i mam gula bo jeździ nie porównywalnie lepiej od mojej a cenowo na 100 wychodzi tak samo....
Błagam nie gazuj 2,5 V6 bo mi serce pęknie
Pozdrawiam
_________________ Alfa Romeo jest jak Media Markt ... Nie dla idiotów...
Alfa Romeo 33 1,4 IE boxer 90 KM - było
Alfa Romeo 156 2.0TS 155 KM - jest:)
To też moje marzenie a jak portfel i kobieta pozwoli to moze nawet GTA za jakieś 2-3 latka jak dobrze sie wszystko ułozy
Też mam taką cichą nadzieje
Alfamaniak156 napisał/a:
Błagam nie gazuj 2,5 V6 bo mi serce pęknie
Pozdrawiam
no przemyśle sprawę
pozdrawiam
_________________ Kiedyś Lanos 1,4
Teraz Klekot Ar 156 1.9 JTD
www.ti-amo.net.pl psg_2008 <- jak możecie to kliknijcie w reklamy google na górze strony.