nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo...
nie mam zamiaru jej sprzedawac i chce nia pojezdzic kilka lat (zanim uzbieram na nastepna ) wychodze z zalozenia ze jesli cos nawala to trzeba to zrobic solidnie
pozatym kazda alfa jest warta pieniedzy w nia wlozonych
mam ja od grudnia i w sumie stala na warsztacie juz prawie 2 miesiace ale nie zamienilbym jej na inne auto, nie moglbym, zle bym sie czul w innym
czekam na moja alfunie
az znow mnie obejmie swoimi siedzeniami, az znow sie zaswieca kontrolki, az znow bede mogl zobaczyc chromowane obramowania obrotomierza i predkosciomierza, az znow zapale silnik poczekam az sie nagrzeje i wkrece ja na obroty, az rece mi sie spoca w zakretach, podjade pod blok otworze drzwi, przegazuje pare razy zeby uslyszec jak ryczy, zgasze silnik, wyjde i popatrze na nia pare razy
_________________
Ostatnio zmieniony przez gonzo 2008-04-28, 20:29, w całości zmieniany 1 raz
No to rewelka...a kasa...nie wszystko da się przeliczyć na złotówki
racja
jade wczoraj z dziewczyna, oczywiscie musialem jej wytlumaczyc dlaczego tyle to kosztowalo, nie byla zachwycona...
jedziemy jedziemy... a ja banan na gebie coraz wiekszy i wiekszy
ona: i z czego ty sie tak cieszysz...
ja: jak z czego
no i zalozylem ramki z forum jutro porobie pare fotek
gratuluje niuni, podejscie do niej wrecz takie jak moje. siedzac w alfach jestesmy jak male dzieci ktore dostaly nowa zabawke, malo tego nawet drobiazg cieszy a kazde niepowodzenie wzmacnia wiez do samochodu. coz moge zyczyc...powodzenia i szczescia a belli zycze bezawaryjnosci i nieprzemijajacej urody...bija22 i alfa 156 2.5 V6
_________________ bija22 i Alfa156 V6
są powody do mrruczenia
A ja się chyba popłacze bo w zeszłym tygodniu rozwaliłem takie same jak Ty masz 2 felgi Zendera ...ech te polskie drogi, załamać się można.... A tak wogóle to piękne autko - jeszcze malutko kasy w nią wpakowałeś w porownaniu do mnie Oprócz panewek wymieniałem jeszcze wał korbowy i pierścienie na tłokach idt itp - mógłbym jeszcze dużo pisać... Zazdroszczę zderzaków po fl, lotki na klapie oraz końcówki wydechu. Moja dziewczyna też się mocno krzywiła jak się dowiadywała ile kasy pakuję w to autko ale - Alfa przy mnie została a dziewczyny już nie ma
Moja 145 1.4 T.S stoi na warsztacie jakos od konca stycznia. W koncu znalazlem silnik (wyjety z rozbitej 146), przewiozlem 500 km, w tym tygodniu mam montaz, juz sie nie moge doczekac.
Ciśnienie w oponach jeszcze jest ale wewnętrzny rant felgi jest wyłamany w jednym miejscu i czuć bicie na zakrętach ...
szkoda wielka... ten model felgi jest rzadko spotykany, ale moze jakos Ci to nadspawaja czy cos
Alfi napisał/a:
Moja 145 1.4 T.S stoi na warsztacie jakos od konca stycznia. W koncu znalazlem silnik (wyjety z rozbitej 146), przewiozlem 500 km, w tym tygodniu mam montaz, juz sie nie moge doczekac
to sie nazywa cierpliwosc a co sie stalo z tamtym silnikiem wkladasz 1.4 czy moze cos wiekszego
to sie nazywa cierpliwosc a co sie stalo z tamtym silnikiem wkladasz 1.4 czy moze cos wiekszego
Wkladam 1.4, wbrew pozorom ciezko dostac ten silnik w dobrym stanie (typ z plastikowa obudowa) bo byl montowany przez stosunkowo krotki okres czasu. W starym silniku korbowod wyszedl przez blok dolem - reszta jest ok.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum